Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #98551 21 sierpnia 2014, 12:55

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

motyl1909 napisał(a)

jakbym się starała 10 lat, to chyba bym w wariatkowie wylądowała


ja jak mi się przez kilka lat nie uda to raczej odpuszczę i tak już teraz za dużo mnie to momentami kosztuje




Zgłoś nadużycie #98552 21 sierpnia 2014, 12:55

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

motyl1909 napisał(a)

jakbym się starała 10 lat, to chyba bym w wariatkowie wylądowała


ja jak mi się przez kilka lat nie uda to raczej odpuszczę i tak już teraz za dużo mnie to momentami kosztuje




Zgłoś nadużycie #98553 21 sierpnia 2014, 12:55

lady_89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 1502 Podziękowania: 379
No na szczęście tyle żadna się nie stara i oby nikt z nas tyle nie musiał się strać.

Zgłoś nadużycie #98554 21 sierpnia 2014, 13:06

Edka82 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 2882 Podziękowania: 487
Ja nie wiem co wy z ta inseminacja macie, co Was tak dołuje. To zwykle wspomaganie rozrodu. Skoro plemniki nie są w stanie same dotrzeć to trzeba im pomóc. Skoro chcecie być w ciąży to się podejmiecie inseminacji jeśli będzie taka konieczność. Nad czym tu szlochać, ważne chyba ze to będzie wasze chciane, kochane dziecko, co za różnica jak splodzone, w łóżku czy na samolocie ginekologicznym :)

Zgłoś nadużycie #98555 21 sierpnia 2014, 13:07

Edka82 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 2882 Podziękowania: 487
Wyniki krzywej cukrowej męża prawidłowe :D uff

Zgłoś nadużycie #98556 21 sierpnia 2014, 13:19

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

Edka82 napisał(a)

Ja nie wiem co wy z ta inseminacja macie, co Was tak dołuje. To zwykle wspomaganie rozrodu. Skoro plemniki nie są w stanie same dotrzeć to trzeba im pomóc. Skoro chcecie być w ciąży to się podejmiecie inseminacji jeśli będzie taka konieczność. Nad czym tu szlochać, ważne chyba ze to będzie wasze chciane, kochane dziecko, co za różnica jak splodzone, w łóżku czy na samolocie ginekologicznym :)


no nie da się ukryć że w łóżku zdecydowanie lepiej :)




Zgłoś nadużycie #98557 21 sierpnia 2014, 13:20

kamilka Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1188 Podziękowania: 353
ja leżałam na patologii (podczas pierwszej ciązy ) z dziewczyną która miała jakieś problemy z hormonami bo miała hirsutyzm i też po 10 latach im sie udało. także głowa do góry

Zgłoś nadużycie #98558 21 sierpnia 2014, 13:27

Konto usunięte

nadia1991 napisał(a)

ja jak mi się przez kilka lat nie uda to raczej odpuszczę i tak już teraz za dużo mnie to momentami kosztuje


ja nigdy nie odpuszczę i mój A. tak samo...

Zgłoś nadużycie #98559 21 sierpnia 2014, 13:35

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

motyl1909 napisał(a)

ja nigdy nie odpuszczę i mój A. tak samo...


w takim wypadku wolałabym się zdecydować na adopcję jest tyle dzieci które potrzebują żeby ktoś się nimi zajął




Zgłoś nadużycie #98560 21 sierpnia 2014, 13:39

Konto usunięte

nadia1991 napisał(a)

w takim wypadku wolałabym się zdecydować na adopcję jest tyle dzieci które potrzebują żeby ktoś się nimi zajął


ja na adopcję chyba bym się nigdy nie zdecydowała... inseminacja, in vitro - tak. ale adopcja to za dużo jak dla mnie...

Zgłoś nadużycie #98561 21 sierpnia 2014, 13:48

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503
zmykam do domku do jutra :)




Zgłoś nadużycie #98562 21 sierpnia 2014, 13:53

Konto usunięte

nadia1991 napisał(a)

zmykam do domku do jutra :)


paaaa, miłego dnia :)

Zgłoś nadużycie #98563 21 sierpnia 2014, 14:34

kamilka Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1188 Podziękowania: 353
i ja już zmykam. do jutera. :) :)

Zgłoś nadużycie #98564 21 sierpnia 2014, 14:39

Konto usunięte
pa kamilka, Tobie też miłego dnia :)

Wszystkie mnie zostawiacie! :P

Zgłoś nadużycie #98565 21 sierpnia 2014, 14:51

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

nadia1991 napisał(a)

w takim wypadku wolałabym się zdecydować na adopcję jest tyle dzieci które potrzebują żeby ktoś się nimi zajął


nie mam nic przeciwko dzieciom adoptowanym, o ile nie są z patologicznych rodzin.
Dla mnie najpiękniejszą rzeczą na świecie jest nosić dziecko pod sercem! Żeby było moje i mojego męża, nie ważne czy z "próbówki" z krzesła ginekologicznego, ważne ze nasze :D


Zgłoś nadużycie #98566 21 sierpnia 2014, 15:25

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)


Dla mnie najpiękniejszą rzeczą na świecie jest nosić dziecko pod sercem! Żeby było moje i mojego męża, nie ważne czy z "próbówki" z krzesła ginekologicznego, ważne ze nasze :D


Dokładnie :) ładnie to ujęłaś :)

Zgłoś nadużycie #98567 21 sierpnia 2014, 15:54

Konto usunięte
Ja powoli zmykam, zajrze później :) Miłego popołudnia :)

Zgłoś nadużycie #98568 21 sierpnia 2014, 16:06

Konto usunięte

motyl1909 napisał(a)

ja nigdy nie odpuszczę i mój A. tak samo...


Ja też nie odpuszcze, mój mąż te chce walczyć do skutku. Motyl, a masz jakieś przeczucia co do tego cyklu? Ja ŻADNYCH.

Zgłoś nadużycie #98569 21 sierpnia 2014, 16:08

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

nie mam nic przeciwko dzieciom adoptowanym, o ile nie są z patologicznych rodzin.
Dla mnie najpiękniejszą rzeczą na świecie jest nosić dziecko pod sercem! Żeby było moje i mojego męża, nie ważne czy z "próbówki" z krzesła ginekologicznego, ważne ze nasze :D


O to to :-D zgadzam się w 100 % :) warto walczyć, by poczuć ruchy malenstwa i potem je przytulić :)

Zgłoś nadużycie #98570 21 sierpnia 2014, 16:29

Maaagda Supermama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 4222 Podziękowania: 619
Kur ** wa !!! Ja już powoli mam dość tego wszystkiego. Dzisiaj M dzwonił do laboratorium, bo we wtorek był robić posiew nasienia, no i czy wyniki będą rano czy wieczorem. Może jeszcze go namówię i dzisiaj pojedziemy odebrać. Ale już wiem że ZNOWU są bakterie, bo jest dopłata 15zł. Za antybiogram i czy to nie grzyby. Więc M już załamany. Co wyleczymy jedną bakterię, robi posiew jest inna, teraz znowu antybiotyki i dalej bakteria. Ja się pytam dlaczego i od czego!!!!!! COdziennie po każdym sikaniu myje członka, przed każdym sexie, po sexie, higienę stosuje normalną. Nawet mu kupiłam preparat antybakteryjny, żeby deskę sobie psikał zanim usiądzie na nią. Tyle tych antybiotyków, więc to jego nasienie mało tego , że jest straszne to przez te antybiotyki jeszcze gorsze będzie!! Nie liczę już na cud... Od następnego cyklu nie mierzę już tempki, testów nie robię bo po co?! Chcieliśmy tą inseminację, ale jak ją zrobimy skoro ma ciągle bakterie , a nie może mieć!
=============
Dziwi mnie jeszcze jedna sprawa. Jak pierwszy raz odkryliśmy , że ma bakterie to stosunek bez zabezpieczeń był cały czas i ja nie miałam bakterii, dlaczego? Od miesiąca może i od półtora biorę już tabletki na mikroflorę w pochwie może dlatego?
No nic zaraz go wyciągnę do labo i coś dowiemy co tym razem go zaatakowało :( Płakać się chce!
Może któraś z Was kie od czego są bakterie w nasieniu, czytam na internecie ale nic konkretnego się nie mogę dowiedzieć