Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczeń 2016

Zgłoś nadużycie #2351 13 grudnia 2015, 19:42

agunia10 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 312 Podziękowania: 147
hej
Ale nowiny, Marin gratulacje, szybko poszło i najważniejsze że Jas silny i zdrowy chłopczyk. Super że tak szybko doszłaś do siebie.
Jak tak dalej pójdzie to mało która do stycznia wytrwa. Ja jutro idę do gina i ustalimy termin cc ale jak już pisałam, chyba po Nowym Roku.
Wiolusia, a to niespodzianka prawdziwa, jakby twój gin nie wrócił to może by dopiero po porodzie się okazał, że będzie chłopak. Ja też do mojego podchodzę sceptycznie, ale miałam połówkowe badanie robione u innego, doświadczonego gina na dobrym sprzęcie i stwierdził, że dziewczynka, więc chyba się nic nie zmieni.

U nas to dopiero się rozszalała wichura, jak ja nie cierpię takiej pogody. A na białe święta chyba nie ma co liczyć.
My dziś też siedzimy w domu, tym bardziej, że Alusia coś złapało, trochę kaszle. Przetrzymam go jeszcze 2-3 dni w domu żeby był całkiem zdrowy bo w czw jest jakieś spotkanie świąteczne w przedszkolu, i chciałabym, żeby poszedł.


Zgłoś nadużycie #2352 13 grudnia 2015, 20:27

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Hej Wam,

Marin fajnie że wszystko u Was ok. Super, że już jesteście w domku.
Wiolusia niezły numer ten poprzedni gin Ci wyciął. Ja trzymam kciuki, żeby u mnie nie zmieniła się czasem płeć bo mojemu mężowi śniło się, że urodziłam syna...

U mnie weekend intensywnie jak zwykle. Wczoraj cały dzień goście a później kino. Dziś piekliśmy z mężulem bułki drożdżowe z twarogiem i pizzę własnej roboty oraz ubieraliśmy choinkę. No i dopiero teraz odpoczywam.

Zgłoś nadużycie #2353 14 grudnia 2015, 9:29

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Hej
Milciak to już ostatnie chwile tylko we dwoje ☺ potem to już inna jakość 😊 po każdym względem.
Ja wykrakalam chorobę. Wieczorem juz po kąpieli Laura dostała chrypki ale zasnęła spokojnie. O 2 w nocy dostała ataku kaszlu jakiegoś takiego dziwnego bardzo plytkiego, suchego i bardzo duszacego, takie szczekanie Momentami wyglądało jakby nie mogła złapać oddechu, tak się zachlystywala powietrzem. Nigdy takiego kaszlu nie miała. Zrobiłam jej inhalacje rozkurczajaca i dałam syrop i trochę pomogło, choć nie do końca. Zaraz pojawiła się gorączka 39.5C wiec nurofen szybko. Ech... zasnelysmy dopiero po 4, ja tylko na chwilę bo mała bardzo charczala przez sen. Bałam się ze znowu zacznie się dusić. Masakra mowie Wam. Teraz od rana pojechali z mężem i moja mama do lekarza, a ja czekam w domu. Zobaczymy co powie lekarz, ale jak czytam w necie o objawach to wygląda mi na zapalenie krtani. Bo pojawia się nagle i najczęściej w nocy z gorączka, a L. w ciągu dnia była jeszcze zdrowiutka.
Mamusie macie jakieś doświadczenie z takimi objawami?


Zgłoś nadużycie #2354 14 grudnia 2015, 12:40

Madzialenka Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 67 Podziękowania: 7
hej dziewczynki.. ja od rana wzięłam się za sprzątanie świąteczne.. eh tylko takie lekkie rzeczy czyli wycieranie kurzy mycie filiżanek. itd.. na nic więcej mi nie pozwalają.. :( My dalej w trekcie remontu.. :( dzisiaj już końcówka mam nadzieję.. Montowanie karniszy, żyrandoli itd a jutro przeprowadzka.. :) Ale mój facet poszedł do pracy już i tylko wieczorami będziemy robić to trochę zejdzie.. Jeszcze jak na złość nasze auto odmówiło posłuszeństwa i od soboty jesteśmy bez samochodu.. :( wiec śmieje się że mała musi poczekać aż tatuś naprawi samochód żeby nas zawieść na porodówkę.
Wiolusia ale niespodzianka.. :) Waga się nie przejmuj mamy ten sam termin i moja mała w tamtym tyg na wizycie też ważyła 2500 i powiedział mój gin że ma bardzo dobra wagę,ułożona już jest do porodu ale jak się zapytałam czy jest możliwość żeby się przekręciła czy już mogę być spokojna to mój gin powiedział ze w każdej chwili może się przekręcić i często tak jest że przy porodzie się maluchy przekręcają..




Zgłoś nadużycie #2355 14 grudnia 2015, 12:50

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
hej
Marin ale niespodzianke nam zrobiłaś, ja nei wiem co się tak wszystkie wysypują po kolei przed terminem, aż zaczynam się bać, he ale najważniejsze że wszystko z Wami w porządku!! Super gratulacje :****
My dziś w domku siedzimy bo Łukasz am katar, wczoraj lało mu się z nosa jak z kranu, dziś już lepiej jest, gorącvzki nie ma , więc jutro chce go już puśćic do przedszkola tym bardziej że jest wigilia przedszkolna, i ma być jakiś występ z udziałem Łukasza grupy więc koniecznie musze iść :) Już teraz piekę ciasto na jutro :)

W sobote byliśmy na tym mikołaju. Była ładna pogoda to przeszliśmy się na piechotę, trochę daleko ale daje radę jeszcze :) no fajnie było tylko całą godzinę Lukasz był dosłownie przyklejony do mnie... Juz powoli zaczęłam się nawet irytować bo męczące to było jak wisiał tak na mnie a inne dzieci się bawiły. W końcu po godzinie zaczął też biegać i tańczyć co prawda w promieniu metra odemnie ale w końcu mi nogi odpoczęły bo siedział mi ciągle na kolanach. W rezultacie bardzo mu się podobało ale do reszty dzieci co były zabawy organizowane i tak nie poszedł. No trudno ale był zadowolony. Potem mikołaj rozdawał prezenty, ale ja jak wstałam z krzesła miałam wrażenie że coś za mokro mi się zrobiło więc poleciałam do wc czy aby coś ze mnie nie leci i nie łaże z jakąś plamą ale na szczęście nie. Ale w chwili kiedy byliśmy w wc wywołali Lukasza akurat do odbioru paczki. Więc lipa, Lukasz bliskiego kontaktu z mikołajem nie miał , potem poprosiłam panią to mi dała poza kolejnością. No ale szkoda bo chciałam zdjęcie zrobić no nic może za rok się uda. Dostał 2samochody misie i słodycze oczywiście samochody najbardziej mu się spodobały cały dzień kazał mi się z nim nimi bawić.

Nie wiem czy moje przeczuczucia się sprawdzą ale coś mi się wydaje że urodze w tym styczniu, oby moja intuicja się nie myliła ... :P
A to ja... :)


Zgłoś nadużycie #2356 14 grudnia 2015, 13:07

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Wiolusia ale niespodzianka no ciekawe czy rzeczywiście będzie chłopiec, ja całą ciążę tego się bałam że perzygotuje wszystko różowe a tu wyjdzie mi chłopiec. Tym bardziej że wszystkie ciuszki po Łkaszu już oddałam.... a Ty w razie co masz po Wojtusiu ??
Co do ułożenia pośladkowego, to podczas porodu oni przypadkiem nie obracają jakoś dziecka? Tak coś mi się o uszy obiło albo mi się coś pomieszało.... Ja też coś czuje ostatnio że mała jest inaczej ułożona takie amm wrażenie mam nadzieje że też mi się nie poprzekręcała , bo za nic w świecie nei chce mieć cc....


Anna Katarzyna super że po usg wszystko jest ok, obyś urodziła w terminie! :*


Marin super że poród przebiegł pomyślnie mimo Twoich obaw. Powiem Ci że jak rodziłam Łukasza to lekarz też się kłądł na mnie tylko tak mocno że aż mnie zaduszał, bo pod koniec też nie miałam siły już przeć... Tylko on to jakoś mi ordynarnie robił że musiałam go zrzucać mówie że oddychać nie mogę jak tak mi się kłądzie. Jak tylko znajdziesz chwile koniecznie wrzuć fotkę :*

Natalia co 4 godz je to super! Ale może dlatego że jest na mm? Mnie przeraża wizja że moja mała będzie się budziła jak Łukasz co bite 2 godz jak w zegarku... Tylko słyszałam że właśnie mm jest bardziej syte i może dlatego dzieci dłużej przesypiają, bo na piersi ponoć budzą się właśnie często choć pewnie i to nei reguła. Mam nadzieje że u mnie tym razem będą trochę dłuższe przerwy bo takie wstawanie co 2 h w nocy mnie przeraza :P


Ojej Anencja współczuje mam nadzieje że u Twojej córki to nic poważnego... Mój Łukasz też wczoraj chrype miał ale to od tego kataru co mu do gardła spływa dziś już jest o wiele lepiej na szczęście. Ale w nocy też się budził bo nos zatkany, i spływało mu do gardła więc też kaszlał... Niestety teraz taka pora roku an chorowanie :( Doberze że mnie chociaż nic nie łapie


Zgłoś nadużycie #2357 14 grudnia 2015, 13:35

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33

madzik90 napisał(a)

hej
Marin ale niespodzianke nam zrobiłaś, ja nei wiem co się tak wszystkie wysypują po kolei przed terminem, aż zaczynam się bać, he ale najważniejsze że wszystko z Wami w porządku!! Super gratulacje :****
My dziś w domku siedzimy bo Łukasz am katar, wczoraj lało mu się z nosa jak z kranu, dziś już lepiej jest, gorącvzki nie ma , więc jutro chce go już puśćic do przedszkola tym bardziej że jest wigilia przedszkolna, i ma być jakiś występ z udziałem Łukasza grupy więc koniecznie musze iść :) Już teraz piekę ciasto na jutro :)

W sobote byliśmy na tym mikołaju. Była ładna pogoda to przeszliśmy się na piechotę, trochę daleko ale daje radę jeszcze :) no fajnie było tylko całą godzinę Lukasz był dosłownie przyklejony do mnie... Juz powoli zaczęłam się nawet irytować bo męczące to było jak wisiał tak na mnie a inne dzieci się bawiły. W końcu po godzinie zaczął też biegać i tańczyć co prawda w promieniu metra odemnie ale w końcu mi nogi odpoczęły bo siedział mi ciągle na kolanach. W rezultacie bardzo mu się podobało ale do reszty dzieci co były zabawy organizowane i tak nie poszedł. No trudno ale był zadowolony. Potem mikołaj rozdawał prezenty, ale ja jak wstałam z krzesła miałam wrażenie że coś za mokro mi się zrobiło więc poleciałam do wc czy aby coś ze mnie nie leci i nie łaże z jakąś plamą ale na szczęście nie. Ale w chwili kiedy byliśmy w wc wywołali Lukasza akurat do odbioru paczki. Więc lipa, Lukasz bliskiego kontaktu z mikołajem nie miał , potem poprosiłam panią to mi dała poza kolejnością. No ale szkoda bo chciałam zdjęcie zrobić no nic może za rok się uda. Dostał 2samochody misie i słodycze oczywiście samochody najbardziej mu się spodobały cały dzień kazał mi się z nim nimi bawić.

Nie wiem czy moje przeczuczucia się sprawdzą ale coś mi się wydaje że urodze w tym styczniu, oby moja intuicja się nie myliła ... :P
A to ja... :)


Madzik super brzusio :)
A mi zostalo jakies 3kg do zrzucenia ;) nie jest zle :D :D

Zgłoś nadużycie #2358 14 grudnia 2015, 13:39

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33

madzik90 napisał(a)

Wiolusia ale niespodzianka no ciekawe czy rzeczywiście będzie chłopiec, ja całą ciążę tego się bałam że perzygotuje wszystko różowe a tu wyjdzie mi chłopiec. Tym bardziej że wszystkie ciuszki po Łkaszu już oddałam.... a Ty w razie co masz po Wojtusiu ??
Co do ułożenia pośladkowego, to podczas porodu oni przypadkiem nie obracają jakoś dziecka? Tak coś mi się o uszy obiło albo mi się coś pomieszało.... Ja też coś czuje ostatnio że mała jest inaczej ułożona takie amm wrażenie mam nadzieje że też mi się nie poprzekręcała , bo za nic w świecie nei chce mieć cc....


Anna Katarzyna super że po usg wszystko jest ok, obyś urodziła w terminie! :*


Marin super że poród przebiegł pomyślnie mimo Twoich obaw. Powiem Ci że jak rodziłam Łukasza to lekarz też się kłądł na mnie tylko tak mocno że aż mnie zaduszał, bo pod koniec też nie miałam siły już przeć... Tylko on to jakoś mi ordynarnie robił że musiałam go zrzucać mówie że oddychać nie mogę jak tak mi się kłądzie. Jak tylko znajdziesz chwile koniecznie wrzuć fotkę :*

Natalia co 4 godz je to super! Ale może dlatego że jest na mm? Mnie przeraża wizja że moja mała będzie się budziła jak Łukasz co bite 2 godz jak w zegarku... Tylko słyszałam że właśnie mm jest bardziej syte i może dlatego dzieci dłużej przesypiają, bo na piersi ponoć budzą się właśnie często choć pewnie i to nei reguła. Mam nadzieje że u mnie tym razem będą trochę dłuższe przerwy bo takie wstawanie co 2 h w nocy mnie przeraza :P


Ojej Anencja współczuje mam nadzieje że u Twojej córki to nic poważnego... Mój Łukasz też wczoraj chrype miał ale to od tego kataru co mu do gardła spływa dziś już jest o wiele lepiej na szczęście. Ale w nocy też się budził bo nos zatkany, i spływało mu do gardła więc też kaszlał... Niestety teraz taka pora roku an chorowanie :( Doberze że mnie chociaż nic nie łapie


Madzik karmie moim mleczkiem z dodatkiem Bebo HA tyle ze z butli..a wczesniej mialam taki nawal mleka ze mi pomrozili jak bylam w szpitalu i mam cala torbe haha :D w razie w

Zgłoś nadużycie #2359 14 grudnia 2015, 14:13

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzialenka oj dobrze ze się wyrobiliście z remontem. Fajnie nowe zycie w nowym mieszkaniu z dzidziiusiem. Takie drobiazgi wykończeniowe to juz pikuś. Tylko Ty się nie bierz za jakieś grubsze porządki przypadkiem.
Madzik juz myślałam że w weekend zaczęłas rodzic bo nic nie pisałaś . Super miał lukasz atrakcje! A ze z Tobą to dla niego była jeszcze większą frajda! Laura była na tej wycieczce mikolajowej z przedszkolem i babcia to tez tylko babci się trzymała. Koleżanki nie za bardzo ja interesowały.
Kurcze ja mam często takie lęki ze wydaje mi się ze wody mi się sącza. Latam do WC sprawdzać co najmniej 2 czy 3 razy dziennie.
Super zgrabnie wyglądasz!
Mówisz ze mały tez podchorowany? Ech...Lipa. oby na tym katarze się skończyło. U L.ani kropla z nosa nie leci. Rzuciło się od razu na krtan. Wcześniej żadnych, najmniejszych objawów choroby czy osłabienia.

Natalia wow 3 kg to jak nic. Czyli wróciłas do formy juz całkowicie można powiedzieć ☺ pokaż jeszcze jakieś fotki Tatianki w wolnej chwili.

Laura ma  zapalenie krtani. Ale w lekkim wydaniu na szczęście. Gorączka po nocy juz się nie pojawiła. Kaszel juz zaczyna się powoli odrywac także widać ze organizm ładnie walczy z chorobą. Glos ma taki nieswoj, charczacy i cieniutki. Dostała inhalacje i syrop na drogi oddechowe. Na szczęście mój lekarz nie szasta antybiotykami i w dalszym ciągu udaje się ich unikać. Oby do piątku ja wykurowac jako tako bo serce by mi pękło jakbym musiała ja zostawić chora.
ja na razie trzymam się zdrowo. Oby tak zostało bo plany porodowe pójdą w łeb... a zapalenie krtani jest wirusowe wiec łatwo załapać.  ech. ...


Zgłoś nadużycie #2360 14 grudnia 2015, 15:41

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Natalia no to super ze 3kg tylko pokarmisz jeszcze troche i samo zleci!
Anencja to zycze by Laura szybko wyzdrowiala zeby bylo juz ok jak malutka pojawi sie w domu!
Ja czym blizej konca tym lepiej sie czuje od paru dni to latam jak poparzona ciagle cos robie nie czuje ze jestem w ciazy nawet :)


Zgłoś nadużycie #2361 14 grudnia 2015, 20:03

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Anencja na kiedy Ty masz termin cc?
Ja dzis tak mysle, ze nasze forum powinno nazywac sie grudniowe mamusie a nie styczniowe, bo tu chyba wiecej z nas urodzi w starym roku jak w nowym :p


Zgłoś nadużycie #2362 14 grudnia 2015, 20:59

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik 18.12 jak juz będę w szpitalu to się dowiem. Ale wstępnie 20.12.

Kurcze za wcześnie się cieszyłam ze choroba L.ustępuje. po południu znowu gorączka 40 C, bol glowy, nurofen tylko trochę obniżył ale teraz znowu skoczylo. Mala spi, robie chlodne oklady. Zaraz będzie czas podania kolejnej dawki. Ja oczywiscie juz chodzę na rzesach z nerwów.


Zgłoś nadużycie #2363 14 grudnia 2015, 21:06

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Anencja to za tydzien ale masz fajnie :) czym blizej konca, tym bardziej do mnie nie dociera ze 2dziecko, porod... Tym bardziej ze od paru dni czuje sie tak rewelacyjnie jakbym w ciazy nie byla nawet :p

Co do Laury to nie stresuj sie tak :* goraczka to wbrew pozorom bardzo potrzebny objaw bo to pokazuje ze organizm z czyms walczy a to dobrze! Tak szybciej mala powroci do zdrowia. A wieczorem zawsze temp wzrasta , rano na pdwno bedzie juz lepiej :*


Zgłoś nadużycie #2364 14 grudnia 2015, 21:12

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik dzięki za słowa otuchy. Mówisz ze to nie tragedia? Jakby było 38.5 to bym się nie stresowała ale jak widzę 40.7 to już się panikuje zwłaszcza ze nie mam w ogole doświadczenia w dzieciecych chorobach i nie wiem czego się spodziewać.  To jest malej druga goraczka w zyciu. A teraz to jest dla mnie dodatkowo trudne jak mam świadomość że lada moment Rodze. 
Ja tez na końcówce czuje się całkiem dobrze. Oczywiście mam gorsze dni czy nawet serię dni ale ogólnie jest mi jakoś lżej niż np.miesiąc czy dwa temu.


Zgłoś nadużycie #2365 14 grudnia 2015, 21:36

agunia10 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 312 Podziękowania: 147
ojej Anencja to rzeczywiście wysoka gorączka, mam nadzieję, że uda ci się zbić i mała szybko wyzdrowieje. Aluś miał taką wysoką zeszłej zimy jak miał zapalenie ucha a potem gardła, ale wtedy nerwów było.
A co to jest ta inhalacja rozkurczowa, to coś innego niż taka zwykła? My na razie inhalujemy solą, po południu miał gorączkę ok. 38 i dostał ibuprofen, ech te choroby.

A ja dziś byłam u gina, ustalił termin na 5. 01 więc ja myślę, że będę raczej na pewno mamą styczniową. mam się stawić rano i nawet mi to odpowiada, bo z Alusiem pojechałam do szpitala dzień wcześniej i w nocy prawie oka nie zmrużyłam, a to to a to tamto. A w domu mam nadzieję, że choć trochę się wyśpię.

Natalia ale szybciutko wróciłaś do wagi, pozazdrościć.


Zgłoś nadużycie #2366 15 grudnia 2015, 8:34

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Anencja niech Laura szybko wraca do zdrówka! Nie dziwię się ze się stresujesz.
Madzik brzuszek bardzo zgrabny ☺
Madzialenka oby auto zostało naprawione do porodu 😀 super ze remont juz na finiszu ☺
Natalia to te 3 kg spadną nawet nie zauważysz kiedy ☺
Agunia to życzę Ci abyś tym razem w szpitalu była jak najkrócej 😊




Zgłoś nadużycie #2367 15 grudnia 2015, 8:37

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
U nas wszystko ok ☺ dziś rozpoczęty 39 tydzien ☺ Skurcze bolesne nie męczą ☺ i w sumie żadnych nowości. Miłego dnia ☺




Zgłoś nadużycie #2368 15 grudnia 2015, 10:54

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
hej
ja dzis wykonczona jestem. Zasnac nie moglam i jestem nie przytomna teraz i wszystko mnie juz drazni z tego zmeczenia chyba sie poloze zaraz. Na 16jest ta wigilia w przedszkolu to lece. U nas sniegu troche napadalo i zimno jest... Dzisiaj czuje lekki bol w podbrzuszu i w plecach jak na okres, taki ciezar jakis.

Anencja jak Laura lepiej?
Fobia odezwij sie co u Was...

Dobra ja ide sie polozyc bo zaraz zasne na siedzaco...


Zgłoś nadużycie #2369 15 grudnia 2015, 11:22

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Hejka!
Agunia miałam na myśli leki podawane wziewnie typu pulmicort czy nebbud. To są leki dla astmatykow ale przy zapaleniach oskrzeli, krtani czy jakichs napadowych atakach kaszlu tez się podaje bo jakoś tam rozkurczaja coś tam i lżej się oddycha i pomagają tez na kaszel właśnie. U Ciebie tez chorobowo widzę. zdrówka dla synka! 
AnnaKatarzyna o matko 39 tc to już brzmi poważnie ☺


Zgłoś nadużycie #2370 15 grudnia 2015, 11:34

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106

madzik90 napisał(a)

hej
ja dzis wykonczona jestem. Zasnac nie moglam i jestem nie przytomna teraz i wszystko mnie juz drazni z tego zmeczenia chyba sie poloze zaraz. Na 16jest ta wigilia w przedszkolu to lece. U nas sniegu troche napadalo i zimno jest... Dzisiaj czuje lekki bol w podbrzuszu i w plecach jak na okres, taki ciezar jakis.

Anencja jak Laura lepiej?
Fobia odezwij sie co u Was...

Dobra ja ide sie polozyc bo zaraz zasne na siedzaco...



No niestety tak to bywa że chwile się człowiek pocieszyć lepszym samopoczuciem i potem znowu coś doskwiera. Mam dokładnie to samo. Zwłaszcza jak się tutaj Wam pochwale ze lepiej to zaraz znowu przychodzi dolina.
wzięłas nospe czy juz idziesz na żywioł? 😅ja biorę cały czas. Nie lubię tych boli okresowych. Do skurczy juz przywyklam (ostatnio mam w normie) ale jak się pojawia ten ból okresowy to zawsze się stresuje.

Dobrej zabawy na choince przedszkolnej!

Laura lepiej, dzięki. NOC przesłana w miarę spokojnie, bez skoków temp i napadów kaszlu. Dopiero nad ranem zaczęło ja męczyć (na szczęście już nie tendusznosci,;tylko zwykły kaszel) I rozbudzila się przez to i od 5 rano nie spimy. Ja teraz chwile kimnelam a mała tez pewnie zaraz zmozy ale na razie tryska energia. Pewnie po południu znowu przyjdzie jakiś kryzys ale ogólnie się nie pogarsza wiec się uspokajam. A babcia tu obserwuje i uczy się w tym czasie jak podawać leki, inhalacje itp takze dadza z mezem rade jak mnie nie będzie a mała nie wyzdrowieje.
tylko kurcze nebulizator mi siada. Prawie ciśnienia nie daje i słaba leci ta mgiełka przez co inhalacja trwa wieki bo prawie nie ubywa płynu. Pewnie ttzeba bedzie lada dzien ku9ic nowy. Mozecie cos polecić?