Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczeń 2016

Zgłoś nadużycie #1711 21 października 2015, 9:57

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Hej dziewczyny
u mnie dalej pogoda do kitu, jeszcze coś u nas z pralką sie stało, nie działa, a dziś chciałam ciuszki prać, wiecznie coś :/
U mnie dziś koszmarna noc. Nie wiem co było ale pół nocy spać nie mogłam. Tak mnei skóra swędziała , nie mogłam sie ułożyć ani na lewo ani na prawo, bo jakby pchły mnie oblazły a co dopiero kremowałam brzuch i uda bo na tych partiach odczuwam tak silne ściąganie. W końccu zasnęłam to budziłam sie co godzine, młody ciągle coś wrzeszczał przez sen, ja aż 3 razy na siku wstawałam gdzie zawsze idę tylko raz. Do przedszkola rano wstałam jak zombie, i wszystko mnei denerwuje teraz bo jestem nie wyspana. Ide zaraz do sądu i komornika, zobaczymy co tam słychać nowego


Zgłoś nadużycie #1712 21 października 2015, 10:24

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik o kurcze wspolczuje kiepskiej nocy! Po takim niewyspaniu to cały dzień już raczej zrypany 😕
O matko chyba bym szalu dostała jakby mi mała takie szopki na ulicy wyczyniala!

AnnaKatarzyna mam nadzieje ze z brzuchem ok po tym wnoszeniu? Ile mała waży? I tak podziwiam Twoja Hania ze chce wchodzić na 4 piętro.


Zgłoś nadużycie #1713 21 października 2015, 10:47

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Madzik mam nadzieje ze dowiesz sie dzis czegos nowego w sadzie i beda postepy w Twojej sprawie.
Anencja Hania wazy 11 kg a wiec klopsem niw jest, ale obie w grubych kurtkach jak te balwanki wchodzilysmy a chciala zeby dziecko troche zlapalo swiezego powietrza.




Zgłoś nadużycie #1714 21 października 2015, 12:27

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
no niestety byłam w sądzie i u komornika ale jak było tak ejst czyli nic. Eh. No trudno, pójdę do komornika w poniedziałek będę zawracać mu tyłek tak długo dopuki nie zamknie sprawy, to chociaż z funduszu dostane jakąś kase.... Bo na tego idiote już nie liczę. A i tak mu nic nie zabiorą bo nic nie ma a pracuje bez umowy więc mają związane ręce. Jutro rzekomo ma mi oddać mój fotelik samochodowy, jak postraszyłam go że pójde do jego babci i ona mio alimenty zapłaci to on w szał wpada. Pewnie jego rodzinka nic nei wie że nie płąci, w końcu on tam zgrywa wielką ofiare losu :) Teraz pije kawe i wcinam czekoladę. Ostatnio mam straszne parcie na słodycze mogłabym jeść non stop ale powstrzymuje sie już.


Zgłoś nadużycie #1715 21 października 2015, 12:51

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik a Ty miałaś dobry kontakt z rodziną męża? Jesli tak to może faktycznie idź do nich i powiedz jaka jest sytuacja. Niekoniecznie po kasę ale żeby ich uświadomić. Moze jakos wplyna na niego. W kontaktach z byłym i tak chyba nie masz już niż do stracenia bo gorsze juz raczej nie mogą być.

Ja ostatnio zjadam się budyniem. Tak jak przez kilka dobrych lat juz nie jadłam tak ostatnio naszła mnie ochota i rozsmakowalam się ☺

AnnaKatarzyna tez jestem za tym żeby wychodzić z dzieckiem nawet w gorsza pogodę.


Zgłoś nadużycie #1716 21 października 2015, 13:14

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

anencja napisał(a)

Madzik a Ty miałaś dobry kontakt z rodziną męża? Jesli tak to może faktycznie idź do nich i powiedz jaka jest sytuacja. Niekoniecznie po kasę ale żeby ich uświadomić. Moze jakos wplyna na niego. W kontaktach z byłym i tak chyba nie masz już niż do stracenia bo gorsze juz raczej nie mogą być.

Ja ostatnio zjadam się budyniem. Tak jak przez kilka dobrych lat juz nie jadłam tak ostatnio naszła mnie ochota i rozsmakowalam się ☺

AnnaKatarzyna tez jestem za tym żeby wychodzić z dzieckiem nawet w gorsza pogodę.


Hmm no kontakt miałam taki normlany ani nie jakiś mega rewelacyjny ani nie zły. Byłam u nich w maju to nei chcieli mnei wpuścić do domu nawet. W końcu troche z nimi porozmawiałam ale cóż. Mój mężuś jest świetnym aktorem takie historyjki im posprzedawał na mój temat oczywiście wszystko wymyślone wyolbrzymione podkoloryzowane, że wyszłam na jakiegoś kata. Mój maż umie świetnie zgrywać ofiarę, ogólnie to on teraz jest weilce pokrzywdzony a nie ja :) Nie mam zamiaru więcej tam chodzić, tym bardziej że on sie ciągle stara żeby mnie nienawidzili jeszcze bardziej po to żebyśmy nei mieli ze sobą kontaktu- boi się że wyjdzie coś na jaw :) Tylko że oni w moje słowa nie wierzą, oni są "bardzo porządną rodziną" i co złego to nie oni, zawsze inni są winni. No cóż nie moja to sprawa. Mogłabym iść jeszcze do jego ojca (bo jego rodzice są po rozwodzie też wiele lat), ale domyślam sie że tam też ma na mnie angadane ostro. Może sie myle może nie, ale nie chce już sobie psuć nerwów. Za dużo mnei to wszystko kosztowało. Ja i tak wiem że do niego kiedyś karma wróci i role sie odwrócą i to ja będę u góry on na dnie , bo sam już do tego dąży :) Niech sobie robi co chce, po dobroci nei chciał będziemy w sądzie dyskutować, i komornik sie nim zajmie. Ja nei chce mieć z nimi już nic do czynienia, chce tylko wreszcie święty spokój nic więcej


Zgłoś nadużycie #1717 21 października 2015, 15:41

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
AnnaKatarzyna współczuję wchodzenia z córcią na rękach na 4 piętro, moi rodzice mieszkają też na 4 piętrze i sama jak do nich wchodzę to jestem zasapana jakbym na 10 wchodziła :-)
Madzik strasznie mi przykro że nie mozesz liczyć na rodzinę męża i że on potrafi tak manipulować. Tak jak mówisz, kiedyś przyjdzie taki czas ze wszystko odwróci się przeciwko niemu.
Ja dziś też nie spałam od 4 rano bo maluch szalał jak szalony, objadłam się zupą fasolową i naleśnikami i zaraz chyba pęknę. Jutro mam w planach robić kopytka :-)

Zgłoś nadużycie #1718 22 października 2015, 8:17

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Spokoj tu u nas.
Za oknem dalej szaro, dni juz krotsze i tydzien szybko mija.
Wczoraj mialam troche skurczy, ale nie byly wyjatkowo bolesne, przepowiadajace.
Ogolnie to nie mam co ze soba w domu zrobic. Wszystko posprzatane, rzeczy na przyjscie malej przygotowane, tylko moja torbe musze dopakowac. A najgorzej z obiadami, na nic nie mam smaka, tylko zupy bym jadla. Dzis robie pieczone roladki schabowe ale i tak wiem ze jak juz bede miala je gotowe na talerzu to nie zjem ich ze smakiem...
Gdyby nie Hania to pewnie tylko bym spala albo czytala ksiazki a dzieki niej mam motywacje aby wstac, pobawic sie, zrobic obiad.




Zgłoś nadużycie #1719 22 października 2015, 9:23

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik jak tak to faktycznie lepiej olać cała te rodzinkę.
Marin ale miks obiadowy ☺☺
ja dziś zrobiłam zupe jarzynowa z dużą ilością kalafiora i koperkiem ☺
AnnaKatarzyna mi też tygodnie bardzo szybko teraz lecą. Dopiero był poniedziałek a już zaraz weekend. Co do przygotowań do przyjścia maluszka to u mnie utknely póki co na nieskreconej jeszcze komodzie. Mam już gotowe łóżeczko, ubranka wyprane, wyprasowane i cala wyprawke kupiona. Musze juz cisnąc konkretnie męża o ten mebel. 😑
U mnie też ostatnio skurcze się wyciszyly. Łapie mnie góra 10 razy przez cały dzień, a bywało juz ze 10 razy na godzinę.
Wyjeżdżacie gdzieś na 1.11? My jedziemy juz w czwartek do Szczecina do mojej mamy na grób mojego taty (zmarł 1.5 roku temu). I chcemy to połączyć z wyskokiem nad morze na dwa dni. Ale wszystko zależy od tego jak będę się czuła za tydzień. POki co jest ok ale to się może zmienić w ciągu 1 dnia, a to jednak wyjazd dość daleki.


Zgłoś nadużycie #1720 22 października 2015, 9:47

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Anencja u nas wszystkie rodzinne groby w miescie w ktorym mieszkamy. Ale w tym roku uzgodnilismy ze maz wszedzie pojedzie, nie bedziemy malej zabierac i mnie z brzuchem, ciezko byloby to wszystko zorganizowac.
Ciekawe jaka bedzie pogoda.




Zgłoś nadużycie #1721 22 października 2015, 12:41

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Hej
U mnie dziś w miarę ładna pogoda i nawet gdzieś słoneczko się przedziera przez chmury.
Troszkę posprzątałam i zrobiłam kopytka, zaraz chyba je zjem bo już mam smaka.
AnnaKatarzyna je wręcz przeciwnie, jadłabym non stop i ogólnie wszystko mi smakuje. Co dziwne, nigdy nie lubiłam grejpfrutów a teraz się nimi zajadam :-)
Dziewczyny ja nie mam jeszcze zadnych skurczów, czy to normalne? Rano kilka razy jak się obracałam na łóżku to mnie tak szarpnęło al to było dosłownie klika razy przez całą ciążę.
My też mamy wszystkie groby na miejscu więc jak tylko będzie ładna pogoda to na pewno pójdziemy na spacerek, a szczególnie wieczorem uwielbiam chodzić po cmentarzu jak tyle zniczy sie swieci.
W niedzielę planujemy jechać zobaczyć szpital w którym będę rodzić (jak zdążę dojechać :-) ), mamy około 30km więc w zimie może byc różnie.
Ja już też mam poprane i poprasowane ciuszki, większość rzeczy już kupionych i tylko została torba do dopakowania. Wydaje mi się że coraz szybciej ten czas leci, tym bardziej że tak naprawdę nie wiadomo kiedy się zaczniemy rozpakowywać :-)

Zgłoś nadużycie #1722 22 października 2015, 12:47

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Marin skurcze przepowiadające nie muszą się jeszcze pojawiać. Mogą ale nie muszą. Ciesz się ze masz spokój bo one są bardzo bardo stresujące 😊szczególnie w nadmiarze.
A szpital będziecie oglądać z zewnątrz 😊czy są opcje zwiedzania wnętrza dla przyszlych rodzących? 30 km to nie tak dużo.  Dotrzesz na pewno! W szkole rodzenia do której chodziłam z Laura w ciąży położna mówiła ze 1. Poród rozwija się wolno ☺ Ale ja tego nie doświadczyłam wiec się nie wypowiem z praktyki. Ja mam 100km do mojego szpitala i nawet nie chce myśleć co będzie jak się coś nagle i szybko zacznie przed zaplanowanym  terminem cc.  W pierwszej ciąży tez miałam ten stres ale dotrwalam bez problemu i na spokojnie odbylo sie wszytsko zgodnie z planem. Mam nadzieje ze  i teraz tak się uda. 
Oj ja też ostatnio zjadam się grejfrutami. I budyniem śmietankowym 😆
A co do jedzenia to mam ostatnio tak, że mam wielka ochotę na coś, gotuje, jem juz ze średnim smakiem, a potem najczęściej stoi mi na żołądku. 😕
Ciekawe co u Fobii, czy jeczcze ja trzymają w szpitalu...


Zgłoś nadużycie #1723 22 października 2015, 13:06

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
.


Zgłoś nadużycie #1724 22 października 2015, 13:40

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Wlasnie tez sie zastanawialam co z Fobia.




Zgłoś nadużycie #1725 22 października 2015, 14:41

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33
Hejka
U mnie pogoda deszczowa juz od kilku dni. Jak ten czas leci no masakra jakas..
Ja dzis po wizycie :) puki co wszystko wyglada bardzo dobrze, szyjka zamknieta, wody plodowe w normie, malenstwo odwrocone glowka do dolu, wszystkie parametry w normie, corcia wazy 1100g i 38cm.
Podlaczyli mnie pod KTG wykryl jeden skurcz, ktorego nie poczulam , gin powiedzial ze to normalne bo macica przygotowywuje sie do porodu, alez sie przerazilam mowie wam!! Przepisal mi magnez 1x dziennie na twardniejacy brzuszek, a gdyby cos sie dzialo to mam sie odezwac.
Poza tym to corka miala jelitówke i dopiero dzis do szkoly poszla jakas epidemia ponoc panuje..ehhh
Milego dnia dziewczynki ;)

Zgłoś nadużycie #1726 22 października 2015, 14:59

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Anencja to ty masz troszkę dalej niż ja, ale jak masz planowaną cesarkę to spokojnie możesz czekać. Oby nic się wcześniej nie zaczęło.
Jedziemy "poznać" drogę ale wiem że jest możliwość zwiedzenia oddziału. Może przy okazji obejrzymy, chociaż nie wiem czy chcę. Zacznę jeszcze bardziej się stresować jak zobaczę te wszystkie sprzęty, chodzące krzyczące mamusie. Bojam się coraz bardziej :-(
Natalia wspaniale, że z maleństwem wszystko ok. Ja biorę magnez od m-ca bo miałam straszne skurcze łydek i może przez to mi brzuch nie twardnieje i nie odczuwam tak skurczów.
Faktycznie Fobia nic się nie odzywa a miała mieć dostęp do neta w szpitalu :-(
Biorę się za szukanie wózka bo może w okolicach szpitala coś znajdę. Załatwilibyśmy dwie sprawy za jednym razem :-)

Zgłoś nadużycie #1727 22 października 2015, 15:00

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Natalia to super ze na usg wszystko dobrze ☺ Wspolczoje jelitowki u corki, dobrze ze juz po.




Zgłoś nadużycie #1728 22 października 2015, 15:50

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33
Dziewczyny bedziecie sie decydowac na zzo?

Zgłoś nadużycie #1729 22 października 2015, 16:40

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
hej kobietki.. Dawno mnie tu nie było. Wiele się u mnie dzieje i ostatnio nie mam za bardzo czasu pisać.Cały czas robię wiązanki, w końcu zaczęliśmy remont i do świąt Bożego Narodzenia mam nadzieję że się przeprowadzimy. W między czasie jeszcze przeszłam ostre przeziębienie i leżałam 3 dni w łóżku z gorączka.
Nasmażyłam dzisiaj naleśników bo mnie naszła ochota chyba wyszło mi z 60.. :) Nie wiem kto to będzie jadł . :)

Jak się czujecie? mi jest coraz ciężej zwykłe domowy czynności sprawiają mi wiele trudności i ostatnio kilka razy dziennie robi mi się słabo.

Natalia1985 jak córcia z aparatem? Ja już chodzę ponad półtora roku i już się przyzwyczaiłam. Ale przyznam że początki były ciężkie.
AnnaKatarzyna pościel prześliczna.. wow i już wszystko naszykowane na przyjście maleństwa. A ja dopiero zaczynam szyć.. :( eh...
anencja z tym budyniem mam podobnie. . :) co drugi dzień to musowo muszę zjeść. :)




Zgłoś nadużycie #1730 22 października 2015, 17:09

Fobia Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 4784 Podziękowania: 410
Hej dziewczyny.
Żyje i jestem już w domu od wtorku :) nie pisałam bo w szpitalu był mega kiepski zasieg neta i ciagle mi cieło strone.
Czuje sie oststnio fatalnie brzuch niemal ciągle napięty, a mały się jak na złośc ciągle wierci. mam przymus ciagłego leżenia, a wiadomo że majac juz jedno dziecko w domu tego sie zrobic nie da ;/
co do szpitala i moich wynikow to sprawa wygląda tak że wszystkie wyniki są ok tylko szyjke mam skrucona o 1/3 ale jeszcze jak to stwierdził lekarz ' trzyma dobrze' :) rozwarcie na opuszek palca i bardzo napięta macice. w szpitalu dostawalam kroplowki i macica sie troche rozluźniała a w domu mimo magnezu 4x dziennie i nospie napięcie jest niemal ciagle. dostałam tez zastrzyki sterydowe na rozwinięcie płucek małego w razie gdyby sie za wczesniej urodzil.
pozatym pozwiedziałoam porodowke i jestem pod wrażeniem ( bede teraodzic w innym szpitalu niż córkę). Zdecydowałam sie też na poród w wannie, maja też prysznic gdzie mozna skakac na piłce i oczywiscie gaz :D :D przygaszaja swiatło, zapalają swiece i w tle muzyka relaksacyjna :) oczywiscie nieodplatnie moze mi towazyszyc maz i nie tylko bo moger zabrac kogo zechce :)
ZZO tez jes dostepne ale ja bede probowala bez bo to juz wyklucza porod w wodzie.
Warunkki są na tyle dobre że lezac calkiem niedaleko sali porodowej nie słyszałam ani jednego krzyku rodzacej :)