Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #100011 4 września 2014, 10:45

olka281 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 986 Podziękowania: 185

Lenka87 napisał(a)

No cóż... Płakać nie będę, bo nie jestem dzieckiem. Może będę lipcową mamusią :)


ja jestem z lipca :D


Zgłoś nadużycie #100012 4 września 2014, 10:49

ewelina231991 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 594 Podziękowania: 158

czekoladowamysz napisał(a)

ja poszłabym do innego lekarza, skoro wyciąć nie chcą niech zrobią coś abyś mogła zostać mamą, wiesz jest wiele przypadków np. przy przeszczepie nerki, jeśli się jest dawcą rodzinnym bo inaczej w Polsce nie można nie oznacza to że taka kobieta nie urodzi już dziecka po prostu w ciąży bardziej jej pilnują jej zdrowia no i maluszka, wiadomo że może są to ciąże większego ryzyka ale nie zabronione, Tobie też nikt nie zabroni, masz juz jedno dzieciątko wiesz jak poród i ciąża bardzo obciążają cały organizm kobiety, wiadomo nie potrzebujesz dodatkowych obciążeń ale jeśli nie jesteś śmiertelnie chora to ja myślę wszystko jest do ogarnięcia, wiele kobiet ma dolegliwości po ciąży jedne gorzej widzą inne mają problemy z kręgosłupem a jeszcze inne okazuje się inne dolegliwości masz to szczęście że wiesz o tych guzkach i nic cię w ciąży nie zaskoczy, jedynie co bliskie relacje z lekarzem który będzie tego doglądał. Ja uważam że sprawa nie jest stracona. Nie poddawaj się, co możesz wylecz póki czas masz dla kogo żyć walcz o siebie i swoje szczęście. Nieszczęśliwa mama nie daje szczęścia rodzinie. To tak jakbyś była z nimi za kare. Jałowe życie jest do bani, każda z nas marzy o spełnianiu się rodzinnym czy zawodowym choćby. Każda chce chodzić uśmiechnięta, wesoła zwyczajnie szczęśliwa. Zaglądamy tu co miesiąc w nadziei że może tym razem się uda a tu figa Motylek wpisuje kolejne próby testów, walczymy dalej nie poddajemy się, jesteś z nami nie poddawaj się walcz, walcz i o zdrowie i o potomstwo w liczbie 2 lub 3 tego właśnie ci życzę. Nie podjęłabym się tylko zajścia w ciąże gdyby się okazało że jestem śmiertelnie chora a moje dni są policzone bardzo skrupulatnie.




Tak właśnie zrobię udam się do innego lekarza , ale naprawdę z powołania , bo tutaj gdzie mieszkam to takiego nie ma..umieją tylko straszyć.. i jeszcze bardziej dołować :/ a chyba nawet się nie znają...
Właśnie śmiertelnie chora nie jestem , więc dlaczego mam nie mieć drugiego dzieciątka... zawsze sobie tłumacze że przecież ja nie jestem jedna..i wiele jest takich przypadków że mają zdrowe dzieci.. i żyją ;-) i nic się nie dzieje ;-)
Tylko boje się tego że właśnie będzie tak jak z Juleczka :( o mało co bym jej nie straciła... po porodzie.. sina się robiła..a to przez to że usg jak na porodówkę trafiłam nie zrobili ;/ dopiero po fakcie się okazało że są zielone.. właściwie błotniste. Gin wyliczyła źle termin i urodziłam 2 tyg po terminie :/ no i do tego mam GBS dodatni no i nie dostałam drugiego zastrzyku na to cholerstwo i dziecko się zaraziło.. była po zamartwicy podłączona pod respiratorem i przewieziona na intensywną terapią.. ;/ ale bardzo szybko doszła do siebie bo już po 3 tygodniach była w domku : ) ale nie ma wspominać... chodzi mi o to żebym nie przeszła tego samego , wybiorę inny szpital... no chyba że już będą znać mój przypadek i się tym zajmą.. ja ogólnie od 7 miesiąca ciąży ciągle do szpitala trafiałam.. skurcze , rozwarcie , szyjka skrócona , zagrożenie przed wczesnego porodu... ahh.. za dużo tego jest.

Ale masz rację kochana wezmę sie za siebie i nie będę sie poddawać. Czekam na okres... po nim zaczne liczyć cykle.. i będziemy się starać o drugie dzieciątko ;-) nie będę chodzić i płakać... bo przez to jestem nerwowa i pewnie z tego powodu z moim M sie kłócę cały czas :( a nie chce żeby Juleczka też to odczuwała. Wezmę się wgarść ! :-) Obiecuje WAM i samej sobie :-) Dziękuje za wsparcie , naprawdę to pomaga.. i mogłam w końcu sie wyzalić.. nie trzymać tego w sobie .. od razu mi ulżyło ;-)


Zgłoś nadużycie #100013 4 września 2014, 10:54

ewelina231991 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 594 Podziękowania: 158

nati123 napisał(a)

Witaj ewelina231991 ja jestem tu już od marca.. ale rzadko bywam internet i praca mi na to nie pozwala. Pisz ile chcesz my tu jesteśmy po to żeby nam się wygadać. MOim zdaniem powinnaś odwiedzić jeszcze jednego lekarza łatwiej Ci bedzie zdecydować. Niegroźne guzki też się wycina ale ja nie wiem w jakich przypadkach... Ja zaczynam starania pod koniec września bo jestem po łyżeczkowaniu po poronieniu i musiałam odczekać 3 miesiące. Możesz założyć sobie konto na ovufriend i obserwować swój cykl a także zapisywać różne warzne informacje. Ja zaraz jade do szpitala z mała na badania (nic poważnego na szczęście) robią jej od góry do dołu bo nie wiadomo czemu tak czesto choruje... może dostanie jakies leki na odporność trzymajcie się i miłego dnia :D



Tak masz rację :-) Dziękuje Ci za miłe słowa. WIesz co moja Jula też miała takie badanie ale u nas tu gdzie mieszkam jej nie zrobili tylko musieliśmy do Łodzi jechać na hematologie- onkologie , bo źle jej wyniki z krwi wychodziły , tu nas lekarze postraszyli białaczką ;/ i sie bardzo mylili , Ma tam coś z krwia ale to nie to i bardzo sie z tego cieszę.. również mi bardzo często chorowała... normalnie miesiąc w miesiąc... i wiesz co pomogło TRAN Norweski ;-) Polecam ! nawet nie wiedziałam że jest taki dobry moja Jula od kwietnia w ogóle nie choruje ! odpukać oczywiście w niemalowane ;-) ale jest Ok ;-) jedynie co to jeździmy do Łodzi na kontrole ;-)


Zgłoś nadużycie #100014 4 września 2014, 10:55

Lenka87 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 3438 Podziękowania: 782

olka281 napisał(a)

ja jestem z lipca :D


Mój starszy syn też jest z lipca :D
17 tc Aniołek-31.01.2015 :(
Na zawsze w naszych sercach



Zgłoś nadużycie #100015 4 września 2014, 10:56

ewelina231991 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 594 Podziękowania: 158
Zobaczycie jeszcze wszystkie będziemy mamusiami ;-) nie które po raz pierwszy nie które po raz drugie ! Każdejj z osobna tego życzę z całego serca ! :-) a teraz uciekam sprzątać.. i gotować obiadek , wcześniej ( bo mąż wróci za nie długo ) ma gdzieś Julcie zabrać ;-) Miłego dnia życzę kochane . Całuje :*


Zgłoś nadużycie #100016 4 września 2014, 11:30

mamelka Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 1811 Podziękowania: 303

malgos napisał(a)

kiedy poszlyszcie na pierwsza ciazowa wizyte do lekarza?


Ja poszłam w 5 tygodniu i serduszko już pięknie biło. Ale jeśli nic się nie dzieje, nic Cię nie niepokoi to najlepiej poczekać do 7, bo jak pójdziesz teraz to serduszko może jeszcze nie bić i każe Ci przyjść za tydzień lub dwa znów na wizytę. Ja radziłabym zrobić sobie betę, a po 48 h drugą, jeśli przyrasta dobrze to ja uważam, że nie musisz się spieszyć z wizytą :)


Zgłoś nadużycie #100017 4 września 2014, 11:45

kamilka Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1188 Podziękowania: 353
dzień doberek.
witam nowa koleżankę.
tak sobie myślę dlaczego cie nastraszyli...
i jest jeden powód:
w ciąży jest burza hormonów i nawet niegroźne guzki mogą przerodzić sie groźne.... i bardzo szybko "dojrzeć"
znam osobiście przypadek dziewczyny, która była w takiej sytacji jak ty. podkreślam była. urodziła dziecko i za 4 mieciące już jej nie było..... nie pisze żeby Cie nastraszyć ale ja bym tego nie bagatelizowała ale koniecznie skonsultowała z innymi lekarzami. w końcu lekarze też mają wiedzę.

Zgłoś nadużycie #100018 4 września 2014, 12:28

krysiulcia Zadomowiona
Rejestracja: Wrz, 2014 Posty: 75 Podziękowania: 8

ewelina231991 napisał(a)

Witaj :-) a to wasz pierwszy raz starania się o dzidzie ? nie próbowaliście ? hmm moim zdaniem.. jesli nie ma potrzeby to nie trzeba ;-)


Tak to dopiero nasze pierwsze starania ale tak bardzo już bym chciała mieć dziecko, że chcę aby wszystko jak najlepiej poszło dlatego zależy mi dobrym przygotowaniu się :)

Zgłoś nadużycie #100019 4 września 2014, 13:08

kamilka Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1188 Podziękowania: 353
ale cisza....

Zgłoś nadużycie #100020 4 września 2014, 13:22

kamilka Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1188 Podziękowania: 353
za to na małym cudzie awanturka... hihihi
poznały się na naszej ulubienicy..... ;)

Zgłoś nadużycie #100021 4 września 2014, 18:52

nati123 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 1190 Podziękowania: 375
Ooo faktycznie cisza i pustka.... Ja już wróciłam ze szpitala z testów na alergie nic nie wyszło(to chyba dobrze) u laryngologa tez super... Czekam na badania krwi i jutro bedzie badanie kontrastowe dróg oddechowych.. No i wymazy tez były i kał. Mam nadzieje ze wszystko wyjdzie ok. Tylko skad ten wieczny katar i kaszel ?? No i oczy jej strasznie ropieja hmmm...


Zgłoś nadużycie #100022 4 września 2014, 20:24

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
Byłam dzis na wizycie u gin która pracuje w Invimedzie... i powiedziała, ze z koncentracja która po laparo (8mln na ml) się nie zmienia to starając się 3 lata o dziecko kwalifikujemy się do in vitro. No i zaczynamy myśleć... wyłożyła kawę na ławę, mam zaczątki pco, amh 9,8, lh i fsh też równe ok 1.5... a powinno być 1... no ale powiedziała też, że z tymi wynikami prawdopodobnie mogłabym mieć dziecko z innym, ale jeśli chcę z meżem to zostaje nam in vitro....


Zgłoś nadużycie #100023 4 września 2014, 20:29

hakuna.matata Supermama
Rejestracja: Gru, 2013 Posty: 6724 Podziękowania: 1777

takasobieja napisał(a)

Byłam dzis na wizycie u gin która pracuje w Invimedzie... i powiedziała, ze z koncentracja która po laparo (8mln na ml) się nie zmienia to starając się 3 lata o dziecko kwalifikujemy się do in vitro. No i zaczynamy myśleć... wyłożyła kawę na ławę, mam zaczątki pco, amh 9,8, lh i fsh też równe ok 1.5... a powinno być 1... no ale powiedziała też, że z tymi wynikami prawdopodobnie mogłabym mieć dziecko z innym, ale jeśli chcę z meżem to zostaje nam in vitro....


Będziesz to konsultować jeszcze z innym lekarzem?
Czy kwalifikacja do in vitro jest równa z jego refundacją?
"No worries for the rest of your days"





Zgłoś nadużycie #100024 4 września 2014, 21:26

lady_89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 1502 Podziękowania: 379
Witajcie :) U mnie kolejny pracowity dzień, wybraliśmy się z rana z moim D i moim tatem na grzyby i uzbieraliśmy mnóstwo grzybów, samo płukanie ich zajęło 4 godziny;/ nie mówiąc o reszcie. Jestem padnięta ... Witam nową koleżankę jak nadrobię choć troszkę to będzie dobrze :)

Zgłoś nadużycie #100025 4 września 2014, 21:39

lady_89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 1502 Podziękowania: 379
A oto nasze nowe łóżko które ostatnio robiłam z moim D :) Czekamy tylko na materac aby go wypróbować :)

Zgłoś nadużycie #100026 4 września 2014, 21:53

olka281 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 986 Podziękowania: 185

lady_89 napisał(a)

A oto nasze nowe łóżko które ostatnio robiłam z moim D :) Czekamy tylko na materac aby go wypróbować :)


super :D


Zgłoś nadużycie #100027 4 września 2014, 22:17

olka281 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 986 Podziękowania: 185
dziewczyny ale ja odpoczelam na urlopie :D :D :D
bilans na dzisiaj:
poranione dlonie od wewnatrz, stluczony i skaleczony lokiec, skaleczony i obity nadgartek i bola mnie wszystkie miesnie i kosci
a to jeszcze nie koniec urlopu :) wzielam dodatkowy dzien w poniedzialek wolny jeszcze wiec od wtorku wracam do pracy


Zgłoś nadużycie #100028 4 września 2014, 23:51

olka281 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 986 Podziękowania: 185
dobranoc


Zgłoś nadużycie #100029 5 września 2014, 7:11

czekoladowamysz Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 758 Podziękowania: 144

krysiulcia napisał(a)

Część dziewczyny powoli z narzeczonym zaczynamy starania o dzidzie :) bierzemy ślub w grudniu i po ślubie chciałabym zajść w ciąże. Czy powinnam zacząć brać jakieś suplementy diety ?


Jeżeli planujesz tę ciążę, od około trzech miesięcy powinnaś już zażywać kwas foliowy. Standardowa dawka to 0,4 mg/dobę. Preparaty z kwasem foliowym można kupić bez recepty. Istnieje wiele dowodów na to, że suplementacja kwasem foliowym istotnie zmniejsza o 70% ryzyko powstawania wad cewy nerwowej u potomstwa. Jeśli jest to Twoja kolejna ciąża, a pozostałe zakończyły się wczesną utratą ciąży lub u dziecka wystąpiły wady układu nerwowego, powinnaś zażywać znacznie większą dawkę kwasu - 4 mg/dobę. Warto ustalić to z lekarzem prowadzącym w trakcie planowania ciąży.Jeśli spodziewasz się, że możesz być w ciąży a chorujesz na cukrzycę, fenyloketonurię, choroby krwi, tarczycy, serca czy inne schorzenia prewlekłe - powinnaś być już po pierwszej konsultacji u specjalisty z tej dziedziny.
W cukrzycy już przed ciążą należy przejść z leków doustnych na insuliny, w dysfunkcji tarczycy należy zmodyfikować dawki leków, a w fenyloketonurii trzeba zastosować dietę ubogą w fenyloalaninę. Jeżeli stosujesz silne leki na trądzik z grupy retinoidów - powinnaś je odstawić na kilka tygodni, gdyż mogą powodować poronienia lub wady rozwojowe. Podobnie niektóre leki przeciwpadaczkowe, w przypadku których należy w uzgodnieniu z neurologiem zmniejszyć dawkę lub zamienić preparat. W okresie starania o ciążę warto też zrzucić parę zbędnych kilogramów- nadwaga przyczynia się do wielu powikłań w ciąży, takich jak wady cewy nerwowej, poród przedwczesny, cukrzyca, nadciśnienie czy choroba zakrzepowo-zatorowa.
Jeśli jeszcze nie zerwałaś z nałogiem palenia papierosów - to już najwyższy czas. Zaprzestanie palenia przed planowaną ciążą lub we wczesnej ciąży pozwala uniknąć takich powikłań jak poród przedwczesny, niska masa urodzeniowa dziecka czy niedorozwój umysłowy. Oczywiście to samo dotyczy picia alkoholu i stosowania narkotyków. To wiedzieć musisz :P

Zgłoś nadużycie #100030 5 września 2014, 7:19

czekoladowamysz Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 758 Podziękowania: 144

takasobieja napisał(a)

Byłam dzis na wizycie u gin która pracuje w Invimedzie... i powiedziała, ze z koncentracja która po laparo (8mln na ml) się nie zmienia to starając się 3 lata o dziecko kwalifikujemy się do in vitro. No i zaczynamy myśleć... wyłożyła kawę na ławę, mam zaczątki pco, amh 9,8, lh i fsh też równe ok 1.5... a powinno być 1... no ale powiedziała też, że z tymi wynikami prawdopodobnie mogłabym mieć dziecko z innym, ale jeśli chcę z meżem to zostaje nam in vitro....


jak mogła powiedzieć że z innym tak z mężem nie ?? !!! jestem zdegustowana :( nie jesteście ze sobą ze względu na wpadkę a ze względu na uczucie jakie między wami jest.... mogła dyplomatycznie powiedzieć że z Twojej strony są szanse na ciążę większe niż w przypadku męża .... trzymam kciuki za in vitro :)