Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpnióweczki 2016

Zgłoś nadużycie #3211 4 sierpnia 2016, 11:54

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
u mnie nie ma objawów czop nie odchodzi szczerze to już mam dosyć :( zmęczona już jestem a jeszcze poród nas czeka






Zgłoś nadużycie #3212 4 sierpnia 2016, 12:06

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Buba to dobrze że masz chwilę dla siebie, korzystaj i odpoczywaj :-) czyli ten cewnik to nie przez cewke moczową tylko przez pochwę się wkłada? Dobrze rozumiem? Na lewatywe na pewno się zgodzę bo właśnie liczę na to że po porodzie nie będę musiała się załatwiać przy założonych szwach. A możecie mi napisać jak to wygląda technicznie? Pielęgniarka wkłada rurkę, wlewa płyn i od razu się ze mnie wylewa przy niej czy mogę sobie iść normalnie do WC i sama się załatwić? Sorki za takie pytanie ale chciałabym wiedzieć czego się spodziewać.

Zgłoś nadużycie #3213 4 sierpnia 2016, 12:18

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Brunette, spoko dla mnie pytanie normalne, sama nigdy w życiu nie miałam i też nie wiedziałam jak co i kiedy :) Pielęgniarka montuje, szybciutko wlewa się płyn i już, czujesz parcie od razu ale najlepiej chwilkę poczekać. Ja mam w ciąży ciągle zaparcia a tyle owoców pochłaniam.
Tak tak, ten cewnik montują w pochwie, nazwa jest myląca.

Od soboty seks co najmniej raz dziennie, ciekawe czy coś wywoła czy tak jak wcześniej tylko ciut skróci szyjkę. Pewnie i tak przenoszę. Dzisiaj gadałam z siostrą przez tel. i ustaliłyśmy, że idealną datą na poród dla mnie jest 18.08. ona przyjedzie, zajmie się Kubusiem, w sb wyjdę i jeszcze się przez weekend nacieszy Jagódką, przystałam na to :) Tak więc możemy szaleć z mężem 2 tygodnie.


Zgłoś nadużycie #3214 4 sierpnia 2016, 12:45

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
lewatywę miałam podawaną w toalecie więc zaraz jak pielęgniarka wychodziła to siadałam na kibelek długo nie da się wytrzymać przyjemne to nie jest ale wolę to niż wypróżnić się podczas parcia :/ niestety taka jest prawda






Zgłoś nadużycie #3215 4 sierpnia 2016, 12:45

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
coś słabo się rozpakowujemy ;)






Zgłoś nadużycie #3216 4 sierpnia 2016, 12:49

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Dzięki dziewczyny za odpowiedź :-) ja też zdecydowanie wolę przed niż w trakcie chociaż kiedyś oczywiście myślałam że w życiu się na to nie zgodzę ale z wiekiem człowiek mądrzeje :-)
Buba to życzę Ci żebyś urodziła 18.08 :-)

Zgłoś nadużycie #3217 4 sierpnia 2016, 12:50

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Eee tam pielęgniarki są przyzwyczajone do gorszych rzeczy niż lewatywa :) u mnie była specjalna sala, w której aplikowała płyn, leżało się chwilę na kozetce (im dłużej, tym lepiej) a w sali był prysznic i kibelek, więc można było się nawet po wszystkim umyć- pełen komfort. Na ile to starczało to nie pamiętam, ale u mnie chyba na 2-3 dni.

Dziś mega skwar, leżę w sypialni z klimatyzatorem, ale nie wiem jak dam radę po synka do złobka doczłapać :/ Oby Iza chciała się rodzić, jak będzie 19 stopni, bo padniemy obie.


Zgłoś nadużycie #3218 4 sierpnia 2016, 13:01

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Dzięki Brunette, jak chcesz to podzielę się datą :) ale z tego co piszesz Ty jednak wolisz wczesniej.

Ja do lewatywy jakoś specjalnie uprzedzona nie byłam, natomiast bałam się nacięcia kroku. Jak przyszło co do czego to cieszyłam się, że położna nacięła, bo mogłam popękać w niekontrolowany sposób i dopiero byłby problem. Po zagojeniu się ran wszystko było tak jak przed porodem :)

Racja coś nam nie idzie to rodzenie. Pewnie jak jedna zaraz zacznie to już polecą wszystkie, bo pozazdroszczą :P


Zgłoś nadużycie #3219 4 sierpnia 2016, 13:13

Daga Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1716 Podziękowania: 386
Ej dziewczynki jak by nie patrzeć mamy jeszcze troszkę czasu :-D i pewnie jak zaczniemy to na raz wszystkie hehe. Ja po lewatywie to śmig do kibelka fakt przyjemne nie jest ale człowiek jest spokojniejszy i ładnie jelitka wyczyści




Zgłoś nadużycie #3220 4 sierpnia 2016, 13:36

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
ja też wolę wcześniej mogę od 10 sierpnia rodzić wtedy bedzie skończone 37 tyg chyba zacznę działać z mężem aby sperma zmiękczała już i skracała szyjkę bo u mnie ciężko z tą szyjką :/ póki co się powstrzymywałam i bałam ale myślę że już czas najwyższy
własnie zamówiłam obiad do domu bo jakaś bez sił jestem :( dół i zmęczenie totalne do tego znowu wraca upał a wczoraj było tak przyjemnie






Zgłoś nadużycie #3221 4 sierpnia 2016, 13:37

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
Paulinka się coś nie odzywa może już urodziła :)






Zgłoś nadużycie #3222 4 sierpnia 2016, 14:49

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Też o niej myślałam czy ma już dzidzie przy sobie, mam nadzieję że wszystko w porządku u nich. Kiepsko idzie z rozpakowywaniem bo to dopiero początek sierpnia a poza tym jest nas tu garstka. Sierpniowy worek otwiera Daga a potem się posypiemy :-)
Buba u nas mogłoby być 19 bo to ważna data dla nas chociaż wolę wcześniej ale przede wszystkim chce mieć wynik gbs. Pytałaś wcześniej kiedy mam wizytę, dopiero 16 bo mój lekarz na urlopie.
Dziś odebrałam wyniki z czystości pochwy i wyszły mi jakieś bakterie. Wcześniej ich nie miałam, nie wiem czy to sa dobre czy zle bakterie. Czekam na telefon z lux medu. Jak nie zadzwonia tzn ze jest ok.
Ja się nie boję ani porodu ani nacięcia bo wiem że robią to w skurczu ale panicznie boję się szycia i ewentualnej cesarki.

Zgłoś nadużycie #3223 4 sierpnia 2016, 14:53

Daga Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1716 Podziękowania: 386
Brunette we wtorek idę do szpitala a cc na środę 10 :-)




Zgłoś nadużycie #3224 4 sierpnia 2016, 15:17

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
Brunette szycia się nie bój nic nie czuć jakieś szarpniecia czuć ale bólu juz nie wiec spokojnie ja się też cc boje wole naturalnie rodzic i szybciej dojść do siebie






Zgłoś nadużycie #3225 4 sierpnia 2016, 15:44

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Mnie szycie bolało, jeszcze dodatkowo gin znieczulił miejscowo, ale to nic nie dało. Będzie co ma być, wyjść musi :D

Ja mam nadzieję, że u Pauli wszystko ok i że mała jednak siedzi ciągle w brzuszku, kobieto jak to czytasz to napisz coś :)

Brunette, to ja trzymam kciuki za 19.08. skoro to ważna data dla was :) no własnie, malutko nas, szkoda. Myślę że pewnie sporo ciężarówek może nas czytać ale się nie odzywają z jakiś powodów.


Zgłoś nadużycie #3226 4 sierpnia 2016, 16:20

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Ja szycie słabo pamiętam za dużo emocji (bo jeszcze łyżeczkowanie miałam od razu). Ale jakby jakoś super bolało to chyba bym pamiętała :P

Noo Paulina mówiła, że się w weekend przeprowadzają, więc albo nie ma Internetu jeszcze, albo już mam bobasa przy sobie :P


Zgłoś nadużycie #3227 4 sierpnia 2016, 18:53

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Hej Kochane :) jestem nadal w dwupaku, neta mam ale nie mam czasu siedzieć ;p staram się ogarnąć mieszkanie, już całą łazienkę i kuchnie ogarnelam oraz pół pokoju. Czekam aż mąż mi zamontuje szafkę i półki żebym mogła się dalej rozpakować. Tak więc ciągle działam, a mała jeszcze najwidoczniej nie zamierza się wydostać. We wtorek miałam usg,Maja ułożona miednicowo więc CC na 100%, dzisiaj byłam na ktg (znalazłam w końcu prywatnie) i nawet skurczy nie mam. Wyszedł pojedynczy przy którymś z jej ruchów. Więc jej się nie spieszy do wyjścia. Liczę, że będę po Dadze, bo 10 idę do szpitala i pewnie jak przyjdą wyniki (bo robią swoje badania na dzień dobry) to wtedy zrobią CC. Poza tym wczoraj miałam mega doła i wkurw na maxa, tyle tego bajzlu do ogarnięcia że aż mi się odechcialo. Chciałam się spakować i wyjść :/ nie ma kto mi pomóc więc mimo rwy kulszowej i ciągnięcia brzucha robię praktycznie wszystko sama

Zgłoś nadużycie #3228 4 sierpnia 2016, 19:25

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
Współczuję ze nie ma kto ci pomóc 😦 uważaj na siebie szkoda ze mała się nie obrócila






Zgłoś nadużycie #3229 4 sierpnia 2016, 22:47

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Daga dlatego mówię że będziesz pierwsza :-)
Paulinka fajnie że się odezwałaś, niedobrze że sama się wszystkim zajmujesz, nie może Ci mąż pomóc jak wraca z pracy? Kurcze to szkoda że się Maja tak ułożyła no ale wszystko da się przeżyć. Żadna z nas nie ma pewności czy nie będzie konieczne cc. Odzywaj się częściej bo nas straszysz ;-)
Dziewczyny z tym szyciem to słyszałam już nie raz opinie że to gorsze niż sam poród. Pewnie zależy kto i jak to robi i jak duża i głęboka rana.
Buba mój mąż zaczął mnie pocieszać tym samym tekstem co Twój "damy radę" hehe :-) no On na pewno da cwaniaczek jeden ;-)

Zgłoś nadużycie #3230 5 sierpnia 2016, 8:07

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Paula, kurde a nie może Ci mama pomóc? Nie wiem jakie macie stosunki czy dobre, ale ktoś z rodzinny powinien się zaferować z pomocą, masz rodzeństwo. A ze strony męża? Bardzo Ci współczuję, bo ja sama ledwo ledwo coś z podłogi podnoszę, schylić się nie mogę a co dopiero sprzątać tak jak Ty. Dużo siły Ci życzę na tej końcówce... Niby mała tak się pchała wcześniej a zobacz teraz jak już ciąża prawie donoszona to na ktg nawet skurcz się nie zapisze :P często tak jest. Czyli może już 11.08. zostaniesz mamą :)

Brunette, pewnie masz rację z tym szyciem. Ale nie martw się, będzie dobrze, ja sobie zawsze powtarzam że tyle miliardów kobiet rodziło i cywilizacja przetrwała to co, ja nie dam rady urodzić? :) Tym bardziej, że sama swoją cegiełkę dołożyłam :D I od razu mi lepiej. Najgorsze jest to czekanie, my kobiety lubimy sobie wszystko zaplanować, a tego się nie da przewidzieć.
Hehehehe no widzisz, masz takie wsparcie, oczywiscie że "dacie radę" :D :D

Mogłoby coś się zacząć u nas dziać, bo wieje nudą :)