Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #74331 9 maja 2014, 21:58

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

Szpilkka napisał(a)

My się docieraliśmy przez pierwszy rok. Jedni mówią, że pierwsze miesiące są takie super, cud miód i malina, a u nas na odwrót. Kłótnie, kłótnie, niedomówienia, pretensje, godzenie, potem kłótnie, jakieś rozstanie (na całe dwa dni) potem znowu godzenie. TRAGEDIA! Jak my to przetrwaliśmy? Do dzisiaj się nie raz zastanawiamy z uśmiechem na ustach wspominamy te tragiczne chwile hehe. Jesteśmy ponad 6 lat ze sobą - w czerwcu rok po ślubie. Czasem mam wrażenie że jesteśmy meeeega dopasowani, niemal, że identyczni w zachowaniu, przyzwyczajeniach ...


i o to chodzi :) niby przeciwieństwa się przyciagąją ale na dłuższa metę nie dają rady-  chyba, że idą na kompromisy i im to pasuje :) my bylismy całkiem różni, teraz jestesmy też identyczni... ale my jesteśmy 13 lat już razem (8 mieszkamy razem) - bosz staruchy... ;) ale jak się poczuje mega staro to wezmę ślub i będę odliczac od początku ;)
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74332 9 maja 2014, 21:58

Konto usunięte

truskaffka napisał(a)

Nie testuje...u mnie doopa...
Ale widze strasznie poważne i dolujjace tematy poruszacie...


Czemu dupa?

Zgłoś nadużycie #74333 9 maja 2014, 21:59

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

motyl1909 napisał(a)

Codziennie mu to powtarzam. Przy każdej okazji. To on mi odpowiada, że skoro jestem nieszczęśliwa, to nie musimy być razem...


mój też mi to mówi, a jak zaczełam się raz pakować to łzy w oczach i przepraszał że on mnie kocha nad życie.


Zgłoś nadużycie #74334 9 maja 2014, 22:00

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

Ja z moim jestem 5,5 roku... 2-3 lata temu była tragedia, dziwię się że się nie rozeszliśmy... ryczałam codziennie, chciałam się pakować, teraz się z tego śmieję :) ... wiem ze niestety ja czesto przesadzam, ale on z kolei jest straszny nerwus.


Ja z moim jesteśmy ze sobą od listopada 2012 roku, znamy się od października 2012. A po ślubie rok. I to chyba był najgorszy a może najtrudniejszy rok mojego życia.

Zgłoś nadużycie #74335 9 maja 2014, 22:00

Lenka87 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 3438 Podziękowania: 782
My jesteśmy razem prawie 5 lat. Na początku. jak zamieszkaliśmy razem, to rzeczywiście było ciężko. Teraz jest lepiej, wiemy co nas w sobie nawzajem wkurza i staramy się tego unikać. Chociaż nie powiem, bo jak mnie porządnie wkur** to mogłabym nożami w niego rzucać. Kilka razy nawet kazałam mu się pakować i wynosić. Mam bardzo wybuchowy charakter. Na szczęście mąż jest opanowany i przyjmuje moje wrzaski ze spokojem. Przez ten czas nauczyliśmy się jednej, najważniejszej rzeczy: rzeczowej i spokojnej rozmowy
17 tc Aniołek-31.01.2015 :(
Na zawsze w naszych sercach



Zgłoś nadużycie #74336 9 maja 2014, 22:00

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

motyl1909 napisał(a)

Codziennie mu to powtarzam. Przy każdej okazji. To on mi odpowiada, że skoro jestem nieszczęśliwa, to nie musimy być razem...



Bo pewnie też jest trochę sfrustrowany i przytłoczony problemami, sytuacją. Ja wiem z doświadczenia że jeśli mój jest bardzo zły to żadne argumenty i żadna rozmowa nie działa, wręcz zaostrza kłótnię. Trzeba dac mu czas, nie rozmawiać o tym przez jakiś czas .... czasem własnie ten czas rozwiązuje problemy.




Zgłoś nadużycie #74337 9 maja 2014, 22:01

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

mój też mi to mówi, a jak zaczełam się raz pakować to łzy w oczach i przepraszał że on mnie kocha nad życie.


U mnie wygląda to tak samo. Nieraz się już pakowałam i miałam wychodzić. Ale nie potrafię. Serce mi pęka po prostu :(

Zgłoś nadużycie #74338 9 maja 2014, 22:02

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

smile napisał(a)

Eee seksoholik nie jsst taki zly ;) ;) moj maz sie prawie do takich zalicza hehe ale jak mowie nie to nie , probuje ile moze ;) ale on ogolnie taki tulasny jest, romantyczny, ja przyznam ze chyba troche mniej a i meeega zazdrosny jak ja :)


Mój ani tulaśny, ani romantyk, chociaż ostatnio coraz więcej sie tuli, aż mnie to niepokoi :D


Zgłoś nadużycie #74339 9 maja 2014, 22:02

Konto usunięte

Szpilkka napisał(a)

Bo pewnie też jest trochę sfrustrowany i przytłoczony problemami, sytuacją. Ja wiem z doświadczenia że jeśli mój jest bardzo zły to żadne argumenty i żadna rozmowa nie działa, wręcz zaostrza kłótnię. Trzeba dac mu czas, nie rozmawiać o tym przez jakiś czas .... czasem własnie ten czas rozwiązuje problemy.


kochana, 2 miesiące unikałam tematu. Chciałam pogadać o tym kiedy wrócimy do starań... Zrobiliśmy to, ale dopiero kiedy był wstawiony. A tak to się zachowywał jakby tematu nie było. Wiem, zgodziłam się na te 1,5 roku, i dotrzymam słowa. Bo kocham go jak nikogo na świecie. Czasem mi tylko przykro jest, jak sobie pomyślę, że nasze dziecko by miało już 4 m-ce :(

Zgłoś nadużycie #74340 9 maja 2014, 22:03

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

anafreud napisał(a)

i o to chodzi :) niby przeciwieństwa się przyciagąją ale na dłuższa metę nie dają rady-  chyba, że idą na kompromisy i im to pasuje :) my bylismy całkiem różni, teraz jestesmy też identyczni... ale my jesteśmy 13 lat już razem (8 mieszkamy razem) - bosz staruchy... ;) ale jak się poczuje mega staro to wezmę ślub i będę odliczac od początku ;)



"Z kim przystajesz - takim się stajesz" - może coś w tym jest :D .

U nas jest taka wada, że mój uparty jak osioł, a ja jeszcze gorsza, nie ustąpię. Przeważnie on wyciąga pierwszy rękę, ale jak widzę że sytuacja jest już coraz bardziej beznadziejna to i ja staram się jakoś ją załagodzić




Zgłoś nadużycie #74341 9 maja 2014, 22:03

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

Mój ani tulaśny, ani romantyk, chociaż ostatnio coraz więcej sie tuli, aż mnie to niepokoi :D


Mój seksoholik, erotoman i zboczeniec :P i tulasek :) ale takiego sobie wybrałam, bo wcale nie jestem lepsza :P

Zgłoś nadużycie #74342 9 maja 2014, 22:04

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

anafreud napisał(a)

wiecie co... nie wiem jak długo jesteście ze swoimi - ale prawdą jest to, że jeśli przetrwa się 7 lat to potem już dużo łatwiej.... my na początku (i nie mówię o jakimś tam chodzeniu zwykłym tylko jak już zamieszkaliśmy razem) musieliśmy się dotrzeć - też często miałam myśli, że nie podobam się, jest ze mną z przyzywczajenia, bo tak łatwiej czy co... najczęściej wkręcałam sama sobie... minęło mniej więcej 7 lat odkąd mieszkamy i żyjemy razem i jest zupełnie inaczej - nie nudno, nie siedzimy w fotelach i w nie pierdzimy - mamy naprawdę fajny związek, chodzimy za rękę, spędzamy dużo czasu ze sobą... jasne, wkurzamy się na siebie bo inaczej się nie da ale łatwiej nam wiele spraw wyjaśniać, wytłumaczyć, wiemy jak to zrobić i chyba zalezy nam bardziej na tym, żeby było dobrze niż na udowodnieniu drugiej stronie, że to ja mam rację itp... naprawdę trzeba się dotrzeć... a problemy typu - chcę dziecka a ja nie, chcemy razem a nie możemy, problemy finansowe, mieszkaniowe i inne nie ułatwiają niestety zycia


Swieta prawda lata robia swoje. Ja z mezem juz 10 lat jestem tyle mieszkamy razem i poaczatki tez burzliwe byly, teraz smiejemy sie z tego. Ona ma swoje wady zalety ja rowniez ale takich siebie kochamy i akceptujemy. Kompromisy tez nam obce nie sa ;) obydwoje wiemy co nas wzajemnie wnerwia i stramy sie tego sobie nie robic.
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74343 9 maja 2014, 22:04

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739
dobra ja się żegnam... póki co napisze Wam, że @ się nie rozkręca, nadal nie plamię, nadal mam śluz z krwią, czasem różowy, czasem brązowy (co siknięcie to wygląda inaczej). Jutro chyba nie będę testować - jeśli to @ to jutro się rozkręci, jeśli to np implantacja to i tak za wcześnie na test. Jadę jutro z synem do Toruńca na turniej ale zajrzę do południa sprawdzić czy humory lepsze i nowe II są :) mimo wszystko spokojnych nocek Wam wszystkich życzę
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74344 9 maja 2014, 22:04

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

motyl1909 napisał(a)

U mnie wygląda to tak samo. Nieraz się już pakowałam i miałam wychodzić. Ale nie potrafię. Serce mi pęka po prostu :(



Ja to nawet kiedyś spakowałam jego rzeczy (bo miał ich sporo u mnie) i mój tata mnie zawiózł do niego żeby je zostawić i się rozejść, ale od słowa do słowa i wylądowaliśmy w łóżku :D




Zgłoś nadużycie #74345 9 maja 2014, 22:05

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
Dziewczyny już dość tych smutnych tematów! Zaczęło się ode mnie! Przepraszam :) ))


Zgłoś nadużycie #74346 9 maja 2014, 22:07

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

motyl1909 napisał(a)

Mój seksoholik, erotoman i zboczeniec :P i tulasek :) ale takiego sobie wybrałam, bo wcale nie jestem lepsza :P


Heh mam nadzieje ze nie mowimy o tym samym mezu ;)
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74347 9 maja 2014, 22:08

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

takasobieja napisał(a)

Dziewczyny już dość tych smutnych tematów! Zaczęło się ode mnie! Przepraszam :) ))



Oj tam :-)



Ja zmykam :-)




Zgłoś nadużycie #74348 9 maja 2014, 22:09

Lenka87 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 3438 Podziękowania: 782

motyl1909 napisał(a)

Mój seksoholik, erotoman i zboczeniec :P i tulasek :) ale takiego sobie wybrałam, bo wcale nie jestem lepsza :P


Ja też mam chłopa erotomana ;) Witaj w klubie :D
17 tc Aniołek-31.01.2015 :(
Na zawsze w naszych sercach



Zgłoś nadużycie #74349 9 maja 2014, 22:10

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
ja też idę spać :) papa


Zgłoś nadużycie #74350 9 maja 2014, 22:10

Konto usunięte

Szpilkka napisał(a)

Ja to nawet kiedyś spakowałam jego rzeczy (bo miał ich sporo u mnie) i mój tata mnie zawiózł do niego żeby je zostawić i się rozejść, ale od słowa do słowa i wylądowaliśmy w łóżku :D


U nas też zawsze się to kończyło w łóżku. :) To akurat było fajne!