Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #12551 1 września 2011, 20:28

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

agf napisał(a)

W niedzielę urodziłam, dziś jest czwartek  i naprawdę różnicę czuję z każdym dniem, aż jestem w szoku! Najgorzej było 2 pierwsze dni, może też dlatego, że w szpitalu i nie było zbyt dużo możliwości siadania czy leżenia w różnych miejscach, różnych pozycjach. Ale naprawdę - nie ma się co martwić tym szyciem!

to pociaszające :D bo porod coraz blizej a ja ciagle tylko o to nacinanie i zszywanie sie boje :D jakas fobia mnie dopadła :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12552 1 września 2011, 20:28

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

W niedzielę urodziłam, dziś jest czwartek  i naprawdę różnicę czuję z każdym dniem, aż jestem w szoku! Najgorzej było 2 pierwsze dni, może też dlatego, że w szpitalu i nie było zbyt dużo możliwości siadania czy leżenia w różnych miejscach, różnych pozycjach. Ale naprawdę - nie ma się co martwić tym szyciem!


to jak już robisz listę pytań do polożnej, to spytaj o zjęcie szwów zewnętrznych- czy przyjdzie do domu ci je ściągną czy musisz iść do przychodni ??


Zgłoś nadużycie #12553 1 września 2011, 20:30

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

snoopy90 napisał(a)

to pociaszające :D bo porod coraz blizej a ja ciagle tylko o to nacinanie i zszywanie sie boje :D jakas fobia mnie dopadła :D


ja jakoś spokojnie do tego podchodzę, bo po porodzie syna to też nie był wielki problem, przeszkadzać mi zaczęły dopiero twardniejące szwy zewnętrzne bo kłuły w udo ;) i poprosiłam o ich szybsze zdjęcie i zrobiło się cudnie... ;)


Zgłoś nadużycie #12554 1 września 2011, 20:31

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
ciekawe jak ja to zalatwie z ta polozna jak tydzien (okolo)po wyjsciu chce zostac u mamy a potem wrocic do siebie...;/


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12555 1 września 2011, 20:32

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

mamaela napisał(a)

ja jakoś spokojnie do tego podchodzę, bo po porodzie syna to też nie był wielki problem, przeszkadzać mi zaczęły dopiero twardniejące szwy zewnętrzne bo kłuły w udo ;) i poprosiłam o ich szybsze zdjęcie i zrobiło się cudnie... ;)

to sa zewnatrzne i wewnetrzne ??


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12556 1 września 2011, 20:42

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

snoopy90 napisał(a)

ciekawe jak ja to zalatwie z ta polozna jak tydzien (okolo)po wyjsciu chce zostac u mamy a potem wrocic do siebie...;/

no nie wiem ?? po tygodniu mogą jeszcze nie być do zdjęcia ?? ja bym sobie odpuściła chyba położną u mamy i jak wracasz po tygodniu to od razu umawiała z położną po powrocie do domu- i dziecko zobaczy i szwy ci zdejmie


Zgłoś nadużycie #12557 1 września 2011, 20:43

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

snoopy90 napisał(a)

to sa zewnatrzne i wewnetrzne ??


ja tylko cię natną po skórze to pewnie będą tylko zewnętrzne, ale jak popękasz sama to niestety pęknięcia robią się w pochwie, czasem są nawet na szyjce macicy i wtedy je się zszywa szwami wewnętrznymi samorozpuszczalnymi


Zgłoś nadużycie #12558 1 września 2011, 20:48

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

mamaela napisał(a)

ja tylko cię natną po skórze to pewnie będą tylko zewnętrzne, ale jak popękasz sama to niestety pęknięcia robią się w pochwie, czasem są nawet na szyjce macicy i wtedy je się zszywa szwami wewnętrznymi samorozpuszczalnymi

no to juz nie brzmi ciekawie,lepiej nie popękac .a dzis u lekarza babki zaczeły gadac o swoich porodach i ze  jednej nawet odbyt popękał,myslalam ze nie wytrzymam tego słuchania ale szybko sie rozeszły :D :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12559 1 września 2011, 20:49

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

editwil napisał(a)

tzn ja raz byłam nacinana i raz sama pękłam wewnętrznie i za oboma razami miałam szwy samorozpuszczalne, taki mają standard, że dają te. Ale koleżanka była tymi do ściągania zszywana bo akurat brakło im tych rozpuszczalnych.

to te rozpuszczalne mogą byc jak same sie rozpuszcza i jeszcze potem nie trzeba sciagac a to pewnie tez boli co ??


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12560 1 września 2011, 20:51

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

mamaela napisał(a)

no nie wiem ?? po tygodniu mogą jeszcze nie być do zdjęcia ?? ja bym sobie odpuściła chyba położną u mamy i jak wracasz po tygodniu to od razu umawiała z położną po powrocie do domu- i dziecko zobaczy i szwy ci zdejmie

o dzieki za rade :D to pojde jak wroce do siebie i sie umówie z polozna.do kazdego przychodzą do domu czy są wyjatki ze trzeba samemu isc do poloznej ??


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12561 1 września 2011, 20:53

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

editwil napisał(a)

tzn ja raz byłam nacinana i raz sama pękłam wewnętrznie i za oboma razami miałam szwy samorozpuszczalne, taki mają standard, że dają te. Ale koleżanka była tymi do ściągania zszywana bo akurat brakło im tych rozpuszczalnych.


tak bywa, ale mnie akurat celowo szyli nierozpuszczalnymi bo lekarz powiedział, że te rozpuszczalne czasem rozpuszczają się za szybko i blizna się brzydko rozłazi.  Więc to pewnie róznie jest- zależy gdzie i kto szyje.


Zgłoś nadużycie #12562 1 września 2011, 20:55

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

snoopy90 napisał(a)

to te rozpuszczalne mogą byc jak same sie rozpuszcza i jeszcze potem nie trzeba sciagac a to pewnie tez boli co ??


jak cię nie uszczypną przy zdjemowaniu pęsetą to nie boli- lekkie ciągnięcie czujesz...
Rozumiem, że Ty nigdy żadnego zabiegu, operacji nie miałaś. Bo ja to już szycia, zdejmowania szwów itd zaliczałam kilka razy.... urazowe dziecko byłam ;)


Zgłoś nadużycie #12563 1 września 2011, 20:56

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

snoopy90 napisał(a)

o dzieki za rade :D to pojde jak wroce do siebie i sie umówie z polozna.do kazdego przychodzą do domu czy są wyjatki ze trzeba samemu isc do poloznej ??


u mnie z urzędu nie przychodzą, trzeba zadzwonić do przychodni po wyjściu i zgłosić że się zwróciło z dzieckiem po porodzie do domu. Wtedy się umawia i przychodzi, czasem kilka razy jak trzeba


Zgłoś nadużycie #12564 1 września 2011, 20:58

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

snoopy90 napisał(a)

no to juz nie brzmi ciekawie,lepiej nie popękac .a dzis u lekarza babki zaczeły gadac o swoich porodach i ze  jednej nawet odbyt popękał,myslalam ze nie wytrzymam tego słuchania ale szybko sie rozeszły :D :D


"uwielbiam" takie krwawe historie, a ciekawe ile w nich jest prawdy a ile konfabułownia ??


Zgłoś nadużycie #12565 1 września 2011, 21:12

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

editwil napisał(a)

hehe babeczki się przechwalają jakby miały czym...
A jak dla mnie poród jest super- piszę tak bo już niemal 3 lata po i naprawdę nie pamiętam niczego takiego abym miała traumę przed kolejnym ;) A w trakcie zarzekałam się że nigdy więcej. Więc naprawdę nie ma się co przejmować. Naprawdę da się przeżyć i o tym zapomnieć


ja swój też wspominam dobrze, choć wiadomo bolało itd, ale nigdy nie straszę żadnej znajomej w ciąży, zawsze mówię że każda z nas rodzi inaczej, każdy poród ma inny przebieg, nawet jak ta sama babka rodzi kilka dzieci to za każdym razem może być zupełnie inaczej. Po co więc takie opowieści, czemu one mają służyć ??


Zgłoś nadużycie #12566 1 września 2011, 21:15

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

mamaela napisał(a)

oj to ta Twoja corcia to straszny krzykacz :) w czasie kąpieli,przewijania... niezła z niej agentka :)
ja poproszę taką spokojniutką córcię, jaką był mój synuś :) wiem pomarzyć mogę sobie... :)
ale naprawdę moje dziecko jak tak czytam o waszych to była aniołek, trochę jak Selenka- spał, jadł, czuwał i w tym czasie oglądał ciekawie świat i trzeba mu było zapewnić rozrywkę. Na spacerach spał, wszystko wg. określnego schematu dnia- fakt o to od poczatku walczylam mocno- dokładny harmonogram dnia i jak najmniej odstepstw i działało... :)


ja również niby mam taki dokładny harmonogram, ale niestety moja terrorystka ma swoje zdanie o nim :D ... ale życzę Ci takiego malucha jak Selena :) żebyś nie musiała się niepotrzebnie denerwować czy zamartwiać o co mu biega ;)

Zgłoś nadużycie #12567 1 września 2011, 21:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Black_rose napisał(a)

ja również niby mam taki dokładny harmonogram, ale niestety moja terrorystka ma swoje zdanie o nim :D ... ale życzę Ci takiego malucha jak Selena :) żebyś nie musiała się niepotrzebnie denerwować czy zamartwiać o co mu biega ;)


pomarzyć można :) a  z synem to jak wyszłam ze szpitala 2 tyg. po porodzie to już potrafiłam rozróżniać dlaczego płacze, potem musiałam "ujarzmić" wtrącającą się babcię i nauczyć jej nie słuchać albo puszczać mimo uszu to co mówi i robić swoje konsekwentnie. I powiem tak, szybciej skumałam i zgrałam się z synem niż przewalczyłam babcię ;) Ale każde dziecko niestety jest inne, wiem o tym... ;)


Zgłoś nadużycie #12568 1 września 2011, 21:27

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

konwalia napisał(a)

Pamiętam jeszcze jak pisałaś Kasiu, że tantum rosa nie przydało ci się w szpitalu, ale za to używałaś czegoś innego. W każdym razie, konieczny jest jakis środek czy zwykły płyn do higieny intymnej i ew. tantum rosa wystarczą?


wiesz nie przydało, ale po kilku dniach na podkładach/podpaskach miałam troszkę podrażnioną skórę i już w domu sobie czasem używałam-ale to spokojne 1-2 saszetki wystarczą (z tego co wiem można na saszetki je kupić w aptece). Na potęgę szły mi za to chusteczki Lactacyd do higieny intymnej do przecierania krocza, bo poprostu wygodnie było ich używać przy zmianie podkładów co chwilę zamiast za każdym razem biec pod prysznic. A tak normalnie do podmywania to zwykły laktacyd, bo akurat tego używam od dawna (czy inny którego sama używasz). Tak reklamuję te chusteczki, bo jak mi małą przynieśli na cały dzień to nawet nie było kiedy prysznica po prostu wziąć (zawsze się kogoś o opiekę prosić musisz), więc wszelkie udogodniania były super.

Zgłoś nadużycie #12569 1 września 2011, 21:30

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

agf napisał(a)

Jja wzięłam do szpitala mój płyn do higieny intymnej i chusteczki lactacyd i nic z tego nie użyłam. Jak mnie szyli po porodzie to wtedy poweidzieli, ze najlepiej na początku podmywać się szarym mydłem. I mąż szybko kupił w aptece, u mnie super sprawdziło sie to mydło i lignina do wytarcia i przemycia. I teraz już prawie normalnie chodzę, szwy już prawie nie ciągną, generalnie myślałam, że dłużej będzie się to goić.


tzn. ja się akurat wypowiadam w kwestii cesarki, bo tu szare mydło nie było konieczne :) płyny można wtedy takie jak do tej pory, ale po normlanym to pewnie wszystko inaczej :)

Zgłoś nadużycie #12570 1 września 2011, 21:46

konwalia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 2691 Podziękowania: 272
Dzięki Kasiu. :) Ja na dzień dzisiejszy też będę miała cesarkę dlatego Twój przykład jest dla mnie bardzo przydatny. :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)