Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczeń 2016

Zgłoś nadużycie #1531 6 października 2015, 20:22

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Dzięki dziewczyny. Faktycznie teraz dopiero poczytałam w necie o wywołaniu przedwczesnych skurczów przy masowaniu brodawek. Nawet człowiek sobie nie zdaje sprawy z takich rzeczy, w życiu bym nie pomyślała że jedno ma wpływ na drugie. A przyjaciółce w szpitalu o tym powiedziały położne że mogła się przygotować do karmienia i na ulotce też pisze żeby się smarować, ale ja nie zamierzam jeszcze rodzić! Poczekam :-)

Zgłoś nadużycie #1532 6 października 2015, 20:51

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313

Marin napisał(a)

Dzięki dziewczyny. Faktycznie teraz dopiero poczytałam w necie o wywołaniu przedwczesnych skurczów przy masowaniu brodawek. Nawet człowiek sobie nie zdaje sprawy z takich rzeczy, w życiu bym nie pomyślała że jedno ma wpływ na drugie. A przyjaciółce w szpitalu o tym powiedziały położne że mogła się przygotować do karmienia i na ulotce też pisze żeby się smarować, ale ja nie zamierzam jeszcze rodzić! Poczekam :-)


Wszystko zalezy od poloznych, u nie bylo zadnej pomocy laktacyjnej a panie mialy pretensje ze wołam je i zadaje pytania... jeszcze krzywo patrzyly na to ze mam wciagniete brodawki jakby to moja wina byla.
Teraz czlowiek bedzie madrzejszy.




Zgłoś nadużycie #1533 7 października 2015, 9:11

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
hej kobietki :) Jak minęła noc? Ja wstawałam z 5 razy na siusiu ale to norma u mnie :)
Anencja na problemy z wypróżnianiem spróbuj sobie zaparzyć suszone śliwki na wieczór i na następny dzień wypij na czczo albo zjedz jabłko z rana mi pomaga a mam ten problem od początku ciąży co 3 dni do toalety i to z wielkim problemem :( eh!
Wózeczek prześliczny! :)
A co do narzekania ja mam ostatnio takiego doła że z byle powodu zaraz płacze. Nic już na mnie nie wchodzi! To by było na tyle narzekania :) )
Byłam w poniedziałek na wizycie kontrolnej z Zuzią jest wszystko dobrze i waży już 700g ! :) ))))))
Dostałam mandat (a raczej mój boy ) bo zostawił mi samochód pod szpitalem na kopercie i pojechał do pracy ja wychodzę jak gdyby nigdy nic z wizyty idę do samochodu a tam za szybą karteczka.. :( Patrze a tam wezwanie do straży miejskiej w celu wyjaśnienia.. No to pojechałam.. a pan przemiły.. zaczoł sobie ze mną rozmawiać o becikowym, o moim samopoczuciu i o wszystkim związanym z ciąża i na koniec mówi " żebyśmy się wiecej nie spotkali w takich okolicznościach i niech się dzidzia dobrze chowa " hehe mój boy mnie nosił na rękach bo jednak 500zł na drodzę nie leży( bo tyle bym dostała mandatu ) heeh czyli są też plusy ciąży! Miłego dnia kochane :)




Zgłoś nadużycie #1534 7 października 2015, 9:40

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Hej
U mnie dzisiaj zimno jak cholera. Rano 3 stopnie, teraz tylko 6. W drodze do przedszkola zmarźliśmy oboje na kość. idę dziś na strych musze wytargać już zimowe rzeczy i przy okazji rzeczy dla dzidzi. Muszę zobaczyć co ja mam w tych worach po synku.


Zgłoś nadużycie #1535 7 października 2015, 9:47

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Marin napisał(a)

Dziewczyny czy słyszała któraś z Was o tym żeby smarować sutki 3 m-ce przed porodem dla zahartowania ich przed karmieniem. Mi powiedziała o tym przyjaciółka. Kupiłam maść Maltan i od dziś chyba zacznę smarować :-)


słyszałam ale nie wiem czy to prawda. Czytałam ostatnio że to mit. Nie wiem sama co o tym myśleć. Ja masowałam sobie gąbką w tamtej ciaży ale nie miałam problemów ani z karmieniem ani z sutkami. Jedyne co mnie męczyło to nawał pokarmu który miałam przez 4 miesiace. To była jedyna uciążliwość. I to że jak nie nakarmiłąm syna co bite 2 godziny to zaraz miałam kamienie zamiast piersi a mleko lało mi sie strumieniem. Mogłam wykupić hurtownie wkłądek laktacyjnych a i tak było mało. Więc zaczełam kupować te grube podpaski z belli przecinałam na pól i to jako jedyne dawało rade i nie przeciekało. I co więcej dużo taniej mnie wychodziło :)

AnnaKatarzyna napisał(a)

Anencja to tak jak u mnie... tez czuje sie jak w ostatnim miesiacu ciazy, siku robie co chwile i odliczan tygodnie aby jaj najdluzej mala byla w brzuchu bo tez mam jakies dziwne obawy ze wczesniej urodze.
Wozek bardzo fajny ☺


Ja też mam czasami takie myśli w końcu się to zdarza, mam nadzieje że wszystkie urodzimy w terminie. Co do sikania ja nie latam jakoś często do wc aż jestem w szoku. Bo w 1 ciąży latałam 100 razy dziennie a teraz jakoś nie mam takiego parcia na pęcherz

Marin napisał(a)

Tutaj na pewno nam nie grozi że któraś będzie krytykować nasze narzekania. Dokładnie czujemy to samo i rozumiemy się wzajemnie :-)
Oglądam właśnie program "Moje 600 gramów szczęścia". Ogląda to jeszcze któraś z was?


widziałam że jest taki program ale nie oglądam. Potem będę mieć jakieś wkręty a co jak ja urodze za szybko, itd. Stresujący byłby dla mnei taki program, bo szkoda mi takich dzieci i ich rodziców
 

anencja napisał(a)

AnnaKatarzyna ojjjj widzę ze mamy podobne odczucia. 😯 ja odliczam póki co dni do skończenia 30tc. Za tydzień mam wizyte, zobaczymy czy skutki skurczy widać będzie w badaniu czy to tylko mój strach tak na mnie ogólnie paralizujaco działa ze potęguje zle samopoczucie. 
Marin ja nie smarowalam nigdy sutkow niczym, nie miałam potem problemów z pękaniem czy podraznieniem. Także nie jest to tak bardzo konieczne. Ja bym się jeszcze teraz nie rozpędzala ze smarowaniem bo to może wywołać skurcze macicy.


ja w razie co i tak sie pocieszam, nawet gdybym urodziłą wcześniej czego chce uniknąć za wszelką cenę ale... To już 28 tydzień tak już dzieci przychodzą na świat i mają bardzo duże szanse na przeżycie. Moja koleżanka urodziła w 24 tyg.... A tu każdy dzień jest na wage złota. Oczywiście lepiej w terminie ale jak coś to i tak już dziecko w 7 miesiącu ma ogromne szanse na przeżycie ;)
 

Madzialenka napisał(a)

hej kobietki :) Jak minęła noc? Ja wstawałam z 5 razy na siusiu ale to norma u mnie :)
Anencja na problemy z wypróżnianiem spróbuj sobie zaparzyć suszone śliwki na wieczór i na następny dzień wypij na czczo albo zjedz jabłko z rana mi pomaga a mam ten problem od początku ciąży co 3 dni do toalety i to z wielkim problemem :( eh! 
Wózeczek prześliczny! :)  
A co do narzekania ja mam ostatnio takiego doła że z byle powodu zaraz płacze. Nic już na mnie nie wchodzi! To by było na tyle narzekania :) )
Byłam w poniedziałek na wizycie kontrolnej z Zuzią jest wszystko dobrze i waży już 700g ! :) )))))) 
Dostałam mandat (a raczej mój boy ) bo zostawił mi samochód pod szpitalem na kopercie i pojechał do pracy ja wychodzę jak gdyby nigdy nic z wizyty idę do samochodu a tam za szybą karteczka.. :( Patrze a tam wezwanie do straży miejskiej w celu wyjaśnienia.. No to pojechałam.. a pan przemiły.. zaczoł sobie ze mną rozmawiać o becikowym, o moim samopoczuciu i o wszystkim związanym z ciąża i na koniec mówi " żebyśmy się wiecej nie spotkali w takich okolicznościach i niech się dzidzia dobrze chowa " hehe mój boy mnie nosił na rękach bo jednak 500zł na drodzę nie leży( bo tyle bym dostała mandatu ) heeh czyli są też plusy ciąży! Miłego dnia kochane :)


hehe no łądnie pan zobaczył kobiete i to w ciąży to odpuścił ;) Pewnie Twojemu facetowi nie uszło by to na sucho :P
 

anencja napisał(a)

Dokładnie! Dobrze ze chociaż tutaj możemy się wygadac i wyzalic o dolegliwościach. Bo juz teraz  widzę jak znajome które juz zapomniały jak to jest być w ciąży albo bezdzietne dziwne patrzą na mnie jak ciągle narzekam na samopoczucie a to 7 Mc dopiero.  A ja naprawdę kurcze jakoś kiepsko te ciążę znoszę ogólnie. Pierwsza była dla mnie o niebo łatwiejsza. Teraz np.od 3 godzin leżę plackiem ze zmęczenia i z twardym brzuchem, a jedyne co dziś zrobiłam to dwa kursy autem do przedszkola i wyjazd do sklepu z mężem po wózek i drobne zakupy w Lidlu gdzie mąż wszystko nosił, ładowal.


tak jest... w 1 ciaży ciągle narzekałam ale mi 3 trymestr przypadał na lato więc jeszcze gorzej bo upały mnie dobijały totalnie. I może też z tego powodu uważam że moja 1 ciąża była gorsza i trudniejsza. I też narzekałam koleżance jak to mi ciężko źle i zmęczona jestem itd. Potem ona ciągle mi wypominała że narzekałam jak stara babcia już dosyć mnei miała ;) A ja jej na to no tak bo Ty nie pamiętasz już jak to było pogadamy jak będziesz znowu w ciazy ;) Bo to naprawde sie zapomina... tak samo jak poród też szybko wymazuje się z pamięci jako coś bolesnego i nie przyjemnego. Dlatego fajnie że tu możemy sobie pojęczeć bo każda z nas świetnie się rozumie bo przechodzimy wszystkie to samo :)


Zgłoś nadużycie #1536 7 października 2015, 10:17

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Hello. U nas też zimno. Niby 10 stopni ale wieje tak ze głowy urywa.

Madzialenka ale Ci się udało mandatem. Kurcze aż 500zl za takie coś? To faktycznie chłop powinien nosić Cię na rękach do końca ciąży 😆

Madzik widzę ze mamy tak samo oglądaniem wczesniakow. Ja w moich czarnych myślach również pocieszam się ze w 28tc juz przeżywają dzieci. A jak było z ta koleżanka o której napisałaś ? Co z dzieckiem?
Katar minął Łukaszowi?

AnnaKatarzyna jak Hanulka? Infekcja się nie rozwinęła bardziej?


Zawiozlam córkę do przedszkola i posegregowalysmy z mama ubranka do prania i mama będzie prac,wieszać, prasować. Teraz wzięła się za sprzątanie chaty bo juz z lekka zarastalismy brudem hihi kochana jest.

Dzis-Odpukać-czuje się lepiej.

Milego dnia kochane :*


Zgłoś nadużycie #1537 7 października 2015, 10:32

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

anencja napisał(a)

Hello. U nas też zimno. Niby 10 stopni ale wieje tak ze głowy urywa.

Madzialenka ale Ci się udało mandatem. Kurcze aż 500zl za takie coś? To faktycznie chłop powinien nosić Cię na rękach do końca ciąży 😆

Madzik widzę ze mamy tak samo oglądaniem wczesniakow. Ja w moich czarnych myślach również pocieszam się ze w 28tc juz przeżywają dzieci. A jak było z ta koleżanka o której napisałaś ? Co z dzieckiem?
Katar minął Łukaszowi?

AnnaKatarzyna jak Hanulka? Infekcja się nie rozwinęła bardziej?


Zawiozlam córkę do przedszkola i posegregowalysmy z mama ubranka do prania i mama będzie prac,wieszać, prasować. Teraz wzięła się za sprzątanie chaty bo juz z lekka zarastalismy brudem hihi kochana jest.

Dzis-Odpukać-czuje się lepiej.

Milego dnia kochane :*




Anencja katar minał dziś poszedł do przedszkola :)
Dziecko mojej koleżanki przeżyło 14 miesięcy, niestety dzień po szczepieniu które przypada w tym okresie zmarło. Byliśmy wszyscy w szoku bo już najgorsze przeżył , i nikt nie spodziewał się takiej reakcji... a chłopczyk byłby teraz w wieku mojego syna.

Co do samopoczucia ja też czuje się o niebo lepiej. Wczoraj coś było nie tak z pogodą bo nawet u mnie w domu każdy kiepsko się czuł.


Zgłoś nadużycie #1538 7 października 2015, 10:58

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Hej, chyba faktycznie wczoraj coś było w pogodzie bo dziś też się lepiej czuję. Ja już po pobraniu krwi, zaraz śmigam na basen porozciągać swoje ciałko trochę. Miłego dnia Wam :-)

Zgłoś nadużycie #1539 7 października 2015, 11:01

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Milciak fajnie Ci z tym basenem ☺

Madzik straszna historia! czyli powikłanie poszczepienne? A to miało związek z wczesniactwem?


Zgłoś nadużycie #1540 7 października 2015, 13:00

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
Madzik90 no on pewnie by dostał ten mandat :) Powiedziałam mu że musi mnie zabrać za to na mega kolacje za 500zł... :)
U mnie dzisiaj też zimno tylko huczy wiaterek w wentylacjach :) Dobrze ,że nie muszę wychodzić z domku. :)
Za to od samego rana wzięłam się do pracy robię sałatkę jarzynowa ( ale mam na nią ochotę!! :) ) ) i wzięłam się w końcu za kołyskę nad łóżeczko :) będzie cudna,, :)




Zgłoś nadużycie #1541 7 października 2015, 15:09

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Hej Laseczki :-)
Madzialenka naprawdę miałaś farta z tym mandatem, dobrze że czasem możemy wykorzystać ciążę do takich celów ;-)
Madzik straszna historia z tym wcześniaczkiem :-(
Dziewczyny ja dziś od godziny 1.30 (czas na siusiu :-) ) do rana nie mogłam zasnąć. Niuniuś wiercił się jak szalony, obawiam się że może sobie zamienić dzień z nocą bo w dzień jest spokojny a w nocy myślałam że brzuch mi rozerwie! Nad ranem jak już prawie przysnęłam to zadzwonił budzik bo o 7 przyjechała firma budowlana (tynkujemy dom z zewnątrz). Potem pojechałam pozałatwiać parę spraw i z chęcią bym się zdrzemnęła ale chłopaki cały czas robią. Mam nadzieję, że zaraz skończą bo oczy mi się zamykają.

Zgłoś nadużycie #1542 7 października 2015, 16:11

Wiolusia Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 1339 Podziękowania: 532
Hej Dziewczyny,

Widze,ze wszystkie juz odczuwaja dolegliwosci ciazowe,ja przez dyskopatie mam problemy z okropnym bolem kregoslupa,ale jakos daje rade,narazie jestem na takich obrotach,ze tylko w nocy sie mecze i nie moge spac :(
W pracy szal,bo pogody nie ma,dzieci siedza w murach i szaleja,do tego bylam przeziebiona,a mialam zastepstwo i nie moglam isc na chorobowe,Wojtus tez chory,wiec w domu ciagle musialam sie nim zajmowac,bo jak jest chory to tylko mama ma prawo sie nim zajmowac. W domu remonty,bo do grudnia chcemy sie ze wszystkim uwinac,zebym nie musiala sie stresowac,ze cos jest niezrobione,zreszta przy dwojce bedzie pewnie tyle roboty i wydatkow,ze chce miec to z glowy juz teraz. Jak tylko J. skonczy robic w tym mieszkaniu przywioze ciuszki po Wojtusiu i bede prac i prasowac,poki co leza u rodzicow,zniesione ze strychu i czekaja,tylko zapomnialam naszykowac sobie pizamy do karmienia i pieluchy tetrowe,tez niebawem bede musiala sie po nie wybrac na strych.
Mowie Wam odetchne z ulga,jesli uwiniemy sie ze wszystkim i jesli wszystko bede miala do polowy grudnia ;)

Madzik u mnie porod bedzie sn,mozesz wpisac do tabelki i mam ogromna nadzieje,ze nic sie nie zmieni w tej kwestii :) a reszte podam po wizycie,o ile moj gin wroci ;)

Koncze,bo nasmazylam racuchow i bede sie teraz objadac,

Paa :)


Zgłoś nadużycie #1543 7 października 2015, 20:22

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Hej wieczorem ☺ Dziś dobre samopoczucie towarzyszyło mi przez cały dzień. Az jestem w szoku bo juz zapomniałam jak to jest czuć wieczorem coś innego niż wszechogarnaiajca niemoc i zmęczenie.
Wiolusia kurcze ale dużo masz na głowie do porodu! Powodzenia ☺ a Ty jeszcze pracujesz czy na zwolnieniu bo nie pamiętam.
Marin i jak udało się trochę zdrzemnac? Kurcze nie spałas od 1.30? Ojjjjj byłabym zgonem totalnym.
Madzialenka za mną tez od kilku dni chodziła sałatka jarzynowa i jutro będę robić.


Zgłoś nadużycie #1544 8 października 2015, 8:48

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Dzien dobry Dziewczyny ☺ Czytam co u Was na bieżąco. Mało pisze bo jak wspominałam Hania mi sie rozlożyła 😔 Mnie troszke chwyta ale nie daje sie.




Zgłoś nadużycie #1545 8 października 2015, 10:16

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Wiolusia napisał(a)

Hej Dziewczyny,
Widze,ze wszystkie juz odczuwaja dolegliwosci ciazowe,ja przez dyskopatie mam problemy z okropnym bolem kregoslupa,ale jakos daje rade,narazie jestem na takich obrotach,ze tylko w nocy sie mecze i nie moge spac :(
W pracy szal,bo pogody nie ma,dzieci siedza w murach i szaleja,do tego bylam przeziebiona,a mialam zastepstwo i nie moglam isc na chorobowe,Wojtus tez chory,wiec w domu ciagle musialam sie nim zajmowac,bo jak jest chory to tylko mama ma prawo sie nim zajmowac. W domu remonty,bo do grudnia chcemy sie ze wszystkim uwinac,zebym nie musiala sie stresowac,ze cos jest niezrobione,zreszta przy dwojce bedzie pewnie tyle roboty i wydatkow,ze chce miec to z glowy juz teraz. Jak tylko J. skonczy robic w tym mieszkaniu przywioze ciuszki po Wojtusiu i bede prac i prasowac,poki co leza u rodzicow,zniesione ze strychu i czekaja,tylko zapomnialam naszykowac sobie pizamy do karmienia i pieluchy tetrowe,tez niebawem bede musiala sie po nie wybrac na strych.
Mowie Wam odetchne z ulga,jesli uwiniemy sie ze wszystkim i jesli wszystko bede miala do polowy grudnia ;)
Madzik u mnie porod bedzie sn,mozesz wpisac do tabelki i mam ogromna nadzieje,ze nic sie nie zmieni w tej kwestii :) a reszte podam po wizycie,o ile moj gin wroci ;)
Koncze,bo nasmazylam racuchow i bede sie teraz objadac,
Paa :)


Wiolusia Ty jeszcze pracujesz? Nie idziesz na zwolnienie? Troszkę byś odpoczęła w końcu ;)

AnnaKatarzyna napisał(a)

Dzien dobry Dziewczyny ☺ Czytam co u Was na bieżąco. Mało pisze bo jak wspominałam Hania mi sie rozlożyła 😔 Mnie troszke chwyta ale nie daje sie.


ojej zdrówka dla Was :***

Madzialenka napisał(a)

Madzik90 no on pewnie by dostał ten mandat :) Powiedziałam mu że musi mnie zabrać za to na mega kolacje za 500zł... :)
U mnie dzisiaj też zimno tylko huczy wiaterek w wentylacjach :) Dobrze ,że nie muszę wychodzić z domku. :)
Za to od samego rana wzięłam się do pracy robię sałatkę jarzynowa ( ale mam na nią ochotę!! :) ) ) i wzięłam się w końcu za kołyskę nad łóżeczko :) będzie cudna,, :)


wow kolacja za 500 zł to w jakiejś mega restauracji :D
 

Marin napisał(a)

Hej Laseczki :-)  
Madzialenka naprawdę miałaś farta z tym mandatem, dobrze że czasem możemy wykorzystać ciążę do takich celów ;-)
Madzik straszna historia z tym wcześniaczkiem :-(
Dziewczyny ja dziś od godziny 1.30 (czas na siusiu :-) ) do rana nie mogłam zasnąć. Niuniuś wiercił się jak szalony, obawiam się że może sobie zamienić dzień z nocą bo w dzień jest spokojny a w nocy myślałam że brzuch mi rozerwie! Nad ranem jak już prawie przysnęłam to zadzwonił budzik bo o 7 przyjechała firma budowlana (tynkujemy dom z zewnątrz). Potem pojechałam pozałatwiać parę spraw i z chęcią bym się zdrzemnęła ale chłopaki cały czas robią. Mam nadzieję, że zaraz skończą bo oczy mi się zamykają.


ojej współczuje tych nie przespanych nocy :(  
U mnie w zeszłym roku też kładli elewacje , i byłą ta masakra ciągle hałas i jakieś chłopy za oknem od samego rana, żadnej prywatności
 

anencja napisał(a)

Milciak fajnie Ci z tym basenem ☺ 
Madzik straszna historia! czyli powikłanie poszczepienne?  A to miało związek z wczesniactwem?


Anencja no na pewno miało to związek, bo chłopiec zmarł na drugi dzień więc nie mógł być to przypadek. A zaraz po szczepieniu dostał jakiś dziwnych objawów, ale nikt nie spodziewał się że dojdzie aż do takiej tragedii.


Zgłoś nadużycie #1546 8 października 2015, 10:27

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Hej dziewczyny
u mnie dziś mróz rano było +1... Dobrze ze wytargałam wczoraj zimowe kurtki, i dziś założyliśmy oboje jak szliśmy do przedszkola... o wiele lepiej... wczoraj w tej jesiennej zmarzłam na kość. A syn i tak jęczał że mu zimno a miał dodatkowo czape i rękawiczki. I o dziwo zmieściłam się w swoją kurtkę :)
byłam w sądzie popytać co i jak z moimi sprawami- a mam ich już 3! Ale nic sie nie ruszyło, eh. słyszałam od dawna że sądy są opieszałe ale teraz odczuwam to na własnej skórze. A przede mną jeszcze kolejne sprawy, więc pewnie jeszcze pare lat będę bujać się po tych sądach :/
Poszłam też do UPC zapytać jeszcze raz czy jest możliwość zawieszenia linii (bo po wyprowadzce musiałam coś z tym zrobić bo tu gdzie mieszkam nie podłączają upc). W sierpniu zerwałam umnowe i czekam teraz na kare 1200zł od której będę się odwoływać do skutku bo takich pieniędzy nie posiadam. Ale co najciekawsze. Linia miała zostać odłączona 1 października, idę pytam czy może jednak jest możliwość jej tylko zawieszenia, i mówię że zerwałam umowe 2 miesiace temu. A on że nie zerwałam bo nic nei ma zapisane w komputerze. No myślałam że mnie coś trafi. Mówie jak nie jak podpisywałam papier. I dziś musze isć znowu pokazać że podpisywałam, bo jak widać taki porządek mają że nawet tego nei odnotowali. I musiałąbym teraz płacić na darmo abonament za kolejne miesiące. masakra! Dobrze ze poszłam zapytać....


Zgłoś nadużycie #1547 8 października 2015, 11:22

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33
Hej, u mnie tez zimno ,padalo i ogolnie nieciekawie, i brak mi motywacji do zrobienia czegokolwiek:/
AnnaKatarzyna z Hania wskakujcie do lózeczka i kurujcie sie, oby Tobie dalej sie nie rozwinelo.
Madzik szczerze ci wspolczuje przez co bedziesz musiala przejsc.Ale zaswieci jeszcze sloneczko nad Toba i bedziesz szczesliwa ;)

Zgłoś nadużycie #1548 8 października 2015, 11:25

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36

madzik90 napisał(a)


 
Anencja no na pewno miało to związek, bo chłopiec zmarł na drugi dzień więc nie mógł być to przypadek. A zaraz po szczepieniu dostał jakiś dziwnych objawów, ale nikt nie spodziewał się że dojdzie aż do takiej tragedii.



Madzik a ten chłopiec który zmarł po szczepieniu to czasem nie była szczepionka skojarzona? Orientujesz się? Bo znam 2 przypadki dzieci, które po szczepionce skojarzonej zapadły na padaczkę. Słyszałam także o innych poważnych powikłaniach.
Zaznaczam tu, że nie jestem w żadnym ruchu antyszczepionkowym. Mówię tylko o powikłaniach po szczepionkach skojarzonych.

Zgłoś nadużycie #1549 8 października 2015, 14:44

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
U nas zimno bardzo. Tez chodzimy juz w zimowych kurtkach.
Ja niestety nie mieszcze się w większość moich zimowych kurtek o płaszczy.

Madzik masakra z tymi formalnosciami bywa. Niby w dzisiejszych czasach wszystko powinno być online, na telefon i uproszczone to w praktyce bywa bałagan ze szok. My pół roku temu likwidowalismy jeden z dwóch liczników prądu który mamy w domu i Energa takie szopki robiła ze głową mała. Najpierw nie odnotowywali zgloszenia, potem 2xWysyłali ekipy nie do tego licznika w końcu jak juz się udało przebrnąć przez wszystko to od czasu zdjęcia czyli już kilka miesięcy - nie dostaliśmy fv za prąd za ten licznik co został. Przychodzą spisują ale fv nie przysyłaja. Dwa razy zglaszalismy problem i dalej nic. Jak przyjdzie rachunek na 1000 zł za ten caly czas to będzie fajnie.


Zgłoś nadużycie #1550 8 października 2015, 14:45

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64

anencja napisał(a)

Hej wieczorem ☺ Dziś dobre samopoczucie towarzyszyło mi przez cały dzień. Az jestem w szoku bo juz zapomniałam jak to jest czuć wieczorem coś innego niż wszechogarnaiajca niemoc i zmęczenie.
Wiolusia kurcze ale dużo masz na głowie do porodu! Powodzenia ☺ a Ty jeszcze pracujesz czy na zwolnieniu bo nie pamiętam.
Marin i jak udało się trochę zdrzemnac? Kurcze nie spałas od 1.30? Ojjjjj byłabym zgonem totalnym.
Madzialenka za mną tez od kilku dni chodziła sałatka jarzynowa i jutro będę robić.


A jakoś popoludniu mi przeszlo, dzis w nocy już było normalnie :-) W sensie - siku co 3 godz. :-)