Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #74211 9 maja 2014, 19:56

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

anafreud napisał(a)

eh dzielni jesteście bardzo - rodzice na pewno byliby z Was dumni!!


Tez mam taka nadzieje bo zawsze bylam ta zla siostra ;)
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74212 9 maja 2014, 20:00

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561
Tasiemka glowa do gory:*** kilka lez nie zaszkodzi ale juz pora na smileeeeeeee ;)
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74213 9 maja 2014, 20:02

Konto usunięte
Co do przeczuć w ciąży... możecie myśleć co chcecie. W pierwszej ciąży byłam gówniarą. Nie ukrywajmy tego. Poznałam chłopaka, zaplanowałam sobie że chcę mieć z nim dziecko. Robiłam wszystko żeby tak się stało. I udało się. Za pierwszym razem ciąża bach. Od początku wiedziałam, że wszystko będzie w porządku (bo nie wiedziałam że z ciążą mogą być takie problemy). Ale wiedziałam, że jak dowiedzą się rodzice, to będzie bardzo źle. I było. Ciąża poleciała. W drugiej zaś, od początku jak gusiaa czułam,że coś jest nie tak. Coś mi nie pasowało do układanki. Po raz drugi wiedziałam, że muszę wierzyć swojej intuicji. I ta ciąża poleciała. Więc nasza intuicja daje naprawdę dużo.

A po drugie. Takasobieja - nie obraź się. Ale już mnie wkurzasz. Każdy ma problem z zajściem. Ale strasznie emocjonalnie do tego podchodzisz. Na zasadzie "nie nakręcam się, będzie co ma być", po czym znów wariujesz. To do nikąd nie prowadzi. Wmawiasz sobie, że nie możesz zajść i tak się dzieje. Owszem, masz problemy, stwierdzone, OK. Tylko np Ona123 miała dużo bardziej skomplikowaną sytuację. Ale położyła się do szpitala, podleczyli ją. I co? Zaszła. Więc nie tylko Ty jesteś w takiej beznadziejnej sytuacji. Wszystkim się udaje. Tylko zmień myślenie i nastawienie. Bo jeśli nadal będziesz miała takie podejsćie, to jeszcze długo możesz się starać... Możesz się obrażać, ale to moje zdanie.

A teraz już ja :D wróciłam do domu, a tu mega burza się rozpętała :/ a mąż na nocce...

Zgłoś nadużycie #74214 9 maja 2014, 20:04

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

motyl1909 napisał(a)


A teraz już ja :D wróciłam do domu, a tu mega burza się rozpętała :/ a mąż na nocce...


boisz się ?? ;)
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74215 9 maja 2014, 20:05

Konto usunięte

anafreud napisał(a)

boisz się ?? ;)


tak :(

Zgłoś nadużycie #74216 9 maja 2014, 20:13

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

motyl1909 napisał(a)

tak :(



aż tak?
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74217 9 maja 2014, 20:14

Konto usunięte

anafreud napisał(a)

aż tak?


tak :( i właśnie idzie druga burza :( buuuuuu :(

Zgłoś nadużycie #74218 9 maja 2014, 20:23

Nathalia Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 270 Podziękowania: 100
Tasiemka główka do góry!!! Pokłóciliście się to i się pogodzicie zaraz nie smutaj bejbe :* :)

Widzialam, ze niezłe tematy były poruszane... Dla mnie to jest niesprawiedliwe, kiedy niczemu niewinne dziecko rodzi się chore. Ale nie potrafię zrozumieć rodziców, którzy wiedząc, że mają jakiś wadliwy gen albo wiedzą, że dziecko będzie chore decydują się a nie, a później płacz i koczowanie w sejmie, żeby wyrzydzić kase bo to taka ciężka praca zajmować się niepełnosprawnym dzieckiem. Owszem jest bardzo ciężka praca i nie mówię, że nie. Ale czemu matki zdrowych dzieci, które zrezygnowały z pracy bo np nie ma miejsc w żłobkach, przedszkolach i nie stać je na nianię nie mogą liczyć na taką pomoc od państwa? na taką "pensję"? Bo przecież zdrowe dziecko to tylko leży kupczy, siusia i śpi...
"To porażka a nie sukces pcha świat do przodu. Porażka zazwyczaj oznacza, że ktoś przekroczył granicę komfortu, spróbował czegoś nowego. Sknocił coś, ale też czegoś się przy tej okazji nauczył"

Zgłoś nadużycie #74219 9 maja 2014, 20:25

gusiaa Supermama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 7618 Podziękowania: 1020
Motyl ja tak samo boję się burzy jak niewiem :-/
Aniołek (*) 9tc.. 1.03.14 :(


Zgłoś nadużycie #74220 9 maja 2014, 20:26

Konto usunięte

gusiaa napisał(a)

Motyl ja tak samo boję się burzy jak niewiem :-/


to chodź do mnie, będziemy się bać razem :D

Zgłoś nadużycie #74221 9 maja 2014, 20:27

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

motyl1909 napisał(a)



A po drugie. Takasobieja - nie obraź się. Ale już mnie wkurzasz. Każdy ma problem z zajściem. Ale strasznie emocjonalnie do tego podchodzisz. Na zasadzie "nie nakręcam się, będzie co ma być", po czym znów wariujesz. To do nikąd nie prowadzi. Wmawiasz sobie, że nie możesz zajść i tak się dzieje. Owszem, masz problemy, stwierdzone, OK. Tylko np Ona123 miała dużo bardziej skomplikowaną sytuację. Ale położyła się do szpitala, podleczyli ją. I co? Zaszła. Więc nie tylko Ty jesteś w takiej beznadziejnej sytuacji. Wszystkim się udaje. Tylko zmień myślenie i nastawienie. Bo jeśli nadal będziesz miała takie podejsćie, to jeszcze długo możesz się starać... Możesz się obrażać, ale to moje zdanie.


Wiem, raz mam miesiąc, że jest ok i luzuje, a jak widzę moją szwagierkę, która dodaje zdj małej i wielkie love to szlag mnie trafia i dopadają doły. Zresztą już pisałam, nie lubię jej, a ona mnie i czasem mam wrażenie, że robi to specjalnie żeby mnie zabolało. Wkurza mnie, że ona jest człowiekiem jakim jest a ma dziecko, a jak człowiek chce byc dobry dla wszystkich, nie jest taką wredną su** jak ona, to dziecka nie ma itd.
Widziałam dziś ją i mała i szczęśliwa rodzina, najlepierw jak mała płacze 10min to się zdrze jej w twarz "zamknij się juz", (5miesiecy ma mała), a za chwile, że ona ma największe szczęście na ziemi, jej kochanego Bena i Layle. Gotuje się w środku... Ona to mówi takim tonem jakby chciała mnie wkur**. I jej się udaje. I wtedy mam gorsze dni.
Nie będę się licytować tu z problemami, nie o to chodzi, ale niestety problem w tym, że po obu stronach mamy problem, a nie tylko po jednej. Przykład Ona123 daje mi nadzieje :) ... I nie wszystkim się udaje :) ... niestety. Mam chyba prawo trochę pomarudzić, bo mam powody :D , nie staram się jeden miesiąc i nie płaczę tu na forum po miesiącu nieudanym :) mam gorsze dni ostatnio, eh


Zgłoś nadużycie #74222 9 maja 2014, 20:27

lady_89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 1502 Podziękowania: 379

motyl1909 napisał(a)

tak :( i właśnie idzie druga burza :( buuuuuu :(


Ja też się boje burzy więc doskonale Cię rozumie. Ale będzie dobrze za niedługo minie :)

Zgłoś nadużycie #74223 9 maja 2014, 20:28

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

Nathalia napisał(a)

Tasiemka główka do góry!!! Pokłóciliście się to i się pogodzicie zaraz nie smutaj bejbe :* :)

Widzialam, ze niezłe tematy były poruszane... Dla mnie to jest niesprawiedliwe, kiedy niczemu niewinne dziecko rodzi się chore. Ale nie potrafię zrozumieć rodziców, którzy wiedząc, że mają jakiś wadliwy gen albo wiedzą, że dziecko będzie chore decydują się a nie, a później płacz i koczowanie w sejmie, żeby wyrzydzić kase bo to taka ciężka praca zajmować się niepełnosprawnym dzieckiem. Owszem jest bardzo ciężka praca i nie mówię, że nie. Ale czemu matki zdrowych dzieci, które zrezygnowały z pracy bo np nie ma miejsc w żłobkach, przedszkolach i nie stać je na nianię nie mogą liczyć na taką pomoc od państwa? na taką "pensję"? Bo przecież zdrowe dziecko to tylko leży kupczy, siusia i śpi...


hej :) a ty dziś powtórzyłaś test?


Zgłoś nadużycie #74224 9 maja 2014, 20:29

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
Oby ta burza przyszła do mnie :D kocham burze


Zgłoś nadużycie #74225 9 maja 2014, 20:29

Konto usunięte
takasobieja - ale przez Ciebie powoli przemawia niezdrowa zazdrość. Nie potrafisz wesprzeć staraczek kiedy szukają objawów wczesnej ciąży, tylko gasisz... Straszne to ostatnio jest. Naprawdę, nie udzielałam się, ale zaobserowowałam. Zresztą, nie trzeba daleko szukać. Nawet dzisiejsza sytuacja to pokazała. Proszę, pozwól innym mieć nadzieję i cieszyć się choć przez chwilę szczęściem...

Zgłoś nadużycie #74226 9 maja 2014, 20:30

Konto usunięte

lady_89 napisał(a)

Ja też się boje burzy więc doskonale Cię rozumie. Ale będzie dobrze za niedługo minie :)


już jej nie ma ;p

Zgłoś nadużycie #74227 9 maja 2014, 20:31

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739
[QUOTE=takasobieja;2360477
Nie będę się licytować tu z problemami, nie o to chodzi, ale niestety problem w tym, że po obu stronach mamy problem, a nie tylko po jednej. Przykład Ona123 daje mi nadzieje :) ... I nie wszystkim się udaje :) ... niestety. Mam chyba prawo trochę pomarudzić, bo mam powody :D , nie staram się jeden miesiąc i nie płaczę tu na forum po miesiącu nieudanym :) mam gorsze dni ostatnio, eh[/QUOTE]

po burzy zawsze wychodzi słońce... pamiętaj - czasem człowiek musi mieć trochę gorzej żeby wiedzieć kiedy ma dobrze i umieć to docenić! uda się nam wszystkim! zobaczysz - prędzej czy później, w ten czy inny sposób ale się uda
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74228 9 maja 2014, 20:34

Konto usunięte

anafreud napisał(a)

po burzy zawsze wychodzi słońce... pamiętaj - czasem człowiek musi mieć trochę gorzej żeby wiedzieć kiedy ma dobrze i umieć to docenić! uda się nam wszystkim! zobaczysz - prędzej czy później, w ten czy inny sposób ale się uda


O i to jest szczera prawda :) takasobieja - głową muru nie przebijesz! Przestań się załamywać. Głowa do góry. Kiedyś w końcu wszystkim nam się uda. Wszystkim, rozumiesz?

Zgłoś nadużycie #74229 9 maja 2014, 20:37

Nathalia Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 270 Podziękowania: 100

takasobieja napisał(a)

hej :) a ty dziś powtórzyłaś test?



Tak i wyszedł negatyw :)
"To porażka a nie sukces pcha świat do przodu. Porażka zazwyczaj oznacza, że ktoś przekroczył granicę komfortu, spróbował czegoś nowego. Sknocił coś, ale też czegoś się przy tej okazji nauczył"

Zgłoś nadużycie #74230 9 maja 2014, 20:39

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

motyl1909 napisał(a)

takasobieja - ale przez Ciebie powoli przemawia niezdrowa zazdrość. Nie potrafisz wesprzeć staraczek kiedy szukają objawów wczesnej ciąży, tylko gasisz... Straszne to ostatnio jest. Naprawdę, nie udzielałam się, ale zaobserowowałam. Zresztą, nie trzeba daleko szukać. Nawet dzisiejsza sytuacja to pokazała. Proszę, pozwól innym mieć nadzieję i cieszyć się choć przez chwilę szczęściem...


Tu nie chodzi o zazdrość, nie zazdroszczę. Zazdroszczę tylko i wyłącznie mojej szwagierce, której nienawidzę. Chodzi mi o to, że lepiej sobie nie wkręcać, a potem mile rozczarować. Mam dziś w ogole mega zły dzień, pokłociłam się z moim, bo po pierwsze wypłaciłam 100zł z bankomatu, odeszłam i nie wziełam kasy, ktoś ja na pewno wyjął... nie wiem jak to zrobiłam, ale się pokłóciliśmy bo noszę głowę w chmurach, a potem okaząło się, że przyjechaliśmy z tucholi do bdg i nie mieliśmy kluczy od domu. :/ mam dzis złą passę i zły dzień.
Jeśli już kąszę perfidnie to osobom, które piszą że starają się miesiąc i nie zaszły... to mnie denerwuje.