Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania - zostać mamą w 2015 roku :)

Zgłoś nadużycie #58131 26 lutego 2014, 21:51

Konto usunięte

darien napisał(a)

moj też wiedział ze wszystko stracone i nic nie bedzie z tego ale mnie nie straszyl. do ostatniej chwili mi mowil ze bedzie dobrze


Ja miałam zabieg w 10 tc. I uważam, że o 2 tyg za późno. Nie rozwijało się nic. Wiedziałam co mnie czeka - tylke u mnie odwrotnie - to lekarze nie chceli się podjąć zabiegu... Dlatego tak zwlekali...

Zgłoś nadużycie #58132 26 lutego 2014, 21:52

staraczka Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 25085 Podziękowania: 2398
Nie wiem naprawde jak motyl dalas rade, ja bym chyba nie dala rady miec zabiegu... oszalalabym :(

Zgłoś nadużycie #58133 26 lutego 2014, 21:53

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

darien napisał(a)

moj też wiedział ze wszystko stracone i nic nie bedzie z tego ale mnie nie straszyl. do ostatniej chwili mi mowil ze bedzie dobrze


no własnie, podtrzymywał jakoś na duchu, a nie ... ;/ nie rozumiem takich ludzi... ;/ bezwzględnych! ;/






Zgłoś nadużycie #58134 26 lutego 2014, 21:53

Konto usunięte

motyl1909 napisał(a)

Ja miałam zabieg w 10 tc. I uważam, że o 2 tyg za późno. Nie rozwijało się nic. Wiedziałam co mnie czeka - tylke u mnie odwrotnie - to lekarze nie chceli się podjąć zabiegu... Dlatego tak zwlekali...



no ja w 6 tc. w piatek pojechalam do gina bo zaczynalam plamic okazalo sie ze wszytsko ok, nawet moja fasolka urosła. a w sobote wieczorem juz bylo po wszystkim.. do ostatniej chwili mi mowil ze wszystko bedzie dobrze.. w sumie nie wiem co lepsze złudna nadzieja czy boląca prawda :(

Zgłoś nadużycie #58135 26 lutego 2014, 21:55

Inezka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 917 Podziękowania: 187

ale super filmik :) takiego jeszcze nie widziałam.

Zgłoś nadużycie #58136 26 lutego 2014, 21:55

Konto usunięte

staraczka napisał(a)

Nie wiem naprawde jak motyl dalas rade, ja bym chyba nie dala rady miec zabiegu... oszalalabym :(




przecież nie możesz nic zrobic.. leżysz na tym stole usypiają Cię i nie możesz nic zrobic.. ja starsznie płakałam.. miałam ochote krzyczec ale juz zasypialam..

Zgłoś nadużycie #58137 26 lutego 2014, 21:55

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

staraczka napisał(a)

Nie wiem naprawde jak motyl dalas rade, ja bym chyba nie dala rady miec zabiegu... oszalalabym :(




też jestem z tych, co by ześwirowali...






Zgłoś nadużycie #58138 26 lutego 2014, 21:57

staraczka Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 25085 Podziękowania: 2398
darien no wlansie lezysz na stole, ale trzeba jeszcze tam byc i lezec ja bym chyba nei dala rady... zreszta tfu tfu glowy do gory bedzie wszyskto dobrze !! :)

Zgłoś nadużycie #58139 26 lutego 2014, 21:59

Konto usunięte

staraczka napisał(a)

darien no wlansie lezysz na stole, ale trzeba jeszcze tam byc i lezec ja bym chyba nei dala rady... zreszta tfu tfu glowy do gory bedzie wszyskto dobrze !! :)




no straszne uczucie, nie życzyłabym największemu wrogowi! a

Zgłoś nadużycie #58140 26 lutego 2014, 22:00

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047
smutno się zrobiło... ale głowy do góry, wszystko będzie dobrze !! :)






Zgłoś nadużycie #58141 26 lutego 2014, 22:01

Inezka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 917 Podziękowania: 187

Tasiemka napisał(a)

też jestem z tych, co by ześwirowali...


tak Ci się tylko wydaje... naprawdę człowiek nie wie..ile jest w stanie znieść...

a co ja mam powiedzieć... jak musiałam patrzeć jak mi wyciągają dzieci...dwoje dzieci... które czułam bo już "kopały"...które widziałam...były jak małe laleczki... jak słyszałam jak obok rodzą kobiety, pierwsze krzyki noworodków... a moje urodziły się martwe... :(
Z mojego punktu widzenia... jak ma być źle, to lepiej żeby to się wydarzyło wcześniej niż później... :(

Zgłoś nadużycie #58142 26 lutego 2014, 22:02

Konto usunięte
a co do filmiku fajny .. przeraził mnie moment jak głowka pcha i juz wychodzi! aż mnie zabolało!

Zgłoś nadużycie #58143 26 lutego 2014, 22:02

staraczka Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 25085 Podziękowania: 2398
dziewczyny ja uciekam. dobranoc

Zgłoś nadużycie #58144 26 lutego 2014, 22:03

Konto usunięte

Inezka napisał(a)

tak Ci się tylko wydaje... naprawdę człowiek nie wie..ile jest w stanie znieść...

a co ja mam powiedzieć... jak musiałam patrzeć jak mi wyciągają dzieci...dwoje dzieci... które czułam bo już "kopały"...które widziałam...były jak małe laleczki... jak słyszałam jak obok rodzą kobiety, pierwsze krzyki noworodków... a moje urodziły się martwe... :(
Z mojego punktu widzenia... jak ma być źle, to lepiej żeby to się wydarzyło wcześniej niż później... :(



dokładnie to samo mialam na myśli.. ja przyszłam na zabieg, a dziecko sie urodzilo obol w sali i plakalo! a mi sie serce rozrywało...

Zgłoś nadużycie #58145 26 lutego 2014, 22:05

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Inezka napisał(a)

tak Ci się tylko wydaje... naprawdę człowiek nie wie..ile jest w stanie znieść...

a co ja mam powiedzieć... jak musiałam patrzeć jak mi wyciągają dzieci...dwoje dzieci... które czułam bo już "kopały"...które widziałam...były jak małe laleczki... jak słyszałam jak obok rodzą kobiety, pierwsze krzyki noworodków... a moje urodziły się martwe... :(
Z mojego punktu widzenia... jak ma być źle, to lepiej żeby to się wydarzyło wcześniej niż później... :(




Jezu... czytam to i płaczę... :( nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji :( i podziwiam wszystkie które przez to przeszły i są teraz takie silne!!

kurde w ogóle teraz co druga informacja w wiadomościach to, że dziecko zmarło w trakcie porodu, albo coś... to ja siedze i wyje... jak to słyszę... nie wiem jakbym to zniosła, nie wiem....






Zgłoś nadużycie #58146 26 lutego 2014, 22:06

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047
dobranoc staraczka!






Zgłoś nadużycie #58147 26 lutego 2014, 22:09

maslanka Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 1869 Podziękowania: 461

Inezka napisał(a)

tak Ci się tylko wydaje... naprawdę człowiek nie wie..ile jest w stanie znieść...

a co ja mam powiedzieć... jak musiałam patrzeć jak mi wyciągają dzieci...dwoje dzieci... które czułam bo już "kopały"...które widziałam...były jak małe laleczki... jak słyszałam jak obok rodzą kobiety, pierwsze krzyki noworodków... a moje urodziły się martwe... :(
Z mojego punktu widzenia... jak ma być źle, to lepiej żeby to się wydarzyło wcześniej niż później... :(


Ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czulas....Tule mocno!!
I masz rację, człowiek nawet nie wie ile jest w stanie znieść.....wiem coś o tym :(


Zgłoś nadużycie #58148 26 lutego 2014, 22:12

Inezka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 917 Podziękowania: 187

Tasiemka napisał(a)

Jezu... czytam to i płaczę... :( nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji :( i podziwiam wszystkie które przez to przeszły i są teraz takie silne!!

kurde w ogóle teraz co druga informacja w wiadomościach to, że dziecko zmarło w trakcie porodu, albo coś... to ja siedze i wyje... jak to słyszę... nie wiem jakbym to zniosła, nie wiem....


kochana, ale przecież w wiadomościach się nie podaje jak wszystko idzie dobrze.. tylko jak źle.. nie można popadać w paranoję... jak mówi moja przyjaciółka myslenie pozytywne przynosi dobre zdarzenia...

Ja myślę że wszystko jeszcze u Gusi jest możliwe. Mojej bratowej zalecili skrobankę, że niby zarodek zagnieździł się poza macicą. Dał jej lekarz nawet skierowanie do szpitala, kazał jechać niezwłocznie. To był piątek...Nie pojechali. cały weekend przepłakali...
Przekonałam ją i brata żeby skonsultowali się jeszcze u innego gina... W poniedziałek konsultacja - wszystko w porządku...
Dziś Fifi jest ślicznym i rezolutnym - pięcioletnim chłopcem...

Zgłoś nadużycie #58149 26 lutego 2014, 22:12

Konto usunięte

maslanka napisał(a)

Ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czulas....Tule mocno!!
I masz rację, człowiek nawet nie wie ile jest w stanie znieść.....wiem coś o tym :(



zadziwiające czasem się wydaję, że juz wiecej nie dasz rady ale cholera budzisz sie rano i musisz wstac i zyc dalej !

Zgłoś nadużycie #58150 26 lutego 2014, 22:16

Tasiemka Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 10411 Podziękowania: 2047

Inezka napisał(a)

jak mówi moja przyjaciółka myslenie pozytywne przynosi dobre zdarzenia...
.



mam to nawet w suwaczku :)

kurde dziewczyny, podziwiam Was mimo wszystko i mam nadzieje, że żadnej z nas to już nigdy nie spotka :*

zmieńmy temat....