Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Siły natury czy cesarka?

Zgłoś nadużycie #151 20 grudnia 2011, 13:09

emilka21 Fajna mama emilka21 awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3822 Podziękowania: 352
no wlansie to jest inaczej jak kobieta nie moze sn bo ma przeciwskazania to juz jest zupelnie inna bajka tak jak np z toba Karolina bylo....ale jak by Zuzka byla ulozona prawidlowo to bys urodzila hehe i pewnie wtedy o cc bys nie chciala slyszec :P :P
Nasza córeczka już z nami...Kochamy Cię Julio :)


Zgłoś nadużycie #152 20 grudnia 2011, 13:36

Karolinia Fajna mama Karolinia awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 3938 Podziękowania: 380
Pewnie tak :)
Nasze Słoneczko:* 

Zgłoś nadużycie #153 27 lutego 2012, 21:26

magga Gotowa na wszystko magga awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 598 Podziękowania: 11
Musze przyznac ze cc to nic strasznego :) ja juz 12 godzin po cieciu musialam wstac i tylko mnie kregoslup bolal ale bol do wytrzymania, bo stwierdzilam ze juz moge rodzic nastepne na drugi dzien ;)


Zgłoś nadużycie #154 28 lutego 2012, 7:55

Tilia Zaprawiona w bojach Tilia awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 253 Podziękowania: 32
ja wolałam sn, bałam się cesarki. Pewnie dlatego że jakiś czas temu leżałam z kobietkami po cesarkach i operacjach i nie wspominały tego najlepiej. W dodatku po cesarkach były problemy z operacją (po iluś tam cięciach brzucha jest coraz trudniej i mogą być powikłania). Po takich doświadczeniach uznałam że sn, cesarka tylko w ostateczności. Po sn szybko doszłam do siebie, miałam od razu przy sobie dziecko i po 2,5 dnia byłam w domu :-)


Zgłoś nadużycie #155 28 lutego 2012, 11:22

edyta.s Gotowa na wszystko edyta.s awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 607 Podziękowania: 124
Ja miałam cesarkę (pośladkowe ułożenie dzidzi) i na prawdę dziwię się osobom, które wybierają cc na żądanie... Przed samym cięciem byłam w takim pokoiku gdzie jedna kobitka przygotowywała się do porodu naturalnego - aż mi glupio było, ze ja sobie tak siedzę jak gdyby nigdy nic a ona się tak strasznie męczy. Problem zaczął się od momentu kiedy miałam dostać znieczulenie (p. anestezjolog nie mogła się wkłuć - i za 20 razem chyba się dopiero udało). Cięcie OK, pierwsze godziny po też OK. Później jak dla mnie naprawdę mocny ból. Piersze wstawanie z łóżka tragedia - i jeszcze dokuśtykanie pod prysznic - nie mogłam się zgiąć - a tempo chodzenia to dosłownie ślimacze. No i córcię dostałam dopiero po 20h. Poza tym łóżka w naszym szpitalu bardzo wysokie - więc miałam na prawdę bardzo duży problem żeby w miarę bezboleśnie zejsć i wejść na nie. Jak ja w szpitalu zazdrosciłam tym po sn jak jeszcze w tym samym dniu śmigały po korytarzu... Przez pierwsze dni po cc kategorycznie stwierdziłam że to moje pierwsze i ostatnie dziecko. Teraz już zmieniłam zdanie bo po tygodniu zapomniałam już o tym całym bólu. I gdybym znów miała mieć cesarkę to przynajmniej będę na to psychicznie nastawiona - bo wcześniej myślałam że cc to pikuś :)


Zgłoś nadużycie #156 28 lutego 2012, 14:33

magga Gotowa na wszystko magga awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 598 Podziękowania: 11
Zalezy chyba od organizmu i odpornosci na bol :)


Zgłoś nadużycie #157 28 lutego 2012, 14:49

silvia Gotowa na wszystko silvia awatar
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 1335 Podziękowania: 192

magga napisał(a)

Zalezy chyba od organizmu i odpornosci na bol :)


No pewnie że tak ! Ja też cesarkę wspominam dobrze. Po operacji na drugi dzień już chodziłam, powolutku ale chodziłam. Dobrze się czułam, pobolewało tylko trochę. Aż pielęgniarki się dopytywały czy nic mnie nie boli, że nie proszę o leki przeciwbólowe :)




Zgłoś nadużycie #158 28 lutego 2012, 14:56

edyta.s Gotowa na wszystko edyta.s awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 607 Podziękowania: 124

magga napisał(a)

Zalezy chyba od organizmu i odpornosci na bol :)


też się z tym zgodzę.


Zgłoś nadużycie #159 28 lutego 2012, 16:02

magga Gotowa na wszystko magga awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 598 Podziękowania: 11
No ja juz po 12godzinach dzwigalam 5kg torbe :) A tez przed cc sie balam a okazalo sie ze jest lajtowo(procz kregoslupa).


Zgłoś nadużycie #160 28 lutego 2012, 19:48

edyta.s Gotowa na wszystko edyta.s awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 607 Podziękowania: 124
No właśnie mój problem był taki że nic a nic się nie bałam. Myślę, że raczej jestem odporna na ból - ale byłam nastawiona, ze cc NIC nie boli, bo przecież bedzie znieczulenie.(głupia byłam :) ) W ogóle to w bardzo kolorowych barwach myślałam o cesarce zanim ją przeżyłam. Może gdyby mi ktoś powiedział że to jednak boli - i to wcale nie tak mało - to miałabym wtedy inne nastawienie bo bym wiedziała czego mam się spodziewać - a tak to przeżyłam istny szok :) Teraz wiem, że lepiej by było gdybym nastawiła się na nieziemski ból a potem przeżyła pozytywne rozczarowanie niż na odwrót. ehh czlowiek się całe życie uczy na błędach...


Zgłoś nadużycie #161 29 lutego 2012, 23:57

gosssiunia Zaprawiona w bojach gosssiunia awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 395 Podziękowania: 12

Romka napisał(a)

miałam jedną cesarkę i dwa porody naturalne.Po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie.Nie zapominajmy,ze to jednak operacja!!Jeśli trzeba trudno , ale na życzenie?Nie rozumiem


popieram tą koleżanke w 100%








Zgłoś nadużycie #162 1 marca 2012, 0:03

gosssiunia Zaprawiona w bojach gosssiunia awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 395 Podziękowania: 12

edyta.s napisał(a)

Ja miałam cesarkę (pośladkowe ułożenie dzidzi) i na prawdę dziwię się osobom, które wybierają cc na żądanie... Przed samym cięciem byłam w takim pokoiku gdzie jedna kobitka przygotowywała się do porodu naturalnego - aż mi glupio było, ze ja sobie tak siedzę jak gdyby nigdy nic a ona się tak strasznie męczy. Problem zaczął się od momentu kiedy miałam dostać znieczulenie (p. anestezjolog nie mogła się wkłuć - i za 20 razem chyba się dopiero udało). Cięcie OK, pierwsze godziny po też OK. Później jak dla mnie naprawdę mocny ból. Piersze wstawanie z łóżka tragedia - i jeszcze dokuśtykanie pod prysznic - nie mogłam się zgiąć - a tempo chodzenia to dosłownie ślimacze. No i córcię dostałam dopiero po 20h. Poza tym łóżka w naszym szpitalu bardzo wysokie - więc miałam na prawdę bardzo duży problem żeby w miarę bezboleśnie zejsć i wejść na nie. Jak ja w szpitalu zazdrosciłam tym po sn jak jeszcze w tym samym dniu śmigały po korytarzu... Przez pierwsze dni po cc kategorycznie stwierdziłam że to moje pierwsze i ostatnie dziecko. Teraz już zmieniłam zdanie bo po tygodniu zapomniałam już o tym całym bólu. I gdybym znów miała mieć cesarkę to przynajmniej będę na to psychicznie nastawiona - bo wcześniej myślałam że cc to pikuś :)



kochana ja miałam dwie cesarki i druga była jeszcze gorsza od pierwszej...poprostu masakra...teraz czeka mnie z pewnością trzecia bo nie pozwolą mi rodzić ale chciałabym bardzo sn :( zobaczymy może porozmawiam z moja pania doktor o możliwości porodu naturalnego...mam doś krojenia mnie po brzuchu i tego bólu do tej pory mnie skreca jak mysle o tym








Zgłoś nadużycie #163 1 marca 2012, 9:24

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6257 Podziękowania: 374
Wiecie co, CC mailam pol roku temu i teraz, jak mam dni plodne to odczuwam taki okropny bol... nie wiem od czego to zalezy ale to juz z 3 raz! oczywiscie bol w miejscu cięcia - zeby nie bylo :)
bylam u lekarza juz z 3 razy i wszystko jest ok :)
widocznie taka pamiatka...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #164 1 marca 2012, 18:43

Joanna81 Zaprawiona w bojach Joanna81 awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 144 Podziękowania: 8
Ja po cesarce bardzo szybko doszłam do siebie. Mam małą biznę a cesarka uratowała życie mojej córce. Ja miałam cesarckie cięcie w znieczuleniu ogólnym jeszcze tego samego dnia dostałam corcie i została ze mną już do wypisu. Trochę ciagneło i bolało ale jak widziałam i słyszałam kobiety rodzące siłami natury to mnie ciarki przechodziły nie mówiąc o tym że ja mogłam normalnie się wysikać a co po niektóre płakały z bólu w upikacji po szyciu krocza. Mam nadzieje na drugą cesarkę. Każdy ma inne doświadczenia :)


Zgłoś nadużycie #165 3 marca 2012, 17:11

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 823 Podziękowania: 53
Jak dla mnie tylko siłami natury. Co prawda nie wiem jak wyglada cc ale tez nie chce wiedziec. Teraz 24 urodzilam pieknego synusia silami natury bez zadnego znieczulenia i powiem tak bol byl ale spodziewalam sie czegos znacznie gorszego. Jak pomysle o dochodzeniu do siebie po cesarce to dziekuje. Mialam naciecie przy porodzie i te malutkie szwy tam bolaly a co dopiero cc...


Zgłoś nadużycie #166 3 marca 2012, 18:54

magga Gotowa na wszystko magga awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 598 Podziękowania: 11
cc to naprawde nic strasznego. Wiekszy bol mi sprawia wizyta u dentysty heh :) Ja to nie wiem nawet co to skurcze bo ktg pokazywalo 180 a ja nic nie czulam tylko niewielki bol-ucisk w podbrzuszu. A jak po cc podali osytycyne to tez nie bolalo. Jestem nie do zaje**** ;) :) :) A teraz z Lil siedzimy przy komputerze i klikamy razem ;) Nie zaluje cesarki-noo i tez mialam ja ze wzgledu na mala, bo ona juz wychodzila glowka, wod plodowych nie bylo, nie mialam przeplywu pepowinowego(chyba dobrze napisalam) no i hypo plodu wiec musieli ciac. Ale normalny porod tez chce kiedys przezyc ;)


Zgłoś nadużycie #167 4 marca 2012, 7:09

Tilia Zaprawiona w bojach Tilia awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 253 Podziękowania: 32

magga napisał(a)

Ale normalny porod tez chce kiedys przezyc ;)


Mina taty jak pytają czy chce przeciąć pępowinę-bezcenna :-) :-)


Zgłoś nadużycie #168 7 marca 2012, 11:29

MlodaMama1990 Zaprawiona w bojach MlodaMama1990 awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 341 Podziękowania: 32
Bałam się strasznie porodu naturalnego- przecinania krocza, szwów, nie daj Bóg kilku godzin samego porodu... Dlatego kamień spadł mi trochę z serca, gdy ostatnio wyszło, że ze względu na podwójną szyjkę macicy będzie cesarka ;) Bo do bóli brzucha jestem przyzwyczajona(miałam bardzo bolesne miesiączki, nierzadko kończące się w szpitalu- co zapewne nie jest żadną nowością dla większości kobiet ;) ), ale gdy swego czasu miałam pęknięcia w okolicy pochwy- wyłam z bólu... tragedia. Większej katorgi nie byłam w stanie sobie wyobrazić... :/
Ale teraz z kolei martwię się, czy tatuś będzie mógł uczestniczyć w porodzie... bo bardzo chciał :( Co prawda boi się jak cholera, ale chce. A tu chyba lipa... :(


Zgłoś nadużycie #169 7 marca 2012, 17:03

kachaf Zadomowiona kachaf awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 68 Podziękowania: 2
W takim razie ja się mogę podzielić trochę moim spojrzeniem na poród, a doświadczenia mi nie brak. 4 swoich dzieci urodziłam naturalnie, w tym 3 w domu (ja, mąż i położna). Jedynie Melania przyszła na świat przez cesarskie cięcie, bo nie chciała się obrócić,a ponadto była wcześniakiem. Przy żadnym porodzie naturalnym nie korzystałam ze znieczulenia. Piotrka urodziłam w szpitalu, bo było to moje pierwsze dziecko i bałam się, że coś może pójść nie tak. Wcześniej bardzo dużo czytałam i weryfikowałam to z wiedzą medyczną. Wszystkie naturalnie urodzone dzieci rodziłam w pozycji siedzącej lub w kucki, korzystając przy tym z pomocy praw grawitacji.

Moje argumenty za tym, żeby rodzić naturalnie i najlepiej bez znieczulenia (gdy tylko nie zagraża to życiu i zdrowi) są takie:
*dziecko, które przebywa w naszym łonie musi być przygotowane do przyjścia na świat, jedynie naturalny poród dostarcza dziecku odpowiedniej dawki emocji (które my nazywamy stresem), które pozwalają przygotować mu się na:
- wyjście z temperatury 36,6 st. C do zimniejszego pomieszczenia
- przejście ze śr. wodnego do powietrznego
- doznania uczucia ucisku (przecież nikt nigdy dziecka wcześniej nie dotykał!)
Kiedy przychodzimy umówione na cesarskie cięcie, nasze dziecko nie dostało ŻADNEGO sygnału, że musi się przygotować do tych wszystkich zmian.
*ból towarzyszący porodowi powoduje, że mama się rusza - chodzi, kuli, kuca, a te ruchy są bardzo potrzebne dziecku
*narastający ból w połączeniu z dość długim czasem porodu powoduje, że większość kobiet przeżywa swoisty kryzys, który to "wyposaża" nas w dodatkową i działającą mobilizująco dawkę adrenaliny
*podczas porodu fizjologicznego wydzielają się też naturalne związki uśmierzające ból, które nie powstają u kogoś, kto jest pod wpływem farmaceutycznego znieczulenia. Kiedy leki przestają działać, w ostatnim etapie, gdy kobiecie wraca czucie, zdarza się, że nagły ból, do którego jej organizm jest nieprzygotowany, obezwładnia ją

Oczywiście można mieć swoje zdanie i pewnie, że bez bólu się nie obędzie. Przeżyłam szycie krocza i szycie brzucha. Oba są uciążliwe, ale na pewno po cesarce jest więcej przeciwwskazań.














Zgłoś nadużycie #170 7 marca 2012, 17:21

magga Gotowa na wszystko magga awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 598 Podziękowania: 11
A ja tam moge rodzic cc, bo fajnie bylo ;)