Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania Zostać Mamą w 2017 roku

Zgłoś nadużycie #6571 18 lipca 2016, 18:35

madzia90krk Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 878 Podziękowania: 445
Mi może jest łatwo mówić bo mam dziecko. Drugie w drodze. Ale myślę że atki to już możesz posłuchać . Nie na siłę. Ze spokojem. Trzeba żyć cieszyć się tym co jest i wierzyć nie wolno się poddawać ! Nie jesteś słaba motto w twoim podpisie i tym mówi :) a Ty musisz sama przed sobą sobie udowodnić ze nic nie jest w stanie Cię złamać. Każda z nas ma swoje problemy mniejsze większe frustracje i mamy trójki dzieci też je mają . Wszyscy. Trzeba wierzyć że po złym przyjdzie dobre. I czekać. Zacisnąć żeby i czekać .


Zgłoś nadużycie #6572 18 lipca 2016, 18:47

Pelna.nadziei Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 247 Podziękowania: 70
Czesc Dziewczyny :)
wpadłam tylko sie przywitać :)
Taszka mi mniej wiecej napisała co tu się działo więc chce POGRATULOWAĆ z całego serducha wszystkim cięzarówką :) i zyczyc przedewszystkim duuuuzo zdrowka dla Was i fasolek :)

i Witam nowe koleżanki :)
na bieżąco bede pisać od przyszłego tygodnia bo moj M. ma jeszcze ten tydzien urlopu wiec korzystamy :)
do uslyszenia :)


Zgłoś nadużycie #6573 18 lipca 2016, 18:49

werkaa Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1478 Podziękowania: 585

Atka_1987 napisał(a)

Ja cie rozumiem. Sama jestem w podobnej sytuacji. Ja 5 lat staralam sie zajsc w ciaze. Później okazalo sie ze maz ma maly problem, rok leczenia nic nie dawał. Nawet moj ginekolog odarl mnie z złudzeń, ponoc tylko in vitro. Ale ja sie nie poddalam, w glebi duszy dalej próbowałam i bede probowac,lecz nie na siłę. Ty masz chociaż jedno dziecko, ja wcale .
Dziewczyny proboja cie pocieszyć jesli to nie chcesz, to staraja sie podejsc cie z drugiej strony.


Atka ja myślę tak samo jak Ty. Duszka wszystkie mamy podobne sytuacje dlatego tutaj jesteśmy i się wspieramy. Nikt Cię nie wygania wręcz przeciwnie chcemy żebyś została. Ja mam dopiero 22 lata a też już dużo przeszłam. Nie łatwo jest pogodzić się ze śmiercią własnego dziecka ostatnio też przeżywałam trudne chwile bo minęło dwa lata. Ale nie wolno się poddawać trzeba walczyć dalej :) Dziewczyny nie pocieszają Cię na siłę chcą wesprzeć. A takie pozytywne kopniaki się przydają, wiem coś o tym :D


Zgłoś nadużycie #6574 18 lipca 2016, 19:02

Sander Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 164 Podziękowania: 35
Witam się i ja po długiej przerwie, ale żeby nie było to cały czas czytam Was codziennie.
Długo się zastanawiałam czy sie w ogóle odezwać... Jeżeli chodzi o Maluszka to wszystko jest dobrze jak najbardziej.
Ale jeżeli chodzi o resztę to jest fatalnie... Chodzi o mojego męża... kłócimy się strasznie, mam wrażenie ze on się po prostu znęca nademną... Wyobraźcie sobie Że on wcale się nie cieszy z drugiego dziecka... twierdzi że go "wrobiłam" ... a przecież się zgodził.... po za tym wiedział że anty nie biore... Mało tego cały czas mówi że jeszcze nie wiadomo czy coś tego będzie ( myśle że ma nadzieje że może poronie albo coś takiego) Nie wiem jak to mam wszystko opisać ani to co czuje. Jestem totalnie załamana. W ogóle nie potrafie się cieszyć tym dzieckiem... nawet jak widziałam serduszko na usg to nic mnie nie ruszyło... z Izką płakałam ze szczęścia... a teraz jestem zupełnie zimna... Nie tak miało to wygladać... Mało tego słyszę ciągłe pretensje że nic nie robie... co prawda dom leży odłogiem tzn no bez przesady bo ja się poprostu kiepsko czuje.. a mój mąż mi mówi że kobiety w ciąży to do 9 miesiąca pracują... tak jak bym ja nie pracowała...a on sam w domu palcem nie kiwnie... Koszmar... Zastanawiam się jak to możliwe że ludzie tak się zmieniają... jak to możliwe że on mnie kiedyś kochał skoro teraz jest takim potworem... Muszę komuś to powiedzić... bo nie mam komu.
Więc ogólnie powiało optymizmem... to teraz jakiś test pozytywny poproszę na pocieszenie!!!!!




Zgłoś nadużycie #6575 18 lipca 2016, 19:26

Taszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 608 Podziękowania: 289
Sander fajnie, że się odezwalas. My właśnie po to jesteśmy żeby wysłuchać, doradzić i pocieszyć. Faktycznie nie zazdroszczę sytuacji z mężem. Szkoda, że przez jego zachowanie nie potrafisz się cieszyć z swojego błogosławionego stanu. Nie wiem dlaczego tak się zachowuje, może ma jakieś kłopoty o których nie wiesz, albo wszystko go przerosło. Mimo tego Ty musisz być silna i przetrwać ten ciężki okres, nie tylko ze względu na ciebie, ale na nowe życie które się w tobie rozwija.

Zgłoś nadużycie #6576 18 lipca 2016, 19:26

madzia90krk Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 878 Podziękowania: 445
Sander bidulko :( nie wiem co napisać.. przykro mi bardzo. I z powodu złego samopoczucia i zwłaszcza męża.. bardzo nie fajnie się zachowuje. Ja mojego też n amowilam już na drugie dziecko.. obiecałam ze nic się nie zmieni będę dawać radę itp ze drugą ciążą łatwiejsza zgodził się. Jest inaczej. Przejął więcej obowiązków. Jest dzielny. Dziękuję Bogu ze go mam. Chociaż to mówię wam a on na prawo czuć się niedoceniany
.
Może i twój dojrzeje ! Weź go na usg niech zobaczy pokocha może zmieni to jego nastawienie


Zgłoś nadużycie #6577 18 lipca 2016, 19:33

Mika29 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 1419 Podziękowania: 664
Sander kochana ciężko coś napisać. :-( mam nadzieję, że mąż się ogarnie i zmieni. Głupie to może co napisze ale co zrobi jak go postraszysz, że odejdziesz. Niektórzy potrzebują takiej terapia wstrząsowej.


Zgłoś nadużycie #6578 18 lipca 2016, 19:46

duszka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 2324 Podziękowania: 595
Sander współczuję kochana ♡ trzymaj się !! Mam nadzieję ze wszytko będzie dobrze .


Zgłoś nadużycie #6579 18 lipca 2016, 19:52

Taszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 608 Podziękowania: 289
Wiadomosc od Kamilii: "18,07, Duszka pocieszac cb nie bede bo nie ma sensu ;) nic to nie da ale pamiętaj mając dziecko jedno masz o niebo lepiej niz nie jedna z nas która nie ma i (ja pewnie nie bede miała) wiec ciesz sie z tego że masz miłosza i mogłaś doświadczyć cudu z macierzyństwem ( nie każdej jest to dane). Atka masz racje
umnie miną kolejny cykl i własniemija pełne 12 miesiecy starań, siedzialam na ovufrend bo za punktydali mi na miesiac konto premniumi poprzegladałam se wykresy z endometrioza na 10 stron (dalej mi sie nie chciało patrzyc ) jeden wykres był zakończony ciąża a niektóre miesiace staran mnie przeraziły po 36 , 50 nawet 62 widziałam i to nie ze jeden wykres ale multum kobiet sie stara po wieki czasów i dupa, tak że jestem swiadoma ze chyba zaczac przyzwyczajać sie do mysli albo adopcji ( mimo ze nie chce tego) albo bezdzietnosci, bo z tym cholerstwem na invitro tez nie mam praktycznie żadnych szans. wiec zycie jest do dupy"

Zgłoś nadużycie #6580 18 lipca 2016, 19:57

Vam Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 1332 Podziękowania: 526
Sander o masz wspolczuje takiego zachowania m. Rzeczywiscie nie masz jak w pelni cieszyc sie ciaza. Ja tez po prostu powiedziam m ze nie biore anty iod kwietnia nie rozmawiamy ani slowem o tym. Ciekawa jestem jaka bedzie jego reakcja na dwie kreski czy bedzie sie cieszyl jak ja.

Co do bolu brzucha przed @ to jak mnie zaczyna bolec to w kilka h dostaje.




Zgłoś nadużycie #6581 18 lipca 2016, 20:00

dana32 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 266 Podziękowania: 99
Sander przykro mi takie okrutne zachowanie za strony męza,to musi strasznie boleć.Pamiętam że pisałaś że wie że odstawiłaś tabletki,a teraz takie teksty.Może rzeczywiscie weź córkę i jedz np. do mamy ,niech wie ze moze Cie stracic.
Mika dobrze ze wyniki ok.
Atka udanego wypoczynku.
Tandem gratulacje biegu i utraty wagi.
Duszka rozumiem że jak przyszła @ to czujesz żal i rozczarowanie.Co do diety ja lubie mleko kokosowe,migdałowe, sojowe.Tylko że ja ogólnie wszystko lubie :) Aniaa a kiedy bedziesz testować?
Pełna nadziei rozumem ze chcesz nacieszyc sie m :) .Jak nacieszycie się napisz co tam u Ciebie slychac :)
Madzia zdrowia dla corki i babci.Ale ten czas leci to juz moze płec poznasz.Super :) .Samopoczucie powinno poprawiac się i tego tez Ci zyczę.
Ja dziś mam odwrócone 24h(przyszłam na 19 dziś i jutro schodzę o 19) cięzko bedzie bo w niedziele tez miałam 24h tylko od 7 do 7.
Na razie @ nie ma jutro nie testuje bo bede cały dzień w pracy.Wiec albo @ przyjdzie albo test w srodę.
Na budowie robotnicy ocieplają.
Milego wieczorku

Zgłoś nadużycie #6582 18 lipca 2016, 20:03

duszka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 2324 Podziękowania: 595
Kamila ja też podobno mam endometrioze .
Dana sojowego ja nie mogę a myślę że ono byłoby najlepsze


Zgłoś nadużycie #6583 18 lipca 2016, 20:08

dana32 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 266 Podziękowania: 99
Co do bólów brzucha przed @ u mnie to różnie raz boli kilka dni przed najczęściej 1-2.Tak sam mam z @ czasem boli mnie brzuch, strasznie się leje ze zakładam tampon i podpaskę a innym razem jest taka jakby jej nie było zero boli podpaska wystarczy.

Zgłoś nadużycie #6584 18 lipca 2016, 20:17

Atka_1987 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 85 Podziękowania: 23

Sander napisał(a)

Witam się i ja po długiej przerwie, ale żeby nie było to cały czas czytam Was codziennie.
Długo się zastanawiałam czy sie w ogóle odezwać... Jeżeli chodzi o Maluszka to wszystko jest dobrze jak najbardziej.
Ale jeżeli chodzi o resztę to jest fatalnie... Chodzi o mojego męża... kłócimy się strasznie, mam wrażenie ze on się po prostu znęca nademną... Wyobraźcie sobie Że on wcale się nie cieszy z drugiego dziecka... twierdzi że go "wrobiłam" ... a przecież się zgodził.... po za tym wiedział że anty nie biore... Mało tego cały czas mówi że jeszcze nie wiadomo czy coś tego będzie ( myśle że ma nadzieje że może poronie albo coś takiego) Nie wiem jak to mam wszystko opisać ani to co czuje. Jestem totalnie załamana. W ogóle nie potrafie się cieszyć tym dzieckiem... nawet jak widziałam serduszko na usg to nic mnie nie ruszyło... z Izką płakałam ze szczęścia... a teraz jestem zupełnie zimna... Nie tak miało to wygladać... Mało tego słyszę ciągłe pretensje że nic nie robie... co prawda dom leży odłogiem tzn no bez przesady bo ja się poprostu kiepsko czuje.. a mój mąż mi mówi że kobiety w ciąży to do 9 miesiąca pracują... tak jak bym ja nie pracowała...a on sam w domu palcem nie kiwnie... Koszmar... Zastanawiam się jak to możliwe że ludzie tak się zmieniają... jak to możliwe że on mnie kiedyś kochał skoro teraz jest takim potworem... Muszę komuś to powiedzić... bo nie mam komu.
Więc ogólnie powiało optymizmem... to teraz jakiś test pozytywny poproszę na pocieszenie!!!!!



Bardzo mi przykro. Trzymaj się. Jak mozna w taki okrutny sposób mowic do ciężarnej kobiety. Kiedy w tym czasie chcesz dzielić szczęście z drugą osoba. Ehh oby sie chlopina szybko ogarnął i przestał ci robic przykrość. Ciesz się ta ciążaza was oboje. Nie warto sie przejmowac mężem. Oni czasem nie potrafia stanac na wysokości zadania. Jak ich cos przerasta zrzucaja winny na nas. Ktos musi byc odpowiedzialny.

Zgłoś nadużycie #6585 18 lipca 2016, 20:18

Atka_1987 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 85 Podziękowania: 23

dana32 napisał(a)

Co do bólów brzucha przed @ u mnie to różnie raz boli kilka dni przed najczęściej 1-2.Tak sam mam z @ czasem boli mnie brzuch, strasznie się leje ze zakładam tampon i podpaskę a innym razem jest taka jakby jej nie było zero boli podpaska wystarczy.


Czyli 4 dni po owulacji to nie jest normalne. A ginekolog nie chce mnie przyjąć.

Zgłoś nadużycie #6586 18 lipca 2016, 21:22

tandem Supermama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 4746 Podziękowania: 2810
Atka, owocnych przygotowań urlopowych. I szkoda,że gin nie może. Ja na tabsach to dopiero uczę się nowych objawów, wcześniej czulam coś jedynie dzień przed @.

aniaa ale masz krótkie cykle :)

mika gratuluję wyników :)


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vFZOk0IAp5fbW_YYScCoKOn9OvRjp8o5-6qQOz7BZwM/edit#gid=0 

Zgłoś nadużycie #6587 18 lipca 2016, 21:37

kiwi Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 802 Podziękowania: 352
Duszka mysle ze rozumiem co masz na mysli ja tez wiele juz razy dostalam od zycia i końca nie widać co sie z mezem za cos bierzemy to pod gorke :) ostatnio tez u nas napieta atmosfera :) mysle ze masz dwa wyjscia pogodzić sie tym co jest i walczyć i lepsze relacje w Twojej rodzinie lub dodac jeszcze do tego walke o dziecko :)
Sander b. Mi przykro może napisz lub powiedz mezowi to co nam i pamiętaj ze w ciazy hormony szaleją i może jesteś b. Wrażliwa a sytuacja nie jest taka dramatyczna. Przepraszam weszłam tylko na chwilę bi wszytskim na odpowie. W dodatku moj maz juz sie o mnie martwi wiec musze do niego wracać; ))

Zgłoś nadużycie #6588 18 lipca 2016, 21:38

tandem Supermama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 4746 Podziękowania: 2810
Madzia ty coś musisz jeść kobieto, żeby fasolka cię nie zjadła :) a tej przepustki nie możesz wydrukować? Tak czytałam, ale może nie wszystkie rodzaje tak można. Super, że mąż tak się stara :)

duszka jesteś tu potrzebna, tak jak madzia napisała, dziewczyny na forum mają pocieszanie we krwi, więc to jest naturalnych odruch.

pelna.nadziei milo, że się odezwałaś , czekamy na owocny powrót :)

werkaa przykro mi z powodu rocznicy, trzymaj się kochana

sander dobrze, że się odezwałaś. Szkoda bardzo,że mąż zachowuje się w ten sposób jak by w ogóle nie kumał, że ten stres wpływa nie tylko na Ciebie ale i na maleństwo... Miałam taką sytuację podobną w rodzinie, matka po 40, ojciec przed 50 - psychicznie wypierał istnienie tego dziecka. Teraz córusia tatusia ma 10 lat, wszystko pięknie i ładnie, ale z podejrzeniami aspargera... Nie piszę tego by straszyć. Tylko by życzyć ci dużo, dużo sił! Bardzo współczuję Ci tej sytuacji, wierzę,że dasz radę, odnajdziesz radość z fasolki


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vFZOk0IAp5fbW_YYScCoKOn9OvRjp8o5-6qQOz7BZwM/edit#gid=0 

Zgłoś nadużycie #6589 18 lipca 2016, 22:07

Sander Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 164 Podziękowania: 35
Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa. Miło mi to czytać. Juz troszkę w życiu przeszłam dlatego powrót do domu rodzinnego to mega ostateczność. Strasznie żal mi tego małżeństwa, naprawdę wierzyłam ze to prawdziwa miłość i przeznaczenie... A teraz myśle że nie ma miłości tzn nie dane mi ją przeżyć. Ale i tak jestem wygrana bo ja mam miłość bezgraniczna, moja córeczka, a w krotce druga taka. Co by się nie działo to jest sens wszystkiego. A one i tak są moje, a nie jego. Z nim czy bez niego my zawsze będziemy siła.




Zgłoś nadużycie #6590 18 lipca 2016, 22:31

duszka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 2324 Podziękowania: 595
Dobry wieczór ! Wróciłam z kijów i zmykam spać . Dobranoc