Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #75591 14 maja 2014, 18:32

gosia86 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 214 Podziękowania: 20
sama nie wiem co gorsze czy takie zalanie z zaskoczenia czy czekanie na to co będzie,
ale chyba jednak wiedzieć że nadciąga ulewa zawsze jakieś najcenniejsze rzeczy da się uratować
ale to i tak straszne takie czekanie
... wiara czyni cuda ...


Zgłoś nadużycie #75592 14 maja 2014, 18:32

gosia86 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 214 Podziękowania: 20
a ja zawsze myślałam że do mielonych to ciepłą wodę się leje :/
... wiara czyni cuda ...


Zgłoś nadużycie #75593 14 maja 2014, 18:33

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

gosia86 napisał(a)

a ja dziś musiałam ugotować obiad, w sumie pierwszy od świąt, bo ciągle coś dostawałam od mamy lub mąż gotował, bo ja musiałam leżeć
i dzisiaj zrobiłam mielone z papryką i pieczarkami i młode ziemniaki, a mąż mówi że dawno mielonych nie jadł, ja mu na to : no jak przecież wczoraj były, a on: no były ale nie takie dobre :)
aż mi się miło zrobiło :)
bo jakoś tak nie chciało mi się zabrać za to gotowanie
dom pomału zaczyna wracać do normy po moim leżeniu, mąż niby sprzątał ale wiadomo jak się zrobi samemu to jest najlepiej :)
jeszcze czeka mnie walka z ogrodem :( ale nie chcę sie forsować i boję się bólu brzucha


nie forsuj się ale jak już możesz to wstań i próbuj robić to co przed ciążą - wrócić do normalnych czynności - zajmiesz ręce to i głowa będzie zajęta...
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #75594 14 maja 2014, 18:37

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

gosia86 napisał(a)

sama nie wiem co gorsze czy takie zalanie z zaskoczenia czy czekanie na to co będzie,
ale chyba jednak wiedzieć że nadciąga ulewa zawsze jakieś najcenniejsze rzeczy da się uratować
ale to i tak straszne takie czekanie


ani jedno ani drugie mnie raz zalało z zaskoczenia w środku nocy byłam w domu tylko z mamą i siostrą dobrze że sąsiedzi strażacy to nam pomogli i na bieżąco wypompowywali wodę z piwnic bo inaczej to całe piętro by nam zalało :( porażka lepiej nie wspominać mam nadzieje,że teraz tak nie będzie




Zgłoś nadużycie #75595 14 maja 2014, 18:38

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

Tasiemka napisał(a)

a u mnie leje tak, że aż mi się coś robi :( już wiadomościach plotą o powodziach i największy deszcz na południowym - wschodzie, czyli u nas... :( w radiu już gadają, że się sztaby kryzysowe zbierają, a ja się już nakręcam :(



a mieszkasz na terenie zalewowym ??
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #75596 14 maja 2014, 18:43

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739
o kurcze dziewczyny... ja powodzi raz tylko doświadczyłam - w Gdańsku w 2001 jak na studiach byłam... tylko te rejony gdzie bywałam to raczej piwnice pozalewane i ulicami płynęła woda - do kolan maks... ja wtedy w bloku na 5 piętrze więc jakoś strachu nie było.... ale jak nam tama pęknie to połowy miasta mojego nie będzie czego zbierać...
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #75597 14 maja 2014, 18:57

gosia86 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 214 Podziękowania: 20
oj naprawdę wam współczuję
my mieszkamy raczej na bezpiecznym terenie, w 1997 było pewne zagrożenie ale na szczescie skonczylo sie dobrze
... wiara czyni cuda ...


Zgłoś nadużycie #75598 14 maja 2014, 19:00

Edka82 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 2882 Podziękowania: 487

anafreud napisał(a)

o kurcze dziewczyny... ja powodzi raz tylko doświadczyłam - w Gdańsku w 2001 jak na studiach byłam... tylko te rejony gdzie bywałam to raczej piwnice pozalewane i ulicami płynęła woda - do kolan maks... ja wtedy w bloku na 5 piętrze więc jakoś strachu nie było.... ale jak nam tama pęknie to połowy miasta mojego nie będzie czego zbierać...


Wrocław... lipiec 1997, pamiętamy :( http://www.youtube.com/watch?v=XkhTuToYvls

Zgłoś nadużycie #75599 14 maja 2014, 19:02

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

anafreud napisał(a)

a mieszkasz na terenie zalewowym ??


pisałam chwilę wcześniej, że tak ;)






Zgłoś nadużycie #75600 14 maja 2014, 19:05

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Edka82 napisał(a)

Wrocław... lipiec 1997, pamiętamy :( http://www.youtube.com/watch?v=XkhTuToYvls


pamiętam, byłam wtedy gówniarz, a rodzice zabrali nas na wycieczkę do taty siostry pod Zgorzelecjakoś nikt nie zdawał sobie aż tak sprawy z zagrożenia), i pamiętam, że nie zdążyliśmy przez most przejechać w Opolu, bo go już zalało... i pamiętam, że taki fragment jechaliśmy przez wieś, że po jednej i drugiej stronie asfaltu była woda i woda i tylko woda... i do dziś rodzice mówią, że strasznie wtedy wyłam, ale tego nie pamiętam :P






Zgłoś nadużycie #75601 14 maja 2014, 19:07

Edka82 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 2882 Podziękowania: 487

Tasiemka napisał(a)

pamiętam, byłam wtedy gówniarz, a rodzice zabrali nas na wycieczkę do taty siostry pod Zgorzelecjakoś nikt nie zdawał sobie aż tak sprawy z zagrożenia), i pamiętam, że nie zdążyliśmy przez most przejechać w Opolu, bo go już zalało... i pamiętam, że taki fragment jechaliśmy przez wieś, że po jednej i drugiej stronie asfaltu była woda i woda i tylko woda... i do dziś rodzice mówią, że strasznie wtedy wyłam, ale tego nie pamiętam :P


Ja nie byłam już taki gówniarz ;) 16 lat miałam, pływałam pontonem po swojej ulicy, tam gdzie mieszka nadal moja mama, wody mieliśmy równo z balkonem od pierwszego piętra, my na 5 uwięzieni, ale dowozili nam wode, swiece i konserwy, baterie tez udało sie zdobyć, a pontonem płynełam, by sie wydostac poza Wrocław, na jeden dzień cały, kąpaliśmy sie wtedy gdzies w jeziorze haha. Trawało tyo ponad tydzień, a to co za szlam zostawiła woda, nie do opisania, było skazenie terenu, ale o tym nie3 mówiło sie oficjalnie, wywozono potem dzieciaki na obozy i kolonie darmowe, sama na taki obozie byłam....

Zgłoś nadużycie #75602 14 maja 2014, 19:08

Beata79 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 1053 Podziękowania: 80
Hej!co słychać?

Zgłoś nadużycie #75603 14 maja 2014, 19:14

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

Edka82 napisał(a)

Wrocław... lipiec 1997, pamiętamy :( http://www.youtube.com/watch?v=XkhTuToYvls



Moja ciocia mieszka we Wrocławiu, i chociaż ja tam nie mieszkam to pamiętam ten czas jak by to było wczoraj. Pamiętam jak mówiła nam przez telefon że woda dochodzi do 3go pietra gdzie oni mieszkają na 4. Ona do dziś wspomina to kiedy się spotykamy. Wielka tragedia, oby takich powtórek nie bylo




Zgłoś nadużycie #75604 14 maja 2014, 19:14

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

Tasiemka napisał(a)

pamiętam, byłam wtedy gówniarz, a rodzice zabrali nas na wycieczkę do taty siostry pod Zgorzelecjakoś nikt nie zdawał sobie aż tak sprawy z zagrożenia), i pamiętam, że nie zdążyliśmy przez most przejechać w Opolu, bo go już zalało... i pamiętam, że taki fragment jechaliśmy przez wieś, że po jednej i drugiej stronie asfaltu była woda i woda i tylko woda... i do dziś rodzice mówią, że strasznie wtedy wyłam, ale tego nie pamiętam :P


ja też pamiętam jak przez mgłę wtedy jeszcze mieszkaliśmy u babci a tam woda nie dochodzi a mój obecny dom był wtedy w surowym stanie i tata miał taki mały blaszany garaż to woda mu wszystko sprzątnęła co było w nim łącznie z nim :/




Zgłoś nadużycie #75605 14 maja 2014, 19:15

nadia1991 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 2328 Podziękowania: 503

Beata79 napisał(a)

Hej!co słychać?


hej jak staranka w tym miesiącu ??




Zgłoś nadużycie #75606 14 maja 2014, 19:16

gosia86 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 214 Podziękowania: 20
u mnie w miejscowości jeździli i namawiali do ewakuacji, nikt nie chciał jechać, parę osób które się zdecydowały zostało wywiezione do wrocławia na kozanów gdzie przyszła woda, to był szok
... wiara czyni cuda ...


Zgłoś nadużycie #75607 14 maja 2014, 19:20

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

Tasiemka napisał(a)

pisałam chwilę wcześniej, że tak ;)


najpierw napisałam potem doczytałam :P już mi się nie chciało zmieniać ;) a opcji usuń - brak :)
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #75608 14 maja 2014, 19:20

gosia86 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 214 Podziękowania: 20
dziewczyny a co powiecie o tym znachorze który doprowadził do zagłodzenia tej pół rocznej dziecwzynki?
dla mnie to straszne
powinni go zamknąć, ale rodziców też powinni ukarać
choć z drugiej strony gdybym wiedziała że znachor pomoże uratować moją ciążę to chyba też bym poszła
ach sama już nie wiem ...
... wiara czyni cuda ...


Zgłoś nadużycie #75609 14 maja 2014, 19:25

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Edka82 napisał(a)

Ja nie byłam już taki gówniarz ;) 16 lat miałam, pływałam pontonem po swojej ulicy, tam gdzie mieszka nadal moja mama, wody mieliśmy równo z balkonem od pierwszego piętra, my na 5 uwięzieni, ale dowozili nam wode, swiece i konserwy, baterie tez udało sie zdobyć, a pontonem płynełam, by sie wydostac poza Wrocław, na jeden dzień cały, kąpaliśmy sie wtedy gdzies w jeziorze haha. Trawało tyo ponad tydzień, a to co za szlam zostawiła woda, nie do opisania, było skazenie terenu, ale o tym nie3 mówiło sie oficjalnie, wywozono potem dzieciaki na obozy i kolonie darmowe, sama na taki obozie byłam....


Ja miałam wujka we Wrocławiu, mieszkali na Kozanowie to też opowiadał co tam się działo.., mój mąż też był na takiej kolonii wtedy nad morzem ;) - z wody - do wody :D






Zgłoś nadużycie #75610 14 maja 2014, 19:26

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

gosia86 napisał(a)

dziewczyny a co powiecie o tym znachorze który doprowadził do zagłodzenia tej pół rocznej dziecwzynki?
dla mnie to straszne
powinni go zamknąć, ale rodziców też powinni ukarać
choć z drugiej strony gdybym wiedziała że znachor pomoże uratować moją ciążę to chyba też bym poszła
ach sama już nie wiem ...



A co tu myślec? Znachorzy to naciągacze! Kilka , nawet kilkanaście lat temu do mojej babci przyjeżdżał znachor, dawał jej jakiejś zioła (niby lecznicze) oczywiście odpłatnie - 50zl mała saszetka. A te "zioła" to byly po prostu jakieś chwasty pozbierane z pola i wysuszone, albo sama melisa tylko wysuszona. Śmiech z pogrzebu, oczywiście babcia i wiele innych osób które do niej przyjeżdżały na wizytę u znachora też wiele lat kupowały te zioła lecznicze na wszystko i o dziwno były zadowolone.



Ja uważam, że są granice ... jeśli miała bym zagrożoną ciążę to na pewno bym u znachora ani wróżki nie wylądowała. Wierze w Boga, w naturalną selekcję. Jeśli medycyna nie jest w stanie pomóc to jakiś pożal się boże facet który pomacha rękoma przed brzuchem albo da mi zioła do picia tez nie pomoże.