Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpnióweczki 2016

Zgłoś nadużycie #4091 12 grudnia 2016, 8:07

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Paulinka u wszystkich w weekend tyle się dzieje, że ciężko coś napisać :D

U nas w sobotę udało się pospacerować, zrobiliśmy z Kamilem łańcuch na choinkę a z mężem zaczął robić figurki na choinkę, ale mąż pomieszał proporcję masy solnej, więc chyba będą schły do świąt :P W niedziele chceliśmy iść na jarmark świąteczny, ale strasznie padało. Za to wpadła do nas moja przyjaciółka z dzieckiem, potem moja siostra a potem się jeszcze wbiliśmy do mojego ojca na kawę :D Więc dzień się sam ułożył.

Teraz mąż do świąt pracuje do 18, więc będziemy z Izą odbierać Kamila, a dziś go musiałam jeszcze zawieźć, daliśmy radę, ale nie lubie się tak rano wszędzie spieszyć.

Dziś standardowo sprzątanie domu po weekendowych hulankach i robienie prania :D


Zgłoś nadużycie #4092 12 grudnia 2016, 9:12

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Hej :)

U nas też szybko zleciało, tak lubię jak mąż jest w domu, spontanicznie można gdzieś pojechać, coś porobić, bo w tyg. to normalka, czekam z obiadem aż panowie wrócą, pobawimy się z Kubą, kąpiel, spać. Dzisiaj znowu do dentystki idę, ostatnio drugi raz "truła" mi zęba, niby nie boli, choć czasami tak ćmi, boję się ze znowu się nie ubił i ciągle któryś nerw żyje. Będę cały dzień przeżywać, tak się boję.

Lorelei, my też chcieliśmy wczoraj iść na Piotrkowską, zobaczyć światełka to jak na złość cały dzień lało, nie ma kiedy padać zawsze musi w weekend. Ale fajny mieliście dzień :)
Ja też nie mam parcia, tym bardziej że teraz karmię piersią. Przy Kubie już się doczekać nie mogłam aż będzie coś innego jeść. A teraz wiem, że zalecenia są po 6mż. więc luzik, czekam, tym bardziej że lepiej karmić dziecko, które jest gotowe, ciekawe tych nowych konsystencji i smaków. Moją inne jedzonko nie interesuje, tylko cycek :D

Paulinka, a Ty co robiłaś w weekend? Jak postępy jedzeniowe, zjada Ci wszystko co jej dasz, nie grymasi? :)
Też mam takie znajome, które non stop wrzucają jakieś zdjęcia dziecka, jedną rozumiem bo w końcu ma synka wyczekanego, wychuchanego, taką rozgrzeszam :) jak Cię jakaś będzie wnerwiać to w ustawieniach poblokuj ją sobie żeby rzeczy przez nią wrzucane nie wyświetlały się u Ciebie :)
To przykra sytuacja z mamą męża, musi być Wam dziwnie bo mieszka tak blisko. Nie stresujecie się że ją możecie spotkać?

Jagódka ciągle śpi, coś wczoraj była marudna po południu, sporo płakała jak nie ona.

Brunette, halllloooo :)


Zgłoś nadużycie #4093 12 grudnia 2016, 9:50

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Lorelei u Ciebie jak zawsze intensywnie ;)

Buba nie chce Cie straszyc, ale moze faktycznie tak byc jak piszesz. Mnie 2 razy dentystka usuwala nerwy, bo zle wyczyacila kanal, za drugim razem juz sprawdzala na rtg, a mialam takie same uczucie jak Ty. Jak cos to powodzenia u sadysty 😉
Weekend mialam do dupy, nawet nie chce mi sie opowiadać..
Nie przeszkadza mi, ze ktos tylko zdj dzieci wrzuca, juz zdazylam sie przyzwyczaić. Zreszta jest jak mowisz, ja tez mam moja wyczekana dziewczynke i moglabym sie nia chwalic na okraglo 😀
Z jedzenia daje jej narazie tylko marchewke, jutro sprobujemy dopiero z dynia. Zjada juz pol sloiczka. Chetnie otwiera buzie na widok lyzeczki i bardzo sie interesuje gdy my cos jemy. Pierwsze kupki byly marchewkowe, a dzisiaj w koncu byla bardziej zwarta (po pepti ma luzne) i mniej smierdza 😁 a ogolnie to probuje dazyc do zmniejszenia porcji, co jest trudne bo ona potrafi zjesc wszystko ile bym jej nie dala. Zje marchewke ,a zaraz po tym wypija 180ml mleka. Boje sie ze samym sloiczkiem sie nie naje. Zageszczanie kleikiem mleka tez nie pomaga, rowniez zjada normalna porcje. Skonczymy ryzowy to sprobujemy z kukurydzianym. Docelowo dazymy by zjadala max 150ml na porcje.
Nie stresuje mnie to, ze mama meza tak blisko mieszka, wiem ze ona sie boi zagadac, glupio jej. Poki co tylko 2 razy na siebie wpadlysmy.
Moze Jagodce skok sie szykuje, albo zabki? Maja w sobote malo spala, a w nocy jak sie obudzila o 2 tak zasnac nie mogla i juz przebudzala sie do rana, wczoraj znow malo spala w dzien, ale noc juz lepsza. Musze zerknac jak teraz skoki r. wypadaja.
No i tak jeszcze dodam skoro sie juz rozpisalam, ze Maja odkryla stopy, ciagle sie za nie lapie hehe smieszny widok.
Brunette odezwij sie :)

Zgłoś nadużycie #4094 12 grudnia 2016, 18:22

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Hej Dziewczynki, weekend miałam dość intensywny. W sobotę mąż zabrał Julkę na kilkugodzinny spacer a ja wysprzatalam mieszkanie, ugotowalam i pomrozilam obiady na kilka dni. W niedzielę też poszli na długi spacer a ja w tym czasie zrobiłam sobie keratynowy zabieg. Włosy po nim są rewelacyjne, póki co od wczoraj nie spadł mi ani jeden włos z głowy. Dziś od rana prasowalam, ręka mi odpada :-)

Paulinka przykro mi, że Twoja mama się nie angażuje w pomoc tak jak przy Twoim bratanku. Ja mam na odwrót, moja bardzo by chciała non stop zajmować się Julką a nie może bo mieszka 300 km od nas. Smutne to i boję się, że jak Mała będzie starsza to będzie babcie traktować jak kogoś obcego. Głupia sytuacja z mamą męża ale to jej powinno być głupio jak Was mija. Ona traci najwięcej bo nie ma kontaktu z wnuczką. 4-5 kaw dziennie? I Ty możesz spać w nocy? Ja po jednej którą wypijam rano mam problemy z zaśnięciem :-) Co do włosów to wiadomo, że musi wypaść to co nie wypadło w ciąży. Znam maski biovax ale nie wiedziałam że mają suplementy. Ja się naczytalam dobrych opinii o Biotebalu. Widziałam bardzo fajny śpiworek 2w1, że może być też kombinezonem. Jakaś mama wrzucila na fb na grupie "krakowskie mamy" żeby sprzedać. Widziałam na metce h&m to może sobie tam zobacz. Super, że Mai smakuje nowe jedzonko. Co do apetytu to widzę, że ma taki sam jak moja Julka. Ile bym jej nie dała tyle zje :-) chociaż zdarza się jej też sporo zostawić.

Buba dziękuję za link, masz rację, te pojemności są małe w zestawach no i kolory mogę sobie sama wybrać jakie chce ale jeszcze się nie zdecydowałam czy na pewno chcę hybrydy :-) Cieszę się, że Jagódka po szczepieniu ma się dobrze. O tym jeżdżeniu w samochodzie to chodziło mi bardziej czy jezdzicie same z dziećmi bo ja się jeszcze nie odwazylam. Zresztą mąż też nie był jeszcze nigdzie sam z młodą. Mimo wszystko jak jeździe dwoje dorosłych to łatwiej zapanować nad sytuacją. Co do Facebooka to też o tym myślałam ale jeśli chcesz oglądać Julkę to Cię rozczaruje bo nie wrzucilam jeszcze ani jednego jej zdjęcia, nawet moje są nieaktualne, ostatnie chyba sprzed dwóch lat :-) Daj znać czy przetrwałaś u dentysty ;-)

Lorelei widzę że też miałaś intensywny weekend. Na rynku w Krk też jarmark ale jak pomyślę jakie tłumy tam są to mi się odechciewa. Zresztą co roku jest to samo. Jak napisałaś o tym łańcuchu to przypomniało mi się jak robiłam w dzieciństwie taki z pasków z kolorowego papieru :-) w każdym domu taki był :-)

Dziewczyny a co myślicie o założeniu grupy na fb i przeniesieniu się tam? Jest sens przy czterech osobach? Wyślę Wam w wiadomości link do mojego profilu. Od Paulinki już dostałam, dziękuję :-)

Zgłoś nadużycie #4095 13 grudnia 2016, 8:19

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Hello :)

Brunette, faktycznie masz malutko zdjęć :D hehe Mnie jest obojętnie czy będziemy pisać tutaj czy na fb, bałabym się tylko że jeżeli się ograniczymy tylko do facebooka to zostaniemy tylko we cztery, a tutaj może jeszcze któraś mamuśka się odezwie :)
A jak robisz taki zabieg keratynowy ?? Jeżeli chodzi o pielęgnację włosów to jestem zielona w temacie.
Nie zastanawiaj się na hybrydami tylko zamawiaj, mówię Ci, zrobisz raz i zapomnisz na zawsze o zwykłych lakierach które schną godzinami i pod koniec dnia odpryskują. Ja nigdy przenigdy nie wrócę do normalnego lakieru. Wczoraj zamówiłam sobie nową lampę, mocniejszą bo stara mi się popsuła, w sekrecie powiem że czekałam aż się franca popsuje, bo chciałam nówkę :D heh ale przed mężem grałam "ojej szkoda, popsuła się" a w sercu się cieszyłam że zamówię sobie taką jak chcę :D
Mój Kubuś jak był malutki to też bardzo dużo jadł, pił często mleczko itd. ciągle był na 97 centylu, aż przyszedł czas w okolicy drugich urodzin kiedy obraził się na jedzonko, ukochane mleczko pił ale nie chciał jeść warzyw, mięska itd. Do dzisiaj mięska nie lubi (ale wciskam mu co jakiś czas, chociaż na spróbowanie). Oby Julii i Mai taki apetyt się utrzymał, żeby w przyszłości nie było problemów z jedzeniem :)
Już rozumiem co miałaś na myśli z jeżdżeniem autem. Ja już sama z nią jeździłam, moja zaraz usypia w samochodzie, a nawet jakby mi krzyczała to mnie to nie stresuje, popłacze i przestanie :)
Przetrwałam wizytę, było spoko, nic nie bolało, czyli jednak bestia została zabita wcześniej :D pogadałam z dr, jest 4 lata starsza ode mnie, mogłabym się z nią zakolegować, fajnie nam się gadało :P Ja gdzie nie pójdę zawsze sobie jakąś koleżankę przygrucham. Po urodzeniu się Jagódki leżałam w sali z jedną dziewczyną, przychodzą do nas w sobotę z mężem, bardzo fajni oboje :)

Paulinka, nieźle Maja zjada, gdzie ona to mieści :D taki bąk mały a je jakby kilka miesięcy więcej miała. To dobrze że kupki ma bardziej zbite, bo moja ciągle luźne ale już sie przyzwyczaiłam :)
Nasze niby teraz też są w ciągu skoku rozwojowego, ale myślę że mojej te ząbki dokuczają, tak pakuje paluszki tylko w tej jeden kącik i trze. Fajnie, jak maluszek odkrywa stópki, słodki widok :) albo jak je pakuje do buzi. A powiedz jak z obrotami, czy Maja teraz też robi obroty z plecków na brzuszek?

Dzisiaj jedziemy z Jagódką na drugie badanie bioderek. Kubuś doczekał się wielkiego dnia, po śniadaniu w przedszkolu podjeżdża autokar i dzieci jadą do krainy Mikołaja :D ale był podjarany od rana! Wszyscy dostaną prezenty, będą renifery, dzień pełen wrażeń!


Zgłoś nadużycie #4096 13 grudnia 2016, 9:12

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Brunette ani nie pomyslalam o zabiegach na wlosy, tylko pamietam juz dawno chcialam zrobic właśnie keratynowy i jakos nie wyszlo. Bede czekac na dalsza opinie po jakims czasie od zabiegu :) no a z takich domowych kosmetykow stosowalam jeszcze oleje ajurwedyjskie KHADI. Ale splukiwanie tego moze byc uciazliwe. Ja wolalam te z l'biotica ze wzgledu na zawartosc dodatkowo ziol w tym spiruliny w skladzie i maja dosc duzo biotyny.
Nie mam wlasnie problemów ze snem po kawie, gdyz kawa na mnie nie dziala. Moge wypic kawe i isc spac 😉
Spiworkow ostatnio znalazlam duzo fajnych z minky na allegro, wiec moze jakis wybiore w koncu, ale dziekuje za info. Jest to grupa zamknieta wiec nie widze postow, a nie chce dolaczac do grupy.
Mnie tez wszystko jedno czy sie przeniesiemy czy nie, ale podejrzewam ze reszta dziewczyn juz raczej nie bedzie do nas zagladac.
Brunetka jeszcze sie chcialam zapytac po jakim czasie stosowania wit d u Julci byly efekty?

Buba Maja nie umie sie na brzuszek przekrecic.
Dobrze, ze wizyta u dentysty poszla bezbolesnie :)
Tez mam kolezanki ze szpitala, tylko ze daleko mieszkaja. Ale dzwonimy do siebie czesto 🙂
Z ta lampa to masz jak kazda kobieta, niby szkoda ale w duszy sie cieszy bo mozna kupic cos fajniejszego. A mezowi wytlumaczyc, ze 'przeciez musze' hehe.
To chyba ostatnie badanie bioderek jak wszystko bedzie dobrze?
Ale Kubus bedzie mial cudowny dzien, sama bym chetnie pojechala haha, oczywiście z mala 😉

Maja ma bole brzuszka od wczoraj tak mi sie wydaje, bo pojekuje i piszczy jak biedna mala myszka. Tylko nie mam pomyslu po czym

Zgłoś nadużycie #4097 13 grudnia 2016, 10:45

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Buba to się aż dziwnię, że Kuba w nocy spał, jak tu tyle wrażeń się szykuje ;D powodzenia na bioderkach, pewnie będzie dobrze i już spokój będziecie mieć
Brunetka ja jeżdziłam z nią od samego początku, bo Kamila ze żłobka razem odbierałyśmy :D a dziecko jak to dziecko czasami musi się powydzierać :D wtedy sobie z Kamilem śpiewaliśmy "ogórka" :D teraz już jest lepiej, bo Iza nie płacze, ale na początku się śmiałam,że przestaje płakać powyżej prędkości 60 km/h :P
Paulinka może coś z nowej diety jej zaszkodziło? marchewka i kaszki mogą powodować zatwardzenie na początku. Daj jej może trochę deserku suszone śliwki i powinno jej pomóc.
My po szczepieniu- raz kwęknęła i zaraz zaczęła się znów śmiać, więc było dobrze. Iza waży 6300g dokładnie :D 25 centyl w tym momencie i możemy wszystko wprowadzać jak tylko chcemy :) dziś pięknę słońce i wolę długi spacer zamiast babrania się w marchewce, ale jutro już będziemy degustować :D na zdjęciu Kamil i jego pierwsza marchewka, więc jutro będzie porównanie czy entuzjazm będzie podobny


Zgłoś nadużycie #4098 13 grudnia 2016, 10:47

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
a jeszcze co do fb, to też myślę, że pozostałe osoby to może wyoutować. Jestem na jednej grupie sierpniówek na fb i w sumie udziela się 25 osób :P więc dziennie jest ok 150 wpisów. Przy nas 4 pewnie będzie podobna ilość jak na forum :)


Zgłoś nadużycie #4099 13 grudnia 2016, 12:46

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Lorelei no właśnie nie wiem, to juz prawie tydzień jak zajada marchewkę i wszystko bylo ok. Kaszki jej nie daję, tylko kleik ryzowy raz dziennie i to w malej ilości. Ale od 2 dni nie mogla odbić po posilkach, ciagle czkawka i ulewanie, wiec pewnie jej sie brzusio zagazowal. Kupe robi, pruka no nie wiem juz sama. Moze zaprzestac na kilka dni podawac marchewke? Poza tym mam dylemat odnośnie zagestnika, kleiku. Nie wiem jak podejsc do sprawy, bo bez zageszczonego mleka wiadomo bedzie ulewac jeszcze bardziej, pediatra mowila lyzka kleiku do mleka, ale to jest za rzadkie. Nie daje jej więcej, bo mam właśnie wrażenie ze nie zbyt jej kleik odpowiada i tez nie chce jej brzuszka obciazac jeszcze bardziej. Moglybyscie cos doradzic?

A to dzisiaj bylyscie na szczepieniu? Grunt, zeby znow obeszlo sie bez goraczki. Waga super, powoli Was doganiamy :)

Faktycznie entuzjazm ma Kamilek wypisany na twarzy 😊 Iza pewnie tez tak podejdzie do sprawy, zdaj jutro relacje jak poszlo

Zgłoś nadużycie #4100 13 grudnia 2016, 13:41

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Paulina może zamiast kleiku ryżowego zobacz kukurydziany, może będzie jej bardziej smakowało. Wycofaj marchewkę i zobaczysz czy będzie zmiana. Niestety trzeba wszystko robić metodą prób i błędów. Marchewka jak pisałam może zatwardzać, zobacz te suszone śliwki, jak coś powinny ją odetkać, a na razie wstarczy jej łyżeczka.


Zgłoś nadużycie #4101 13 grudnia 2016, 19:49

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Odczekam 2-3 dni i sprobuje z kukurydzianym. Chcialam jej kupic sliwke ale w sloiczkach jest max 28% sliwki wiec bardzo malo :/ do tego wszystkiego dzisiaj przez dzien spala lacznie ok. Poltorej godziny i glownie sie wydzierala. Rece mi juz odpadaja od noszenia

Zgłoś nadużycie #4102 14 grudnia 2016, 8:50

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Ja Kamilowi na zatwardzenie dawałam kompot z suszonych śliwek (gotowane śliwki w wodzie po prostu), ale miał wtedy 2 lata, nie wiem czy taki kompot można dać niemowlakowi :( Jak mówisz, że jej zęby idą to od tego może być taka marudna- spróbuj żeli na ząbkowanie ewentualnie coś przeciwbólowego jak jest bardzo źle i dziecko nie może spać.

U nas dziś rehabilitacja a potem muszę jechać do galerii handlowej odebrać zdjęcia i do rossmana, bo zostało nam 5 pieluch :D mam nadzieję, że Iza się zlituje i nie wykorzysta wszystkich dopóki nie kupimy nowych :D Może jeszcze uda się jakiś drobny prezent dla męża znaleźć ale znając życie to nie starczy mi ciepliwości na chodzenie po sklepach.


Zgłoś nadużycie #4103 14 grudnia 2016, 9:49

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Lorelei, powodzenia w szukaniu prezentu, niech Ci szybko pójdzie :) masz już jakiś pomysł? U nas w tym roku postanowiliśmy że dorośli sobie nie kupują prezentu, kupujemy tylko dzieciom, ale mężowi coś chce kupić i nie mam pomysłu. Mój ma w poniedziałek urodziny do tego. Chciał perfumy ale to prawie dwie stówy, muszę pomyśleć jeszcze.
Trzymam kciuki żeby te 5 ostatnich pieluch wystarczyło! :P
Fajnie Iza waży :) ciekawe jak podejdzie do nowych posiłków, czy jej będzie smakować. A Kamilek jaka kluska był, uroczy :)

Paulinka, tak przez neta ciężko mi cokolwiek doradzić, z tego co piszesz u Mai może jedna rzecz powodować taki płacz, albo nawet kilka rzeczy. Może brzuszek ją boli, może jest głodna albo wręcz przeciwnie przejedzona, piszesz że Ci dużo je więc może to to. Albo może jej układ pokarmowy nie jest jeszcze gotowy na nowości, może odczekaj jeszcze kilka tygodni i opóźnij trochę rozszerzanie diety? Ja bym została przy mleczku zagęszczanym kleikiem tak z dwie miarki do jednej-dwóch porcji mleka. A jak z dopajaniem małej, podajesz jej zwykłą wodę? Może była trochę przytkana przez marchewkę? Kupa była, ale może z większym trudnej ją robiła?
Paulinka, ale ja zrozumiałam że Maja przewrót ma już za sobą, czyli jeszcze też nie przekręcała się?

Bioderka oki, już jest spokój :) Kuba po Mikołaju szczęśliwy, najbardziej zadowolony z prezentu, jakieś dwa chińskie auta w zestawie, takie dość spore, cały wieczór się wczoraj bawił. Nie bał się podobno Mikołaja, robili sobie z nim zdjęcia, ciekawe kiedy będą :)


Zgłoś nadużycie #4104 14 grudnia 2016, 17:33

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Bolal ja brzuszek, jednak marchewka i zatwardzenie. Dzisiaj zrobila mini bobka z trudem. Znalazlam dzisiaj sliwke z bobovity i jest jej az 98% wiec wzielam. Jabluszka tez ponoc dzialaja rozluzniajaca więc po dyni cos z tego zaczne wprowadzac. Narazie byl 2 dzien dyni i z obserwacji tylko tyle, ze nia ulala co sie nie zdarzylo po marchewce, zobaczymy jak to dalej bedzie wygladac..
I jak poszukiwania prezentow? Udane?

Zgłoś nadużycie #4105 14 grudnia 2016, 17:39

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
A zapomnialam dopisac z tym przewracaniem, ze ona potrafi tylko z brzuszka na plecy. Na odwrot niby cos probuje ale jeszcze jej nie wychodzi, ani razu sie nie udalo. No to fajnie, ze z bioderkami macie spokoj :) my jakos poczatkiem stycznia mamy termin. Takie foty z Mikolajem sa super pamiatka, nawet ja mam gdzies jedno swoje 😀

Zgłoś nadużycie #4106 14 grudnia 2016, 17:53

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
O i jestem juz uzbrojona na jedzonko, przyszly nam nowe sliniaczki 😊

Zgłoś nadużycie #4107 15 grudnia 2016, 0:03

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Hej, znowu naprodukowałyście :-)
Zapomniałam Wam ostatnio napisać, że Juleczka od soboty dostaje ziemniaczka, chyba jej smakuje bo wcina :-) w pierwszym momencie robi zdziwioną minę a po chwili memła i połyka.
Buba no proste, że bardzo szkoda starej lampy hehe ;-) A jaką lampę sobie kupiłaś? Tą nową z Semilaca? Zabieg keratynowy polega na wprasowaniu płynnej keratyny w strukturę włosa. Keratyna jest naturalnym budulcem i wnika tam gdzie są jej ubytki. Włosy są po tym zabiegu niesamowicie wygładzone ale strasznie dużo roboty z tym jest. Najpierw trzeba umyć specjalnym szamponem, potem nakłada się keratyne trzeba odczekać 15 minut i wysuszyć włosy a to suszenie trwa wieki, bo to tak jakbyś suszyla włosy z nałożoną i nie splukaną odzywką. Po wysuszeniu trzeba każde pasmo włosa około 6-7 razy przeciągnąć prostownicą o temperaturze powyżej 205 stopni. Jak wszystkie włosy są wyprostowane to trzeba odczekać 30 minut umyć głowę i powtórzyć wszystko jeszcze raz ale zamiast keratyny używa się specjalnej odżywki. Jest to bardzo czasochłonne. Jak nie było Julki to robił mi to mąż i dużo krócej to trwało, samemu jednak ciężko. Jak ktoś ma bardzo zniszczone włosy to efekty są spektakularne. To tak w skrócie 😀 Ja nie ogarniam tych centyli, a ile Twój Kubuś ważył jak miał 4 miesiące? Teraz jest szczuplutki ale to dobrze, myślę że lepiej w tą stronę niż w drugą. Fajnie, że utrzymujesz kontakt z dziewczyną ze szpitala, widocznie trafiła Ci się jakaś fajna, moja nie była zbyt rozmowna. Zazdroszczę, że nie stresuje Cię płacz Jagodki, ja wpadam w panikę jak moja zaczyna płakać i nie mogę jej uspokoić. Pewnie to wynika z tego, że Julka bardzo rzadko płacze. Wiem że brzmi to mało wiarygodnie ale tak jest. Czasem pomarudzi wieczorem ale to są pojekiwania. Taki nam się egzemplarz trafił. Cieszę się, że z bioderkami wszystko w porządku a przypomnij mi czemu byłaś drugi raz? Coś było nie tak na pierwszej wizycie? Super, że Kuba zadowolony, pokaż zdjęcie z Mikołajem jak już będziesz miała. Co do Facebooka to myślałam, że przy grupie zamkniętej będziemy mogły wrzucać więcej zdjęć i filmy ale macie rację, że dziewczyny mogą się odezwać i nie ma sensu pisać tu i tu.
Paulinka nie musisz czekać na opinie bo tak jak napisałam wyżej robiłam ten zabieg wcześniej. Mniej więcej od 4 lat go stosuje regularnie i jestem bardzo zadowolona. Wstawię Ci zdjęcie przed i po jak znajdę na kompie ale myślę, że nie potrzebujesz tego zabiegu bo masz piękne włosy. Znam oleje Khadi ale stosuje tylko te do twarzy i ciała, do włosów jeszcze nie miałam. Witaminę D zwiekszylam na 4 tygodnie. Teraz czasem też mi się zdarza podać jej dwie dawki bo jeszcze czasem główkę ma spoconą ale to już sporadycznie. Ja Ci niestety nie doradze odnośnie brzuszka bo nie mam takich doświadczeń ale myślę że już tylu rzeczy próbowałaś że czego byś jeszcze nie zrobiła to niewiele się zmieni dopóki Maja nie podrosnie. Niestety tu chyba pomoże czas. Musisz się uzbroić w cierpliwość a ja i tak Cię podziwiam za wytrwałość w tym wszystkim. Pochwal się gdzie kupiłaś sliniaczki, nie dość że są przepiękne to dokładnie takich potrzebuje bo Julka zaczęła nam sporo ulewac i wszystko głównie wędruje na rękawki. Nie wiedziałam nawet że takie są.
Lorelei padlam jak przeczytałam o ogorku 😀 dziecko płacze a Wy sobie spiewacie hehe chciałabym to zobaczyć :-) jak było na rehabilitacji? Grzeczna dziś Iza była? Udało Ci zdążyć z pieluchami? Też nie mam cierpliwości do stacjonarnych zakupów dlatego głównie kupuje przez internet.
Byłam wczoraj u ortopedy na kontroli i spojenie już się prawie zeszło ale mam nadal lekki stan zapalny i jeszcze muszę smarować. Mogę już wykonywać ćwiczenia ogólnorozwojowe ale bez obciążania kolan. Przy okazji zbadał mi właśnie kolana (uff dobrze ze ogoliłam też nogi) i okazuje się że mam mocno startą chrzastkę. Dał jakiś suplement z kolagen, kwasem hialuronowym itp i mam jeść galaretki kisielki, zimne nóżki i takie tam. Jak nie urok to sraczka ech. Miałam też iść na rehabilitację kręgosłupa ale zrezygnowałam bo terminy są tylko na ranne godziny a ja nie mam z kim dziecka zostawić. Pokazał kilka ćwiczeń na wszystkie odcinki i będę wykonywać w domu.
Dziewczyny czy możecie mi polecić jakąś rzetelną stronę o wprowadzaniu stałych pokarmów? Jak to ma wyglądać krok po krok kiedy co itp. Jestem kompletnie w tym zielona. Póki co był ziemniaczek, jutro chce podać dynie. Myślicie że mogę podać z mrożonki? Mrozilam ze trzy tygodnie temu swiezutką z targu.
Znowu elaborat wyszedł :-)

Zgłoś nadużycie #4108 15 grudnia 2016, 6:55

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Brunetka dobrze, że ze spojeniem już lepiej, pewnie delikatne ćwiczenia pomogą Ci wzmocnić mięśnie pleców :) a z kolanami lepiej, że ci teraz powiedział, a nie że się za 10 lat dowiedziałaś. Ze stronką to nie pomogę za bardzo, bo nigdy nie używałam, ale pewnie każdy producent słoiczków ma jakąś swoją stronkę z poradnikiem. Ja już nawet nie pamiętam skąd przy pierwszym dziecku brałam wiedzę co mam wprowadzać w jakiej kolejność :P

Paulinka- ja kupowałam "sztormiaki" w ikei, ale kiedyś miałam też takie silikonowe śliniaki z miejscem na jedzenie od razu :P Jak Kamil wypluł to wpadało do kieszonki :P plus dodatkowy, że dajesz pod kran i łatwo się czyści.

Pieluchy zakupione :D ale nienawidzę jeżdzić do galerii przed świętami, z mężem się dogadałam, że prezentów na święta nie robimy sobie. A w styczniu ma urodziny to mu kupiłam lot w tunelu aerodynamicznym :D może rodzinka będzie się chciała dorzucić :) więc nie wyjdzie dużo :) A dziś uwaga uwaga jedziemy z Izą rezerwować wakacje 2017 :D :D :D


Zgłoś nadużycie #4109 15 grudnia 2016, 8:44

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Oooo Lorelei, ale fajnie, że jedziecie rezerwować :D a co masz upatrzone? Czy dopiero będziesz szukac oferty? Super, bo Iza na wakacje będzie już fajnym bobasem. Fajny prezent dostanie, też bym chciała taki lot, to musi być coś zarąbistego!

Brunette, jak ja lubi Twoje referaty :D można pamięć poćwiczyć podczas odpisywania :D Kurde ja też nie pamiętam jak rozszerzałam dietę, może korzystałam z jakiejś stronki, albo kiedyś w szpitalu dawali takie paczki/wyprawki gdzie było trochę gratisów, jakiś poradników, to tam można było znaleźć fajnie opisane schematy i propozycje dań dla dziecka. Ta stronka jest spoko http://www.1000dni.pl/ ale jeszcze się w nią nie wgłębiałam za mocno bo temat rozszerzania nas nie dotyczy póki co. Jasne, że możesz małej podać taką dynię. Oj sama bym zjadła zupkę dyniową, moja babcia miała w tym tyg. robić, pewnie dostanę garnek hurrraaaa :D uwielbiam! Moja ulubiona, imbirowa.
Taką lampę kupiłam http://allegro.pl/show_item.php?item=6643176422&snapshot=MjAxNi0xMi0xMlQxMzo0MDo... jak na moje potrzeby wystarczy, ma sensor ruchu, fajna sprawa :) już wczoraj jak przyszła sobie zrobiłam hybrydki :) Jak zwykle miałam dylemat, który kolor, jaki wzorek robić. Kupiłam też taki cienki pędzelek do zdobień, ale to nie to. Muszę kupić z indigo albo z spn, bo tamte są na tyle cieniutkie że można precyzyjnie malować.
Rzeczywiście mega czasochłonny ten zabieg, już wiem że go sama w domu bym nie dała rady zrobić. Poza tym nie mam prostownicy :) ani suszarki. Pokaż koniecznie zdjęcie przed i po, pewnie efekt jest świetny. W ładnym skrócie to opisałaś :D heh
Kuba jak miał 4,5 miesiąca na szczepieniu ważył 8600, mam w książeczce zapisane.
Ten luzik na pewno też przyjdzie do Ciebie, pewnie przy drugim dziecku :) Ja przy Kubie też byłam wyluzowana, ale nie aż tak jak teraz. Jagoda też mało płacze, jest bardzo spokojnym dzieckiem.
Dr kazał drugi raz przyjść, wszystkie dzieci kontroluje 2x, za 1. u nas też było dobrze, a teraz jest pewność że stawy są okej.
Oczywiście, jak będę miała jakieś foto z wyprawy do Mikołaja pokażę Wam :) ciągle czekamy też na zdjęcia grupowe z przedszkola, mieli jakieś 2-3tyg. temu. Mogliby dać je przed świętami, podarowałabym mojej babci i tacie.
Super, że ze spojeniem już lepiej. Szkoda tylko że na rehabilitację nie możesz chodzić, przydałoby Ci się pewnie. Hehehe dobrze, że nogi miałaś ogolone, rzadkość zimą :D ja ostatnio używam depilatora i trochę dłużej włoski nie odrastają, ale jak już rosną to często jest stan zapalny i brzydko to wygląda, ale zimą mogę robić depilatorem, przynajmniej na dłużej spokój.

Paulinka, to jesteście ubezpieczone, Maja może jeść papki i plamy Wam niestraszne :D To i tak jak umie z brzuszka na plecki to jest dużo, bardzo. Moja ani w jedną ani w drugą nie zrobi. Właśnie, miałam pisać że jeszcze jabłuszko możesz jej podać, też pomoże.

Jagódka dzisiaj wyjątkowo wcześnie o 8. wstała. Położyłam ją na macie, dałam zabawki, projektor z melodyjkami i sobie grzecznie leży, pakując zabawki do paszczy :) Trochę śpiewa przy tym.
Aaa i zapomniałam się pochwalić, byłam wczoraj w mopsie podpisać decyzję o becikowym, do końca miesiąca mają przelać kasę, uwierzę jak zobaczę :P


Zgłoś nadużycie #4110 15 grudnia 2016, 10:17

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Lorelei gdzie się wybieracie? Pewnie korzystacie z oferty first minute? Fajny pomysł na prezent dla męża. Mój też ma urodziny w styczniu. Chcę mu kupić SmartWatch.

Buba ja mam zawsze problem z odpisywaniem bo jak się za to wezmę to jest po kilka Waszych wiadomości i zazwyczaj na dwóch stronach więc latam tam i z powrotem żeby się do wszystkiego odnieść a i tak nie zawsze mi się to udaje. Dzięki za link, poczytam w wolnej chwili. A czemu nie wzielas tej nowej lampy z Semilaca? Masz jakiś fajny przepis na zupę dyniową? Mam zamrożone trzy sztuki więc jest z czego robić. Dziewczyno jak Ty żyjesz bez suszarki ?? Bo bez prostownicy to rozumiem ale bez suszarki? O wow to Kubuś był niezłą kluską czyli jest szansa dla mojej Julki że ją wyciągnie, teraz waży 7300 a w poniedziałek kończy 4 miesiące. Przez trzy tygodnie przybrała 200 gramów. Bardzo wyhamowała z wagą odkąd nie je w nocy ale i tak niezły pulpet z niej. Jak znosisz ból przy depilacji? Ja próbowałam kilka razy i nie daje rady. Ale moje włosy na nogach są mega grube, mocne, twarde i czarne, zupełnie odwrotnie niż na głowie. Zbieram kasę na laser. Już od dawna mi się marzy. Noo nareszcie becikowe! Ile czekałas? Dwa miesiące? Mogliby wypłacić przed świętami dranie.

Julka od trzech dni ma zaczerwienione policzki, myślałam że od poduszki bo częściej śpi na prawym boku i właśnie prawy ma bardziej czerwony ale nie zmieniałam proszku, podejrzewalam też, że może przemarzly jej policzki na spacerze mimo że smaruje ją kremem na zimę i przed chwilą mnie olsniło, że przecież je ziemniaczki. Czy to możliwe żeby ziemniak ją uczulił? Za dużo skrobi czy o co chodzi ?? Macie jakiś pomysł? Odstawiamy jedzonko na kilka dni żeby sprawdzić czy zniknie zaczerwienienie.