Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Starania by zostac mama w 2016

Zgłoś nadużycie #46331 13 stycznia 2016, 8:46

izabela23 Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 6982 Podziękowania: 1856
Cześć. 
Monia, bidulko Ty dobrze,że zawieszasz starania,bo doprowadzisz wyniki do porządku i zaciążysz raz,dwa zobaczysz.Ja kciuki z całych sił trzymam :-* 
Ja jeszcze komóreczek nie hoduję dopiero będę antykoncepcję rozpoczynać a po niej hodowlę rozpoczynać :D
PS masz świtną,ciekawą pracę
JAdzia, ja chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego mężczyznom tak trudno zrobić jedne badanie. Jedne,jedyne niektórzy widzę mają dalej myślenie średniowieczne,że jak dzieci nie ma to z kobietą jest problem. My musimy czasami kilka razy w miesiącu się rozbierać przed ginekologiem i żyjemy,a tu się nie da wytłumaczyć,że to tylko badanie nasiuenia. PCO to raczej lekarz widziałby już na obrazie usg tzn raczej zawsze widzą,bo to widać. 
Kamila przykro mi :*
Tandem, zdrowiej szybko :)
Buba ja miałam robione wyniki,o których piszesz i rzeczywiście w klinikach leczenia niepłodności często zaczynają od tych badań. U mnie momi PCO te badania były dobre
Mala myślę,że rzeczywiście potrzebna konsultacja gin skoro to już kolejny raz się zdarzyła taka sytuacja,ale wierzę,że więcej już tak nie będzie :*
Asaguarela, świetne zdjęcie,a jakie dłuuugie włosy miałaś :D  
paola,śliczny brzuszek :D
A u mnie chyba nadchodzi @,bo zaczyna się plamienie




Zgłoś nadużycie #46332 13 stycznia 2016, 9:37

kamila19880 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 3670 Podziękowania: 956
A ja chyba na Pauli brzuszek sie nie załapałam nie widziałam ;;(
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1ph4SmteBn2oDPUu3ilhg5jyza8jUpRkOci1ddP57...



Zgłoś nadużycie #46333 13 stycznia 2016, 9:38

kamila19880 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 3670 Podziękowania: 956
Juz znalazłam zdjecie ;) ale cudo ;)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1ph4SmteBn2oDPUu3ilhg5jyza8jUpRkOci1ddP57...



Zgłoś nadużycie #46334 13 stycznia 2016, 9:39

murron Supermama
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 6481 Podziękowania: 3617

kamila19880 napisał(a)

A ja chyba na Pauli brzuszek sie nie załapałam nie widziałam ;;(


ja też nie widziałam.
kto teraz planuje testować?
ja to zawsze z niecierpliwością na testy czekam :)


Zgłoś nadużycie #46335 13 stycznia 2016, 9:48

tandem Supermama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 4746 Podziękowania: 2814
Iza dziękuję! Leżę w domku i czekam na wizytę u lekarza, żeby ocenił co mi jest.

monia fajnie,że masz pracę na powietrzu :) ja mam dwa zawody: architekt krajobrazu i pedagog sztuki. Też kupiłam sobie na studiach kalosze do pracy, a teraz siedzę za biurkiem... Takie życie. Ale cieszę się,że mam umowę o pracę (pierwszą w życiu!), to pomocne dla psychiki przy staraniach. No ale właśnie, @ wciąż nie ma i teraz to już w ogóle nie rozumiem o co chodzi...

też idziemy na wesele we wrześniu, ale zupełnie mi nie będzie przeszkadzać nawet to gdybym nie mogła pójść, bo musiałabym leżeć z fasolką.

co do tego, że dzieci rodzą się wśród patologii... Też często nie mogę tego znieść gdy widzę lub słyszę w jakich warunkach żyją niektóre maluchy, ile się na słuchają, jak mają od maleńkości niszczoną psychikę... Bo o zdrowiu fizycznym już nie mówię nawet. To takie smutne.

ale wierzę, że inne maluszki będą miały wspaniałe rodziny pełne miłości; chodzi mi o te wyczekane, wszystkich staraczek :)


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vFZOk0IAp5fbW_YYScCoKOn9OvRjp8o5-6qQOz7BZwM/edit#gid=0 

Zgłoś nadużycie #46336 13 stycznia 2016, 9:58

izabela23 Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 6982 Podziękowania: 1856

tandem napisał(a)

Iza dziękuję! Leżę w domku i czekam na wizytę u lekarza, żeby ocenił co mi jest.

monia fajnie,że masz pracę na powietrzu :) ja mam dwa zawody: architekt krajobrazu i pedagog sztuki. Też kupiłam sobie na studiach kalosze do pracy, a teraz siedzę za biurkiem... Takie życie. Ale cieszę się,że mam umowę o pracę (pierwszą w życiu!), to pomocne dla psychiki przy staraniach. No ale właśnie, @ wciąż nie ma i teraz to już w ogóle nie rozumiem o co chodzi...

też idziemy na wesele we wrześniu, ale zupełnie mi nie będzie przeszkadzać nawet to gdybym nie mogła pójść, bo musiałabym leżeć z fasolką.

co do tego, że dzieci rodzą się wśród patologii... Też często nie mogę tego znieść gdy widzę lub słyszę w jakich warunkach żyją niektóre maluchy, ile się na słuchają, jak mają od maleńkości niszczoną psychikę... Bo o zdrowiu fizycznym już nie mówię nawet. To takie smutne.

ale wierzę, że inne maluszki będą miały wspaniałe rodziny pełne miłości; chodzi mi o te wyczekane, wszystkich staraczek :)


niestety,ale dzieci w patologicznych rodzinach się rodzą,rodziły i będą rodziły. Już niejednokrotnie o tym pisałyśmy i wiemy jak to niesprawiedliwe,ale cóż można poradzić? Nic, bo takie bezsensowne życie bywa :(




Zgłoś nadużycie #46337 13 stycznia 2016, 9:58

kamila19880 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 3670 Podziękowania: 956
Napisałam do siostry o planoeniiach powiedziała ze to samo miała na początku 1 ciąży wiec moze nie wszystko stracone
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1ph4SmteBn2oDPUu3ilhg5jyza8jUpRkOci1ddP57...



Zgłoś nadużycie #46338 13 stycznia 2016, 10:03

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10744 Podziękowania: 2415

Monia82 napisał(a)

Na dobranoc... :D
Pozwoliłam sobie na aktywność, bo dziś miałam urlop - nie miałam z kim małego zostawić, a przy okazji zrobiłam zlecone badania tego tsh, ft3 i ft4.
Sielanka – wróć, jak najszybciej. Ja też już mam kryzys, nawet nie z samymi staraniami, bo z tym się już pogodziłam, ale teraz z moim zdrowiem, które się chrzani i od września się fatalnie się czuję. Jeszcze ten dzisiejszy wynik… W czasie dnia ciężko jest funkcjonować z zawrotami głowy, falami ciepła, a ja mam się uczyć, żeby do końca marca podejść do tego egzaminu, a tu problemy z koncentracją. Trzymam kciuki, żeby zdrówko szybko powróciło. Straszne te Twoje skoki, organizm fiksuje. U mnie chociaż puls waha się od 90 – 110, ale nie aż tak, jak u Ciebie. Także wiem, jak się źle czujesz z takim powyżej 110, bo ja w sobotę miałam aż duszności z tego. Na ten puls też coś powinnaś dostać, bo to cholerne obciążenie dla serca :(
Mala2 – test u Ciebie ewidentnie pozytywny… ciąża biochemiczna zapewne, jak pisałam :( ale z jakichś powodów się nie zagnieździł i sporo dziewczyn ma takie ciąże, a nawet nie jest ich świadoma, także niekoniecznie coś nie tak, a po prostu organizm uznał, że zarodek jest wadliwy… Ja się zarejestrowałam na ovu, w końcu, ale tego nie potrafię jeszcze obsługiwać i poznałam dziewczynę z nadczynnością, którą mam i też miała parę ciąż biochemicznych przy tej chorobie, co mnie nie pocieszyło, ale ma i 2 dzieci, a 3 w drodze, jak trochę podniosła tsh.. Mała, mi ginekolog mówiła, że duphek nie pomoże utrzymać ciąży, jeżeli coś jest nie tak… a organizm wysłałby Ci sygnały w postaci plamienia, szczególnie brązowego, że tego progesteronu brakuje. Także nie możesz sobie zarzucać, że go ostawiłaś.
Asaguarela – gratuluję odpowiedzialnego mężczyzny! Który nie odstawia jazd przy konieczności badania nasienia… Trzymam kciuki, żeby wyniki były poprawne, bo jednak często faceci potem źle się z tym czują… jak coś wyjdzie nie tak. Takie męskie ego :/
Kamila – rozumiem Twoje rozgoryczenie :( ( jedyny plus, że te dni tak szybko lecą, że znowu szybko pojawi się szansa na fasolkę. A do tego zaczęłaś coś robić dla siebie, tj. nauka francuskiego i to też pozytyw, bo nie można żyć tylko od owulacji do owulacji, choć ciężko o tym nie myśleć.
Kasik84 – dziękuję, za Ciebie również trzymam kciuki i ja bym chyba nie rezygnowała z powodu wesela, bo przecież nawet, jak zaciążysz później to i tak będziesz z brzuszkiem na weselichu… Myślę, że powinnaś się teraz skupić przede wszystkim na sobie, a to nie jest powiedziane, że nie będziesz mogła uczestniczyć w weselu :)
Tandem – o rany, szukałam Twoich postów wśród innych licząc, że ujrzę pozytywa, a tutaj jakaś niepewność, dziwne rzeczy się dzieją… cholera przykro :( i strasznie dłuży się ten cykl. Ja bym tą bętę zrobiła, bo gdzieś na forum też czytałam, że dziewczynie testy nie wychodziły, tylko beta..nie wiem, jakim cudem. Może Ciebie jakieś choróbsko rozkłada? że taka Tempka…
Werk aa – stresy najlepiej rozładowują ćwiczenia fizyczne ;) Ja też kiedyś hulahopowałam , ale miałam krwiaki, bo to takie z masażerem :D sado-maso
Kaari – moje kciuki zaciśnięte, za jutrzejszy teścior!!!! Nie ma plamień, @ więc myślę, że jest okej! :)
Jadzia – ostro się wzięłaś za diagnostykę! Najlepsze jest to, że niektórzy lekarze zlewają, jak ktoś już ma dziecko… bo ja nawet usłyszałam „przynamniej Pani wie, że zachodzi w ciąże”. Za dużo mi te zajście nie daje, skoro dochodzi do poronień. Głupie gadanie. Przecież mi choroba nagle wyszła po poprzedniej ciąży. Nie wiem, czy na tą prolaktynę coś Ci da, bo ona chyba w górnych granicach normy? i często zależy od dnia, czy był Semik poprzedniego dnia, czy brałaś leki jakieś, czy się stresujesz… ona lubi skakać.
Paola – dobrze, że już się odezwałaś, bo ja już w desperacji znalazłam Cię na fb! :( tu takie scenariusze, a Wy macie się dobrze! Oby tak dalej, do samego końca… a już bliski :)
Tuboślimak, motylek – w czasie porodu opuścicie fm, na czas szpitala… ale potem powrót, bo takie maleństwo dużo śpi w ciągu dnia, jak nie ma kolek więc do 3 miesiąca luzik :D i czasu sporo ;) Nauczycie się karmić z telefonem w ręce haha :D
Turboślimak – uzależnienie! będziesz nam wysyła foty Księżniczki i pisała o kupkach haha, bo często kobiety stają się potem monotematyczne :D :P
Stencelka – co do Twoich dylematów odnośnie zbieżności dat urodzin dzieciaków, to ja miałabym podobnie, gdybym nie poroniła, bo miałam termin na Dzień Kobiet – 8 marca, a synek jest z 3 marca i pewnie robiłabym imprezki razem i 2 torty dla każdego osobne, albo pół na pół, szczególnie, jak małe…. i nie bardzo świadome.
Motylek – po tych lekach, co dostałaś teraz na serducho ten puls Ci sporo spada? Jakie masz wyniki?
Iza, Staraczka 33 – Wy już tam widzę hodujecie komóreczki :) :) i może w końcu pojawią się jeszcze jakieś mnogie ciąże, pomijając Lidzię!
Kowy – u Ceibie po odstawieniu w jakim czasie tsh wróciło w granice norm? Ja miałam kiedyś coś podobnego, że przy braniu thyrozolu z kolei wpadłam w nadczynność i jak tylko odstawiłam to wskoczyłam w normy, a tu już biorę leki 3 tygodnie i te tsh jest tragiczne, gorsze niż było. Nie wiem, czy to nie jest tak, że ten wynik z dziś… jest jakby wynikiem sprzed miesiąca, bo tsh reaguje z opóźnieniem na zmianę ft3 i ft4.
Buba131 – przykro z tą cholerą - @ :(
Marluna – mam nadzieję, że to chwilowy kryzys… ta droga jest drogą do Szczęścia! :)
Kiwi – a te wahania tsh konsultowałaś z kimś ?? ?


Monia teraz po tych tabsach mam puls w okolicach 60-70, ciśnienie 80/60 i czuję się pod tym względem świetnie :)

a powiedz mi, bo te Twoje wyniki nieciekawe, badałaś antyTPO i antyTG? co teraz? idziesz do endo?
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #46339 13 stycznia 2016, 10:05

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10744 Podziękowania: 2415

asaguarela napisał(a)

Ja właśnie nie powtarzałam badan tsh,bo podobno w ciągu miesiąca nie zmienia wartości.

Lekarz,mówi,że u mnie wynik prawie z dwóch miesięcy i dlatego na przyszłość oznaczać chociaż samo tsh..
Bo ja przesunęłam wizytę z grudnia. A tsh było z końca listopada


bo tak naprawdę biorąc leki, to wynik co 4 tygodnie daje prawidłowy obraz (dlatego też mam kontrol co 4 tyg ze świeżymi wynikami) :)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #46340 13 stycznia 2016, 10:16

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10744 Podziękowania: 2415
hej hej, ja wróciłam z pobierania krwi dla endo... :) zobaczymy po południu jak wyniki ;)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #46341 13 stycznia 2016, 10:23

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 85245 Podziękowania: 84891
Ech, jak mi się nie chce wychodzić.. a od jutra jakieś drastyczne mrozy, to może lepiej, ze dzisiaj mam wizytę..
Idę do gin. :-) Bo inaczej dopiero na kwiecień terminy :-D ;-D
Melissa    
Idalia 




Zgłoś nadużycie #46342 13 stycznia 2016, 10:29

izabela23 Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 6982 Podziękowania: 1856

kamila19880 napisał(a)

Napisałam do siostry o planoeniiach powiedziała ze to samo miała na początku 1 ciąży wiec moze nie wszystko stracone


NAdzieja umiera ostatnia :)


Zaś u mnie żeby było weselej to moja @ bawi się w kotka i myszkę i się bawi w plamienia i teraz nie wiem czy mam zacząć brać anty od dzisiaj czy nie! niech to szlag, jak tak to ostatnio ładnie przychodziła od razu a jak trzeba to na zabawę ją wzięło!!!
Wrrr..




Zgłoś nadużycie #46343 13 stycznia 2016, 10:30

murron Supermama
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 6481 Podziękowania: 3617

Paola_33 napisał(a)

Ech, jak mi się nie chce wychodzić.. a od jutra jakieś drastyczne mrozy, to może lepiej, ze dzisiaj mam wizytę..
Idę do gin. :-) Bo inaczej dopiero na kwiecień terminy :-D ;-D


Weź przestań, ja mam ginekologa z luxmedu a i tak mam najbliższe terminy na za 1,5 miesiąca i się zastanawiam czy lekarza prowadzącego na kogoś mniej popularnego nie zmienić...


Zgłoś nadużycie #46344 13 stycznia 2016, 10:35

Kowy Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 1201 Podziękowania: 347
Monia82, mi tsh wróciło do normy jakoś po ok 3 miesiącach. O dziwo, pozostałe hormony też zostały na dobrym poziomie, a wcześniej czułam się już mocno nadczynna. Nie wiem z jakiej strony Polski jesteś, ale w Gdańsku jest świetna ginekolog-endokrynolog Ratnicka-Klimaszewska. Moja kuzynka roniła dwa razy, okazało się, że to przez jakąś bakterię, która w organiźmie zwalczała ciążę. Ta babka ją wykryła, gdzie reszta rozkładała ręce. Trochę się do niej czeka, ale warto bo zna się też na hormonach.
Ferrytyna odpowiada za wchłanianie żelaza, a wg mojej endokrynolog, najczęściej z chorobami tarczycy idzie w parze anemia, co też ma wpływ na ciążę. Poziom ferrytyny obrazuje m.in. czy trzeba brać żelazo. Niestety, większość endokrynologów na to w ogóle nie patrzy.


Zgłoś nadużycie #46345 13 stycznia 2016, 10:37

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 85245 Podziękowania: 84891
To widzę, ze nie najgorzej, jak na nfz, wizyta na IV :-)
Melissa    
Idalia 




Zgłoś nadużycie #46346 13 stycznia 2016, 10:47

tandem Supermama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 4746 Podziękowania: 2814

izabela23 napisał(a)

niestety,ale dzieci w patologicznych rodzinach się rodzą,rodziły i będą rodziły. Już niejednokrotnie o tym pisałyśmy i wiemy jak to niesprawiedliwe,ale cóż można poradzić? Nic, bo takie bezsensowne życie bywa :(



wiem wiem...

motylek trzymam kciuki za wyniki!


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vFZOk0IAp5fbW_YYScCoKOn9OvRjp8o5-6qQOz7BZwM/edit#gid=0 

Zgłoś nadużycie #46347 13 stycznia 2016, 11:33

Kaari Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 881 Podziękowania: 640

tandem napisał(a)

Iza dziękuję! Leżę w domku i czekam na wizytę u lekarza, żeby ocenił co mi jest.

monia fajnie,że masz pracę na powietrzu :) ja mam dwa zawody: architekt krajobrazu i pedagog sztuki. Też kupiłam sobie na studiach kalosze do pracy, a teraz siedzę za biurkiem... Takie życie. Ale cieszę się,że mam umowę o pracę (pierwszą w życiu!), to pomocne dla psychiki przy staraniach. No ale właśnie, @ wciąż nie ma i teraz to już w ogóle nie rozumiem o co chodzi...

też idziemy na wesele we wrześniu, ale zupełnie mi nie będzie przeszkadzać nawet to gdybym nie mogła pójść, bo musiałabym leżeć z fasolką.

co do tego, że dzieci rodzą się wśród patologii... Też często nie mogę tego znieść gdy widzę lub słyszę w jakich warunkach żyją niektóre maluchy, ile się na słuchają, jak mają od maleńkości niszczoną psychikę... Bo o zdrowiu fizycznym już nie mówię nawet. To takie smutne.

ale wierzę, że inne maluszki będą miały wspaniałe rodziny pełne miłości; chodzi mi o te wyczekane, wszystkich staraczek :)


Jak tam był już lekarz? Jak się czujesz?
Co do dzieci w patologicznych rodzinach to ja się tak zastanawiam, że my się badamy, leki łykamy i są problemy a takie osoby sa okazaniu zdrowia.
My mamy wesele na początku października. Maz sie śmieje ze sam pójdzie ;)

Zgłoś nadużycie #46348 13 stycznia 2016, 11:51

asaguarela Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2015 Posty: 2610 Podziękowania: 942
Hej dziewczyny.

Motylku,trzymam kciuki za wyniki 😊

Kamila,a może jeszcze nie wszystko stracone 😉,a czujesz się jak na chorobę z tą temperaturą?

Izabelko,to @ wredna,zawsze jak jej trzeba to nie przyłazi 😉,myślę,że powinnaś wziąć,jak jutro będzie typowo krew

Tandem,bidulko,rozłożyło Cię na dobre 😞,szybko zdrowiej 😊

Paola,ost,wizyta 😉,yuppie 😊,dopiero dziś znalazłam,brzusio cudowny😊

A,ja dzisiaj wizyta na 17,...😌




Zgłoś nadużycie #46349 13 stycznia 2016, 11:57

murron Supermama
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 6481 Podziękowania: 3617
a ja mam wesele w maju, czerwcu i sierpniu, na to sierpniowe to może z 4 miesięcznym Julkiem nawet pojadę, ale wcześniejsze raczej odpadają.


Zgłoś nadużycie #46350 13 stycznia 2016, 12:04

tandem Supermama
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 4746 Podziękowania: 2814

Kaari napisał(a)

Jak tam był już lekarz? Jak się czujesz?
Co do dzieci w patologicznych rodzinach to ja się tak zastanawiam, że my się badamy, leki łykamy i są problemy a takie osoby sa okazaniu zdrowia.
My mamy wesele na początku października. Maz sie śmieje ze sam pójdzie ;)



lekarz dopiero 18:15... tak to jest jak zapisana jestem do domowego u rodzicow, a tu muszę kombinować...

dokładnie, to zdrowie to jest niezrozumiałe....

Tak, tak - niech sami idą na wesele! jak najbardziej :D


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vFZOk0IAp5fbW_YYScCoKOn9OvRjp8o5-6qQOz7BZwM/edit#gid=0