Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpnióweczki 2016

Zgłoś nadużycie #3171 1 sierpnia 2016, 12:04

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Poszłam do paczkomatu odebrać przesyłkę i ledwo weszłam na drugie piętro, na pierwszym musiałam się zatrzymać i sapałam jak lokomotywa a w domu pół godziny odpoczynku żeby móc się podnieść MASAKRA. Czuję się jak stara babcia :-)
Buba super że synek się cieszy na młodszą siostrę, na pewno jest dumny z nowej roli. Szkoda że przez pogodę nie mogliście pojechać ale przynajmniej odpoczniesz sobie bo jak mąż w domu to się wszystkim zajmie.
Dzięki Tysia za zdjęcie ubranka, chyba też przyszykuje długi rękawek i polspiochy ale i tak wszystko zależy od pogody.
Idę jutro na ktg w związku z tym starym lozyskiem. Trzymajcie kciuki bo to moje pierwsze takie badanie.

Zgłoś nadużycie #3172 1 sierpnia 2016, 12:47

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
Jak będzie chłodniej to przyszykowalam kocyk






Zgłoś nadużycie #3173 1 sierpnia 2016, 13:04

Daga Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1716 Podziękowania: 386
I ja się witam w sierpniu, my juz z mężem działamy od paru dni hehe . W czwartek kończę 38 tc tak ze niech się dzieje co chce . My jeszcze w weekend kładliśmy deskę na przedpokoju a taki pomysł ciężarnej :-D . No i czekam aż mąż wypierze mi gondolke i fotelik samochodowy, łóżeczko jeszcze stoi puste ale myślę że w sobotę się tym zajmę. Mam jeszcze parę innych spraw i boję się że do przyszłego tyg się nie wyrobie ;-) , a najgorsze jest to ze mam mega lenia i najchętniej to bym się położyła i przespała ten tydzień :-)




Zgłoś nadużycie #3174 1 sierpnia 2016, 18:19

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
Daga ty sie juz na porodówkę wybieraj już czas na ciebie






Zgłoś nadużycie #3175 1 sierpnia 2016, 21:12

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Brunette, na bank będzie dobrze na ktg, ale kciuki są jak zawsze :)

Daga i co, działanie z mężem daje cokolwiek, jakieś skurcze coś? Czop odchodzi?

Byliśmy kupić wanienkę i foczkę, przy okazji podjechaliśmy do szpitala gdzie chcę rodzić, mówimy może akurat będzie możliwość zobaczyć sobie porodówkę itd. Udało się bez problemu, wszyscy przemili, o czym już słyszałam ale nie wierzyłam, że to prawda :P położna pokazała pokój jednoosobowy, na wypasie, pięknie urządzony (po wyjściu mówię do męża że mam nadzieję, że im za mocno nie nabrudzę bo tam jest tak ładnie :P ) łazienka przy każdym pokoju. Lepiej niż w hotelu :D Podobno nie ma problemu z łóżkami do porodu, na raz może rodzić 5 babek, pytałam się co jakby miejsca były zajęte to odpowiedziała mi że spoko, nie ma problemu, że dostawiają łóżeczko gdzieś z boku, jak się sala zwalnia to wprowadzają nową rodzącą. Z tego podniecenia nie mogę doczekać się porodu, chyba mnie porąbało :D Oby udało się tam rodzić :)


Zgłoś nadużycie #3176 2 sierpnia 2016, 0:28

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Ja musiałam przestać karmić synka po 6 tygodniach z uwagi na moje AZS, to akurat w momencie jak się zaczeliśmy zgrywać z karmieniem. Ale najgorsze było non stop- a czemu nie karmisz piersią, słyszane od lekarzy, pielęgniarek i innych mam. Mega to przeżywałam. Oczywiście wiem, że zła matka to taka, która może nakarmić swoje dziecko, a trzyma je głodne i nigdy ode mnie żadna mama nie usłyszy, że mleko modyfikowane to zło.

Buba- spokojnie chęć porodu Ci przejdzie jak się bóle zaczą :P :P :P ale faktycznie komfort sal ma znaczenie. Ja sobie chwaliłam prysznic w sali, bo spędziłam tam 75% czasu na porodówce :D

Pierwszy dzień jak synek był w żłobku- byłam w pracy, kupiłam resztę kosmetyków do szpitala, po żłobku poszłam z synkiem na plac zabaw i od tego czasu co jakiś czas mi się brzuch stawia- oczywiście jestem za leniwa, żeby próbować to liczyć nawet, generalnie początek rodzenia to zamierzam liczyć od odejścia wód :D więc mam nadzieję, że nie odejdą przy skurczach np co 2 minuty :P bo będę rodzić w aucie.


Zgłoś nadużycie #3177 2 sierpnia 2016, 5:41

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Jak mi dadza zzo to nie ma sprawy :-) :-)

Czy cos sie zaczelo u Ciebie? A moze jestes juz po ?? Daj znac koniecznie :-)


Zgłoś nadużycie #3178 2 sierpnia 2016, 11:01

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
Cześć co tu taka cisza? Sierpień się zaczął czas rodzic! Mnie dziś od 6 bolał żołądek do tego miednica jakby się rozchodzila krocze masakra niech to już się kończy bo mam dość do tego złapałam dola ogarnął mnie strach przed porodem ahhh






Zgłoś nadużycie #3179 2 sierpnia 2016, 12:41

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Lorelei się nie odzywa, wywoływanie pewnie przyniosło skutek :D

Tysia, nastaw się pozytywnie, teraz nie ma innej rady jak urodzić, będzie boleć ale za ten ból jaka super nagroda :)

Koleżanka zasypała mnie ciuszkami po córce, ale takimi dużymi na 80-92-98 kombinezon na 2 latka, pełno rajstopek, skarpetek. Najbardziej cieszę się z zabawek szeleszczących, wszystko wyprała mi w loveli, super :) Będę musiała jeszcze matę i zabawki po Kubusiu wyprać.


Zgłoś nadużycie #3180 2 sierpnia 2016, 12:45

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Eee tam Buba- ja nie wywołuję :) po prostu funckcjonuję normalnie. A nie odzywałam się, bo byłam na wizycie.
W końcu ktg mi ładnie wychodziło (dobrze czytało rytm serca dziecka), przez 45 minut było gdzieś z 7 skurczy przepowiadających. Szyjka się zaczęła skracać z 4,5 cm na 3 cm, bo Iza główką ją rozwiera, łożysko ok, przepływy ok. Gin twierdzi, że raczej w ciągu najbliższego tygodnia nie urodzę :)


Zgłoś nadużycie #3181 2 sierpnia 2016, 12:45

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
tez muszę matę i pokrowiec z leżaczka wyprać w poniedziałek przychodzi gość wyprać wózek






Zgłoś nadużycie #3182 2 sierpnia 2016, 12:46

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Właśnie też muszę wyprać i wyczyścić zabawki dla Izy. Od czwartku w biedzie mają być książki w promocyjnej cenie, więc chcę kupić kilka tych kontrastowych, bo będą za 3 zł :) A zaraz się biorę za robienie leczo.


Zgłoś nadużycie #3183 2 sierpnia 2016, 12:48

tysia2506 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2910 Podziękowania: 314
lorelei u mnie też nie wskazywalo ze urodzę Kamila nagle wody odeszły i po 11 godzinach Kamilek był więc poród teraz może w każdej chwili się zacząć :)






Zgłoś nadużycie #3184 2 sierpnia 2016, 13:01

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
A już myślałam że jest po wszystkim Lorelei :D Niech sobie jeszcze pomieszka zebysz ze wszystkim się wyrobiła. Dzięki za info o książeczkach, trzeba będzie coś kupić bo po Kubie nie mam.
Coś tam już się zaczyna dziać u Ciebie.
Tysia i tak bym wolała, żeby wody odeszły i już, wiadomo że trzeba do szpitala jechać. Ja się boję że nie poznam skurczy (jakkowiek śmiesznie to brzmi z ust baby która jest w drugiej ciazy :D ) czy to będą już porodowe czy przepowiadające.
Też się biorę za obiad, u mnie dzisiaj frytki, filet z kurczaka i surówka, ale Lorelei wolałabym leczo :)


Zgłoś nadużycie #3185 2 sierpnia 2016, 13:03

Daga Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1716 Podziękowania: 386
A ja dzisiaj wyprałam wózek mąż mi załadowal płynu do kerchera dla dzieci a ja zrobiłam resztę, jest piękne słonko i wózek i fotelik są prawie słuche. Ja jak na razie nie czuje ze ada chciała by już wychodzić pewnie gdyby nie cc to urodziłabym sporo po terminie .




Zgłoś nadużycie #3186 2 sierpnia 2016, 13:38

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Ci powiem Buba, że ja mam ten sam strach, że skurczy nie poznam. Bo krzyżowe, to może być ból ciągły i nagle co 2 minuty, a przy drugim porodzie to może pójść szybko. I mówię dziś położonej o tych moich lękach, a ona mi zrobiła szkolenie z samodzielnego odbierania porodu (co po kolei robić, w jakiej pozycji rodzić, jak pępowinę podwiązać, kogo zawiadomić ect). Po tym 15 minutowym szkoleniu to oczywiście jestem jeszcze bardziej zestresowana, więc modlę się o odchodzące wody jako początek porodu.


Zgłoś nadużycie #3187 2 sierpnia 2016, 21:41

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71

lorelei_l napisał(a)

Ci powiem Buba, że ja mam ten sam strach, że skurczy nie poznam. Bo krzyżowe, to może być ból ciągły i nagle co 2 minuty, a przy drugim porodzie to może pójść szybko. I mówię dziś położonej o tych moich lękach, a ona mi zrobiła szkolenie z samodzielnego odbierania porodu (co po kolei robić, w jakiej pozycji rodzić, jak pępowinę podwiązać, kogo zawiadomić ect). Po tym 15 minutowym szkoleniu to oczywiście jestem jeszcze bardziej zestresowana, więc modlę się o odchodzące wody jako początek porodu.



Ufff, myślałam że nikt mnie nie zrozumie :) Ja akurat twardnienia brzucha nie oczuwam, skurczy przepowiadających brak, więc w sumie jak mnie zacznie boleć na maxa to się zorientuję :P
Ale Cię nastraszyła położna, bez przesady nie może być tak źle! Daleko masz do szpitala, mąż w ciągu dnia ile ma z pracy?

Z jednej strony tak bardzo się mojej Jagody nie mogę doczekać a z drugiej boję się jak to będzie z dwójką.


Zgłoś nadużycie #3188 2 sierpnia 2016, 21:42

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71

lorelei_l napisał(a)

Ci powiem Buba, że ja mam ten sam strach, że skurczy nie poznam. Bo krzyżowe, to może być ból ciągły i nagle co 2 minuty, a przy drugim porodzie to może pójść szybko. I mówię dziś położonej o tych moich lękach, a ona mi zrobiła szkolenie z samodzielnego odbierania porodu (co po kolei robić, w jakiej pozycji rodzić, jak pępowinę podwiązać, kogo zawiadomić ect). Po tym 15 minutowym szkoleniu to oczywiście jestem jeszcze bardziej zestresowana, więc modlę się o odchodzące wody jako początek porodu.



Ufff, myślałam że nikt mnie nie zrozumie :) Ja akurat twardnienia brzucha nie oczuwam, skurczy przepowiadających brak, więc w sumie jak mnie zacznie boleć na maxa to się zorientuję :P
Ale Cię nastraszyła położna, bez przesady nie może być tak źle! Daleko masz do szpitala, mąż w ciągu dnia ile ma z pracy?

Z jednej strony tak bardzo się mojej Jagody nie mogę doczekać a z drugiej boję się jak to będzie z dwójką.


Zgłoś nadużycie #3189 2 sierpnia 2016, 21:42

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71

lorelei_l napisał(a)

Ci powiem Buba, że ja mam ten sam strach, że skurczy nie poznam. Bo krzyżowe, to może być ból ciągły i nagle co 2 minuty, a przy drugim porodzie to może pójść szybko. I mówię dziś położonej o tych moich lękach, a ona mi zrobiła szkolenie z samodzielnego odbierania porodu (co po kolei robić, w jakiej pozycji rodzić, jak pępowinę podwiązać, kogo zawiadomić ect). Po tym 15 minutowym szkoleniu to oczywiście jestem jeszcze bardziej zestresowana, więc modlę się o odchodzące wody jako początek porodu.



Ufff, myślałam że nikt mnie nie zrozumie :) Ja akurat twardnienia brzucha nie oczuwam, skurczy przepowiadających brak, więc w sumie jak mnie zacznie boleć na maxa to się zorientuję :P
Ale Cię nastraszyła położna, bez przesady nie może być tak źle! Daleko masz do szpitala, mąż w ciągu dnia ile ma z pracy?

Z jednej strony tak bardzo się mojej Jagody nie mogę doczekać a z drugiej boję się jak to będzie z dwójką.


Zgłoś nadużycie #3190 3 sierpnia 2016, 6:52

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Do tego szpitala, w którym chcę rodzić ok 45 minut w dzień. Najbliższy jest ok 10 minut, a mąż z pracy ma ok 15 minut. Ale położona mi mówi, że może być tak, że plecy lekko bolą cały dzień (ból ciągły), nagle boli skurczowo i jak wstaję to wtedy się zaczynają bóle partę, albo już czuję główkę. Więc po takiej definicji szybkiego porodu to się zestresowałam :P
Podobno mieli już pacjentki, które rodziły w domu lub w aucie :)
Z drugiej strony tak sobie myślę, po pierwsze nie ma co się stresować na zapas, a po drugie jeśli by tak miało być to przecież się nie zakleję, żeby Iza w środku została :P