Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #12251 26 sierpnia 2011, 22:25

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

mamaela napisał(a)

no ceny tych przyniesionych dzisiaj są wyjątkowo dobre. Większość to takie kompleciki 3 częściowe- spodenki, bluzeczka i bluza/kurteczka i różne albo normalne bawełniane , albo ocieplane, albo polarkowe- takie akurat na przyszłą jesień- i każdy za max. 20 zł, więc dobre ceny. I taka jeszcze welurowa bordowa sukieneczka jest trochę mała bo na 68 ale akurat idealna będzie na Wigilię :) (a jest za 11 zł, więc się skuszę). :)


no rewelacja !!! :D mala bedzie jak ksiezniczka na swieta :) :) :) :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #12252 26 sierpnia 2011, 22:34

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585

wiolka1991x napisał(a)

no rewelacja !!! :D mala bedzie jak ksiezniczka na swieta :) :) :) :)


no mąż jak ją zobaczył to od razu spytał czy są takie białe rajstopki, ale nie śpiochy, tylko takie jak noszą starsze dziewczynki w takim rozmiarze na 62-68 i kazał mi poszukać do tej sukienusi :) Bo takie białe welurkowe buciki z koroneczką i bordową różyczką akurat już mamy :)   A na główkę przydałaby się czapeczka- mikołajka :)


Zgłoś nadużycie #12253 26 sierpnia 2011, 22:41

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

mamaela napisał(a)

no mąż jak ją zobaczył to od razu spytał czy są takie białe rajstopki, ale nie śpiochy, tylko takie jak noszą starsze dziewczynki w takim rozmiarze na 62-68 i kazał mi poszukać do tej sukienusi :) Bo takie białe welurkowe buciki z koroneczką i bordową różyczką akurat już mamy :)   A na główkę przydałaby się czapeczka- mikołajka :)


rany jak slodziutko :) :) koniecznie wstaw tutaj jej zdjecie tak wystrojonej :) :) :) a dla smiechu powiem Ci ze maz znalazl nowittki rowerak z daszkiem itp o 100zl taniej taka okazja i sie zastanawia czy kupic a ja mu mowie mala jeszcze w brzuchu i nawet nie raczkuje itp a Ty juz ja na rowerku chcesz uczyc jezdzic ?? :D napalony tatus :P :P
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #12254 26 sierpnia 2011, 22:50

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585

wiolka1991x napisał(a)

rany jak slodziutko :) :) koniecznie wstaw tutaj jej zdjecie tak wystrojonej :) :) :) a dla smiechu powiem Ci ze maz znalazl nowittki rowerak z daszkiem itp o 100zl taniej taka okazja i sie zastanawia czy kupic a ja mu mowie mala jeszcze w brzuchu i nawet nie raczkuje itp a Ty juz ja na rowerku chcesz uczyc jezdzic ?? :D napalony tatus :P :P


oj lepszy rowerek niz gdyby miał encyklopedie teraz jej kupować :) jak dobra cena i masz gdzie trzymać to się taki zakup nie zmarnuje. Mój zwiózł od znajomych ostatnio sanki z oparciem, bo się przeprowadzali i pomagał im opóźniać piwnicę. Stwierdził, że małej się przydadzą a oni mieli je wyrzucić :) Tatusiowie już tak mają ;) zakręceni jak domek ślimaka :) zwłaszcza chyba na punkcie córeczek- chyba coś w tym jest: syneczek mamusi i tatusina córusia :)


Zgłoś nadużycie #12255 26 sierpnia 2011, 22:53

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

mamaela napisał(a)

oj lepszy rowerek niz gdyby miał encyklopedie teraz jej kupować :) jak dobra cena i masz gdzie trzymać to się taki zakup nie zmarnuje. Mój zwiózł od znajomych ostatnio sanki z oparciem, bo się przeprowadzali i pomagał im opóźniać piwnicę. Stwierdził, że małej się przydadzą a oni mieli je wyrzucić :) Tatusiowie już tak mają ;) zakręceni jak domek ślimaka :) zwłaszcza chyba na punkcie córeczek- chyba coś w tym jest: syneczek mamusi i tatusina córusia :)


dokladnie :) :) ale ja sie ciesze ze on taki zaangazowany w zycie coreczki i jej potrzeby :) :) dobrze kochana ja zmykam do lozeczka :) :) dobrej nocki i do uslyszenia :) :) :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #12256 27 sierpnia 2011, 8:49

Konto usunięte
hej dziewczyny :)
mam chwilke to sie odezwe do Was :) ale poczytać juz czasu nie mam...
u mnie noce średnio-przespane, dnie wypelnine pieluchami i karmieniem i placzem :)  
moje wymarzone karmienie piersią - niestety nie powiodlo sie. Kazik jest zbyt niecierpliwy na piers, a ze mam plaskie brodawki... nie ma szans. przez kapturki tez nic z tego. lacznie z 6-8 osob w szpitalu z personelu i poradni lakt. usilowalo mi w tym pomoc no ale skonczylo sie na tym ze odciagam i daje mi z butli :) i to moj blad byl od poczatku... przez to ani sie wyspac ani odpoczac... co 3 godziny jedzenie, maly sie naje, przewinac, ja ide sie 'odciagac', umyc butle i laktator... ogarnac wszystko - nastepne karmienie :/ tym sposobem w ciagu tygodnia pozbylam sie 12,5 kg. a mlody ma apatyt wiec ciezko mi cokolwiek obrobic :)  
nie mam doslownie chwili dla siebie :) ciezko tym bardziej ze moj facet wpada na kilka godzin i musi leciec - bo jak wiecie, ja teraz u rodzicow a on u nas... ze wzgledu na jeszcze brakujacy dom :P
mlodego dokarmiam sztucznym - w nocy, inaczej bym sie zajechala :) chodze jak zombie... :D  
ale nie powiem, dobrze ze pogoda sprzyja to nie musze walczyc z dziwnymi ubrankami, tak to body sie zalozy i starczy :)  
dziecko moje jest spokojne jak spi :) i niczego nie potrzebuje. ale jak sie zbudzi i w ciagu 5 minut nie spelni sie jego zachcianki to zgroza... slychac go na klatce schodowej :)  
jest sliczny i kochany, jedynie mi przykro ze przez te walki z odciaganiem mam tak malo czasu zeby sie w niego powpatrywac i go poptrzytulac!
ale i tak jest juz troche lepiej niz na poczatku, lepiej udaje mi sie samej zorganizowac.
jak bedziecie mialy problem z karmieniem to dobrze Wam radze, albo cycek, albo butla. nie 2w1 bo to normalnie nieludzkie!
ja jeszcze troche sprobuje pociagac tak i przechodze na modyfikowane... 
i juz teraz wymuszajcie wsparcie na swoich facetach, mi jest cholernie ciezko i czasami swojego mam ochote udusic bo on uwaza ze mieszanki to zlo konieczne i nie powinnam dla wlasnej wygody rezygnowac z odciagania. szkoda tylko ze przez to nie mam czasu ani dla siebie ani dla dziecka niz tylko na obowiazki z dzieckiem zwiazane.
macie dwie fotki zebyscie zerknely na tego mojego Malucha ktory jak dzisiaj sie wazylismy juz dobil do 4400... w sumie przy tym ile je to sie nie ma co dziwic... :)
no, od 10 dni jestesmy razem!
oto koniec, maly Kazik sie zbudzil i oczywiscie juz cos chce :) pewnie jesc ;)
3majcie sie, wszystkiego dobrego!!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12257 27 sierpnia 2011, 9:26

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585

Aga.W napisał(a)

hej dziewczyny :)
mam chwilke to sie odezwe do Was :) ale poczytać juz czasu nie mam...
u mnie noce średnio-przespane, dnie wypelnine pieluchami i karmieniem i placzem :)  
moje wymarzone karmienie piersią - niestety nie powiodlo sie. Kazik jest zbyt niecierpliwy na piers, a ze mam plaskie brodawki... nie ma szans. przez kapturki tez nic z tego. lacznie z 6-8 osob w szpitalu z personelu i poradni lakt. usilowalo mi w tym pomoc no ale skonczylo sie na tym ze odciagam i daje mi z butli :) i to moj blad byl od poczatku... przez to ani sie wyspac ani odpoczac... co 3 godziny jedzenie, maly sie naje, przewinac, ja ide sie 'odciagac', umyc butle i laktator... ogarnac wszystko - nastepne karmienie :/ tym sposobem w ciagu tygodnia pozbylam sie 12,5 kg. a mlody ma apatyt wiec ciezko mi cokolwiek obrobic :)  
nie mam doslownie chwili dla siebie :) ciezko tym bardziej ze moj facet wpada na kilka godzin i musi leciec - bo jak wiecie, ja teraz u rodzicow a on u nas... ze wzgledu na jeszcze brakujacy dom :P
mlodego dokarmiam sztucznym - w nocy, inaczej bym sie zajechala :) chodze jak zombie... :D  
ale nie powiem, dobrze ze pogoda sprzyja to nie musze walczyc z dziwnymi ubrankami, tak to body sie zalozy i starczy :)  
dziecko moje jest spokojne jak spi :) i niczego nie potrzebuje. ale jak sie zbudzi i w ciagu 5 minut nie spelni sie jego zachcianki to zgroza... slychac go na klatce schodowej :)  
jest sliczny i kochany, jedynie mi przykro ze przez te walki z odciaganiem mam tak malo czasu zeby sie w niego powpatrywac i go poptrzytulac!
ale i tak jest juz troche lepiej niz na poczatku, lepiej udaje mi sie samej zorganizowac.
jak bedziecie mialy problem z karmieniem to dobrze Wam radze, albo cycek, albo butla. nie 2w1 bo to normalnie nieludzkie!
ja jeszcze troche sprobuje pociagac tak i przechodze na modyfikowane... 
i juz teraz wymuszajcie wsparcie na swoich facetach, mi jest cholernie ciezko i czasami swojego mam ochote udusic bo on uwaza ze mieszanki to zlo konieczne i nie powinnam dla wlasnej wygody rezygnowac z odciagania. szkoda tylko ze przez to nie mam czasu ani dla siebie ani dla dziecka niz tylko na obowiazki z dzieckiem zwiazane.
macie dwie fotki zebyscie zerknely na tego mojego Malucha ktory jak dzisiaj sie wazylismy juz dobil do 4400... w sumie przy tym ile je to sie nie ma co dziwic... :)
no, od 10 dni jestesmy razem!
oto koniec, maly Kazik sie zbudzil i oczywiscie juz cos chce :) pewnie jesc ;)
3majcie sie, wszystkiego dobrego!!


Słodki ten Twoj Kazik ;) Buziunia uśmiechnięta, dzieciątko spokojne, ale jak piszesz to tylko dlatego że śpi :) szkoda, że jesteś taka zajechana tym ściąganiem pokarmu, ale tak do m-ca warto by było mu jednak dawać Twoje mleko niech łyknie te wszystkie ciała odpornościowe, a potem to juz dla normalnego życia pewnie jednak butla Wam z mieszanką pozostaje... choć szkoda bo to wiadomo drożej i mniej wygodnie niż bezpośrednio z cyca :(   Dzidzia rośnie jak na drożdżach, a mam gubi kilogramy ciążowe- idealnie :)   oj ci tatusiowie to jednak potrzebni będą bardzo....
Trzymaj się i odezwij czasem.


Zgłoś nadużycie #12258 27 sierpnia 2011, 9:33

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585
Witajcie, ja dziś miałam pobudkę o 7.30- pies domagal się spaceru... stwierdziłam, że dam mężowi się wyspać i sama wstałam i poszłam z tym naszym psiurem się przejść. Wieje u nas bardzo, w nocy też strasznie wiało. Myslałam, że burza będzie, ale jakoś się rozeszło... Zapowiada się kolejny upalny dzień, więc pewnie ograniczam się dziś z robieniem czegokolwiek do minimum. Pewnie tylko zakupy pojedziemy zrobić, bo jakoś tak pustawo w lodówce i z wygody zjemy coś gotowego na mieście, bo chyba mi się nie będzie chciało gotować... może jakaś pizza ??   A w ogóle to naszło mnie dziś na bigos... chyba kupię składniki i ugotuję jutro to będzie na przyszły tydzień.


Zgłoś nadużycie #12259 27 sierpnia 2011, 9:48

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Witam :) Dzięki za porady i zainteresowanie wczorajsze, ale ja nie byłam w stanie nawet nic czytać. Ból się tak rozszalał, że w końcu chyba doszło do tego rzeczywistego ataku kolki. Powiem tylko, że uspokoiło się koło 21, wzięłam o 16 jedną tabletkę buscopanu (mężowi powiedzieli w aptece, że w ciąży to nie... ale pewnie zawsze się tak asekurują), potem o 18 wzięłam druga. Puściło bardzo późno, ale najważniejsze, że dało mi zasnąć. W krytycznym momencie dzwonilam na pogotowie Medicovera, ale jedyne co usłyszałam to, że mogą do mnie wysłać karetkę, ale, że jestem w ciąży to i tak nikt mi nic nie da.Lepiej więc zadzwonić od razu na 999, ale oni też mi nic nie dadzą, tylko zawiozą do najbliższego szpitala żeby obejrzał mnie lekarz. Więc w sumie wyszło na to, że najlepiej to jakbym sama pojechała do szpitala. No to podziękowałam... Stwierdziłam, że wytrzymam choćby nie wiem co. I wytrzymałam. Uffff... Co prawda siedzę teraz jak na szpilkach, boję się ruszyć, ale nic nie jest ważne. Najważniejsze, że nie boli, że w poniedziałek idę do mojego lekarza i że na czwartek będę się pewnie umawiać. Teraz przy tym powtórzeniu tej kolki to na pewno ani on ani ja nie będziemy chcieli już dłużej czekać...





Zgłoś nadużycie #12260 27 sierpnia 2011, 9:52

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
A u mnie wczoraj też było tak gorąco, że szok.  Ja miałam wrażenie, że jeszcze z tego bólu czy stresu nachodzą oblewają mnie dosłownie poty. leżałam na kanapie w pokoju jak już wieczorem odpuściło,bo stwierdziłam,że muszę spróbować się jakoś położyć póki leki działają, bo w pozycji gdy mnie mniej bolało nie da rady zasnąć, bo brzuch opiera mi się o udo i po jakimś czasie brzuch boli, a noga cierpnie. I jak jakieś 5 minut poleżałam, rozluźniłam się to poczułam, że odpływam. Mąż więc skończył co robił, zgasił światło i tak zostawił zebym usnęła. I ja tak odpływałam w sen, a z twarzy lało mi się dosłownie... dziś też gorąco, duszno, ciepło, ale trochę boję się zrobić przeciąg - niby ciepłe powietrze, ale kurde już mam stracha żeby mi jeszcze tych pleców nie przewiało...grrrr





Zgłoś nadużycie #12261 27 sierpnia 2011, 9:53

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

Aga.W napisał(a)


macie dwie fotki zebyscie zerknely na tego mojego Malucha ktory jak dzisiaj sie wazylismy juz dobil do 4400... w sumie przy tym ile je to sie nie ma co dziwic... :)
no, od 10 dni jestesmy razem!
oto koniec, maly Kazik sie zbudzil i oczywiscie juz cos chce :) pewnie jesc ;)
3majcie sie, wszystkiego dobrego!!


Aga - toż on na zdjęciu wygląda jak aniołek! Normalnie sama niewinność i do tego jaki rozanielony uśmiech!





Zgłoś nadużycie #12262 27 sierpnia 2011, 11:19

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
dzień dobry :) ja pospałam do 10.30 i dopiero jem śniadanie, chyba jakoś koślawo spałam bo bolą mnie plecy z lewej str na dole, trochę tak jak wczoraj ale może to przez spanie, sama nie wiem? poszliśmy wczoraj pod wieczór na spacer i dotarliśmy do reala po żarówke do samochodu, przy okazji kupiliśmy pajacyka z 8 zł :) jakaś promocja jest i udało nam się jednego małego upolować bo tak to były same ok 86, no i wypiłam shaka z mcdonaldsa, był mały więc bardzo nie zgrzeszyłam :) w nocy fatalnie spałam, co godzine na siku, gorąco, zgroza, dopiero jak Jarek wstawał do pracy o 5 to zrobiłam mu kanapki i się położyłam i jakoś usnęłam bo zrobiło się chłodniej na dworze, nawet okryłam się kołdrą :)


Zgłoś nadużycie #12263 27 sierpnia 2011, 11:24

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
Aga, Kazio jest śliczny, i jaki uśmiechnięty, jakbyś nie napisała że taki terrorysta to po zdjęciu bym nie pomyślała wygląda na grzeczniutkiego :) szkoda że nie udało Ci się karmić piersią, ile dasz rade to ściągaj i naprawde przerzuć się nie na mieszanki bo też musisz mieć trochę czasu dla siebie i Kazia :) odpoczywaj i trzymaj się :)
Olu, bierz dalej te piguły, może będą pomagać, jeszcze troszkę zostało, niecały tydzień, dasz rade :) wszystkie się już sypiemy na koniec....


Zgłoś nadużycie #12264 27 sierpnia 2011, 11:27

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48
Hey Laski!
22.08.2011r. godz 10:15, na świat przyszła Nasza kochania Ewunia, przez cięcie cesarskie. Wazyła 3240gr, 56cm długa, 10 punktów :-)
Od wczoraj jestesmy w domu a malutka tylko ciągle je i śpi, muszę ją budzić do karmienia bo ciagle by tylko spała a jak wiadomo piersi to pełne mleczkja że czasem mama wrażenie że wybuchną :-) Troche odciagam pokarmu żeby guzy sie nie porobiły  bo na prawdę boli. Załączam fotkę z naszej pierwszej kąpieli wczoraj :) :)






Zgłoś nadużycie #12265 27 sierpnia 2011, 11:36

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

wenus1988 napisał(a)

Hey Laski!
22.08.2011r. godz 10:15, na świat przyszła Nasza kochania Ewunia, przez cięcie cesarskie. Wazyła 3240gr, 56cm długa, 10 punktów :-)
Od wczoraj jestesmy w domu a malutka tylko ciągle je i śpi, muszę ją budzić do karmienia bo ciagle by tylko spała a jak wiadomo piersi to pełne mleczkja że czasem mama wrażenie że wybuchną :-) Troche odciagam pokarmu żeby guzy sie nie porobiły  bo na prawdę boli. Załączam fotkę z naszej pierwszej kąpieli wczoraj :) :)


gratuluje :) słodka jest :) a jak Ty się czujesz po cc? chyba mała daje Ci pospać :)


Zgłoś nadużycie #12266 27 sierpnia 2011, 11:37

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585

wenus1988 napisał(a)

Hey Laski!
22.08.2011r. godz 10:15, na świat przyszła Nasza kochania Ewunia, przez cięcie cesarskie. Wazyła 3240gr, 56cm długa, 10 punktów :-)
Od wczoraj jestesmy w domu a malutka tylko ciągle je i śpi, muszę ją budzić do karmienia bo ciagle by tylko spała a jak wiadomo piersi to pełne mleczkja że czasem mama wrażenie że wybuchną :-) Troche odciagam pokarmu żeby guzy sie nie porobiły  bo na prawdę boli. Załączam fotkę z naszej pierwszej kąpieli wczoraj :) :)


Gratulacje!! Jaka śliczna maleńska panieneczka :)   Dobrze się czujesz po tej cesarce ?? Bardzo szybko Was wypisali ze szpitala-4 dni i już ?? Mały słodziaczek, oby dalej była też taka grzeczniutka :) Nawał pokarmu trwa tylko 3-4dni za chwilkę przejdzie :)


Zgłoś nadużycie #12267 27 sierpnia 2011, 11:41

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585

agf napisał(a)

Witam :) Dzięki za porady i zainteresowanie wczorajsze, ale ja nie byłam w stanie nawet nic czytać. Ból się tak rozszalał, że w końcu chyba doszło do tego rzeczywistego ataku kolki. Powiem tylko, że uspokoiło się koło 21, wzięłam o 16 jedną tabletkę buscopanu (mężowi powiedzieli w aptece, że w ciąży to nie... ale pewnie zawsze się tak asekurują), potem o 18 wzięłam druga. Puściło bardzo późno, ale najważniejsze, że dało mi zasnąć. W krytycznym momencie dzwonilam na pogotowie Medicovera, ale jedyne co usłyszałam to, że mogą do mnie wysłać karetkę, ale, że jestem w ciąży to i tak nikt mi nic nie da.Lepiej więc zadzwonić od razu na 999, ale oni też mi nic nie dadzą, tylko zawiozą do najbliższego szpitala żeby obejrzał mnie lekarz. Więc w sumie wyszło na to, że najlepiej to jakbym sama pojechała do szpitala. No to podziękowałam... Stwierdziłam, że wytrzymam choćby nie wiem co. I wytrzymałam. Uffff... Co prawda siedzę teraz jak na szpilkach, boję się ruszyć, ale nic nie jest ważne. Najważniejsze, że nie boli, że w poniedziałek idę do mojego lekarza i że na czwartek będę się pewnie umawiać. Teraz przy tym powtórzeniu tej kolki to na pewno ani on ani ja nie będziemy chcieli już dłużej czekać...


Ty to masz się z tymi pleckami, aż mi cię szkoda... buscopan tak jak nospa ma w ulotce, że stosowanie w ciąży należy uzgodnić z lekarzem... jak w prawie każdym leku łącznie z witaminami ;)   A służbę zdrowia to trzeba przyznać mamy zarąbistą w tym kraju... jak ciężarna to wszyscy już jak z jajkiem nic nie dadzą niech cierpi.... sam,i by se kurcze tak pocierpieli mądrale...


Zgłoś nadużycie #12268 27 sierpnia 2011, 11:44

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1585

paprotka25 napisał(a)

dzień dobry :) ja pospałam do 10.30 i dopiero jem śniadanie, chyba jakoś koślawo spałam bo bolą mnie plecy z lewej str na dole, trochę tak jak wczoraj ale może to przez spanie, sama nie wiem? poszliśmy wczoraj pod wieczór na spacer i dotarliśmy do reala po żarówke do samochodu, przy okazji kupiliśmy pajacyka z 8 zł :) jakaś promocja jest i udało nam się jednego małego upolować bo tak to były same ok 86, no i wypiłam shaka z mcdonaldsa, był mały więc bardzo nie zgrzeszyłam :) w nocy fatalnie spałam, co godzine na siku, gorąco, zgroza, dopiero jak Jarek wstawał do pracy o 5 to zrobiłam mu kanapki i się położyłam i jakoś usnęłam bo zrobiło się chłodniej na dworze, nawet okryłam się kołdrą :)


no podziwiam, że Ty dajesz radę jeszcze na takie dłuższe spacerki, a komary nie żarły u was wieczorkiem? Bo ja wyszłam ambitnie z mężem i psem na spacer ok 19, jak się chłodniej zrobiło i dobrze że wychodząc wzięłam w garść raida w  sprayu bo normalnie komarów zatrzęsienie było i pomimo wypsikania się i tak nas pożarły;( Nawet pies się wściekał na te komarzydła i łapał je pysiakiem w zęby :)


Zgłoś nadużycie #12269 27 sierpnia 2011, 11:46

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

wenus1988 napisał(a)

Hey Laski!
22.08.2011r. godz 10:15, na świat przyszła Nasza kochania Ewunia, przez cięcie cesarskie. Wazyła 3240gr, 56cm długa, 10 punktów :-)
Od wczoraj jestesmy w domu a malutka tylko ciągle je i śpi, muszę ją budzić do karmienia bo ciagle by tylko spała a jak wiadomo piersi to pełne mleczkja że czasem mama wrażenie że wybuchną :-) Troche odciagam pokarmu żeby guzy sie nie porobiły  bo na prawdę boli. Załączam fotkę z naszej pierwszej kąpieli wczoraj :) :)


Gratuluję ! Fajnie, że mała śpioch, oby tak jej zostało :) Jejku, jak fajnie masz, że już to masz za sobą!





Zgłoś nadużycie #12270 27 sierpnia 2011, 11:48

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

Ty to masz się z tymi pleckami, aż mi cię szkoda... buscopan tak jak nospa ma w ulotce, że stosowanie w ciąży należy uzgodnić z lekarzem... jak w prawie każdym leku łącznie z witaminami ;)   A służbę zdrowia to trzeba przyznać mamy zarąbistą w tym kraju... jak ciężarna to wszyscy już jak z jajkiem nic nie dadzą niech cierpi.... sam,i by se kurcze tak pocierpieli mądrale...


Ja to normalnie się popłakalam wczoraj, bo mam wypis ze szpitala i wystarczyłoby żeby dali mi taki sam zastrzyk - boscowizynę czy jakoś tak. Tam jest wszystko napisane... Ech... Nie wiem tylko czy brać teraz ten buscopan tak profilaktycznie czy nie. Na razie nie wzięłam, bo nie chciałabym tak na koniec się tymi rozkurczowymi napakować, ja w ogóle raczej ostrożnie z lekami...