my na początku nie dawalismy smoczka, ale jak Szymek miał jakis miesiac to zaczelismy dawac ale to tylko dlatego że były momenty że wisiałmi przy piersi cały czas, nie jadł tylko mlaskał, widocznie miał duzą potrzebe ssania a ja wtedy nic nie mogłam zrobic bo siedziałam z nim na rekach, i mój mezu stwierdził że tak nie moze byc bo nawet do toalety nie mogłam wyjsc i poprostu wsadził mu smoka i jakos załapał

i do tej pory co jakis czas mu dajemy, tak zeby sie uspokoił

mymamy 3 różne, ale głównie lubi taki jak Karola pisała z canpola z kulką, ssie tez taki z canpola anatomiczny ale czesciej mu wypada bo jest węższy, a ten z aventu z pudełka ze szpitala leży w koszyczku i jakoś nie korzystamy, może spróbuje mu dać ktoregos dnia, moze teraz mu sie spodoba.
A orientujecie sie czy jak daje sie dziecku jakis kształt smoczka to trzeba sie go trzymac czy mozna dawać rózne?
Ten z kulka chyba gdzies ma dziurke bo zauwazyłam że w srodku zbiera sie para, wczesniej tak nie było, ale jakim sposobem by sie przedziurawił, przecież 3,5 miesieczne dziecko nie przegryzie smoka chyba nie?