Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #74311 9 maja 2014, 21:44

Konto usunięte

Szpilkka napisał(a)

Nie myśl w ten sposób, często to są przejściowe kryzysy. Bywa w życiu czasem gorzej, i jakoś sobie pary z tym radzą. Nie wolno się tak szybko poddawac, bo to droga na skróty, wyczynem jest walczyc o związek.


Tylko że ja nie wiem, czy jest o co walczyć... Dziecko było całym moim światem. Który on mi odebrał .

Zgłoś nadużycie #74312 9 maja 2014, 21:45

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Szpilkka napisał(a)

Mój też czasem ma różne jazdy. Przez te dwutygodniowe wyjazdy sam nie raz wariuje i czepia się o byle co, są kłótnie, ciche dni, ale potem jakoś wszystko wraca do normy. W związku są nie tylko te wspaniałe i wzniosłe chwile, ale też te gorsze, i trzeba jakoś dac radę :-)


dokładnie...






Zgłoś nadużycie #74313 9 maja 2014, 21:45

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

gusiaa napisał(a)

Za nim zaszłam w tamtą ciążę też tak było, czuje że jest nie szczery wobec mnie ale cóż. Jestem młoda niechce zachowywać się jak stara baba która kocha się raz na tydzień, też mam swoje potrzeby już nie mówię tu o spłodzeniu dziecka ale o kontak fizyczny


wiesz... ja z jednej strony sobie myślę, że wolę takiego mojego, niż jakiegoś seksoholika, bo bym tego nie zniosła. Ale swoją drogą, ja mu nigdy nie odmawiam, mimo że nie mam ochoty, bo wolę chociaż to niż nic :/... bo mnie seks zbliża emocjonalnie, i czuję potrzebę zbliżenia niż może samą potrzebę fizyczności.


Zgłoś nadużycie #74314 9 maja 2014, 21:47

gusiaa Supermama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 7618 Podziękowania: 1020

Tasiemka napisał(a)

może poprostu mu odpuść i poczekaj co się będzie działo, bo nie ma sensu robić czegoś na siłę...



Dlatego odpuścilam nie będę się odzywac, dziś zapytał kiedy powinnam dostać @ powiedziałam że jak będzie to będzie że nie musi się interesować
Aniołek (*) 9tc.. 1.03.14 :(


Zgłoś nadużycie #74315 9 maja 2014, 21:47

Konto usunięte
Widzicie, mam tak samo. Są chwile jak teraz, że najchętniej bym go zostawiła na pastwę losu, bo nie chce dać mi dziecka. Ale są takie chwile np. jak dziś rano, kiedy przyszedł z nocki po 12h pracy o 6 rano, wykąpał się i zaczął się ze mną kochać pomimo wielkiego zmęczenia. Czasem jak on śpi, to patrzę na niego i aż łzy mi się w oku kręcą, bo tak mocno go kocham. Tylko czasem go nie nawidzę za to, że nie chce mieć teraz ze mną dziecka... :(

Zgłoś nadużycie #74316 9 maja 2014, 21:47

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

motyl1909 napisał(a)

Tylko że ja nie wiem, czy jest o co walczyć... Dziecko było całym moim światem. Który on mi odebrał .



Po prostu teraz wybrałaś sobie taki cel i on ci ten cel odebrał na jakiś czas. Teraz wydaje ci się, że to koniec świata, że nic gorszego cię nie mogło spotkac ale tak nie jest :-) Czas szybko mija i ani się nie obejrzysz a wrócicie do starań. Jeszcze będziesz to wspominać z uśmiechem na twarzy. Głowa do góry




Zgłoś nadużycie #74317 9 maja 2014, 21:47

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

motyl1909 napisał(a)

Tylko że ja nie wiem, czy jest o co walczyć... Dziecko było całym moim światem. Który on mi odebrał .


A powiedziałaś mu to?






Zgłoś nadużycie #74318 9 maja 2014, 21:48

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

gusiaa napisał(a)

Dlatego odpuścilam nie będę się odzywac, dziś zapytał kiedy powinnam dostać @ powiedziałam że jak będzie to będzie że nie musi się interesować



Dobra reakcja. Niech sobie faceci nie myślą, że oni mogą strzelac fochy a my nie ;-)




Zgłoś nadużycie #74319 9 maja 2014, 21:49

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047
uciekam dziewczyny, bo rano do szkoły... wpadnę może popołudniu, trzymajcie się i mimo wszystko miłego wieczoru i dobrej nocy!:*
ps. będę Was w szkole podczytywać na bieżąco ;)






Zgłoś nadużycie #74320 9 maja 2014, 21:50

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739
wiecie co... nie wiem jak długo jesteście ze swoimi - ale prawdą jest to, że jeśli przetrwa się 7 lat to potem już dużo łatwiej.... my na początku (i nie mówię o jakimś tam chodzeniu zwykłym tylko jak już zamieszkaliśmy razem) musieliśmy się dotrzeć - też często miałam myśli, że nie podobam się, jest ze mną z przyzywczajenia, bo tak łatwiej czy co... najczęściej wkręcałam sama sobie... minęło mniej więcej 7 lat odkąd mieszkamy i żyjemy razem i jest zupełnie inaczej - nie nudno, nie siedzimy w fotelach i w nie pierdzimy - mamy naprawdę fajny związek, chodzimy za rękę, spędzamy dużo czasu ze sobą... jasne, wkurzamy się na siebie bo inaczej się nie da ale łatwiej nam wiele spraw wyjaśniać, wytłumaczyć, wiemy jak to zrobić i chyba zalezy nam bardziej na tym, żeby było dobrze niż na udowodnieniu drugiej stronie, że to ja mam rację itp... naprawdę trzeba się dotrzeć... a problemy typu - chcę dziecka a ja nie, chcemy razem a nie możemy, problemy finansowe, mieszkaniowe i inne nie ułatwiają niestety zycia
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74321 9 maja 2014, 21:52

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

motyl1909 napisał(a)

Tylko że ja nie wiem, czy jest o co walczyć... Dziecko było całym moim światem. Który on mi odebrał .


Wy chyba musicie o tym pogadać. Bo on chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co Ci zabiera... rozumiem, dziecko to ciężka decyzja, ale kurde on ma zaraz 30 lat? na co on czeka? Jak nie chciał rodziny założyć to mógł u mamy mieszkać :/... !!! Moj mnie wkurza bo ciągle mowi o aucie, że gdyby nie ślub to by miał fajne auto, to pytam czy by mu dało dziecko np to auto? TO siedzi cicho :/


Zgłoś nadużycie #74322 9 maja 2014, 21:53

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

anafreud napisał(a)

wiecie co... nie wiem jak długo jesteście ze swoimi - ale prawdą jest to, że jeśli przetrwa się 7 lat to potem już dużo łatwiej.... my na początku (i nie mówię o jakimś tam chodzeniu zwykłym tylko jak już zamieszkaliśmy razem) musieliśmy się dotrzeć - też często miałam myśli, że nie podobam się, jest ze mną z przyzywczajenia, bo tak łatwiej czy co... najczęściej wkręcałam sama sobie... minęło mniej więcej 7 lat odkąd mieszkamy i żyjemy razem i jest zupełnie inaczej - nie nudno, nie siedzimy w fotelach i w nie pierdzimy - mamy naprawdę fajny związek, chodzimy za rękę, spędzamy dużo czasu ze sobą... jasne, wkurzamy się na siebie bo inaczej się nie da ale łatwiej nam wiele spraw wyjaśniać, wytłumaczyć, wiemy jak to zrobić i chyba zalezy nam bardziej na tym, żeby było dobrze niż na udowodnieniu drugiej stronie, że to ja mam rację itp... naprawdę trzeba się dotrzeć... a problemy typu - chcę dziecka a ja nie, chcemy razem a nie możemy, problemy finansowe, mieszkaniowe i inne nie ułatwiają niestety zycia



My się docieraliśmy przez pierwszy rok. Jedni mówią, że pierwsze miesiące są takie super, cud miód i malina, a u nas na odwrót. Kłótnie, kłótnie, niedomówienia, pretensje, godzenie, potem kłótnie, jakieś rozstanie (na całe dwa dni) potem znowu godzenie. TRAGEDIA! Jak my to przetrwaliśmy? Do dzisiaj się nie raz zastanawiamy z uśmiechem na ustach wspominamy te tragiczne chwile hehe. Jesteśmy ponad 6 lat ze sobą - w czerwcu rok po ślubie. Czasem mam wrażenie że jesteśmy meeeega dopasowani, niemal, że identyczni w zachowaniu, przyzwyczajeniach ...




Zgłoś nadużycie #74323 9 maja 2014, 21:54

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

motyl1909 napisał(a)

Widzicie, mam tak samo. Są chwile jak teraz, że najchętniej bym go zostawiła na pastwę losu, bo nie chce dać mi dziecka. Ale są takie chwile np. jak dziś rano, kiedy przyszedł z nocki po 12h pracy o 6 rano, wykąpał się i zaczął się ze mną kochać pomimo wielkiego zmęczenia. Czasem jak on śpi, to patrzę na niego i aż łzy mi się w oku kręcą, bo tak mocno go kocham. Tylko czasem go nie nawidzę za to, że nie chce mieć teraz ze mną dziecka... :(


Mam tak samo, potrafię leżeć i na niego patrzeć! I myśleć, co ja bym bez niego zrobiła? Że tak go kocham... A on czasem taki pysk ma niewyparzony ! Wtedy go nienawdzę ;(


Zgłoś nadużycie #74324 9 maja 2014, 21:55

truskaffka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 503 Podziękowania: 74

Szpilkka napisał(a)

noooo chelouuuu !!! Jak tam co tam? Kiedy testujesz i czemu nie masz daty w tabelce? ;-)


Nie testuje...u mnie doopa...
Ale widze strasznie poważne i dolujjace tematy poruszacie...

Zgłoś nadużycie #74325 9 maja 2014, 21:56

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

takasobieja napisał(a)

Mam tak samo, potrafię leżeć i na niego patrzeć! I myśleć, co ja bym bez niego zrobiła? Że tak go kocham... A on czasem taki pysk ma niewyparzony ! Wtedy go nienawdzę ;(



To też działa w odwrotną stronę :-) ale to jest właśnie życie




Zgłoś nadużycie #74326 9 maja 2014, 21:56

Konto usunięte

Tasiemka napisał(a)

A powiedziałaś mu to?


Codziennie mu to powtarzam. Przy każdej okazji. To on mi odpowiada, że skoro jestem nieszczęśliwa, to nie musimy być razem...

Zgłoś nadużycie #74327 9 maja 2014, 21:57

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

truskaffka napisał(a)

Nie testuje...u mnie doopa...
Ale widze strasznie poważne i dolujjace tematy poruszacie...



aha .... no poruszamy, od tematu do tematu i jakoś czas leci :D Trzeba się czasem pożalić na cały świat :D




Zgłoś nadużycie #74328 9 maja 2014, 21:57

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

Wy chyba musicie o tym pogadać. Bo on chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co Ci zabiera... rozumiem, dziecko to ciężka decyzja, ale kurde on ma zaraz 30 lat? na co on czeka? Jak nie chciał rodziny założyć to mógł u mamy mieszkać :/... !!! Moj mnie wkurza bo ciągle mowi o aucie, że gdyby nie ślub to by miał fajne auto, to pytam czy by mu dało dziecko np to auto? TO siedzi cicho :/


Nie potrafię z nim rozmawiać. On uważa, że kompromisem jest to, że ja mam poczekać te 1,5 roku. Bo on nie czuje się gotowy na dziecko.

Zgłoś nadużycie #74329 9 maja 2014, 21:58

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
Ja z moim jestem 5,5 roku... 2-3 lata temu była tragedia, dziwię się że się nie rozeszliśmy... ryczałam codziennie, chciałam się pakować, teraz się z tego śmieję :) ... wiem ze niestety ja czesto przesadzam, ale on z kolei jest straszny nerwus.


Zgłoś nadużycie #74330 9 maja 2014, 21:58

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

takasobieja napisał(a)

wiesz.. ;) ja z jednej strony sobie myślę, że wolę takiego mojego, niż jakiegoś seksoholika, bo bym tego nie zniosła. Ale swoją drogą, ja mu nigdy nie odmawiam, mimo że nie mam ochoty, bo wolę chociaż to niż nic :/... bo mnie seks zbliża emocjonalnie, i czuję potrzebę zbliżenia niż może samą potrzebę fizyczności.


Eee seksoholik nie jsst taki zly ;) ;) moj maz sie prawie do takich zalicza hehe ale jak mowie nie to nie , probuje ile moze ;) ale on ogolnie taki tulasny jest, romantyczny, ja przyznam ze chyba troche mniej a i meeega zazdrosny jak ja :)
Where there is love, there is life.