Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #12971 7 września 2011, 19:11

Konto usunięte

Black_rose napisał(a)

3maj się kochana :) ! wierzę, że Ci ciężko ale to tylko przejściowe-maluchy rosną i będzie łtwiej je rozszyfrować :) !



Boże!! już się boję jutrzejszego dnia :(
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #12972 7 września 2011, 19:11

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Margolcia napisał(a)

Elu głuipa juz jestem ... nie wiem co mam robić... dzis nawet sobie popłakałam... mówię Wam ciężko jest z dwójką dzieci na raz... :( :( :(


no bardzo ciężko jest z jednym a z dwójką to poprostu jak walka o ogień. Płacz jak musisz, ale nie przy dzieciach, klnij jak ci ciężko ale też w innym pomieszczeniu. Ja kiedyś już pisałam, że też tak robiłam- szłam do łazienki płakałam, krzyczłam, klnełam - 3 minuty oczyszczającej złości, przemywałam twarz zimną wodą, głęboki wdech i z ... uśmiechem do dziecka. Złe emocje zostawiaj za ścianą by nie przechodzily na dzieci.  Jak marudzą, płaczą - lepiej zostawić je takie na 3 minuty w łóżeczku- krzywda im się nie stanie a Ty złapiesz drugi oddech
Dopada cię lekki baby blues- to normalne. Proś o pomoc bo nie jesteś z żelaza, żadna mama nie jest


Zgłoś nadużycie #12973 7 września 2011, 19:16

Konto usunięte
ponoc jak sie dzieciaczki napinaja tak sztywno, to oznacza gazy i nadchodzace baki. moj tak ma, z tym ze obchodzi sie bez kolki. nie placze z tego powodu...
oj dziewczyny, jak juz doszlam do siebie to moge Wam sie zwiezyc, pierwsze 1,5 tyg mialam takiego baby bluesa ze masakra... ryczalam dziennie po 15 razy... a  bo maly placze, a bo sobie nie radze, bo nie wiem co robic, bo nie umiem sprawnie przebrac. juz nie wspomne o tym felernym karmieniu piersia. chryste co ja przezywalam! jak ja mialam wszystkiego dosyc! noce zarwane, zero organizacji koniec swiata...
ale teraz jakos zaczelo sprawniej isc :) i od razu zycie jest piekniejsze.
pierwsze 2 tyg. bardzo zle znosilam, tym bardziej ze sama jestem praktycznie, moj facet wpadal tak na kilka godzin i sio.
a teraz i sama, i mimo ze zmeczona, to jakos ogarniam... nie powiem, mama czasem Kazika potrzyma jak ryczy a ja robie jedzenie ale generalnie jestem z siebie dumna :)  
przy tym co bylo na poczatku to teraz jest super :) a napewno bedzie jeszcze lepiej :)
i wtedy, jak mialam zostac sama w domu... boze jak ja sie tego balam! teraz tez wole jak ktos jest, ale jak jestem sama, tez daje rade ;) i bez strachu, wkoncu to moje dziecko a nie diabel wcielony :P
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12974 7 września 2011, 19:18

Konto usunięte

mamaela napisał(a)

no bardzo ciężko jest z jednym a z dwójką to poprostu jak walka o ogień. Płacz jak musisz, ale nie przy dzieciach, klnij jak ci ciężko ale też w innym pomieszczeniu. Ja kiedyś już pisałam, że też tak robiłam- szłam do łazienki płakałam, krzyczłam, klnełam - 3 minuty oczyszczającej złości, przemywałam twarz zimną wodą, głęboki wdech i z ... uśmiechem do dziecka. Złe emocje zostawiaj za ścianą by nie przechodzily na dzieci.  Jak marudzą, płaczą - lepiej zostawić je takie na 3 minuty w łóżeczku- krzywda im się nie stanie a Ty złapiesz drugi oddech
Dopada cię lekki baby blues- to normalne. Proś o pomoc bo nie jesteś z żelaza, żadna mama nie jest


z jednym dzieckiem bym sobie poradziła ale ta moja dwójka Kropelek przerasta mnie... porozmawiam dziś z mężem żeby już wziął ten urlop już bo nie dam rady sama :( a kogoś innego prosić o pomoc głupio mi... gdyby ktoś sam mi zaproponował pomoc to co innego :(
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #12975 7 września 2011, 19:19

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
a tak w ogóle to witajcie babeczki, ja dziś późno- bo byłam u lekarza i kilka spraw jeszcze załatwiałam. Lekarz obstawia, że jeszcze z tydzień pochodzę- bo nie ma rozwarcia ale główka nisko, szyjka skrócona. Umówił mnie na za tydzień na wizytę i ktg, ale sam stwierdził, że może przyjdę na tę wizytę ;) a może już nie ;) Na ktg oczywiście z trudem złapane kilka minut zapisu tetna, bo mała cały czas szlała, brzuch skakał w każdą stronę, nawet czkawkę miała- normalnie koparka i rozpychaczka jakich mało :) ale przynajmniej nie ma wątpliwości co do jej aktywności.
Potem USG- w tydzień 200 gram mała przybrała, teraz ma 3200. Rośnie mi pannica. Wszystko uznał że jest dobrze, łożysko, pępowina, ilość wód.
Ale nawet sam lekarz powiedział, że teraz to już mycie podłogi, schodów, okien i spacerowanie zalecane :)
GBS- ujemny :) ale za to jakiegoś drożdżaka mi wychodowali w wymazie i jakieś globulki na 3 dni mam, a objawów żadnych- nawet lekarz się dziwił bo w badaniu też nic niepokojącego nie widział.


Zgłoś nadużycie #12976 7 września 2011, 19:20

Konto usunięte

Aga.W napisał(a)

ponoc jak sie dzieciaczki napinaja tak sztywno, to oznacza gazy i nadchodzace baki. moj tak ma, z tym ze obchodzi sie bez kolki. nie placze z tego powodu...
oj dziewczyny, jak juz doszlam do siebie to moge Wam sie zwiezyc, pierwsze 1,5 tyg mialam takiego baby bluesa ze masakra... ryczalam dziennie po 15 razy... a  bo maly placze, a bo sobie nie radze, bo nie wiem co robic, bo nie umiem sprawnie przebrac. juz nie wspomne o tym felernym karmieniu piersia. chryste co ja przezywalam! jak ja mialam wszystkiego dosyc! noce zarwane, zero organizacji koniec swiata...
ale teraz jakos zaczelo sprawniej isc :) i od razu zycie jest piekniejsze.
pierwsze 2 tyg. bardzo zle znosilam, tym bardziej ze sama jestem praktycznie, moj facet wpadal tak na kilka godzin i sio.
a teraz i sama, i mimo ze zmeczona, to jakos ogarniam... nie powiem, mama czasem Kazika potrzyma jak ryczy a ja robie jedzenie ale generalnie jestem z siebie dumna :)  
przy tym co bylo na poczatku to teraz jest super :) a napewno bedzie jeszcze lepiej :)
i wtedy, jak mialam zostac sama w domu... boze jak ja sie tego balam! teraz tez wole jak ktos jest, ale jak jestem sama, tez daje rade ;) i bez strachu, wkoncu to moje dziecko a nie diabel wcielony :P


super ze juz sie zorganizowałaś i dajesz radę :) modlę się żebym ja mogła tak napisać do Was :|
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #12977 7 września 2011, 19:21

Konto usunięte
Margolcia, kochana Ty twarda matko, ja z 1 maluchem mialam tyle nerwow a Ty masz az 2! 
tak jak Ela pisze, placz, klnij, wez gleboki oddech i idz do dzieci. jak chwilke same poplacza, nic sie im nie stanie :) predzej sie zmecza i zasna!
i mow wszystkim ze potrzebujesz pomocy, zrozumieja!
ja mialam masakre, uwazalam sie za najgorsza matke, co sobie z niczym nie radzi... a to po prostu baby blues... trzymal mocno, dal mi w kosc. byly momenty ze balam sie chwili kiedy KAzik sie obudzi, bo bedzie plakal - i co ja mam zrobic?
zobaczysz, to minie i wszystko bedzie super. ale mow i facetowi swojemu o tym co czujesz, trzeba tak! koniecznie, bo naprawde zwariowac mozna. bycie mama to trudna praca. a Ty masz podwójny etat. na siostre napewno tez mozesz liczyc :)
zoabczysz, minie, unormuje sie... i bedzie dobrze :)  
3maj za Ciebie kciuki, bo znam ten ból z nerwami...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12978 7 września 2011, 19:24

Konto usunięte

Aga.W napisał(a)

Margolcia, kochana Ty twarda matko, ja z 1 maluchem mialam tyle nerwow a Ty masz az 2! 
tak jak Ela pisze, placz, klnij, wez gleboki oddech i idz do dzieci. jak chwilke same poplacza, nic sie im nie stanie :) predzej sie zmecza i zasna!
i mow wszystkim ze potrzebujesz pomocy, zrozumieja!
ja mialam masakre, uwazalam sie za najgorsza matke, co sobie z niczym nie radzi... a to po prostu baby blues... trzymal mocno, dal mi w kosc. byly momenty ze balam sie chwili kiedy KAzik sie obudzi, bo bedzie plakal - i co ja mam zrobic?
zobaczysz, to minie i wszystko bedzie super. ale mow i facetowi swojemu o tym co czujesz, trzeba tak! koniecznie, bo naprawde zwariowac mozna. bycie mama to trudna praca. a Ty masz podwójny etat. na siostre napewno tez mozesz liczyc :)
zoabczysz, minie, unormuje sie... i bedzie dobrze :)  
3maj za Ciebie kciuki, bo znam ten ból z nerwami...


jeju... dziękuję za wsparcie :) zaraz będę kąpać maluchy ,jedzonko i lulu... ciekawe czy zasną :(
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #12979 7 września 2011, 19:24

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Margolcia napisał(a)

super ze juz sie zorganizowałaś i dajesz radę :) modlę się żebym ja mogła tak napisać do Was :|


ale widzisz na to trzeba kilku dni, daj je sobie :)


Zgłoś nadużycie #12980 7 września 2011, 19:28

Konto usunięte
Margolcia nie ma sprawy :) dobrze ze mamy forum ;) mozna sie legalnie pozalic.
doskonale rozumiem wiec wspieram szczerze calym sercem :)
ja dzisiaj z moim Malym tancowalam na rekach przez pol godziny ponad, bo chcial na raczki sie tulic i juz :P i nos takiego kloca prawie 5 kg :) ale zawsze jakas gimnastyka ;)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12981 7 września 2011, 20:11

Konto usunięte

Aga.W napisał(a)

Margolcia nie ma sprawy :) dobrze ze mamy forum ;) mozna sie legalnie pozalic.
doskonale rozumiem wiec wspieram szczerze calym sercem :)
ja dzisiaj z moim Malym tancowalam na rekach przez pol godziny ponad, bo chcial na raczki sie tulic i juz :P i nos takiego kloca prawie 5 kg :) ale zawsze jakas gimnastyka ;)


fakt ... forum pomaga :)
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #12982 7 września 2011, 20:28

muzzza Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2440 Podziękowania: 526
cześć dziewczyny! gratuluję bardzo serdecznie Romce, Paprotce i Magdzie, jeśli jeszcze jekieś w międzyczasie rodziły to też gratuluję :)
Wróciliśmy ze wsi po ponad tygodniowym wypoczynku. Mały od rana do wieczora spał na polu ( dworze w innych rejonach Polski ;) ) , no spał i nie tylko :) powiedzmy sobie szczerze, warunki mniej sterylne niż w mieszkaniu i nic mu się nie dzieje, więc przestaje tak wydziwiać z wyparzaniem, praniem z podwójnym płukaniem , sierścią i czystością :) No w swoim 3 tygodniowym życiu zrobił już ponad 1000 km, a ostatnia podróż była najlepsza... w dwudrzwiowym samochodzie, na tylnym siedzeniu z psem, szyby zastawione lezaczkiem bujaczkiem, pies przystawiony stelażem wózka. Wydotanie Olka wiązało się ze składaniem siedzeń, wyciąganiem wózka, wyganianiem psa i dopiero było dojscie :)
Margolcia, mam na tyle rozwiniętą wyobraźnie że podejrzewam jak jest z dwójką- masakra. Pocieszające jest to że z każdym dniem bedzie lepiej, i sama sobie to często powtarzam. Black_Rose współczuje , dobrze że już przechodzi...




Zgłoś nadużycie #12983 7 września 2011, 20:54

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
terrorystka usiłuje zasnąć, więc koczuję kiedy padnie, bo też już bym pospała...
Baby bluesa raczej nie miałam, ale wiem jak i Wy co to jest zostać samej z maluchem :/-mąż wrócił po tygodniu do pracy po naszym powrocie do domu. Małgosiu szczerze współczuję! Szwy po cc, wieczne niewyspanie, niekończące się krzyki i ta tęsknota za snem i świętym spokojem sprzed ciąży... oszaleć można czasami! zwłaszcza jak się nie da wyspać... 
nie pozostaje nic jak tylko włożyć w buty dumę i hasło "nie wypada", i trzeba prosić o pomoc i korzystać z niej bez wyrzutów! może siostra mogłaby zaopiekować się Kropelkami kilka godzin żebyś mogła się wyspać i odpocząć? W ciszy ;) . Mowiłaś, że ma maluchy, ale pewnie ma już dobrze wszystko zorganizowane i nie zrobisz jej wielkiego kłopotu. A babcia, ciotka, kuzynka nie posiedziałyby chwilę z maluchami? 
Aga jesteś najlepszą mamą dla Kazika i zawsze o tym pamiętaj :) i napisz sobie to na lodówce żebyś w razie czego mogła sobie to przypomnieć ;) !

Zgłoś nadużycie #12984 7 września 2011, 20:58

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46
kurde nie wiedzialam ze bawarka jednak nie jest dobrana laktacje... Ela dzieki za informacje... ;) ide zrobic maluszkowi masaz po kapieli, zobaczymy czy mu pomoze :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #12985 7 września 2011, 20:59

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
muzza cieszę się że wypad udany i brzdąc żyje i ma się dobrze pomimo całego "zła tego świata" w postaci naturalnych bakterii, pyłków itd. :D  
dobra kobietki chętnie bym posiedziała ale nosem o klawiaturę udarzam ;) a młoda wreszcie padła (coś tam tylko gada przez sen) to migiem idę spać... Boshe niech to odciąganie się już skończy to się wreszcie wyśpię! 
ps. rana mi się otwarła tak na 2mm :/ kurde! jeszcze szwy niech mi założą to będę żywą antyreklamą karmienia naturalnego :/

Zgłoś nadużycie #12986 7 września 2011, 21:08

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
dziewczyny karmiące i z dylematami. Polecam króciutki artykulik
http://babyonline.pl/niemowle_karmienie_piersia_artykul,4236.html
jest w nim o wszystkim o czym dziś piszecie- odpychanie rączkami dziecka przy piersi, bawarka, kefir, prężący się dzidziuś, marudzący, herbatki na laktację, glukoza, dokarmianie...


Zgłoś nadużycie #12987 7 września 2011, 21:17

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

muzzza napisał(a)

cześć dziewczyny! gratuluję bardzo serdecznie Romce, Paprotce i Magdzie, jeśli jeszcze jekieś w międzyczasie rodziły to też gratuluję :)
Wróciliśmy ze wsi po ponad tygodniowym wypoczynku. Mały od rana do wieczora spał na polu ( dworze w innych rejonach Polski ;) ) , no spał i nie tylko :) powiedzmy sobie szczerze, warunki mniej sterylne niż w mieszkaniu i nic mu się nie dzieje, więc przestaje tak wydziwiać z wyparzaniem, praniem z podwójnym płukaniem , sierścią i czystością :) No w swoim 3 tygodniowym życiu zrobił już ponad 1000 km, a ostatnia podróż była najlepsza... w dwudrzwiowym samochodzie, na tylnym siedzeniu z psem, szyby zastawione lezaczkiem bujaczkiem, pies przystawiony stelażem wózka. Wydotanie Olka wiązało się ze składaniem siedzeń, wyciąganiem wózka, wyganianiem psa i dopiero było dojscie :)
Margolcia, mam na tyle rozwiniętą wyobraźnie że podejrzewam jak jest z dwójką- masakra. Pocieszające jest to że z każdym dniem bedzie lepiej, i sama sobie to często powtarzam. Black_Rose współczuje , dobrze że już przechodzi...


Podróżnik na całego :) nic mu już nie jest w stanie zaszkodzić :) zahartowałaś do na maxa :)


Zgłoś nadużycie #12988 7 września 2011, 21:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

olka8922 napisał(a)

kurde nie wiedzialam ze bawarka jednak nie jest dobrana laktacje... Ela dzieki za informacje... ;) ide zrobic maluszkowi masaz po kapieli, zobaczymy czy mu pomoze :)


wiesz co o tym, że bawarka mylnie jest uważana za wspomagającą laktację jest nawet w Wikipedii, w definicji bawarki :) na serio, nawet tam walczą z tym poglądem :)


Zgłoś nadużycie #12989 7 września 2011, 21:23

muzzza Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2440 Podziękowania: 526

mamaela napisał(a)

Podróżnik na całego :) nic mu już nie jest w stanie zaszkodzić :) zahartowałaś do na maxa :)


na początku byłam przerażona trochę , jak to będzie, ale było super :)




Zgłoś nadużycie #12990 7 września 2011, 21:25

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

muzzza napisał(a)

na początku byłam przerażona trochę , jak to będzie, ale było super :)


i to jest najważniejsze!!! :)