Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #74171 9 maja 2014, 18:08

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
No i właśnie tego sie boję co piszesz... mam niedomogę progesteronu, lutkę po owu używam, boję się, że podtrzyma mi ona chorą ciążę :(


Zgłoś nadużycie #74172 9 maja 2014, 18:09

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

anafreud napisał(a)

ja już jedno dziecko mam i długo czekaliśmy na decyzję z następnym... i też się boimy jak to będzie :) ale to świadczy o rozsądku - najgorzej z obserwacji innych jest jak ktoś zakłada, że będzie super świetnie, dzidzia będzie tylko spała, jadła, kupki piękne robiła, noce przesypiała i na dodatek będzie mega grzeczna ;) a potem zonk - kolorowo nie jest...


Tez tak mysle :)
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74173 9 maja 2014, 18:11

gusiaa Supermama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 7618 Podziękowania: 1020

smile napisał(a)

Gusiaa jak sie zostaje rodzicem opiekunem ten strach bedzie nam towarzyszyć do kpnca zycia. Czlowiek jak jest sam nie ma tego uczucia, strachu ktore towarzyszy rodzicom czy opiekunom. Ja wychowuje brata od 10 lat , wieku 20 lat zostalam sierota zupelna a zarazem matka i ojcem dla brata. Wszystko sie zmienilo w ciagu sec, moje podejscie do zycia, moj charakter, pojawil sie wielki strach ktory towarzyszy do dzisiaj i wiem ze dluuuuugo mnie nie opusci. Ale rowniez pojawilo sie pelno innych pozytywnych uczuc ktore straja sie zrownowazyc wszystko :)



Pewnie masz rację ja to wogóle Cię podziwiam wiem że opiekować się taka osoba to nic łatwego, ale serce nasze jest wiekie i zniesie wszystko..
Aniołek (*) 9tc.. 1.03.14 :(


Zgłoś nadużycie #74174 9 maja 2014, 18:11

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

Szpilkka napisał(a)

wiesz tak szczerze to czasem sobie myślę, że jak później miały by byc jakieś komplikacje, albo nie daj boże poród i zgon maleństwa to dobrze, że doszło do samoistnego poronienia w tak wczesnej ciązy, a nie utrzymywanie jej za wszelką cenę - selekcja naturalna ...


dokładnie.... ja w sumie tak o tym nie myślała, do momentu bycia w 1 ciąży, spytałam mojego gina o luteine i duphaston bo wszyscy dookoła brali w ciąży i w sumie on mi to dopiero uświadomił...
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74175 9 maja 2014, 18:12

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

takasobieja napisał(a)

No i właśnie tego sie boję co piszesz... mam niedomogę progesteronu, lutkę po owu używam, boję się, że podtrzyma mi ona chorą ciążę :(



myślę, że najważniejsze to myśleć pozytywnie... tylko żeby to było takie łatwe...
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74176 9 maja 2014, 18:12

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

gusiaa napisał(a)

Tylko najpierw trzeba zajść


udało się raz uda się i następny... :) ja nadal czekam na ten pierwszy...






Zgłoś nadużycie #74177 9 maja 2014, 18:13

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

anafreud napisał(a)

no tonk poradzisz sobie ze wszystkim problemami i troskami matki :) )


Mimo wszystko boje sie ;) bedzie ciezko ale z mezem wspolnie damy rade :) muuuuuusimy
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74178 9 maja 2014, 18:14

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

takasobieja napisał(a)

No i właśnie tego sie boję co piszesz... mam niedomogę progesteronu, lutkę po owu używam, boję się, że podtrzyma mi ona chorą ciążę :(



Tfu Tfu - odpędź od siebie te złe myśli! Nie można o tym tak bardzo rozmyślac! Ile jest zdrowych dzieciaków z ciąż podtrzymywanych? Jeśli dzieciątka będzie miało przeżyc to przeżyje, jeśli będzie miało byc zdrowe to po prostu będzie. Najlepszy przykład mamy tu na forum Gaworka z Czerwcówek urodziła wcześniaka w 26tc i malutki przeżył! Miał w sobie tyle siły, że dał radę, a z drugiej strony mamy przykład Izabeli z Lipcówek gdzie będąc w 28 tc musiała pożegnać się z Michałkiem (*)




Zgłoś nadużycie #74179 9 maja 2014, 18:16

Lenka87 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 3438 Podziękowania: 782

anafreud napisał(a)

oj nie tylko nastolatki.... :)


Dokładnie. Znam dobrze kilka takich osób. Mają między 25 a 30 lat
17 tc Aniołek-31.01.2015 :(
Na zawsze w naszych sercach



Zgłoś nadużycie #74180 9 maja 2014, 18:18

gusiaa Supermama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 7618 Podziękowania: 1020

anafreud napisał(a)

myślę, że najważniejsze to myśleć pozytywnie... tylko żeby to było takie łatwe...


U mnie to było tak że ja coś od początku czułam że jest coś nie tak.. Próbowałam się uspokoić ,jak każdy mówił ze bedzie ok chciałąm w to wierzyć ale jak lekarz postawił diagnoze :CIAZA OBUMARŁA to wychodzac z gabinetu krzyknełam do mojego K "WIDZISZ WIDZISZ MOWILAM A WY TAK TYLKO USPOKAJALISCIE MNIE,A JA TO CZULAM "
Wiec ja nie myslalam pozytywnie
Aniołek (*) 9tc.. 1.03.14 :(


Zgłoś nadużycie #74181 9 maja 2014, 18:20

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

gusiaa napisał(a)

U mnie to było tak że ja coś od początku czułam że jest coś nie tak.. Próbowałam się uspokoić ,jak każdy mówił ze bedzie ok chciałąm w to wierzyć ale jak lekarz postawił diagnoze :CIAZA OBUMARŁA to wychodzac z gabinetu krzyknełam do mojego K "WIDZISZ WIDZISZ MOWILAM A WY TAK TYLKO USPOKAJALISCIE MNIE,A JA TO CZULAM "
Wiec ja nie myslalam pozytywnie


Gusiaa to też nie jest do końca tak .... no mogłaś przeczuwać coś, bo podobno my kobiety mamy tzw. intuicję, ale z drugiej strony taki "strach" "złe przeczucia" o maleństwo noszone pod sercem będzie towarzyszył do samego dnia porodu, a po porodzie bedzie podobno jeszcze większy o to aby coś złego się nie przydarzyło.




Zgłoś nadużycie #74182 9 maja 2014, 18:21

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

gusiaa napisał(a)

Pewniecję ja to wogóle Cię podziwiam wiem że opiekować się taka osoba to nic łatwego, ale serce nasze jest wiekie i zniesie wszystko..


Powiem ci ze nie jest ciezko pomagac w zyciu codziennym typu pomoc przygotowac posiłek , czy ciagle cos przypominac itd itd ....ciezko jest slyszec slowa "dlaczego moj kolega moze a ja nie?, dlaczdgo tego nie rozumiem " albo wysmiwanie sie zdrowych kolegow to tak naprawde boli :( a przecież te dzieci niczemu nie sa winne...
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74183 9 maja 2014, 18:23

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561

Szpilkka napisał(a)

Tfu Tfu - odpędź od siebie te złe myśli! Nie można o tym tak bardzo rozmyślac! Ile jest zdrowych dzieciaków z ciąż podtrzymywanych? Jeśli dzieciątka będzie miało przeżyc to przeżyje, jeśli będzie miało byc zdrowe to po prostu będzie. Najlepszy przykład mamy tu na forum Gaworka z Czerwcówek urodziła wcześniaka w 26tc i malutki przeżył! Miał w sobie tyle siły, że dał radę, a z drugiej strony mamy przykład Izabeli z Lipcówek gdzie będąc w 28 tc musiała pożegnać się z Michałkiem (*)


To jak loteria i co ma byc to bedzie. Na takie rzeczy nie mamy wplywu...
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74184 9 maja 2014, 18:24

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

anafreud napisał(a)

dokładnie.... ja w sumie tak o tym nie myślała, do momentu bycia w 1 ciąży, spytałam mojego gina o luteine i duphaston bo wszyscy dookoła brali w ciąży i w sumie on mi to dopiero uświadomił...


Niestety w moim przypadku nigdy nie podtrzymam ciąży żadnej z takim progesteronem :( o ile się w ogole by zagnieździła, do tego pco :D


Zgłoś nadużycie #74185 9 maja 2014, 18:27

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9523 Podziękowania: 1635

smile napisał(a)

To jak loteria i co ma byc to bedzie. Na takie rzeczy nie mamy wplywu...



Właśnie. Na to niestety nie mamy takiego wpływu jaki chcielibyśmy mieć




Zgłoś nadużycie #74186 9 maja 2014, 18:28

smile Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 11930 Podziękowania: 1561
A ile takich przypadkow gdzie ciaza wzorowa rodzk sie zdrowiutkie dzieciatko i glupi wypadek sprawia ze dziecko umiera albo staje sie chore. I co wtedy zrobic? Jak zyc? Trzeba pozytywnke myslec . Jak to mowia zle mysli przyciagaja jak magnes nieszczescia. Trzeba kazdego ranka budzic sie z mysla ze bedzje ok i tak samo zasypiac :)
Where there is love, there is life.

Zgłoś nadużycie #74187 9 maja 2014, 18:28

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

smile napisał(a)

Mimo wszystko boje sie ;) bedzie ciezko ale z mezem wspolnie damy rade :) muuuuuusimy



i powtórzę jeszcze raz - bardzo dobrze że się boicie bo tzn że jesteście świadomi radości ale i trudności związanych z byciem rodzicem :)
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74188 9 maja 2014, 18:30

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

gusiaa napisał(a)

U mnie to było tak że ja coś od początku czułam że jest coś nie tak.. Próbowałam się uspokoić ,jak każdy mówił ze bedzie ok chciałąm w to wierzyć ale jak lekarz postawił diagnoze :CIAZA OBUMARŁA to wychodzac z gabinetu krzyknełam do mojego K "WIDZISZ WIDZISZ MOWILAM A WY TAK TYLKO USPOKAJALISCIE MNIE,A JA TO CZULAM "
Wiec ja nie myslalam pozytywnie



przeczucia i odczucia matki są najważniejsze!
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74189 9 maja 2014, 18:32

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739

smile napisał(a)

Powiem ci ze nie jest ciezko pomagac w zyciu codziennym typu pomoc przygotowac posiłek , czy ciagle cos przypominac itd itd ....ciezko jest slyszec slowa "dlaczego moj kolega moze a ja nie?, dlaczdgo tego nie rozumiem " albo wysmiwanie sie zdrowych kolegow to tak naprawde boli :( a przecież te dzieci niczemu nie sa winne...



a przepraszam jeśli mogę spytać - co jest Twojemu bratu?
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!

Zgłoś nadużycie #74190 9 maja 2014, 18:32

anafreud Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 2065 Podziękowania: 739
i gadam sama ze sobą :P
Grochu (*) 9tc   
Jednego syna już mam teraz czas na...... córkę ;)  
Marzenia są po to by je realizować - jedno po drugim!