Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpnióweczki 2016

Zgłoś nadużycie #2911 8 lipca 2016, 18:41

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Aaa to co ja sobie wmówiłam. Babka pewnie z rozpędu, ma jeden szablonik wg którego opisuje badanie i Ci wpisała główkowe. Oceniała wagę?


Zgłoś nadużycie #2912 8 lipca 2016, 19:07

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Oceniala i wg jej oceny małej wagi ubyło. Nie wiem czy nie umiała się na tym sprzęcie posługiwać bo opornie jej to szło. Chyba jednego pomiaru BPD o ile się nie mylę nie wzięła pod uwagę

Zgłoś nadużycie #2913 8 lipca 2016, 19:52

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Powinna normalnie objąć główkę, brzuszek i długość kości udowej i maszyna sama jej liczy. Wiesz, co pomiar to mogą wyjść różne wartości. Myślałam, że Ci tego nie podała dlatego dopytałam. Ja do mojego gina idę we wtorek, ciekawa jestem łożyska. A powiedz jak rozmowa z właścicielami mieszkania? :)


Zgłoś nadużycie #2914 8 lipca 2016, 22:12

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Nie doszło do żadnej rozmowy, bo właścicielka jak już byliśmy w drodze uznała, że w sumie nie ma potrzeby i załatwimy to przez maila (chodzi o spisanie umowy i nasze oczekiwania). Tak więc dzień taki z dupy jak ja to mówię ;)

Zgłoś nadużycie #2915 8 lipca 2016, 22:16

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Podała, ale ja tak nerwowo reaguje na takie pomiary, bo raz mówią że słabo na wadze przybiera, a innym razem nic nie mówią, a mnie to bardzo martwi. Tym bardziej, że wg tego dzisiejszego pomiaru mała wychodzi tydzień młodsza, a cała ciąże była tydzień większa. Już nie wiem jaka dietę mam prowadzić, żeby utluczyc to dziecko. Wtorek już nie długo, więc szybko Ci zleci :)

Zgłoś nadużycie #2916 8 lipca 2016, 23:05

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Hej,

Ja mam od wczoraj kiepski nastrój, mąż miał wziąć od poniedziałku tydzień urlopu i mieliśmy fajnie razem spędzić ten czas, przekładał go już z tygodnia na tydzień trzy razy, tym razem miało być na pewno. Wczoraj dzwoni i mówi, że musi przełożyć jeszcze o tydzień bo jest mega potrzebny w pracy. Cały dzień płakałam, chociaż bardzo rzadko mi się to zdarza. Dziś jest trochę lepiej ale emocje jeszcze w sobie mam, na noc zostałam sama bo mąż poszedł spać do cioci i wujka. Ech musiałam się trochę wyżalić.
Buba bardzo mi przykro z powodu mamy :( a prababcia dla Kubusia to pewnie jak babcia. Mną się dużo moja prababcia zajmowała jak byłam mała i to była najukochańsza osoba na świecie. Żyła równe 100 lat :) Zgadzam się, że chłopcy są wspaniali, całe życie marzyłam o synku i trochę czasu mi zajęło oswojenie się z myślą, że będę mieć córeczkę ale kocham tą moją dziewczynkę z całego serca. Kurcze trochę kiepsko jakby płytki przekreśliły u Ciebie znieczulenie. Mąż mi mówił, że kwas foliowy podobno podnosi ilość płytek (pytał o to w stacji krwiodawstwa bo oddaje krew) ale teraz to i tak pewnie za późno na taką suplementację. Życzę Ci żeby już bardziej nie spadły to się załapiesz.A jak to było przy pierwszym porodzie? Jeśli pisałaś wcześniej to przeoczyłam.
Paulinka współczuje takiej wizyty, płacisz dużo kasy a wychodzi na to, że przez nieudolne pomiary niczego się nie dowiedziałaś. Też bym się wkurzyła. Niestety często się zdarza, że dla lekarzy jesteśmy tylko kolejną pacjentką do odhaczenia i nie rozumieją, że dla nas każda najmniejsza informacja o naszym dziecku jest cenna jak złoto. Całe szczęście, że ilość wód jest taka sama. Leż i odpoczywaj, nachodzisz się po porodzie. Nie martw się tą cesarką, bo to najlepsze rozwiązanie w Twojej sytuacji. Zresztą każda z nas może trafić na cięcie. Lepiej mieć już to zaplanowane niż w trakcie porodu jechać na sale operacyjną.
Spróbuje się przespać chociaż jak męża nie ma to zazwyczaj nie śpię ech.

Zgłoś nadużycie #2917 9 lipca 2016, 7:13

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Hej,

ja już od 5. nie śpię, zaraz jadę na ryneczek po warzywa i znaleźć koszulę do szpitala :)

Brunette, dziękuję Ci! Masz rację, moja babcia to też babcia dla Kuby, cieszę się że jest zdrowa (tfu tfu) niech nam żyje 100 lat i więcej. Moje dzieci będą miały tylko dwóch dziadków prawdziwych, oboje nasi ojcowie mają nowe partnerki, obie bardzo fajne, lubimy je ale to nie są prawdziwe babcie i nigdy nie będą. Do laski mojego taty Kubuś mówi ciociu a do teścia "babcia" tzn. ona chciałaby żeby tak się do niej zwracał, ale dziecko jest cwane i mówi ciocia :P kiedyś mówił babcia. Czytałam o tym by brac kwas foliowy, ale masz rację na to już za późno, jakby było mega źle to gin wysłałby mnie do hematologa. Pocieszam się że tragedii nie ma, doczytałam że minimum przy porodzie naturalnym to jest 30tys. a przy cesarce 50tys. płytek. Myślę na logikę że aż tak bardzo nie powinny mi spaść. Póki co nie wyobrażam sobie porodu bez znieczulenia i to spędza mi sen z powiek, nie wiem jak kobiety mogły i niektóre dalej mogą rodzić bez. Ale co ma być to będzie.
Przykro mi, że się tak popłakałaś przez meża :( co on, aż taki niezbędny w tej robocie jest? Ty go też potrzebujesz, zaraz koniec ciąży, powinien Ci poświęcić ten czas, to ostatnie chwile tylko we dwoje. A kiedy chcecie jechać do Zakopca?
A i co do płci, to mój tata ma dwie córki i całe życie powtarza, że sobie nie wyobrażał i nie wyobraża mieć syna, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) Ja z początku chciałam drugiego chłopczyka, ale zrozumiałam że w sumie mamy trochę farta, że doświadczymy jak to mieć dzieci różnych płci :) możemy zamykać fabrykę :) Jakbyście się zdecydowali na drugie dziecko to wtedy życzę Ci chłopaka! :D Teraz najważniejsze żeby dzieciaki były zdrowe.

Paulinka nie martw się już wagą, na bank przybiera, tylko już tylu różnych lekarzy Cię badało, na różnych sprzętach w krótkich odstępach czasu że wiadomo muszą być jakieś rozbieżności, zależy jak uda im się ująć kość czy brzuszek. Kilka mm wystarczy i wychodzą różne wartości. Już niedługo Ci ją normalnie zważą i zobaczysz, że nie bedzie wcale taka malutka, jak tylko jeszcze kilka tygodni wytrzymacie :)
Oj tak do wtorku niedaleko, weekend zawsze zleci mega szybko :) U mnie dzisiaj 34 tydzień, idzie się załamać. Przysięgam, że z Kubą ten czas mi się ciągnął jak flaki z olejem, odliczałam każdy dzień, a teraz jestem w szoku że już tak malutko zostało. Zrobiłam sobie dwie nowe listy, rzeczy które mam typu: fotelik samochodowy, fasolka do karmienia (są to rzeczy które mam na bank tylko nie wiem gdzie :P ) i te które muszę kupić już niedługo. Może przeżywam, że jednak kilku rzeczy mi brakuje i to mnie tak stresuje.


Zgłoś nadużycie #2918 9 lipca 2016, 10:52

Maaagda Supermama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 4207 Podziękowania: 619
Przepraszam dziewczyny za spam, jak któraś z Was nie kupiła jeszcze wózka to mam na sprzedaż 2w1:
http://olx.pl/oferta/wozek-tako-baby-heaven-exclusive-2w1-CID88-IDg6ZHF.html
Spokojnej końcówki ciąży, Sierpniówka 2015 ;)


Zgłoś nadużycie #2919 9 lipca 2016, 18:03

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Ja dziś spałam do 9:30, bo w nocy może w sumie z dwie godziny przespalam.
Buba wiadomo że najlepsza ciocia nigdy nie zastąpi prawdziwej babci a Twój Kubuś to mądry chłopiec skoro sam wie jak do kogo ma się zwracać :-) a może jednak spróbuj z tym kwasem foliowym, w sumie masz jeszcze półtora miesiąca do terminu, może akurat pomoże a przecież nie zaszkodzi. Jak u Ciebie wyglądał pierwszy poród? Co do męża to niestety jest niezbędny bo kierownik budowy olał pracę i przestał po prostu do niej przychodzi a mój Dawid który jest kosztorysantem jako jedyny zna całą dokumentację. Trwa walka z czasem żeby w terminie oddać budowę bo inaczej inwestor naliczy im karę. Ech szkoda gadać jacy ludzie potrafią być nieodpowiedzialni. A płakałam nie dlatego że byłam zła na męża tylko szkoda mi go bo jest wykończony i dochodzi mu opieka nad wujostwem i naprawdę ledwo żyje ale teściowa obiecała że pomoże więc wierzę że będzie lepiej. Musi być :-) To miło że Twój tata tak mówi, pewnie macie dobre relacje. Jak Ci czegoś brakuje to siadaj do kompa i zamawiaj :-) myślę że fotelik jest na tyle duży że się znajdzie ;-)
Tysia a jak się skończyła sprawa Waszych samochodów? Wypłacili Wam odszkodowanie za szkodę parkingowa?
My zaraz jedziemy do Osady Jurajskiej kilkanaście kilometrów od Krakowa na smazonego pstrąga i może jakiś karczek z grilla wciagne bo dawno nie jadłam a mam ochotę. Fajne miejsce i o tej porze nie będzie już tyle ludzi.

Zgłoś nadużycie #2920 9 lipca 2016, 21:41

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Dziewczyny czy którąś z Was też tak bardzo swędzi skóra na brzuchu? Nie chce panikować bo to pewnie rozciąganie skóry ale jak leżałam na patologii ciąży to wieczorem przywieźli dziewczynę w 35tc właśnie z uporczywym świądem a rano już miała na szybko robioną cesarke bo okazało się że to cholestaza ciążowa.

Zgłoś nadużycie #2921 9 lipca 2016, 21:48

Daga Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1716 Podziękowania: 386
Mnie brzuszek nie swędzi, ale od jakiegoś czasu bolą mnie ręce mam takie bezwładne ech.




Zgłoś nadużycie #2922 10 lipca 2016, 8:21

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Hej :)

Brunette mnie też nic nie swędzi, jak bardzo Ci to dokucza to moze warto podjechać do szpitala? Jak się dzisiaj czujesz? Byliście na grillu? :)
Ahaa to Ty się bidna popłakałaś bo Tobie męża było żal a nie ze złości. Mam nadzieję, że ktoś to doceni że Twój jest zawsze na miejscu i nie odpuszcza bez powodu. Oby niedługo już udało Wam się wyjechać na te kilka dni, przyda Wam się taki reset tylko we dwoje.
Tak z tatą obie mamy super kontakt, zięciowie go lubią, on ich też. Mój tata się nie wtrąca, nawet jak nie raz wściekłam się na męża i chciałam się tacie wygadać to choćby jednym słowem na niego źle nie powiedział. Prędzej mnie opitolił :P
Mam jeszcze kwas foliowy, mogę brać masz rację.
Kurde poród temat rzeka, żeby nie przynudzać opiszę wszystko skrótowo: leżałam przed porodem 2tyg. (fałszywy alarm ale już mnie nie chcieli wypuścić bo termin był bliziutko) w końcu się skapnęli jak długo zajmuję łóżko i przystąpili do wyganiania Kubusia w równym 41tc. Miałam masaże szyjki, ale nic nie dawały, tylko czop zaczął wychodzić. Miałam test oksy, w końcu założyli mi ten cewnik foleya i kazali z nim łazić. Chodziłam tak cały dzień, na wieczór jak go wyjęli miałam 5cm rozwarcia. Z rana zrobili mi lewatywę i poszłam na porodówkę, mój gin przebił mi pęcherz, dostałam oxy i zaczęły się porządne bóle. Miałam ochotę skoczyć z okna, gadałam że nigdy przenigdy więcej dzieci :P na szczeście z odsieczą przybył anestezjolog, po zzo poczułam się jak w niebie. Kazali mi chodzić, skakać na piłce, iść pod prysznic, rozwarcie ładnie szło i po 15.00 było już pełne. Zbiegło się dużo ludzi, robiłam to co mi położna kazała, ciągle byłam pod wpływem znieczulenia i skurcze czułam leciutko. Położna nacięła mnie i po chwili wyskoczył mały. Jak go zobaczyłam byłam w szoku, czułam się jakbym film oglądała. Położyli mi go na piersiach, tak sobie leżeliśmy 2h, jeden z ginów mnie zszył i to było nieprzyjemne. Bardzo bym chciała, aby teraz poród także odbył się bez komplikacji. W sumie wszystko trwało 7,5h jak na 1. dziecko raczej szybciutko.
Kupiam sobie wczoraj na ryneczku dwie koszule, obie po 10zł, taniocha :) dokupię sobie jeszcze jedną sztukę. Miałam gdzieś schowaną fasolkę do karmienia i za chiny nie mogę jej znaleźć, wiec też zamówię ale to po wypłacie męża bo znowu mamy w ciul wydatków!

Ale się rozpisałam!

Paula jak się czujesz, co u Ciebie ?? Lorelei jak nad morzem, jaka pogoda? Dzisiaj chyba już ładnie? :)


Zgłoś nadużycie #2923 10 lipca 2016, 9:39

lorelei_l Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1063 Podziękowania: 232
Hej, u nas miała być piękna pogoda dziś a deszcz pada w poziomie. Mam nadzieję, że zaraz przejdzie, żebyśmy jeszcze z plazingu skorzystali.

U mnie też poród od odejścia wód trwał 7,5 h, ale na samej porodówce 2h a generalnie tak, że coś bolało to 3h może. Wcześniej to nawet skurczy nie czułam i kazali mi chodzić bocianim krokiem po korytarzu. Chyba pomogło bo po 1,5 h skurcze zaczęły.


Zgłoś nadużycie #2924 10 lipca 2016, 19:29

Paullinka89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 496 Podziękowania: 56
Hej Dziewczynki. Brunette mnie dawno temu uporczywie swedziala skóra na piersiach i okazało się, że pojawiają się rozstępy. Jak już wyszły to przeszło. Brzuch nie swędzi. A smarujesz się 2 razy dziennie? Cholestaza to nie tylko swedzacy brzuch więc musisz obserwować, najczęściej swedza wewnętrzne strony dłoni i stóp. Jak coś to zgłoś się do lekarza. Buba to miałaś przeżycie na porodowce, życzę Ci żeby tym razem poszło szybciej i gładko :) Bierz ten kwas foliowy na pewno nie zaszkodzi, a może spowoduje zatrzymanie płytek na tym poziomie i zalapiesz się na zzo. A ja się czuję tak sobie. Teraz już odczuwam ciezkosc brzuszka. Ten bezwlad w nogach, bardzo szybko się męczę. Po spacerze czy zakupach wracam do domu i padam ze zmęczenia, potrafię przespać całe popołudnie. Dopiero jedno pranie zrobiłam, a gdzie tam jeszcze. W takim tempie to akurat do końca lipca się uwine. Sfotografowalam w końcu M1 Majeczki, przez te szpitale nie było okazji ;)

Zgłoś nadużycie #2925 10 lipca 2016, 20:14

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Paulinka, mieszkanko boskie, jakie Ty masz szczuplutkie nóżki!! Pięknie wyglada Twoje M1 :)
To zmęczenie to każda już ma na tym etapie, więc się nie martw. Wytrwajcie jeszcze z miesiąc chociaż i bierz się za to pranie mamuśka, w razie co. Ja jak wchodzę do mojej babci na 2. piętro to dobre 5 min. mija zanim oddech mi się uspokoi :D

Lorelei, od jutra wracają upały więc zapowiada się porządny plażing :) woda starsznie okropnie zimna?
To tak samo się uwinęłaś, ciekawe jak będzie teraz.


Zgłoś nadużycie #2926 10 lipca 2016, 22:01

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Hej hej, my dziś spędziliśmy dzień nad wodą, mamy w Krakowie taki zbiornik wodny Bagry więc troszkę słoneczka zlapalam. Wczoraj byliśmy na tym grillu, jedzenie dobre ale ponad godzinę na nie czekaliśmy.
Buba to masakra że Cię tyle przetrzymali w szpitalu tak naprawdę bez potrzeby ale poród chyba nie taki tragiczny miałaś. 7,5 do przeżycia :-) Ja bardziej niż porodu boję się tego nacięcia i szycia na żywca, najlepiej by było tego uniknąć. Bardzo też nie chcę oksytocyny bo przez nią skurcze są dużo silniejsze i ból większy. Jak nie będzie wyjścia to trudno ale bez potrzeby się nie zgodzę.
Lorelei_I zazdroszczę że tylko dwie godziny na porodowce spędziłas. Do Krakowa upały wrócily od dzisiaj więc pewnie i do Ciebie dojdą.
Paulinka piękny brzuszek i nóżki faktycznie jak u sarenki. Brzuch smaruje raz dziennie po kąpieli a czasem nawet zapomnę i w ogóle nie posmaruje. Poza brzuchem nic mnie na szczęście nie swędzi. Może faktycznie rozstępy się robią, oby nie...
Ja fizycznie całkiem dobrze się czuje ale psychicznie gorzej, nie mogę na siebie patrzeć, w lusterku widzę słonia, cellulit na nogach masakryczny, cera na twarzy przesuszona, na głowie siano, a podobno włosy w ciązy stają się zdrowe lśniące i piękne taaa jasne. Muszę poprosić męża o położenie henny bo kolor już wyplowialy. Jedynie brwi sobie wyskubalam i henne polozylam ale nawet nie chce mi się paznokci pomalować. Ech to sobotę pomarudzilam. Życzę Wam i sobie dobrego samopoczucia i uśmiechu na twarzy.

Zgłoś nadużycie #2927 10 lipca 2016, 22:04

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
A to apartament mojej córeczki, 34tc

Zgłoś nadużycie #2928 10 lipca 2016, 22:16

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Brunette, chudzino Ty to masz elegancką kawalerkę, nie będziesz miała rozstępów, zobaczysz :) No chyba ze nagle wywali Ci brzuszek x2, ale raczej już nie. Jak Ty możesz tak źle o sobie myśleć ?? Jesteś szczupluteńka, ja przed ciążą takiej figury nie miałam!! Więc się uspokój, jutro masz sobie paznokcie pomalować, makijaż zrobić, na włosy położyć maseczkę i ładnie się ubrać, od razu humor Ci się polepszy :) Najlepiej idź na hybrydy, niech ktoś się Tobą zaopiekuje :)
Fajnie, że sobie pojechaliście dzisiaj i że słoneczka złapałaś :)
A nacięcia się nie bój, to nic absolutnie nie boli, tylko szycie jest nieprzyjemne, ale do przeżycia. Zawsze gin może dać znieczulenie miejscowe i jest lepiej. A lepiej dać się naciąć niż popękać w niekontrolowany sposób. Masz rację oxy jest okropne, teraz też wolałabym żeby mi jej nie podawali. Co się będziemy stresować na zapas, inne rodziły to my też urodziny :)


Zgłoś nadużycie #2929 10 lipca 2016, 22:49

Brunette83 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 594 Podziękowania: 88
Buba dzięki kochana za miłe słowa, podejrzewam że to chwilowy spadek formy psychicznej - hormony, ale nosi mnie żeby już zacząć ćwiczyć, robić masaże i doprowadzić się do fajnego stanu fizycznego. Muszę zrobić tak jak mi radzisz i o siebie zadbać ale wolę sama w domu, w końcu jestem kosmetologiem więc niestety nie potrafię się zrelaksować w gabinecie kosmetycznym bo obserwuje czy jest sterylnie, czy laska ma rękawiczki itp. itd. takie zboczenie :-) a urodzić to oczywiście, że wszystkie damy radę, fabrycznie jesteśmy do tego stworzone :-) ;-)

Zgłoś nadużycie #2930 11 lipca 2016, 8:40

Buba Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 543 Podziękowania: 71
Brunette, wg mnie zawsze są winne hormony, ja jędzą nie jestem, tylko czasami bywam w ciąży i przed/po okresie :D jak to mój mąż mawia. Z czym absolutnie się nie zgadzam, w ciąży co najwyżej jestem bardziej płaczliwa. Jesteś kosmetologiem, to przydatny zawód dla kobiety :) korzystasz ze swojej wiedzy na codzień? Pracowałaś przed ciążą w zawodzie?

Czekam na koleżankę, ma przyjechac z 16. miesięcznym synkiem, jak była w ciaży to pożyczyłam jej trochę rzeczy po Kubie i dzisiaj ma mi je przywieźć, plus karuzelę do łóżeczka i szumisia, byłby wydatek mniej :) o szumisiu nie myślałam by kupować specjalnie, ale jak mi zostawi to na bank skorzystamy :)