Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #74251 9 maja 2014, 21:05

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

Powiem Ci szczerze, że chętnie bym się przytuliła. Bo mam ryk dziś na końcu nosa, zaczęło się od tej 100zł. Nie leżymy na kasie... a ja nie wiem jak to zrobiłam, no nie wiem!!!!!!! Potem klucze... i ta owu mnie denerwuje. Chciałam iść jutro do gina na usg... a przez tą 100zł to już mi się nie chce... : :(


heh, no i ja się z moim pokłóciłam. I teraz mi się chce wyć... :/

Zgłoś nadużycie #74252 9 maja 2014, 21:05

gusiaa Supermama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 7618 Podziękowania: 1020

takasobieja napisał(a)

trochę... przepraszam, że ostatnio tyle marudzę. Ale naprawdę straciłam nadzieję. :(



Może za bardzo się spinasz ?? Rzuć te testy w cholerę mierzenie temperatury też wyluzuj., idźcie do kina na basen na długi spacer zrobcię sobie seans filmowy albo ty zrób sobie wieczór SPA... :-)
Aniołek (*) 9tc.. 1.03.14 :(


Zgłoś nadużycie #74253 9 maja 2014, 21:07

Konto usunięte

gusiaa napisał(a)

Może za bardzo się spinasz ?? Rzuć te testy w cholerę mierzenie temperatury też wyluzuj., idźcie do kina na basen na długi spacer zrobcię sobie seans filmowy albo ty zrób sobie wieczór SPA... :-)


właśnie! Odstresuj się!

Zgłoś nadużycie #74254 9 maja 2014, 21:07

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047
to teraz ja pomarudzę... mam wrażenie, że wszyscy i wszystko w około jest przeciwko mnie, nie wiem chyba świruję... ktoś mi może wytknąć błędy, ale jak ja chcę komuś delikatnie zwrócić uwagę to odrazu afera na cztery fajery... ech..






Zgłoś nadużycie #74255 9 maja 2014, 21:08

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

Tasiemka napisał(a)

ja się już ogarnęłam trochę... ale takasobieja nie jesteś sama dzisiaj, możemy sie poprzytulać...

mąż miał jechać na piłkę, ale jak zobaczył w jakim jestem stanie to został... ale i tak mnie wkurza!! muszę się ogarnąć, kumulowały się we mnie nerwy przez ten tydzień a dzisiaj już wybuchlam! masakra...


Mnie już wszystko denerwuje. Jestem człowiekiem co martwi się na zapas. I teraz siedzi mi w głowie, ze się nasienie nie poprawi ... :( albo że jeśli nawet to kumulacja mojej tarczycy, pco itd to i tak z 2 lata prób jeszcze... :(


Zgłoś nadużycie #74256 9 maja 2014, 21:11

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

gusiaa napisał(a)

Może za bardzo się spinasz ?? Rzuć te testy w cholerę mierzenie temperatury też wyluzuj., idźcie do kina na basen na długi spacer zrobcię sobie seans filmowy albo ty zrób sobie wieczór SPA... :-)


jestem wyluzowana cały czas... ale jak przyjdą płodne to jestem tykającą bombą. :/
nawet się nie stresuję tempką po owu, czy tym, że @ przyszła. Ja się tylko martwię, żeby nie stacić miesiąca prób, że np moglibyśmy przegapić jeden miesiąc... a to jaki efekt, to mnie mniej stresuje.
Motyl a u Was o co poszlo?


Zgłoś nadużycie #74257 9 maja 2014, 21:11

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

takasobieja napisał(a)

Mnie już wszystko denerwuje. Jestem człowiekiem co martwi się na zapas. I teraz siedzi mi w głowie, ze się nasienie nie poprawi ... :( albo że jeśli nawet to kumulacja mojej tarczycy, pco itd to i tak z 2 lata prób jeszcze... :(


ja mam nadzieję, że szybciej zaciąże nim zrobię jakiekolwiek badania, bo inaczej się wykończę nerwowo... wiem, że brzmi to egoistycznie, ale taka prawda... ja też się zawsze zamartwiam na zapas... i łeb mi puchnie od nadmiaru tych beznadziejnych myśli~~!!!! :(






Zgłoś nadużycie #74258 9 maja 2014, 21:12

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

motyl1909 napisał(a)

Podziwiasz? Nie miałam wyboru. A właściwie miałam "albo rozwód, albo poczekam te 1,5 roku. "



Rozumiem cie Motyl. Mój znowu był by gotowy na rozwód przez to, że nie chciał przestac się starac. Co prawda nie powiedział tego , ale czułam że staranie się o dziecko jest dla niego bardzo ważne, więc ja odpuściłam




Zgłoś nadużycie #74259 9 maja 2014, 21:13

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

Tasiemka napisał(a)

to teraz ja pomarudzę... mam wrażenie, że wszyscy i wszystko w około jest przeciwko mnie, nie wiem chyba świruję... ktoś mi może wytknąć błędy, ale jak ja chcę komuś delikatnie zwrócić uwagę to odrazu afera na cztery fajery... ech..


Ze mną od 3-4 dni się coś dzieje niedobrego. Jestem w ciągłym jedzeniu, mimo, że już nie mam siły jeść, to jem! A to, a to... a teraz toffifi mimo, że nie lubie słodkiego, a zaraz chleb z pomidorem! Masakra...


Zgłoś nadużycie #74260 9 maja 2014, 21:13

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047
byłam twarda, ale dzisiaj chyba wymiękłam dziewczyny... i już sama nie wiem co mnie wykańcza, czy starania, czy to, że się nie dogaduje z mężem ostatnio, a może to, że siedzę w domu i już nie wiem co robić, żeby nie siedzieć i nie myśleć. Przydałaby mi się praca, ale jak na złość jej nie ma...






Zgłoś nadużycie #74261 9 maja 2014, 21:14

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

motyl1909 napisał(a)

heh, no i ja się z moim pokłóciłam. I teraz mi się chce wyć... :/


o masz! co to za paskudny dziś dzień ?? winka ?? papieroska? neospazminkę ??
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74262 9 maja 2014, 21:15

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635
Wiecie co , odnośnie tych przeczuc. Ja widząc dwie kreski na teście ciązowym myślałam "okey, udało sie -zaszłam, to teraz już nic złego się nie może stac" ale jednak gdzieś podświadomie nie chciałam nikomu o tym wspominać bo wiedziałam jak często dochodzi do wczesnych poronień, jednak byłam pewna niemal, że w 100% że mnie nic takiego nie spotka. Jak zobaczyłam początkowe plamienie (niby może się zdarzać do 4go miesiąca) ale czułam, że za chwile poleci, no i intuicja mnie nie zawiodła.




Zgłoś nadużycie #74263 9 maja 2014, 21:15

Konto usunięte

takasobieja napisał(a)

jestem wyluzowana cały czas... ale jak przyjdą płodne to jestem tykającą bombą. :/
nawet się nie stresuję tempką po owu, czy tym, że @ przyszła. Ja się tylko martwię, żeby nie stacić miesiąca prób, że np moglibyśmy przegapić jeden miesiąc... a to jaki efekt, to mnie mniej stresuje.
Motyl a u Was o co poszlo?


no bo mi się tak smutno zrobiło i zaczęłam sobie płakać bo przypomniałam sobie, jak rok temu się cieszyłam bo się dowiedzieliśmy że w ciąży jestem :( a on zaczął mi znowu gadać, że mam przestać rozpamiętywać i takie tam.

Zgłoś nadużycie #74264 9 maja 2014, 21:16

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

Szpilkka napisał(a)

Rozumiem cie Motyl. Mój znowu był by gotowy na rozwód przez to, że nie chciał przestac się starac. Co prawda nie powiedział tego , ale czułam że staranie się o dziecko jest dla niego bardzo ważne, więc ja odpuściłam


Ja ją podziwiam, u mnie nie byłoby życia w domu, choć w sumie nie wiem, bo decyzja o dziecku jest wspólna, równo chcemy, a może i nawet on chce bardziej niż ja.


Zgłoś nadużycie #74265 9 maja 2014, 21:17

Konto usunięte

Szpilkka napisał(a)

Rozumiem cie Motyl. Mój znowu był by gotowy na rozwód przez to, że nie chciał przestac się starac. Co prawda nie powiedział tego , ale czułam że staranie się o dziecko jest dla niego bardzo ważne, więc ja odpuściłam


Nawet nie wiesz ile bym dała, żeby mój chciał się ciągle starac :(

Zgłoś nadużycie #74266 9 maja 2014, 21:17

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

Tasiemka napisał(a)

byłam twarda, ale dzisiaj chyba wymiękłam dziewczyny... i już sama nie wiem co mnie wykańcza, czy starania, czy to, że się nie dogaduje z mężem ostatnio, a może to, że siedzę w domu i już nie wiem co robić, żeby nie siedzieć i nie myśleć. Przydałaby mi się praca, ale jak na złość jej nie ma...



Kochana czasem każdego dopada taki gorszy moment. Wy po prostu teraz macie te "trudniejsze" chwile, ale jestem pewna, że to przejściowe.. :-)




Zgłoś nadużycie #74267 9 maja 2014, 21:18

Konto usunięte

anafreud napisał(a)

o masz! co to za paskudny dziś dzień ?? winka ?? papieroska? neospazminkę ??


paczka papierosów to mało :( sie wku****! normalnie mam ochotę go oszukać i nie zakładać tych cholernych plastrów :/ ale nie zrobię tego,,,

Zgłoś nadużycie #74268 9 maja 2014, 21:18

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

motyl1909 napisał(a)

no bo mi się tak smutno zrobiło i zaczęłam sobie płakać bo przypomniałam sobie, jak rok temu się cieszyłam bo się dowiedzieliśmy że w ciąży jestem :( a on zaczął mi znowu gadać, że mam przestać rozpamiętywać i takie tam.


no właśnie to są faceci, nie rozumieją, że kobiety wszystko dwa razy bardziej przeżywają, oni też ale mają swój system zamiast popłakac, powspominać - to oni z nerwami! ech ;/ to mnie właśnie wkurwia ostatnio w moim! jakbym nie ubrała w słowa zdania to on naskakuje na mnie z nerwami!!! dopiero jak mu pomału zacznę tłumaczyć to się ogarnia...






Zgłoś nadużycie #74269 9 maja 2014, 21:20

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Szpilkka napisał(a)

Kochana czasem każdego dopada taki gorszy moment. Wy po prostu teraz macie te "trudniejsze" chwile, ale jestem pewna, że to przejściowe.. :-)


mam nadzieję, bo inaczej długo tak nie pociągnę...






Zgłoś nadużycie #74270 9 maja 2014, 21:20

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

motyl1909 napisał(a)

no bo mi się tak smutno zrobiło i zaczęłam sobie płakać bo przypomniałam sobie, jak rok temu się cieszyłam bo się dowiedzieliśmy że w ciąży jestem :( a on zaczął mi znowu gadać, że mam przestać rozpamiętywać i takie tam.


Ja rzadko tak mam, ale mam... ostatnio jechaliśmy od tych znajomych co kumpela nie chce być w ciazy a jest, po 1 seksie w miesiącu... i płakałam, że tyle starań i nic... że innym tak szybko się udaje, a nam czemu nie? Czemu musimy tyle czekać? Wspieram koleżankę, próbuje ja przekonać, że wygrała los na loterii, że nie mieli żadnych problemów itd. Ale przykro mi nie dlatego, że im się udało, tylko dlatego że nam się nie udaje a tak bardzo chcemy. :(