Niespodziewanka napisał(a)
Witajcie Siepnióweczki!!!
Inka, Yellowsun skoro już nacie płeć, zastanawiałyście się nad imieniem?
Ja pomyślałam, że można by już mówić do brzuszka po imieniu
Ewa ja jestem w trzeciej ciąży i nigdy nie mierzyłam brzucha. To jest bardzo indywidualna sprawa, w pierwszej ciąży przez 4 miesiące chudłam, bo codziennie wymiotowałam, a jak już w piątym miesiącu mogłam zacząć normalnie jeść, to przytyłam o 22 kg! W drugiej tyłam już stopniowo, a teraz kończę trzeci miesiąc a brzucha ani widu, ani słychu
Ogólnie to popieram Yellowsun- grunt to nie schizować!!!
Dagmara witaj!
Klaudia a Ty znasz płeć czy kupiłaś kolor uniwersalny?
Hej!
No ja bardzo intensywnie myślę już nad imieniem, bo tak jak mówisz, chciałabym do brzucha zwracać się po imieniu
Mnie podoba się imię Jakub, no niestety mój mąż protestuje i będziemy musieli szukać kompromisu. Ostatnio podobają nam się takie klasyczne imiona - Franciszek, Antoni, ale coś zdecydować nie możemy.
No ja do tej pory schudłam 4kg, bo niewiele mogłam jeść przez pierwszy trymestr, teraz apetyt mi powraca i muszę bardzo uważać, co by nie przytyć za dużo, bo mam nieco problemów z tarczycą i z wagą.
Klaudia888 napisał(a)
Nie znam jeszcze płci, ale mam nadzieję, że za niecałe 2 tyg.się dowiem. Kupiłam w kolorze uniwersalnym. Maleńkie, białe ubranko z czerwonymi wstawkami.
I śpioszki do kompletu.
W jakim rozmiarze kupowałaś ubranka? Początkowo chciałam jak najmniejsze, ale niektórzy doradzają mi kupowanie większych. To, które kupiłam, ma rozmiar 62. Ale nie wiem w jakim rozmiarze mam kupować...
Zazdrość mnie zżera, że możecie chodzić ubranka kupować.... Ja leżę w domku, w necie oglądam i nie mogę się doczekać, aż dostanę pozwolenie od lekarza, żeby wyjść i zakupy robić. Do tej pory zdążyłam przed szpitalem kupić 5 par body (4 na długi rękaw i jedne na krótki) i koleżanka mi skarpetki dla malucha kupiła takie ze ślimakami co grzechoczą
Też kupowałam rozmiar 62, bo koleżanka doświadczona mówiła, że 56 to raczej tylko w szpitalu się przydadzą, a potem to już 62 zakładała, poza tym biorąc pod uwagę, że u mnie się raczej duże dzieci w rodzinie rodziły, to 56 może się w ogóle nie przydać (ja miałam 59cm po urodzeniu).