Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #80371 2 czerwca 2014, 18:55

Konto usunięte

nadia1991 napisał(a)

nie możesz tak do tego podchodzic uda się i wam przecież taka młoda jesteś jeszcze bedziecie miec gromadkę mi też jest smutno jak patrze na rosnący brzuszek koleżanki czy maleństwa które przychodzą na świat


to że jestem młoda nie oznacza, że mogę mieć gromadkę dzieci ;( no nic, wierzę, że owulka jednak do mnie przyjdzie... modlę się o to :)

Zgłoś nadużycie #80372 2 czerwca 2014, 18:56

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

motyl1909 napisał(a)

nie wiem, jakoś tak mi przykro jest. Mój mąż mówił mi wczoraj, że on się boi, ale nie pozwoli nam się poddać, że mamy walczyć... Stał wczoraj nad Frankiem (synem mojej ciotki) i nawet słowem się nie odezwał, tylko na niego patrzył... tak mi przykro, że go zawodze, że nie mogę dać mu dziecka...


motyl powiem krótko i jasno i tylko raz - głupoty opowiadasz jakich mało!!! masz wziąć się w garść! to,że 2 razy poroniłaś to nie znaczy, że jesteś nieteges czy co.... takie rzeczy jak poronienia się zdarzają, nie tylko Tobie - jesteś młoda, masz 20kilka lat dopiero, większość życia prokreacyjnego jest jeszcze przed Tobą!! może wtedy nie był Twój czas ?? rozczulasz się nad sobą a to na pewno Ci nie pomoże.... skończysz szkołę, pójdziesz do pracy, życie będzie się toczyło a nawet nie wiedząc kiedy będziesz miała maluszka przy sobie.... zaszłaś 2 razy zajdziesz i 3.... nie Ty jedna tu jesteś po poronieniu, wszystkie jesteśmy tu bo się staramy o dziecko - jedne krócej, inne dłużej ale wszystkie się starają.... nie możesz się tak rozklejać a na dodatek brać całej winy na siebie - a jak te poprzednie ciąże się nie udały bo nasienie było nie takie? materiał genetyczny z plemnika walnięty ?? ? nie masz prawa mówić czyja to wina bo to jest WASZE dziecko i to WY się o nie staracie i jeśli się nie udaje to WAM a nie tylko Tobie....
moja koleżanka podbiegająca pod 40tke, ma córkę nastolatkę (zaszła w ciążę bez problemu), drugiego męża - zachodziła z nim w ciążę kilkanaście razy, każda kończyła się poronieniem.... a teraz ma cudownego synka który skończył właśnie 2 latka.... ale walczyła o niego, raz jej było łatwiej, raz trudniej ale nie poddawała się, robiła badania, cuda wianki, przyczyny nigdy nie znaleziono dlaczego miała tyle poronień.... ale się udało - i mówi, że tamtych aniołków bardzo jej szkoda ale dzięki nim tak bardzo docenia i mocno kocha swojego syna teraz....
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #80373 2 czerwca 2014, 18:57

Konto usunięte

Tasiemka napisał(a)

ale co Ty, że tak powiem pieprzysz?! jak nie możesz dać? dwa razy już się "prawie" udało! więc dasz mu to dziecko i nie możesz myśleć, że go zawodzisz...! Przestań, to jest decyzja i działania obojga, nie wolno tak mówić i myśleć! Ale mnie zbulwersowałaś tym stwierdzeniem. Kiedyś przy poważnej rozmowie z mężem, powiedział mi, że nigdy nie powie, że to moja wina, bo to jest sprawa obojga! Ostatnio mi opowiadał, że kolega z pracy mówił, że mają z żoną problemy z zajściem i ONA się musi przebadać, a mój mąż do niego, żeby tak nie mówił, że to ONA i JEJ sprawa, tylko żeby też się przebadał i ją wspierał i żeby przypadkiem nie walnął takiego tekstu, jak Ty napisałaś, że ONA nie może mu dać dziecka! Stwierdzam w związku z tym, że mój mąż jest cudowny, a pisząc to aż się popłakałam! Nie wiem w sumie czemu!


ale on mi tak nie powiedział! Sama doszłam do takiego wniosku. Jak mu to powiedziałam, to stwierdził, że majaczę, bo na pewno kiedyś nam się uda... Ja się po prostu czuję, jakbym go co miesiąc zawodziła...

Zgłoś nadużycie #80374 2 czerwca 2014, 18:57

paola Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 1129 Podziękowania: 225
Cześć. nie ogarniam was bo nie mam czasu.
przyszłam wam powiedziec ze akurat wyje z bólu i pisze do was na stojaco bo poszedł mi dysk i czekam na męża chyba mnie udusi ze nie uważam na siebie i musi zawieżć mnie gdzieś do wstawienia.

Ogólnie to do d... bo nie będzie kto miał za mnie iść do pracy a ja miałam przygotowywac urodziny i imieniny które mam w środe i piatek i trzy dni goście sie szykują a ja taki numer wywinęłam


Zgłoś nadużycie #80375 2 czerwca 2014, 18:58

Konto usunięte

Lenka87 napisał(a)

Tak sobie myślę, że może nawet lepiej jak teraz się nie uda... Przeprowadzka, pakowanie wszystkiego i cały stres z tym związany mógłby tylko zaszkodzić. Jak już się wyprowadzimy to zaczniemy starania na spokojnie


kiedy planujesz wyjechać?
Co do Kolonii - mi się tam super mieszkało ;)

Zgłoś nadużycie #80376 2 czerwca 2014, 19:00

Konto usunięte

anafreud napisał(a)

motyl powiem krótko i jasno i tylko raz - głupoty opowiadasz jakich mało!!! masz wziąć się w garść! to,że 2 razy poroniłaś to nie znaczy, że jesteś nieteges czy co.... takie rzeczy jak poronienia się zdarzają, nie tylko Tobie - jesteś młoda, masz 20kilka lat dopiero, większość życia prokreacyjnego jest jeszcze przed Tobą!! może wtedy nie był Twój czas ?? rozczulasz się nad sobą a to na pewno Ci nie pomoże.... skończysz szkołę, pójdziesz do pracy, życie będzie się toczyło a nawet nie wiedząc kiedy będziesz miała maluszka przy sobie.... zaszłaś 2 razy zajdziesz i 3.... nie Ty jedna tu jesteś po poronieniu, wszystkie jesteśmy tu bo się staramy o dziecko - jedne krócej, inne dłużej ale wszystkie się starają.... nie możesz się tak rozklejać a na dodatek brać całej winy na siebie - a jak te poprzednie ciąże się nie udały bo nasienie było nie takie? materiał genetyczny z plemnika walnięty ?? ? nie masz prawa mówić czyja to wina bo to jest WASZE dziecko i to WY się o nie staracie i jeśli się nie udaje to WAM a nie tylko Tobie....
moja koleżanka podbiegająca pod 40tke, ma córkę nastolatkę (zaszła w ciążę bez problemu), drugiego męża - zachodziła z nim w ciążę kilkanaście razy, każda kończyła się poronieniem.... a teraz ma cudownego synka który skończył właśnie 2 latka.... ale walczyła o niego, raz jej było łatwiej, raz trudniej ale nie poddawała się, robiła badania, cuda wianki, przyczyny nigdy nie znaleziono dlaczego miała tyle poronień.... ale się udało - i mówi, że tamtych aniołków bardzo jej szkoda ale dzięki nim tak bardzo docenia i mocno kocha swojego syna teraz....


Oj wiem... Mam gorsze dni okej? Musicie mnie ścierpieć. Walczę, naprawdę się staram. Mam nadzieję, że kiedyś moja cierpliwość zostanie nagrodzona :)

Zgłoś nadużycie #80377 2 czerwca 2014, 19:02

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

paola napisał(a)

Cześć. nie ogarniam was bo nie mam czasu.
przyszłam wam powiedziec ze akurat wyje z bólu i pisze do was na stojaco bo poszedł mi dysk i czekam na męża chyba mnie udusi ze nie uważam na siebie i musi zawieżć mnie gdzieś do wstawienia.

Ogólnie to do d... bo nie będzie kto miał za mnie iść do pracy a ja miałam przygotowywac urodziny i imieniny które mam w środe i piatek i trzy dni goście sie szykują a ja taki numer wywinęłam



kurcze widać, że w emocjach pisze ale ja niebardzo rozumiem o co chodzi :) ale współczuję i to bardzo!
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #80378 2 czerwca 2014, 19:04

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047
Motyl więc tym bardziej sobie sama tego tak nie tłumacz, bo to źle dla Twojej psychiki, nie możesz sama siebie obwiniać! Niby dlaczego ? Co robisz nie tak? Co z Tobą nie tak? Przecież jesteś zdrowa, kochacie się nie z przymusu tylko z miłości, więc wszystko będzie dobrze,a Ty się otrząśnij, bo nic nie wskazuje na to, że będzie źle! każdej się uda, bo kazda walczy i koniec tematu!






Zgłoś nadużycie #80379 2 czerwca 2014, 19:05

paola Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 1129 Podziękowania: 225

anafreud napisał(a)

kurcze widać, że w emocjach pisze ale ja niebardzo rozumiem o co chodzi :) ale współczuję i to bardzo!


byłam teraz na chwilę w pracy ( w sklepiku szkolnym) bo przywieźli mi owoce i warzywa i podniosłam skrzynie z 15 kg jabłkami i wyskoczył mi dysk. strasznie boli. Zgiąć sie nie idzie. mam problemy z krzyżem i znów zapomniałam o tym i w pośpiechu podniosłam. MASAKRA - zaraz narobie w gacie!


Zgłoś nadużycie #80380 2 czerwca 2014, 19:06

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

paola napisał(a)

Cześć. nie ogarniam was bo nie mam czasu.
przyszłam wam powiedziec ze akurat wyje z bólu i pisze do was na stojaco bo poszedł mi dysk i czekam na męża chyba mnie udusi ze nie uważam na siebie i musi zawieżć mnie gdzieś do wstawienia.

Ogólnie to do d... bo nie będzie kto miał za mnie iść do pracy a ja miałam przygotowywac urodziny i imieniny które mam w środe i piatek i trzy dni goście sie szykują a ja taki numer wywinęłam


Jeny! co dzisiaj za dzień! Wracaj szybko do zdrowia! Dużo siły! :)






Zgłoś nadużycie #80381 2 czerwca 2014, 19:06

Konto usunięte

Tasiemka napisał(a)

Motyl więc tym bardziej sobie sama tego tak nie tłumacz, bo to źle dla Twojej psychiki, nie możesz sama siebie obwiniać! Niby dlaczego ? Co robisz nie tak? Co z Tobą nie tak? Przecież jesteś zdrowa, kochacie się nie z przymusu tylko z miłości, więc wszystko będzie dobrze,a Ty się otrząśnij, bo nic nie wskazuje na to, że będzie źle! każdej się uda, bo kazda walczy i koniec tematu!


Dobra, widzę, że nie mogę nawet powiedzieć co czuję... bo od razu jakimś dziwnym tonem mówicie... I nie musicie mi mówić, że mam się "otrząsnąć" lub "wziąć w garść",,,

Zgłoś nadużycie #80382 2 czerwca 2014, 19:09

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Lenka87 napisał(a)

Tak sobie myślę, że może nawet lepiej jak teraz się nie uda... Przeprowadzka, pakowanie wszystkiego i cały stres z tym związany mógłby tylko zaszkodzić. Jak już się wyprowadzimy to zaczniemy starania na spokojnie


Dacie radę :) może spłodzicie fasolkę na jakimś pudle z ciuchami w trakcie przeprowadzki hihi :D






Zgłoś nadużycie #80383 2 czerwca 2014, 19:09

Lenka87 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 3438 Podziękowania: 782

motyl1909 napisał(a)

kiedy planujesz wyjechać?
Co do Kolonii - mi się tam super mieszkało ;)


Mieszkałaś tam kiedyś? Jeszcze nie wiem kiedy wyjedziemy. P szuka fajnego mieszkania dla nas i jak tylko znajdzie, to wyjeżdżamy :)
17 tc Aniołek-31.01.2015 :(
Na zawsze w naszych sercach



Zgłoś nadużycie #80384 2 czerwca 2014, 19:11

Konto usunięte

Lenka87 napisał(a)

Mieszkałaś tam kiedyś? Jeszcze nie wiem kiedy wyjedziemy. P szuka fajnego mieszkania dla nas i jak tylko znajdzie, to wyjeżdżamy :)


mieszkałam sezonowo w lecie :) piękne miasto i życie spokojniejsze :) gdybym miała wybór, to bez wahania bym wyjechała :)

Zgłoś nadużycie #80385 2 czerwca 2014, 19:12

Konto usunięte
Inezka! Błagamy! Daj znać co się dzieje ;*

Zgłoś nadużycie #80386 2 czerwca 2014, 19:13

Lenka87 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 3438 Podziękowania: 782

motyl1909 napisał(a)

Dobra, widzę, że nie mogę nawet powiedzieć co czuję... bo od razu jakimś dziwnym tonem mówicie... I nie musicie mi mówić, że mam się "otrząsnąć" lub "wziąć w garść",,,


Nie denerwuj się. My chcemy tylko żebyś spojrzała na sprawy trochę bardziej optymistycznie :)


Sprawdzałam w kilku kalkulatorach dni płodnych i jest baaardzo mała szansa, że na dzień czy dwa się załapiemy :)
17 tc Aniołek-31.01.2015 :(
Na zawsze w naszych sercach



Zgłoś nadużycie #80387 2 czerwca 2014, 19:13

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

motyl1909 napisał(a)

Dobra, widzę, że nie mogę nawet powiedzieć co czuję... bo od razu jakimś dziwnym tonem mówicie... I nie musicie mi mówić, że mam się "otrząsnąć" lub "wziąć w garść",,,


nie odbieraj naszych wypowiedzi negatywnie masz prawo mówić to co czujesz, a my jak tylko potrafimy tak próbujemy cię wspierać każda z nas raz na jakiś czas ma gorszy dzień ale po to się tutaj spotykamy żeby powiedzieć nie tylko o tym co nas cieszy ale też o tym co nas dołuje




Zgłoś nadużycie #80388 2 czerwca 2014, 19:14

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

motyl1909 napisał(a)

Dobra, widzę, że nie mogę nawet powiedzieć co czuję... bo od razu jakimś dziwnym tonem mówicie... I nie musicie mi mówić, że mam się "otrząsnąć" lub "wziąć w garść",,,


a co mamy Ci powiedzieć? że tak masz rację, dołuj się dalej? trzeba Tobą potrząsnąć, żebyś to sobie jeszcze raz przemyślała i poukładała, bo ja rozumiem, że można mieć ciężkie dni i chwile zwątpienia, ale żeby walić takie stwierdzenia? Nie obrażaj się i nie fochaj, ale czasem mnie dobijasz takimi tekstami... raz mówisz, że jest cudownie cieszysz się i skaczesz, a drugi raz jesteś na skraju załamania, popadasz ze skrajności w skrajaność... próbuję Cię wesprzeć, w tych ciężkich dla Ciebie chwilach, przemówić Ci do rozsądku, ale jak rozumiem,że robię to źle, więc przepraszam!






Zgłoś nadużycie #80389 2 czerwca 2014, 19:18

Konto usunięte

Lenka87 napisał(a)

Nie denerwuj się. My chcemy tylko żebyś spojrzała na sprawy trochę bardziej optymistycznie :)


Sprawdzałam w kilku kalkulatorach dni płodnych i jest baaardzo mała szansa, że na dzień czy dwa się załapiemy :)


no wiesz, trzeba wierzyć :) a nóż widelec się uda :) sama mówisz, że trzeba patrzeć bardziej optymistycznie :)

Zgłoś nadużycie #80390 2 czerwca 2014, 19:20

Nina1 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 2192 Podziękowania: 601
Motyl - to gorszy dzień :) , dziś wszyscy są zmęczeni, rozdrażnieni itp. Coś z tą pogodą jest nie tak.

Cieszcie się sobą :) , a wszystko się ułoży i dzidzia będzie z wami. Może za dużo o tym wszystkim myślisz?