Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

SPOSÓB NA KOLKĘ

Zgłoś nadużycie #71 29 kwietnia 2014, 22:29

fiolka Zadomowiona
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 60 Podziękowania: 1
Podesłałam tą grafikę szwagierce. Biedna pierwsze dziecko urodziła i sama w uk z mężem. Przerażona jak nie wiem co. Boi się bardzo kolek, boi się cokolwiek zjeść aby małemu nie zaszkodzić. Co prawda kazała sobie kupić te krople espumisanu i już parę razy mu podawałam w naprawdę ciężkiej sytuacji. Jejku jak dobrze, że ja mam już ciut większe dzieci :)

Zgłoś nadużycie #72 2 maja 2014, 21:30

marzen_ka Początkująca
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 21 Podziękowania: 1
Prawdę mówiąc ja jak odstawiłam brokuły i kalafior to się mi młoda trochę uspokoiła. Ale też staram się regularnie ćwiczyć, żeby wszystko dobrze się układało w brzuszku :)

Zgłoś nadużycie #73 15 maja 2014, 13:22

Lalka Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 18 Podziękowania: 1
Polecam Wam książkę "Najszcześliwsze dziecko w okolicy" napisał ją Harvey Karp -> tam jest bardzo ciekawie przedstawiony problem kolki, która nie jest tak oczywistym problemem i okazuje się, że nie do końca wiadomo skąd się bieże.
Czy potraficie powiedzieć czym jest kolka? Bo rozpoznajemy ją póki co po przeraźliwym, niekończącym się płaczu dziecka... A co dzieje się w samym brzuszku? W sumie nie wie nikt, może to być zespół objawów związanych z niedojrzałością układu pokarmowego jak również z niedojrzałością układu nerwowego... Warto zwracac uwagę na to co się je i czy objawy nie nasilają się właśnie po kalafiorach czy innych warzywach strączkowych. Jednak czasami może się okazać, że dziecko tak reaguje i tylko masaż, ukołysanie, otulenie i tzw "wyciSzSzSzSzenie" sprawia że dziecko sie uspokaja. Radzę nie panikować drogie mamy :) Płacz nie musi oznaczać, że dziecko coś boli.

Zgłoś nadużycie #74 17 maja 2014, 16:27

marzen_ka Początkująca
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 21 Podziękowania: 1
Bardzo słuszna wypowiedź. Bo wiesz moja córa to np. wariowała jak miała nadmiar wrażeń albo ze względu na to, że zjadłam coś co jej nie podpasowało. Musiałam to wyczuć. Czasami sam masaż wystarczył, ale najczęściej chodziło o moją dietę. Z kolei moja siostra miała tak, że jej Gabi płakała dzień w dzień, ale stosowała mm więc nie było mowy o eliminacji czegoś z diety. Z jednej strony to nie było fajne bo dzidzia się strasznie męczyła, ale z drugiej strony wiedziała jak zareagować, bo dawała dziecku espumisan i za chwilę mała się uspokajała. Ja niestety musiałam główkować jakiego rodzaju to jest płacz.

Zgłoś nadużycie #75 17 maja 2014, 16:50

RewKa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Paź, 2013 Posty: 872 Podziękowania: 178
U naszego maluszka kolki trwały około 3 miesięcy (tu się sprawdziła zasada, że po 3cim miesiącu mija), nic nie pomagało:] Ani espumisan, ani sab, ani masaże, kąpiele, specjalna maść ziołowa do masowania brzuszka, okłady, suszarka, dieta... no nic po prostu.
Codziennie wieczorem był płacz...a raczej wrzask przez parę godzin. I nagle pyk.... i kolki prysły jak bańka mydlana. Wydaje mi się, że rodzice mają do czynienia albo ze wzdęciami ( i na nie pomagają różne specyfiki) albo z kolką (może faktycznie jest to powiązane z niedojrzałością układu nerwowego) i na to nic nie pomaga...

Zgłoś nadużycie #76 19 maja 2014, 21:26

Lalka Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 18 Podziękowania: 1
ReWka, to jest właśnie charakterystyczne dla pierwszych 3 m-cy. Próbowałaś ścisłego, ciasnego otulania dziecka w kocyk czy becik? Ale takiego bardzo ciasnego jak w szpitalu? I odgłosu suszarki lub szumienia? To są warunki, które dziecko pamięta z brzucha i to powinno je uspokoić. Do tego przygaszone światło lub delikatnie zakryte oczka.

Dzieci lubią szum wody i generalnie zanurzanie w wodzie-> ale to trzeba przetestować, na spokojnie. Jeśli stosowałaś espumisan i nie pomagało, to wcale nie oznaczało, że dziecko nie miało wzdęcia czy kolki. Lek mógł pomóc, ale dziecko było już tak rozstrojone i nie potrafiło się samo uspokoić. Pamiętajmy o tym, że nie tylko układ pokarmowy jest niedojrzały ale również układ nerwowy i dziecko nie umie sobie z tymi emocjami poradzić więc krzyczy…

Zgłoś nadużycie #77 20 maja 2014, 11:28

RewKa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Paź, 2013 Posty: 872 Podziękowania: 178
Mocno nie zawijałam, bo mój malec dostawał wtedy wścieczki ...
Ale suszarka to non stop chodziła..pomagało, ale tak nie do końca po ok. 10 min chodzenia suszarki jak mała nie zasnęła, to już nie działała ;p

Zgłoś nadużycie #78 20 maja 2014, 22:55

Lalka Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 18 Podziękowania: 1
A próbowałaś wszystkich rzeczy na raz: espumisan, suszarka lub "szumienie", ciasne zawinięcie, przyciemnione światło i tulenie? Powinno pomóc :) Ale Ty juz chyba masz to za sobą :)

Zgłoś nadużycie #79 23 maja 2014, 15:30

Clariss Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 13 Podziękowania: 1
Kolka to dolegliwość przejściowa i z czasem mija praktycznie u każdego niemowlęcia. Rodzice mogą spróbować do tego czasu ulżyć maluchowi w cierpieniu. Muszą przede wszystkim zachować spokój. Płaczące dziecko należy wziąć spokojnie na ręce, przytulić, kołysać i nosić. Masaż czy ciepłe okłady, złagodzą napięcie brzuszka i wspomogą jego pracę. Na rynku dostępne są m.in. działające wiatropędnie i rozkurczowo herbatki na bazie kopru włoskiego lub rumianku. U maluszka można też zastosować krople doustne zawierające symetykon, jak np. Espumisan.

Zgłoś nadużycie #80 27 maja 2014, 12:21

Lalka Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 18 Podziękowania: 1
Clariss, to wszystko co piszesz to prawda ale z tym spokojem to bardzo trudno… espumisan (ale ten w kroplach 100mg/ml) warto mieć pd ręką. Jednak ostatnio coraz więcej czytam o tym problemie i dochodzę do wniosku, że sama kolka jest problemem bardziej złożonym niż sam problem z brzuszkiem. Na to nakładają się jeszcze inne czynniki, m.in niedojrzały układ nerwowy, który nie pozwala się dziecku uspokoić.

Zgłoś nadużycie #81 27 maja 2014, 17:35

Clariss Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 13 Podziękowania: 1
zgadza się, że kolki mechanizm nie jest do końca poznany, ale przynajmniej w części przypadków zależy od diety dziecka, a jeśli jest ono karmione wyłącznie piersią - także od diety matki. Modyfikacje diety nie zawsze wystarczają, co zmusza lekarza pediatrę do różnych prób leczenia. Ponieważ przynajmniej w części przypadków przyczyną wzdęć może być nadmiar gazu w jelicie dziecka, podawane są mu leki ułatwiające ich wchłanianie lub wydalanie.

Zgłoś nadużycie #82 27 maja 2014, 21:35

marzen_ka Początkująca
Rejestracja: Lut, 2014 Posty: 21 Podziękowania: 1
Ale widzisz Clariss moja siostra karmiła mlekiem modyfikowanym i jej córeczka miała kolki związane z bólem przewodu pokarmowego i tylko espimisan pomagał, a z kolei moja córa łapała kolki jak miała nadmiar wrażeń i jej pomagał masaż, lulanie i śpiewanie.

Zgłoś nadużycie #83 28 maja 2014, 23:52

jabluszko Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 18 Podziękowania: 1
u nas egzamin zdawalo tylko noszenie na rekach, po dluzszym czasie rece juz odpadaja, gdyby nie nosidlo easia to bysmy wszyscy starcili rozum;-P

Zgłoś nadużycie #84 29 maja 2014, 9:39

Clariss Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 13 Podziękowania: 1
ale pewne jest jest, ze oprócz sposobów na kolke trzeba tez pomyslec nad tym , że wszystko, co je mama, przenika szybko do jej pokarmu. Mały organizm jest bardzo delikatny, więc na kłopotliwe potrawy reaguje znacznie silniej niż dorosła osoba.

Dlatego też na czas karmienia warto unikać spożywania wszelkich sprzyjających wzdęciom pokarmów, takich jak:

-zawierające dużo błonnika i skrobi: brokuły, kalafior, fasola, kapusta i brukselki, obfitujące w błonnik zboża zawierające otręby,

-wytwarzane na bazie mąki pszenicznej chleb i ciasta (szczególnie w przypadku osób mające kłopot z trawieniem pokarmów zawierających gluten),

-zawierające dwutlenek węgla formujący gazy w żołądku rozmaite gazowane napoje.

Poprostu trzeba wytropic co jest przyczyną kolki, robic pomalutku eliminację czynników i dodatkowo trzeba maluchowi jak najszybciej ulzyć, czyli usunąc gazy mechanicznie

Zgłoś nadużycie #85 29 maja 2014, 10:08

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6588 Podziękowania: 976
Clariss, jak dziecko będzie miało kolki to można być o chlebie i wodzie i to nic nie zmieni. Ja przez pierwsze trzy tygodnie jadłam wszystko, córcia miała zdrowe kupki, nic jej nie wyskakiwało, żadnych problemów z brzuszkiem po czym przyszedł czas na kolki i po prostu trzeba było czekać aż miną.




Zgłoś nadużycie #86 2 czerwca 2014, 9:59

Clariss Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 13 Podziękowania: 1

nanu napisał(a)

Clariss, jak dziecko będzie miało kolki to można być o chlebie i wodzie i to nic nie zmieni. Ja przez pierwsze trzy tygodnie jadłam wszystko, córcia miała zdrowe kupki, nic jej nie wyskakiwało, żadnych problemów z brzuszkiem po czym przyszedł czas na kolki i po prostu trzeba było czekać aż miną.


no ale lepiej unikać czynników które wzmagają wzdęcia i kolki. Ja znowu wprowadzałam stopniowo. Wiesz nie każde dziecko ma tak dobrze ;) dzieci są delikatne. Ja kiedyś zjadłam pieczone skrzydełka i frytki domowe, ale się moja najstarsza córka udarła, noszenie, mąz szybko leciał do apteki po kropelki na kolki, nakrzyczał na mnie, sama później bałam się jeść nowości, bo byłam zmęczona tym krzykiem dziecka, cały wieczór płaczu przeraźliwego. Nic fajnego, a było to 11 lat temu :/

Zgłoś nadużycie #87 2 czerwca 2014, 10:37

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6588 Podziękowania: 976
Clariss, jeżeli wyraźnie widać, że dziecko na coś zareagowało to oczywiście można się powstrzymać przed jedzeniem tego. Ale odchodzi się od specjalnych diet dla karmiących, bo nie ma czegoś takiego.




Zgłoś nadużycie #88 10 czerwca 2014, 14:10

Clariss Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 13 Podziękowania: 1
zgadza się, że odchodzi sie od takich drastycznych diet dla karmiących, ale lepiej unikać.
Dlatego też na czas karmienia warto unikać spożywania wszelkich sprzyjających wzdęciom pokarmów, takich jak:
zawierające
dużo błonnika i skrobi: brokuły, kalafior, fasola, kapusta i brukselki,
obfitujące w błonnik zboża zawierające otręby,
wytwarzane
na bazie mąki pszenicznej chleb i ciasta (szczególnie w przypadku osób
mające kłopot z trawieniem pokarmów zawierających gluten),
zawierające dwutlenek węgla formujący gazy w żołądku rozmaite gazowane napoje.
Trzeba pamiętać, że niekiedy przyczyną kolki u malucha mogą być również… same błędy w technice karmienia.
Małe niemowlę dopiero uczy się jeść. Robi to często łapczywie i przy
okazji łyka nadmiar powietrza. By tego uniknąć, trzeba zwrócić uwagę na
pozycję, jaką matka przyjmuje podczas karmienia. Warto usiąść lub
położyć się tak, by mleko płynęło „pod górkę”, co powoduje wolniejsze
wypływanie mleka z piesi i spokojniejsze przełykanie przez dziecko
pokarmu.
Po skończonym posiłku dobrze jest wziąć niemowlę na
ramię. Wystarczy poklepać wtedy delikatnie jego plecy. Dzięki temu
łatwiej mu się odbije i, co za tym idzie, nastąpi szybsza ucieczka
pęcherzyków powietrza z przewodu pokarmowego.

Zgłoś nadużycie #89 7 marca 2016, 12:12

Lubiekotki Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 234 Podziękowania: 0
Moja córcia obecnie ma ;/ Już sama nie wiem jak jej w tym ulżyć.

Zgłoś nadużycie #90 7 marca 2016, 14:52

Ingrid Gotowa na wszystko
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 215 Podziękowania: 4
Każde dziecko jest inne. U jednego kolka przejdzie wcześniej, inne będzie się z tym o wiele dłużej męczyło. W zasadzie to nie ma reguły w tym temacie. Jestem zdania,ze farmaceutyka powinna być ostatecznością. Lepszym rozwiązaniem będzie na pewno rehabilitacja. Coraz popularniejsza w leczeniu kolek u dzieci jest osteopatia.
Na stronie znajduje się artykuł o tym
http://rehabilitacjafizjomed.pl/osteopatia-a-leczenie-kolek-u-niemowlat/
Nasza córcia również miała kolki. Ktoregoś dnia koleżanka wspomniała nam o możliwości osteopatii i postanowiliśmy się wybrać. Na każdym zabiegu była spokojna, zrelaksowana. Oraz kolki były lżejsze. Jestem pewna,że dzięki temu szybciej z tego wyszła.