Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #13031 10 września 2011, 19:36

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

Black_rose napisał(a)

Fakt. Ta rutyna jest dobijająca. Dwa miesiące z małą a ma się czasem wrażenie, że to już rok trwa! ale nic to! Na studia od października idę :)
Co do karmienia, to ja będę dumna jak wreszcie przestanie mi mleko napływać. I wiecie co? We wtorek idę z kumpelą na piwo (mam nadzieję, że się małym z sokiem nie upiję, bo kto do małej w nocy wstanie :P ) i tak mi dobrze, że już nie jestem taka uwiązana w domu i cała ta zabawa z laktatorem etc się skończy! Olu tylko kup sobie elektryczny, bo normalnym to się zajedziesz ;)


To jak już wyrwiesz się na studia to na pewno odetchniesz trochę i z radością będziesz do domu wracała! Ty mówisz o 2 miesiącach, u mnie jutro będą 2 tygodnie i naprawdę ciężko mi wyobrazić sobie, że dalej tak będzie i się zbytnio nic nie zmieni...
Co do laktatora to mam ręczny zwykły i przez tych kilka dni co używałam to mam go dosyć. Zbieram się do zakupu elektrycznego, choć to potworny koszt :( Jakoś najbardziej do mnie Avent przemawia, pewnie dlatego, że to firma z długoletnim stażem, ale może możecie coś polecić albo podzielić się jakimiś uwagami? I pojemniczki muszę kupić jakieś do pokarmu, ale nie wiem czy one muszą być jakieś dopasowane do laktatora czy to są jakieś zwykłe pojemniczki bezfirmowe po prostu?





Zgłoś nadużycie #13032 10 września 2011, 19:47

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

To jak już wyrwiesz się na studia to na pewno odetchniesz trochę i z radością będziesz do domu wracała! Ty mówisz o 2 miesiącach, u mnie jutro będą 2 tygodnie i naprawdę ciężko mi wyobrazić sobie, że dalej tak będzie i się zbytnio nic nie zmieni...
Co do laktatora to mam ręczny zwykły i przez tych kilka dni co używałam to mam go dosyć. Zbieram się do zakupu elektrycznego, choć to potworny koszt :( Jakoś najbardziej do mnie Avent przemawia, pewnie dlatego, że to firma z długoletnim stażem, ale może możecie coś polecić albo podzielić się jakimiś uwagami? I pojemniczki muszę kupić jakieś do pokarmu, ale nie wiem czy one muszą być jakieś dopasowane do laktatora czy to są jakieś zwykłe pojemniczki bezfirmowe po prostu?


wiesz co pojemniczki są różne- plastikowe, woreczki- są tez pasujące do laktatorów z tego co widziałam w sklepie- ale to do tych zdecydowanie z wyższej półki cenowej. ja tam kupowałam w aptece te plastikowe pojemniczki na mocz zakręcane i w nich mroziłam i też było dobrze, bo się spokojnie w kąpieli  wodnej gorącej rozmrażało - a jeden pojemniczek to raptem, 50 groszy kosztuje...


Zgłoś nadużycie #13033 10 września 2011, 22:34

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46

schmetterling napisał(a)

witam dziewczyny :)
beatka i romka gratuluję maluszków :)
wszystkie te Wasze dzieciaczki piękne.U nas czas leci tak szybko że nawet nie wiem kiedy,mała już skończyła dwa tyg wczoraj,do tej pory tylko jadła,spała,kupkę robiła,ale ostatnio coś marudzi.Taki standard od 18 do 23 na przemian ryczy ,śpi,marudzi itp.Za to nocki są super potrafi przespać nawet 5 godzin z czego jestem zadowolona :) Małej ciągle oczka ropieją,przemywam kilka razy dziennie i nie ma poprawy :( we wtorek do lekarza jedziemy to może jakieś krople zleci czy coś.A co do karmienia to przemogłam się i karmię piersią tylko i wyłącznie,brodawki już mi się wygoiły i nie muszę już nakładek używac,choć wydaje mi się że z nakładkami lepiej małej się doiło.Ale generalnie jestem z siebie dumna,bo już miałam się poddać....A co do baby blues to ja też to miałam Aga ;) trzysta razy dziennie ryczałam że sobie nie radze,że chce mi sie spać,że mała płacze itpitp,wczoraj że jestem gruba że wyglądam jak słoń .....no ale cóż takie uroki macierzyństwa.....
Najgorzej było w pierwszych trzech dniach,normalnie żałowałam tej całej ciąży i tego wszystkiego ,ale teraz jak patrze na tego anioła,takie to niewinne i bezbronne to jest mi głupio że tak wogóle myślałam.
Trzymajcie się dziewczyny ,postaram się czasem odezwać,niestety interent mam słabiutki i zanim się zaloguje itp to trace cierpliwość.Teraz jestem u mamy to korzystam :)
trzymajcie się cieplutko :)


Ania mojemu Kamilkowi tez ropialo oczko, jedno, lewe. Przecieralam mu rumiankiem i bylam u lekarza, dostal kropelki 4razy dziennie po jednej. Oczko juz nie ropieje, na poczatku to byla masakra. Po nocy mial taka zielona rope w oczku ze az nieraz nie mogl otworzyc tyle tego na rzeskach bylo. I szcczerze to wydaje mi sie ze to rumianek a nie krople mu wyleczyly te oko... :) a co do figury to sie nie przejmuj, tym bardziej przy karmieniu piersia ponoc sie szybciej chudnie. i powodzenia oby tak dalej : :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #13034 10 września 2011, 22:37

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46

Margolcia napisał(a)

tak  śpi zgodne rodzeństwo :)


sliczne kropeleczki :) i jak slodko spia :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #13035 11 września 2011, 10:55

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

wiesz co pojemniczki są różne- plastikowe, woreczki- są tez pasujące do laktatorów z tego co widziałam w sklepie- ale to do tych zdecydowanie z wyższej półki cenowej. ja tam kupowałam w aptece te plastikowe pojemniczki na mocz zakręcane i w nich mroziłam i też było dobrze, bo się spokojnie w kąpieli  wodnej gorącej rozmrażało - a jeden pojemniczek to raptem, 50 groszy kosztuje...


A, to pewnie jakiś najzwyklejsze zakupię. A jeszcze mam pyatnie - czy można mieszać mleko odciągane w różnych porach? Tzn. jak chcę uzbierać na jutro trochę to mogę zlewać w jedną butelkę z odciągania po każdym karmieniu? I ile można trzymać odciągnięte mleko w lodówce?





Zgłoś nadużycie #13036 11 września 2011, 10:56

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

olka8922 napisał(a)

Ania mojemu Kamilkowi tez ropialo oczko, jedno, lewe. Przecieralam mu rumiankiem i bylam u lekarza, dostal kropelki 4razy dziennie po jednej. Oczko juz nie ropieje, na poczatku to byla masakra. Po nocy mial taka zielona rope w oczku ze az nieraz nie mogl otworzyc tyle tego na rzeskach bylo.


Mojemu też ropieją oczka, najbardziej po nocy albo po płaczu. My przemywamy wacikiem z ciepłą wodą i póki co wystarcza.





Zgłoś nadużycie #13037 11 września 2011, 11:30

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

A, to pewnie jakiś najzwyklejsze zakupię. A jeszcze mam pyatnie - czy można mieszać mleko odciągane w różnych porach? Tzn. jak chcę uzbierać na jutro trochę to mogę zlewać w jedną butelkę z odciągania po każdym karmieniu? I ile można trzymać odciągnięte mleko w lodówce?


wiesz co ja nie mieszałam, bo nie chciałam by było za rzadkie, zawsze miałąm w głowie, że te z samego początku odciągania jest rzadkie, płynne i mniej treściwe niż to odciągane po ok. 5-10 minutach. Więc jak już mieszać to poprzez dodanie tego odciągniętego np. pod koniec karmienia, jak już dziecko nie doje z piersi- wtedy na pewno będzie to treściwe, tłuściutkie mleczko. Na każdym pojemniczku pisałam datę i godzinę - na przykryweczce pisałam markerem, bo się nie zmazywał.
Z tego co wiem nie polecane jest mrożenie w szklanych słoiczkach- bo ponoć w kontakcie ze zwykłym krzemwym szkłem coś tam z mleka może być niszczone. Dlatego zalecane są ze sztucznych tworzyw- plastik woreczki.
Przechowywanie- na zewnątrz wiadomo lepiej wcale nie trzymać,  w lodówce płynne- ze 2 dni. I wiem, że jest podział na zamrażalnik (różna temperatura mrożenia)- jak masz taką lodówkę z zamrażalnikiem z otwieranymi drzwiczkami na górze lodówki- to tu jest krótko max. 2 tyg., a jak masz osobno część zamrażalnika i lodówki (czyli osobne drzwiczki)- to 3 miesiące można przechowywać.
Rozmrażanie i podgrzewanie w gorącej kąpieli wodnej, bez przelewania z pojemniczka.


Zgłoś nadużycie #13038 11 września 2011, 11:38

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

wiesz co ja nie mieszałam, bo nie chciałam by było za rzadkie, zawsze miałąm w głowie, że te z samego początku odciągania jest rzadkie, płynne i mniej treściwe niż to odciągane po ok. 5-10 minutach. Więc jak już mieszać to poprzez dodanie tego odciągniętego np. pod koniec karmienia, jak już dziecko nie doje z piersi- wtedy na pewno będzie to treściwe, tłuściutkie mleczko. Na każdym pojemniczku pisałam datę i godzinę - na przykryweczce pisałam markerem, bo się nie zmazywał.
Z tego co wiem nie polecane jest mrożenie w szklanych słoiczkach- bo ponoć w kontakcie ze zwykłym krzemwym szkłem coś tam z mleka może być niszczone. Dlatego zalecane są ze sztucznych tworzyw- plastik woreczki.
Przechowywanie- na zewnątrz wiadomo lepiej wcale nie trzymać,  w lodówce płynne- ze 2 dni. I wiem, że jest podział na zamrażalnik (różna temperatura mrożenia)- jak masz taką lodówkę z zamrażalnikiem z otwieranymi drzwiczkami na górze lodówki- to tu jest krótko max. 2 tyg., a jak masz osobno część zamrażalnika i lodówki (czyli osobne drzwiczki)- to 3 miesiące można przechowywać.
Rozmrażanie i podgrzewanie w gorącej kąpieli wodnej, bez przelewania z pojemniczka.


Bardzo ci dziękuję :) Osobne mam drzwiczki do zamrażalnika, więc lepiej, choć pewnie na 3 miesiące w przód to aż nie bedę mrozić ;) Najważniejsze, że w lodówce może postać te 2 dni to zawsze na następny dzień można odciągnąć jak się ma coś w planach. A z tym mieszaniem to zobaczę po prostu czy pod koniec karmienia jeszcze coś mi tam poleci, a boję się po prostu, że z jednego ściągania to za dużo się nie uzbiera.





Zgłoś nadużycie #13039 11 września 2011, 11:43

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Bardzo ci dziękuję :) Osobne mam drzwiczki do zamrażalnika, więc lepiej, choć pewnie na 3 miesiące w przód to aż nie bedę mrozić ;) Najważniejsze, że w lodówce może postać te 2 dni to zawsze na następny dzień można odciągnąć jak się ma coś w planach. A z tym mieszaniem to zobaczę po prostu czy pod koniec karmienia jeszcze coś mi tam poleci, a boję się po prostu, że z jednego ściągania to za dużo się nie uzbiera.


Wiesz co zerknełam aż do książki takiej o karmieniu którą mam- żeby doczytac co specjalista pisze o przechowywaniu pokarmu i tam jest rada że można mieszać pokarm dla dziecka do karmienia i odstawiony do lodówki i do zamrażalnika ale na zasadzie nie zlewania do jednego pojemnika z kilku sciągnięć tylko lepiej z kilku pojemniczków dać dziecku do butelki, bo wtedy jest właśnie pewność, że każda porcja zawiera mleko pełnowartościowe i to rzadsze zmieszane.  I niby tam jest napisane,  że w lodówce można nawet do 4 dni, ale wiesz to jednak nie jest żadne pasteryzowane mleko i chyba 2 dni jednak lepiej traktować jako taki bezpieczniejszy okres.


Zgłoś nadużycie #13040 11 września 2011, 11:49

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
agf wyczytałam tam jeszcze to, chyba to też może być ważne:mleko przy rozmarażaniu i podgrzewaniu może  się rozwarstwić - to normalne - wystarczy wtedy go wymieszać. Temperatura pokarmu, którym karmimy niemowlę powinna mieć temperaturę ciała ludzkiego ciała- ok. 37 stopni.Nie wolno ponownie zamrażać pokarmu już raz rozmrożonego.
Nie wolno mleka kobiecego podgrzewać w mikrofalówce.Nie wolno mieszać pokarmu rozmrożonego ze świeżo odciągniętym z piersi.


Zgłoś nadużycie #13041 11 września 2011, 12:52

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

agf napisał(a)

A, to pewnie jakiś najzwyklejsze zakupię. A jeszcze mam pyatnie - czy można mieszać mleko odciągane w różnych porach? Tzn. jak chcę uzbierać na jutro trochę to mogę zlewać w jedną butelkę z odciągania po każdym karmieniu? I ile można trzymać odciągnięte mleko w lodówce?


Ja mam z BabyOno -4 szt. po 16zł jakoś i są fajne :) i w zupełności 4 starczają. Co do laktatora to ja mam uraz do ręcznego z Aventu po tym co widziałam w szpitalu (rozskrzypiał się po 1 dniu!) także nie wiem czy bym akurat wybrała ten. Olu na opakowaniu z pojemników szyściutko pisze-ile przechowywać czy można zlewać, jak podgrzewać itp. :)  
Ja zlewałam po uprzednim schłodzeniu-tzn. odciągałam,wlewałam do pojemniczka i jak się porcje schłodziły z jednego dnia to zlewałam razem. Podgrzewałam w kąpieli wodnej. Młodej nic po tak przechowanym mleku nie było. Aaaa mroziłam też-i też wszystko ok ;)

Zgłoś nadużycie #13042 11 września 2011, 13:15

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46

agf napisał(a)

Mojemu też ropieją oczka, najbardziej po nocy albo po płaczu. My przemywamy wacikiem z ciepłą wodą i póki co wystarcza.


Kamil tez ma najczesciej po nocy i po placzu.Ja teraz zaparzylam rumianek i bede znowu przemywac mu oko.
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #13043 11 września 2011, 15:16

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

agf wyczytałam tam jeszcze to, chyba to też może być ważne:mleko przy rozmarażaniu i podgrzewaniu może  się rozwarstwić - to normalne - wystarczy wtedy go wymieszać. Temperatura pokarmu, którym karmimy niemowlę powinna mieć temperaturę ciała ludzkiego ciała- ok. 37 stopni.Nie wolno ponownie zamrażać pokarmu już raz rozmrożonego.
Nie wolno mleka kobiecego podgrzewać w mikrofalówce.Nie wolno mieszać pokarmu rozmrożonego ze świeżo odciągniętym z piersi.


Dzięki za pełny zakres informacji :) Bardzo mi się przydadzą.





Zgłoś nadużycie #13044 11 września 2011, 15:19

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

Black_rose napisał(a)

Ja mam z BabyOno -4 szt. po 16zł jakoś i są fajne :) i w zupełności 4 starczają.


Widzisz dobrze, że napisałaś, bo ja bym z Baby Ono nie wzięla. Kupiłam ich termometr do wody - musieliśmy wyrzucić obudowę, bo schodziła farba, tak mazała się dosłownie, a ze szczoteczki do włosów (włosie naturalne) dość sporo wychodzi włosków podczas czesania.





Zgłoś nadużycie #13045 11 września 2011, 15:39

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

agf napisał(a)

Widzisz dobrze, że napisałaś, bo ja bym z Baby Ono nie wzięla. Kupiłam ich termometr do wody - musieliśmy wyrzucić obudowę, bo schodziła farba, tak mazała się dosłownie, a ze szczoteczki do włosów (włosie naturalne) dość sporo wychodzi włosków podczas czesania.


pojemniczki mają bardzo szczelne zamknięcia-spokojnie możesz kupować. Chociaż miarka mogłaby być bardziej wyraźna. No-ale z Aventu są 3x droższe...
ps. ja planuję potem przechowywać w nich zupki itp.

Zgłoś nadużycie #13046 11 września 2011, 20:06

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
cześć kochane :) wybaczcie że się nie odzywałam, czytałam Was w miare na bierząco w komórce ale zawsze jak chciałam siąść do kompa to za coś się brałąm i jakoś nie mogłam się dosiąść...
Młody jest w miare spokojny, głównie śpi i je,  karmie piersią, ładniutko wcina :) na początku było ciężko bo pokaleczył mi lewą brodawkę i aż wyć mi się chciało jak go dostawiałam, ale zagryzałam zęby i jakoś się wygoiło :) teraz jestv już super, pokramu mam dużo, momentami aż mi płynie, dobrze że mam te wkładki laktacyjne bo by mnie utopiło :) a najlepsze jest przewijanie, SZymuś niestety troszkę się awanturuje, ostatnio nawet podczas zmiany pieluchy puścił bąka i wystrzeliła na nas kupa ;) było sprzątanie, a wczoraj obrócił się na boczek na przewijaku i osikał całą kołderkę i ochraniacz na szczebelki, od razu właczaliśmy pralkę.... :) dzisiaj go 3 razy przebierałam bo osikał sie przy przewijaniu, no cóż, zaraz znowu włączam pranie bo nie będzie go w co ubrać jak tak dalej pójdzie :) a i rano odpadł mu pępuszek :) nareszcie bo był bunt przy czyszczeniu, z tym że dalej tam mu się jakby zaschnięta krew zbiera i muszę czyścić, myślicie że to normalne ??
teraz maluch śpi :) usypia przy cycusiu :) i ładnie śpi ok 3 godz, w nocy też co ok 3 godz jest pobudka, godzina siedzenia, przy karmieniu i pampersie i spi dalej, przy cycu przysypia więc tak długo to trwa, generalnie zaczęłam troszkę odciągać pokarmu, żeby mieć zapasową butle np jak idziemy na spacer w razie gdyby zgłodniał, zauważyłam że jednorazowo zjada ok 60 ml więc ściągam po ok 70, nawet szybko idzie bo w 10 min mam odciągnięte, laktator super się sprawdza a kupiliśmy najtańszy za 30 zł :) no i wczoraj Jarek kupił pojemniczki z tym że były tylko z aventu i za 10 szt z pokrywkami które sprzedają osobno dał prawie 60 zł.... drogie ale nie zginą i przydadzą sie później na obiadki :)


Zgłoś nadużycie #13047 11 września 2011, 20:14

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Fajnie Beatko, że się odezwałaś w końcu i że tak dobrze sobie radzicie z synkiem :) Oby tak dalej. Niezły aparat z tego Szymka z tymi akcjami przy przebieraniu :) widać uznał, że pranie to fajna czynność i musi mieć mama co robić :) a z karmieniem super Wam idzie- gratulacje :)


Zgłoś nadużycie #13048 11 września 2011, 20:30

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
Acha i nie napisałam jeszcze o porodzie :) w środe pojechaliśmy na 9 do szpitala, dr mnie zbadał dość dogłębnie i doszedł do wniosku że fajnie się już bada i mnie zostawia :) leżałam sobie wsali przedporodowej, ok 13 zabrali mnie na lewatywe, myślałam że będzie to bardziej nieprzyjemne a pozytywnie się zdziwiłam bo nie było źle :) do 16 miałam chyba z 3 razy robione ktg, widać było że zaczynają się skurcze ale jeszcze nie bolały :)   o 16 poszłam na badanie ju,ż na porodówkę i dr przeciął mi pęcherz płodowy i popłynęły mi wody, kurcze ile tego było, nawet się nie spodziewałam, i od tego momentu zostałam już na porodówce, przyszedł do mnie Jarek i zaczęliśmy spacery po korytarzu, po jakimś czasie zaczęły się mocniejsze skurcze, dostałam kroplówe z glukozą bo od śniadania nic nie jadłam i robiło mi się słabo, później dali mi oksytocyne bo rozwarcie bardzo wolno szło, prawie cały czas byłam pod ktg, skurcze miałam strasznie bolesne a między nimi strasznie bolał mnie kręgosłup, położna dała mi nawet takie zastrzyki ( w 4 punktach na lędzwiach) wstrzyknęła mi pod skóre coś tam nie kojarze nazwy i w momencie mi przeszło, ale strasznie szczypało przy wstrzykiwaniu, o mało nie zmiażdzyłam Jarkowi palców jak ściskałam mu dłoń.... później dosatałam dolargan, i odpłynęłam po nim, spałam prawie cały czas tylko budziły mnie skurcze, a to co się działo kojarze jak przez mgłe, ale chociaż trochę odpoczęłam jak przysnęłam, położna chciałą żebym pochodziła ale nie miałam nawet siły wstać... mój dr miał do 20 dyżur ale przyszedł inny dr, też spoko gość :) od ok 22 miałam już skurcz za skurczem, ale rozwrcie szło jak to powiedziała położna książkowo 1 cm na godzine.... męczyłam się tak do ok 1 w nocy, wtedy zaczęło się ćwiczenie parcia, a jak już usłyszałąm jak położna dzwoni po lekarza że ma poród to aż mi się lepiej zrobiło bo wiedziałam że to już końcówka, byłam nacinana i niestety wszystko poczułam bo za szybko przestałąm przeć i w momencie jak nacinała to puściłam i poczułam...... mały szybciutko wyszedł, co prawda był lekko owinięty ppowiną ale nie była zaciśnięta, rozdarł się i położyli mi go na piersi, w momenci przestałam czuć ból :)   ale nie docierało do mnie że to moje kochane maleństwo, aż bałam się go dotknąć :) zabrali go na badania a ja za jednym przyciśnięciem urodziłam łożyszko :) i mnie zaczęli szyć, nie bolało bo szyli  w znieczuleniu. Generalnie było strasznie ciężko, nie miałam siły, strasznie bolało, ale szczerze mówiąc teraz jak sobie pomyśle to kojarze że bolało ale jakbym chciała sobie ten ból przypomnieć to nie pamiętam, wiem tylko że był okropny..... ale ciesze się że udało mi się naturalnie urodzić bo w sali obok męczyła się chyba z 5 godzin inna kobietka aż w końcu zabrali ją na cesarkę bo dziecko było za duże i nie dałaby rady urodzić, nie dość że się wymęczyła to jeszcze ją cieli..... brrrrr...
Szymuś ważył 3350 i miał 55 cm :) dorodny facet :) teraz już mogę siedzieć ale jeszcze dwa dni temu było słabo bo mnie bolała dupcia :)


Zgłoś nadużycie #13049 11 września 2011, 20:40

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
We wtorek była u nas położna, siedziała 2 godz, powiedziała mi co mogę jeść, trochę o pielęgnacji młodego i generalnie sporo rozwiała mioch wątpliwości także fajnie że przyszła :)
A i daje fotki Szymusia :) to pierwsze jest jeszcze ze szpitala,drugie jak wróciliśmy do domu a ostatnie z wczoraj :)


Zgłoś nadużycie #13050 11 września 2011, 20:54

Konto usunięte
paprotka gratuluje!!! super ze wszystko ladnie Wam idzie :) Szymus fajny chlopak :D moj KAzik tez wariuje przy przewijaniu... jak nie walnie kleksa to osika co sie da...   :D takie urwisy...
wszystkiego dobrego!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*