Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczeń 2016

Zgłoś nadużycie #1731 22 października 2015, 17:42

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33

Madzialenka napisał(a)

hej kobietki.. Dawno mnie tu nie było. Wiele się u mnie dzieje i ostatnio nie mam za bardzo czasu pisać.Cały czas robię wiązanki, w końcu zaczęliśmy remont i do świąt Bożego Narodzenia mam nadzieję że się przeprowadzimy. W między czasie jeszcze przeszłam ostre przeziębienie i leżałam 3 dni w łóżku z gorączka.
Nasmażyłam dzisiaj naleśników bo mnie naszła ochota chyba wyszło mi z 60.. :) Nie wiem kto to będzie jadł . :)

Jak się czujecie? mi jest coraz ciężej zwykłe domowy czynności sprawiają mi wiele trudności i ostatnio kilka razy dziennie robi mi się słabo.

Natalia1985 jak córcia z aparatem? Ja już chodzę ponad półtora roku i już się przyzwyczaiłam. Ale przyznam że początki były ciężkie.
AnnaKatarzyna pościel prześliczna.. wow i już wszystko naszykowane na przyjście maleństwa. A ja dopiero zaczynam szyć.. :( eh...
anencja z tym budyniem mam podobnie. . :) co drugi dzień to musowo muszę zjeść. :)



Dziekuje wszystko dobrze, na poczatku te pierwsze dni to troche pobolewalo, teraz juz jest spokuj nic nie uciska i nic nie boli odpukac :)

Zgłoś nadużycie #1732 22 października 2015, 18:08

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Madzialenka to nie przepracowywuj się za bardzo, stroiki, remont, przeprowadzka...uważaj na siebie :-)
Fobia fajnie że już wyszlas do domku ale naprawdę na siebie uważaj skoro juz jest zagrozenie wczesniejszego porodu, rob tylko to co musisz! Swietnie ze mozesz rodzic w wodzie, moja kolezanka byla zachwycona takim porodem (mając porównanie do naturalnego). W szpitalu w którym ja chce rodzic takiej opcji nie ma :-(
Nie wiem czy będę korzystac z zzo, jeszcze nie wiem jaki to ból. Hihi

Zgłoś nadużycie #1733 22 października 2015, 18:33

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Fobia kurcze czyli kroplowka nie pomogła na dłużej tylko doraźnie ? Lipa. Dobrze ze szyjka mocno trzyma! Oby dotrwać minimum do 32 tc! Oszczędzaj się na tyle na ile się da!
Niezle warunki na tej porodówce o której napisałaś! Świece, muzyka, fajnie!
Natalia gratuluję udanej wizyty! 😀 dobrze ze nie zaraziłas się jelitowka bo to przecież mega zakaźne jest!
Madzialenka może pokażesz fotkę swoich dzieł?


Zgłoś nadużycie #1734 22 października 2015, 19:28

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Hej dziewczyny, u mnie też ostatnio intensywnie. Szkoła rodzenia, pomoc u siostry w opiece nad dziećmi, trochę domowych spraw, i ten czas tak leci, że szok.
Ja do prasowania ciuszków dla Małej nie mogę się zebrać niestety. Coś mnie bardzo mocno odpycha od tego żelazka ;-)
A na święto zmarłych jadę do domu rodzinnego, mam tam 120km, i niestety jest to obowiązkowe święto w mojej rodzinie, gdyż już nie mam swojej mamy, no i na tego 1-ego cała rodzinka się zbiera, co nawet na Boże Narodzenie się nie zdarza. Właśnie kupowałam kwiaty i znicze w tym tygodniu.

Zgłoś nadużycie #1735 22 października 2015, 19:31

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Fobia tak fajnie opisałaś tą porodówkę, że aż się chce rodzić w takich warunkach. Też marzy mi się poród naturalny, bez ZZO, a w wannie to już całkiem super byłoby.

Zgłoś nadużycie #1736 22 października 2015, 20:02

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Milciak ja prasowałam ciuszki na raty bo tak mnie plecy bolały jak stałam przy żelazku że szok.
Ja też już znicze mam kupione, stroik zamówiony bo w przyszłym tygodniu pewnie będzie wszędzie tłum ludzi.

Zgłoś nadużycie #1737 22 października 2015, 21:17

Wiolusia Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 1339 Podziękowania: 532
Hej,

ja tak na szybko, bo jestem dziś padnięta;( wczorajsza noc była i dla mnie i dla Wojtusia ciężka,bo męczy nas katar:/
poprałam dziś ubranka po Wojtusiu,sporo mam typu uniseks,ale też różowe się znalazły,bo moje siostry kupowały na zapas ;) nawet zimowy kombinezon znalazłam różowy,więc praktycznie muszę dokupić po kilka sztuk body z krótkim i z długim rękawem i jakieś sukieneczki :) mam pełno śpioszków,skarpetek, rajtuzek,itp.więc na ubranka w sumie dużo nie wydam ;)

Jutro zajrzę to nadrobię co tam u Was :)

Dobranoc :)


Zgłoś nadużycie #1738 23 października 2015, 9:55

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
witam was kochane.
U mnie niestety nie ma możliwości rodzenia ze znieczuleniem. wiec niestety tylko naturalnie mnie czeka.. :( eh! Boje się już jak cholera..
oj ale mi sie dzisiaj dobrze spało. :) Już dawno nie udało mi się spać do 9.. :)
anencja to kilka moich wymysłów (jak ja to mówię) Jak zrobię więcej zdj to wstawie.. :)




Zgłoś nadużycie #1739 23 października 2015, 10:39

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Hej
u mnie wczoraj troche sie przejaśniło ładnie było, a dziś co? Znowu pada wieje i zimno :/
Ale musze sie pochwalić w końcu wziełam sie za robote jeśli chodzi o rzeczy dla dziecka :) Przytargałam do domu ciuszki posegregowałam co chce czego nie, troche z syna rzeczy wziełam jakieś sweterki itp co dla dziewczynki też sie nadają i powiem Wam ze mam tego tyle że część wrzuciłam do wora na wydanie. Posegregowałam też rzeczy syna takie małe i wystawiłam ogłoszenie nazbierało mi sie aż 5 worów dziś jakaś babka ma przyjść po to wzamian za paczkę pampersów. No i uprałam te ciuszki, powiesiłam na dwór a tu co? Pada... Świetnie.... A mam jeszcze ze 3 pralki do uprania. Potem prasowanie... więc troche roboty jeszcze mnie czeka. Muszę też znaleść taki komin na zimę zamiast szalika, mam po synku ale teraz znaleść w tych gratach to będzie wyczyn, czapkę rękawice i kombinezon odnalazłam na szczeście. No i zamówiłam z apteki internetowej podpaski, gacie , płyn do płukania miejsc intymnych, i te grube podpadki bella posłużą mi jako wkładki laktacyjne, bo te oryginalne raz że ceny z kosmosu to dwa pamiętam jak przy synu one nie dawały rady przy mojej produkcji pokarmu. W sumie zapłaciłam 30 zł tylko za wzsystko. A kupiłam jeszcze smoczek :)


Zgłoś nadużycie #1740 23 października 2015, 10:48

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
A przed wczoraj nie zła afera była u mnie :) pisałam Wam o tym foteliku samochodowym, mój maż miał mi go oddać, miał przyjechać z nim w czwartek, w środę dostaje sms od teściowej gdzie ma go przywieść. Ja tam jej nie odpisuje neich spada. Leżę sobie w łóżku ktoś do drzwi puka było już po 20, moja matka otwiera a tam moja teściowa ze swoim menem. Chwile gadali, potem ja pytam czego ona chciała, no i mama do mnei że fotelik przwiozła i coś tam pieprzyła. A ja że no na pewno o fotelik jej nie chodziło, była to wymówka na pewno coś innego chciała. No i ogólnie śmiech na sali, takie pieprzyła bzdury, jaki to mój mąż biedny nie jest że ja jestem taka okropna, a mój maż ma im tak nakłamane że to w głowie sie nie mieści.... Mojej matce wisi 1400zł i on powiedział rodzince swojej że on mi to dał a ja to wydałam. A jeszcze meisiąc temu do moejj matki mówił że nie odda jej pieniędzy bo ja mu rzekomo zakazuje kontaktów z synem :) Ostatnio jak przywiózł mi moje rzeczy to musiał postawić je na ulicy bo wejście do ogrodu było zastawione śmietnikami żeby on nie mogł wejść.... Moja matka jak to usłyszała to mało nie padła na twarz.... A ja mówie no widzisz jaki to bajkopisarz mówiłam Ci a teraz sama widzisz że ta rodzina jest nawiedzona :) Tak żałosnego człowieka to ja nawet w filmach nie widziałam, co on ma za jazdy to głowa mała. No i teraz najlepsze, wysłał mi alimenty 400zł przekazem pocztowym :) Czyli babcia na pewno to wysłała :D Ciekawe ile babcia będzie płacić alimenty za niego :) Śmiech na sali. A mamusia go tłumaczyła że tak późno zapłacił bo... I tu ja przerwałam matce i mówie czekaj zgadne- ktoś w pracy mu nie zapłacił znowu go oszukali. A ona że tak :D Boże ja przez 4 lata co miesiąc słyszałam tą samą gadkę :D Jak ja sie ciesze że ja już z tym człowiekiem nie ejstem to moja najlepsza decyzja w życiu. Ja teraz dopiero widze jak on ma niepokolei w głowie :)


Zgłoś nadużycie #1741 23 października 2015, 11:04

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Fobia napisał(a)

Hej dziewczyny.
Żyje i jestem już w domu od wtorku :) nie pisałam bo w szpitalu był mega kiepski zasieg neta i ciagle mi cieło strone.
Czuje sie oststnio fatalnie brzuch niemal ciągle napięty, a mały się jak na złośc ciągle wierci. mam przymus ciagłego leżenia, a wiadomo że majac juz jedno dziecko w domu tego sie zrobic nie da ;/
co do szpitala i moich wynikow to sprawa wygląda tak że wszystkie wyniki są ok tylko szyjke mam skrucona o 1/3 ale jeszcze jak to stwierdził lekarz ' trzyma dobrze' :) rozwarcie na opuszek palca i bardzo napięta macice. w szpitalu dostawalam kroplowki i macica sie troche rozluźniała a w domu mimo magnezu 4x dziennie i nospie napięcie jest niemal ciagle. dostałam tez zastrzyki sterydowe na rozwinięcie płucek małego w razie gdyby sie za wczesniej urodzil.
pozatym pozwiedziałoam porodowke i jestem pod wrażeniem ( bede teraodzic w innym szpitalu niż córkę). Zdecydowałam sie też na poród w wannie, maja też prysznic gdzie mozna skakac na piłce i oczywiscie gaz :D :D przygaszaja swiatło, zapalają swiece i w tle muzyka relaksacyjna :) oczywiscie nieodplatnie moze mi towazyszyc maz i nie tylko bo moger zabrac kogo zechce :)
ZZO tez jes dostepne ale ja bede probowala bez bo to juz wyklucza porod w wodzie.
Warunkki są na tyle dobre że lezac calkiem niedaleko sali porodowej nie słyszałam ani jednego krzyku rodzacej :)


wow co to za szpital jak z bajki :D U mnie w szpitalu do dyspozycji był tylko prysznic, a na porodówce był taki wrzask że zastanawiam się jak Ci lekarze tam wytrzymują po tyle godzin codzinenie... Ale Ci zazdroszczę też bym chciała mieć takie królewskie warunki :)
Dobrze, że jesteś w domu już .Lepiej leżakować tu niż w szpitalu, mam nadzieje że wytrzymasz chociaż do 37tygodnia! :)

Madzialenka napisał(a)

hej kobietki.. Dawno mnie tu nie było. Wiele się u mnie dzieje i ostatnio nie mam za bardzo czasu pisać.Cały czas robię wiązanki, w końcu zaczęliśmy remont i do świąt Bożego Narodzenia mam nadzieję że się przeprowadzimy. W między czasie jeszcze przeszłam ostre przeziębienie i leżałam 3 dni w łóżku z gorączka.
Nasmażyłam dzisiaj naleśników bo mnie naszła ochota chyba wyszło mi z 60.. :) Nie wiem kto to będzie jadł . :)
Jak się czujecie? mi jest coraz ciężej zwykłe domowy czynności sprawiają mi wiele trudności i ostatnio kilka razy dziennie robi mi się słabo.
Natalia1985 jak córcia z aparatem? Ja już chodzę ponad półtora roku i już się przyzwyczaiłam. Ale przyznam że początki były ciężkie.
AnnaKatarzyna pościel prześliczna.. wow i już wszystko naszykowane na przyjście maleństwa. A ja dopiero zaczynam szyć.. :( eh...
anencja z tym budyniem mam podobnie. . :) co drugi dzień to musowo muszę zjeść. :)


wow ale naleśnikó chyba z kilograma mąki zrobiłaś? :D
współczuję przeziębienia, my też zasmarkani byliśmy z synem ale na szczeście łagodnie przechodzimy katarki i szybko przeszło
A gdzie sie przeprowadzacie? :)

Natalia1985 napisał(a)

Dziewczyny bedziecie sie decydowac na zzo?


Nie ja nie chcę. Przy synu miałam i fakt w 2 fazie porodu pomogło bo odpoczęłam od bolących skurczy. Ale w 3 najgorszej fazie porodu znieczulenie nagle uleciało ja czułam wszystko, a ZZo opóźnia poród , a ja chce urodzić szybko i w miare bezboleśnie :P Tak samo nie chcę już sztucznej oksytocytyny, przyśpiesza poród to fakt, ale jest on bardziej bolesny.

Natalia1985 napisał(a)

Hejka
U mnie pogoda deszczowa juz od kilku dni. Jak ten czas leci no masakra jakas..
Ja dzis po wizycie :) puki co wszystko wyglada bardzo dobrze, szyjka zamknieta, wody plodowe w normie, malenstwo odwrocone glowka do dolu, wszystkie parametry w normie, corcia wazy 1100g i 38cm.
Podlaczyli mnie pod KTG wykryl jeden skurcz, ktorego nie poczulam , gin powiedzial ze to normalne bo macica przygotowywuje sie do porodu, alez sie przerazilam mowie wam!! Przepisal mi magnez 1x dziennie na twardniejacy brzuszek, a gdyby cos sie dzialo to mam sie odezwac.
Poza tym to corka miala jelitówke i dopiero dzis do szkoly poszla jakas epidemia ponoc panuje..ehhh
Milego dnia dziewczynki ;)


super że po usg wszystko jest ok :) Czasami są skurcze a ich nie czuć. Nie raz też sie orientuje przypadkiem że brzuch mam jak kamień a nic nie czuje. współczuje jelitówki ja miałam raz w życiu i nigdy więcej :(

Marin napisał(a)

Anencja to ty masz troszkę dalej niż ja, ale jak masz planowaną cesarkę to spokojnie możesz czekać. Oby nic się wcześniej nie zaczęło.
Jedziemy "poznać" drogę ale wiem że jest możliwość zwiedzenia oddziału. Może przy okazji obejrzymy, chociaż nie wiem czy chcę. Zacznę jeszcze bardziej się stresować jak zobaczę te wszystkie sprzęty, chodzące krzyczące mamusie. Bojam się coraz bardziej :-(
Natalia wspaniale, że z maleństwem wszystko ok. Ja biorę magnez od m-ca bo miałam straszne skurcze łydek i może przez to mi brzuch nie twardnieje i nie odczuwam tak skurczów.
Faktycznie Fobia nic się nie odzywa a miała mieć dostęp do neta w szpitalu :-(
Biorę się za szukanie wózka bo może w okolicach szpitala coś znajdę. Załatwilibyśmy dwie sprawy za jednym razem :-)


ja też mam straszne skurcze nóg najgorzej wieczorem. Nie mogę sie przeciągać bo zaraz mnie łapie :/

anencja napisał(a)

Marin skurcze przepowiadające nie muszą się jeszcze pojawiać. Mogą ale nie muszą. Ciesz się ze masz spokój bo one są bardzo bardo stresujące 😊szczególnie w nadmiarze.
A szpital będziecie oglądać z zewnątrz 😊czy są opcje zwiedzania wnętrza dla przyszlych rodzących? 30 km to nie tak dużo.  Dotrzesz na pewno! W szkole rodzenia do której chodziłam z Laura w ciąży położna mówiła ze 1. Poród rozwija się wolno ☺ Ale ja tego nie doświadczyłam wiec się nie wypowiem z praktyki. Ja mam 100km do mojego szpitala i nawet nie chce myśleć co będzie jak się coś nagle i szybko zacznie przed zaplanowanym  terminem cc.  W pierwszej ciąży tez miałam ten stres ale dotrwalam bez problemu i na spokojnie odbylo sie wszytsko zgodnie z planem. Mam nadzieje ze  i teraz tak się uda. 
Oj ja też ostatnio zjadam się grejfrutami. I budyniem śmietankowym 😆
A co do jedzenia to mam ostatnio tak, że mam wielka ochotę na coś, gotuje, jem juz ze średnim smakiem, a potem najczęściej stoi mi na żołądku. 😕
Ciekawe co u Fobii, czy jeczcze ja trzymają w szpitalu...


co do szpitala ja mam dylemat właśnie... Jeden mam pod nosem ale jakoś nie chcę tam rodzić choć opinie są dobre... Myśle nad dwoma w tym co rodziłam syna i nad innym jest nie co dalej.... Sama nie wiem co wybrać musze w końcu podjąć jakąś decyzje

anencja napisał(a)

Madzik jak tak to faktycznie lepiej olać cała te rodzinkę.
Marin ale miks obiadowy ☺☺
ja dziś zrobiłam zupe jarzynowa z dużą ilością kalafiora i koperkiem ☺
AnnaKatarzyna mi też tygodnie bardzo szybko teraz lecą. Dopiero był poniedziałek a już zaraz weekend. Co do przygotowań do przyjścia maluszka to u mnie utknely póki co na nieskreconej jeszcze komodzie. Mam już gotowe łóżeczko, ubranka wyprane, wyprasowane i cala wyprawke kupiona. Musze juz cisnąc konkretnie męża o ten mebel. 😑
U mnie też ostatnio skurcze się wyciszyly. Łapie mnie góra 10 razy przez cały dzień, a bywało juz ze 10 razy na godzinę.
Wyjeżdżacie gdzieś na 1.11? My jedziemy juz w czwartek do Szczecina do mojej mamy na grób mojego taty (zmarł 1.5 roku temu). I chcemy to połączyć z wyskokiem nad morze na dwa dni. Ale wszystko zależy od tego jak będę się czuła za tydzień. POki co jest ok ale to się może zmienić w ciągu 1 dnia, a to jednak wyjazd dość daleki.


Anencja mi tydzień leci jak jeden dzień, tyle mam zajęć i spraw na głowie że nie nadążam czasami już. Co do skurczy mnie ostatnio częściej łapią i są mocniejsze ale nie bolesne... Ale chyba czym bliżej końca to normlane. Dziś obudziłąm sie o 3 na siku ale wstać mi sie nie chciało, i złapał mnie skurcz to zaciskałam nogi bo już myślałam że popuszczę....

 

Madzialenka napisał(a)

witam was kochane.
U mnie niestety nie ma możliwości rodzenia ze znieczuleniem. wiec niestety tylko naturalnie mnie czeka.. :( eh! Boje się już jak cholera.. 
oj ale mi sie dzisiaj dobrze spało. :) Już dawno nie udało mi się spać do 9.. :)  
anencja to kilka moich wymysłów (jak ja to mówię) Jak zrobię więcej zdj to wstawie.. :)


ale zazdroszczę tego spania do 9 ja codziennie wstaje 6,40 a w weekend syn też nie daje mi pospać dłużej :) Ja ostatnio mam kłopoty ze snem, ciężko mi zasnąć i budzę sie co chwila :/
Dlaczego w Twoim szpitalu nie ma ZZO? Z tego co weim każdej kobiecie to przysługuje odpłatnie. Czasami trzeba sie upomnieć bo w szpitalach się oszczędza wiesz jak to jest....
A wiązanki przepiękne masz talent :)


Zgłoś nadużycie #1742 23 października 2015, 11:33

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Hej Mamusie!
Wiolusia mnie juz drugi tydzien meczy katar i chyba nie przejdzie :-( Biorę krople Prenalen, chociaz trochę odtykają nos i w nocy szczególnie pomagaja oddychać :-)
Madzialenka przepiękne te twoje cudeńka. Czekamy na kolejne zdjęcia. Ja jestem antytalent pod takim względem więc zawsze podziwiam jak ludzie robią coś takiego :-)
Madzik super ze zmieniasz nastawienie i juz sie tak nie zamartwiasz :-) Fajnie ze wymieniasz ciuszki za pampki. A magnezu na skurcze lydek nie bierzesz? Mi naprawdę pomaga :-)
Dzis na obiad klopsiki w sosie pomidorowym dla mojego N, bo ja mam jeszcze kopytka i mogłabym jeść je przez tydzień.
Ekipa konczy nareszcie tynkowac wiec od przyszlego tygodnia juz nie bede musiała się zrywac na budzik :-)
Pochwale sie wózkiem jaki wybrałam i raczej za takim bede sie rozgladac. Na Youtube prezentuje się swietnie. Moj N mówi ze moze jeszcze za szybko na wozek, żebyśmy jeszcze poczekali ale cos w tym stylu bede szukac jak konkretnie tego modelu pozniej nie znajdę.

Zgłoś nadużycie #1743 23 października 2015, 11:40

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
madziak90.. nie stresuj się tym kto płaci te alimenty. Tak wychowała syna to teraz ma. Niech płaci! Przecież to nie z Twojego portfela.. Ważne że dostajesz.
No prawie kilogram mąki mi poszedł i litr mleka... Jeszcze dzisiaj będziemy jeść te naleśniki.
A do przeprowadzki to moi rodzice nam udostępnili cały dół mieszkania więc będziemy mieć swoja łazienkę, pokój osobne wejście i kuchnie zrobimy już po ślubie.( bo narazie musi być tam wolne pomieszczenie na rzeczy na nasz ślub.. napoje,alkohol itd.. )
No w ogóle u mnie ten szpital jest dziwny.. niby nie maja tylu anestezjologów.. masakra jakaś! Mam nadzieje że może od nowego roku się to zmieni zanim ja będę rodziła. :)




Zgłoś nadużycie #1744 23 października 2015, 11:43

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzialenka piekne te Twoje stroiki! ☺


Zgłoś nadużycie #1745 23 października 2015, 11:44

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Madzialenka kiedy ślub? :-) Nic się nie chwaliłaś wcześniej, albo ja przeoczyłam :-)

Zgłoś nadużycie #1746 23 października 2015, 12:01

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Marin super wózek. To całe nadwozie chyba się obraca bez zdejmowania co? Milciak tez tego typu wozka szuka ☺tak mi sie wydaje. Ja uważam że wcale nie jest za wcześnie na zakup. Zwłaszcza że będziesz polować na używany a to różnie moze się trafić. Jak coś będzie godnego uwagi to kupuj!

Madzik dobrze ze nabrałas dystansu do całej tej sytuacji! Tak trzymaj kochana. A 400 zł piechotą nie chodzi więc nieważne kto wpłacił. Zwłaszcza że juz byłaś przekonana ze w tym mcu nic Ci nie przeleje. Fajny pomysł z wymianą ubranek na pampy😁

Madzialenka kiedy ślub? Wesele? ☺pochwal się!

Ja dziś wybieram się po południu z rodzinka kupić fotelik samochodowy dla Laury. Akurat trafilam ze w sklepie gdzie ostatnio kupowalam wózek, w ten weekend mają promocje na foteliki 15-20% taniej. Także zamierzamy skorzystać bo to i tak spory wydatek, fotel na isofixie to ok.700 zł 😐 tyle ze ten to już będzie na kilka lat.
Po drodze zamierzam odwiedzic moja położna i podpisać jej deklaracje do opieki bo juz ja odkładam od 1.5 mca. A po powrocie do znajomych i ich corek w odwiedziny, bo laura wierci mi dziure w brzuchu kiedy zobaczy swoje ulubione koleżanki ☺

Chyba padnę dziś ze zmęczenia. Albo urodze 😡 także póki co leże i zbieram siły ☺


Zgłoś nadużycie #1747 23 października 2015, 12:02

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Marin napisał(a)

Hej Mamusie!
Wiolusia mnie juz drugi tydzien meczy katar i chyba nie przejdzie :-( Biorę krople Prenalen, chociaz trochę odtykają nos i w nocy szczególnie pomagaja oddychać :-)
Madzialenka przepiękne te twoje cudeńka. Czekamy na kolejne zdjęcia. Ja jestem antytalent pod takim względem więc zawsze podziwiam jak ludzie robią coś takiego :-)
Madzik super ze zmieniasz nastawienie i juz sie tak nie zamartwiasz :-) Fajnie ze wymieniasz ciuszki za pampki. A magnezu na skurcze lydek nie bierzesz? Mi naprawdę pomaga :-)
Dzis na obiad klopsiki w sosie pomidorowym dla mojego N, bo ja mam jeszcze kopytka i mogłabym jeść je przez tydzień.
Ekipa konczy nareszcie tynkowac wiec od przyszlego tygodnia juz nie bede musiała się zrywac na budzik :-)
Pochwale sie wózkiem jaki wybrałam i raczej za takim bede sie rozgladac. Na Youtube prezentuje się swietnie. Moj N mówi ze moze jeszcze za szybko na wozek, żebyśmy jeszcze poczekali ale cos w tym stylu bede szukac jak konkretnie tego modelu pozniej nie znajdę.


o bardzo ładny wózek :) choć nie wiem czemu kojarzy mi się z łódką :P Ale super bardzo elegancki :)
Mniam takie klopsiki też bym zjadła :)
magnezu nie biorę, niestety muszę mega oszczędzać więc nie mogę sobie an razie na to pozwolić , jakoś muszę przeżyć te skurcze
 

Madzialenka napisał(a)

madziak90.. nie stresuj się tym kto płaci te alimenty. Tak wychowała syna to teraz ma. Niech płaci! Przecież to nie z Twojego portfela.. Ważne że dostajesz. 
No prawie kilogram mąki mi poszedł i litr mleka... Jeszcze dzisiaj będziemy jeść te naleśniki. 
A do przeprowadzki to moi rodzice nam udostępnili cały dół mieszkania więc będziemy mieć swoja łazienkę, pokój osobne wejście i kuchnie zrobimy już po ślubie.( bo narazie musi być tam wolne pomieszczenie na rzeczy na nasz ślub.. napoje,alkohol itd.. )
No w ogóle u mnie ten szpital jest dziwny.. niby nie maja tylu anestezjologów.. masakra jakaś! Mam nadzieje że może od nowego roku się to zmieni zanim ja będę rodziła. :)


no rzeczywiście dziwne, ale ja myślę, że może szpital to ukrywa że ma coś "za darmo" i tak sobie oszczędzają....
Super że będziecie mieć swoje mieszkanie, zawsze to lepiej jak z rodzicami za ścianą :)
A kiedy ślub? :)
a wiesz niech płąci alimenty ale jak ja mam je dostawać tak jak teraz zamiast 10 to 20-któregoś tam (bo nadal jeszcze nie dosżły) to ja dziękuję... Już wolałabym z funduszu dostawać i wiem że 10-tego będę mieć tyle i tyle a nie, co miesiąc wojny prowadzić o to samo


Zgłoś nadużycie #1748 23 października 2015, 12:09

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
dziewczynki dziękuję bardzo, lobię takie rzeczy no i to moja praca .. :) uspokaja mnie to.. :)
Marin wózeczek rewelacyjny, strasznie mi się podobają takie modele ale są strasznie drogie i niestety teraz mamy tyle wydatków że kupiliśmy używany wózek.
Kochane na skurcze łydek moja przyjacióła używała płyn do masażu. (próbowała wszystkiego i tylko to jej pomagało.) dołączam zdj
Mój ślub... eh.. 25 czerwca.. ale ostatnio to poszedł w zapomnienie. Tyle jest tych rzeczy z związanych z przyjściem na świat naszej księżniczki.




Zgłoś nadużycie #1749 23 października 2015, 12:11

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

anencja napisał(a)

Marin super wózek. To całe nadwozie chyba się obraca bez zdejmowania co? Milciak tez tego typu wozka szuka ☺tak mi sie wydaje. Ja uważam że wcale nie jest za wcześnie na zakup. Zwłaszcza że będziesz polować na używany a to różnie moze się trafić. Jak coś będzie godnego uwagi to kupuj!

Madzik dobrze ze nabrałas dystansu do całej tej sytuacji! Tak trzymaj kochana. A 400 zł piechotą nie chodzi więc nieważne kto wpłacił. Zwłaszcza że juz byłaś przekonana ze w tym mcu nic Ci nie przeleje. Fajny pomysł z wymianą ubranek na pampy😁

Madzialenka kiedy ślub? Wesele? ☺pochwal się!

Ja dziś wybieram się po południu z rodzinka kupić fotelik samochodowy dla Laury. Akurat trafilam ze w sklepie gdzie ostatnio kupowalam wózek, w ten weekend mają promocje na foteliki 15-20% taniej. Także zamierzamy skorzystać bo to i tak spory wydatek, fotel na isofixie to ok.700 zł 😐 tyle ze ten to już będzie na kilka lat.
Po drodze zamierzam odwiedzic moja położna i podpisać jej deklaracje do opieki bo juz ja odkładam od 1.5 mca. A po powrocie do znajomych i ich corek w odwiedziny, bo laura wierci mi dziure w brzuchu kiedy zobaczy swoje ulubione koleżanki ☺

Chyba padnę dziś ze zmęczenia. Albo urodze 😡 także póki co leże i zbieram siły ☺


o jej rzeczywiście drogie te foteliki masakra te artykuły dziecięce to ceny z kosmosu mają. Ja tego fotelika samochodowego używać na razie i tak nie będę, ale kto wie co będzie za pare miesięcy , może akurat będę jechać w jakąś podróż to akurat sie przyda. Taką podstawkę dla starszego dziecka też mam jeszcze po moim rodzeństwie, i takie całkiem malutkie nosidełko dla noworodka też posiadam, więc w razie co mogę jechać z kimś autem i z dzieciakami :)


Zgłoś nadużycie #1750 23 października 2015, 12:13

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Madzialenka napisał(a)

dziewczynki dziękuję bardzo, lobię takie rzeczy no i to moja praca .. :) uspokaja mnie to.. :)
Marin wózeczek rewelacyjny, strasznie mi się podobają takie modele ale są strasznie drogie i niestety teraz mamy tyle wydatków że kupiliśmy używany wózek.
Kochane na skurcze łydek moja przyjacióła używała płyn do masażu. (próbowała wszystkiego i tylko to jej pomagało.) dołączam zdj
Mój ślub... eh.. 25 czerwca.. ale ostatnio to poszedł w zapomnienie. Tyle jest tych rzeczy z związanych z przyjściem na świat naszej księżniczki.


ooo a co to za płyn jakiś ziołowy?
Madzialenka ja też będę mieć używany wózek :)
o to do ślubu jeszcze troszkę, a to kościelny ze tak długi termin oczekiwania? Ja w ciązy brałam ślub, i było tak sobie, bez brzuszka myślę że bedzie Ci łatwiej :)