Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #12471 31 sierpnia 2011, 11:07

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
marta gratulacje :)
a wlasnie apropo margolci to w zeszły poniedziałek miała cesarke 0 12.50,syn 3150 kg 55cm,córa 1920 i 47 cm

Zgłoś nadużycie #12472 31 sierpnia 2011, 13:44

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Schmetterling - gratulacje! Nie dałam rady przeczytać forum, więc nie wiedziałam co tam u której. Ja też na półdupku siedzę, ale z każdym dniem jest lepiej i nie jest strasznie. Tylko to karmienie mnie dobija. Dziś drugi raz podaliśmy mleko, bo z piersi ssanie nie idzie. Nie wiem czy tam nic nie ma czy mały tak opornie ssie - 30 ml. z butelki jadł godzinę! ja kupiłam dziś laktator taki zwykły żeby sprawdzić czy mam w ogóle pokarm i nie mogę go użyć, bo mam tak poopękane brodawki i ze strupkami, że nie jestem w stanie go użyć :( Normalnie się popłakałam, bo boję się, że się zahamuje laktacja jak nie będę odciągać chociaż. położna w piatek przychodzi dopiero i nie wiem co robić- czy ciągnąć na siłę do krwi cvzy poczekać chwilęaż się zagoją?





Zgłoś nadużycie #12473 31 sierpnia 2011, 13:57

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

agf napisał(a)

Schmetterling - gratulacje! Nie dałam rady przeczytać forum, więc nie wiedziałam co tam u której. Ja też na półdupku siedzę, ale z każdym dniem jest lepiej i nie jest strasznie. Tylko to karmienie mnie dobija. Dziś drugi raz podaliśmy mleko, bo z piersi ssanie nie idzie. Nie wiem czy tam nic nie ma czy mały tak opornie ssie - 30 ml. z butelki jadł godzinę! ja kupiłam dziś laktator taki zwykły żeby sprawdzić czy mam w ogóle pokarm i nie mogę go użyć, bo mam tak poopękane brodawki i ze strupkami, że nie jestem w stanie go użyć :( Normalnie się popłakałam, bo boję się, że się zahamuje laktacja jak nie będę odciągać chociaż. położna w piatek przychodzi dopiero i nie wiem co robić- czy ciągnąć na siłę do krwi cvzy poczekać chwilęaż się zagoją?


kup te nakładki i przestań się stresować :) bo to najgorsze co można robić

Zgłoś nadużycie #12474 31 sierpnia 2011, 14:18

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

wenus1988 napisał(a)

Nie martw sie, na pewno sie nie przeterminujesz, data wyznaczonego porodu wg OM nie zawsze sie sprawdza, jedynie w 5% przypadkach. Ja miałam cesarke prawie tydzien po terminie :) a podobno robi sie dwa tyg przed terminem :) i wszystko jest ok. :)
AGF i schmeterling gratulacje :)
A co do karmienia piersia to tez sie nacierpialam i to strasznie, w szpitalu to niemal płakałam przy karmieniu mała tak strasznie poraniła mi sutki  że szok, ale teraz już sie zagoiły i jest super! Warto przecierpieć :) Ja używałam maści bepanthen na sutki, ta maść może dziecko jeśc nawet także nie musiałam zupełnie myć czy specjalnie wycierać do każdego karmienia. Ewunia jest tak grzeczna w domku że aż troche boje sie chwalić żeby nie zapeszyć tego spokoju :)
Teraz tylko codziennie rano pranie pieluszek bo cale w mleku i pare ubranek zalanych. Piore recznie a potem pieluszki jak uzbieram mocno brudne to wygotuję, tak mówi moja mama bo tak robiła, wychowała 5 dzieci wiec chyba zna sie na rzeczy :)
A tak Ewunia ciągle śpi :) :) :::


cudna ta Twoja Ewcia ;)


Zgłoś nadużycie #12475 31 sierpnia 2011, 14:20

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

schmetterling napisał(a)

Karmię przez nakładki bo brodawki poranione,ale nie wiem jak długo będę karmić .......


dlaczego nie wiesz? Martwisz się o ilość pokarmu czy o swobodę? Ja tak planuję górnolotnie po 4 miesiącu skończyć ale młoda ostatnio coś wariuje z częstością jedzenia i mam ochotę przeprosić się z butelką

Zgłoś nadużycie #12476 31 sierpnia 2011, 14:21

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

schmetterling napisał(a)

marta gratulacje :)
a wlasnie apropo margolci to w zeszły poniedziałek miała cesarke 0 12.50,syn 3150 kg 55cm,córa 1920 i 47 cm


dzieki za info o Gosi, ale córcia to maleńka w porównaniu z synkiem- ogromna różnica w wadze i długości. To pewnie ją potrzymają skoro ona taka malusia :)


Zgłoś nadużycie #12477 31 sierpnia 2011, 14:25

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

gosias napisał(a)

Witajcie kobietki, tak przeleciałam posty i widzę że się mnożymy...Gratulacje dla Marty, Ani i Oli(agf) i dużo zdrówka dla Was i maluszków! Widzę, że wagowo to nasze dzieciaczki podobne się rodzą, tylko moja taka długa :) w tatusia :) U nas jakoś po mału a właściwie to ciągle w biegu :) Helena rośnie jak na drożdżach, ciągle by jadła i ma już dwie brody :) a długaaaa...spokojnie w 62 wchodzi!i właściwie codziennie coś odkładam bo za małe :) Z karmieniem u mnie już dobrze, pocierpiałam ale warto było, a pokarmu mam tyle, że bym całe osiedle wykarmiła :) :) :) Noce ostatnio ciężkie, bo córcia zje i tak sobie czuwa ze 2h!oczywiście nie że w łóżeczku ale na rękach!a że nie chcę żeby płakała bo noc bo Hubert bo tatuś rano do pracy i siedzę z nią, co mam zrobic...18.09 mamy chrzciny, robimy razem z urodzinami Huberta więc większa impreza się szykuje, ale każdy ma coś przygotowac, więc nie jest źle...Beatko czekamy teraz na Ciebie i Szymkai trzymamy kciuki, a i chyba jeszcze Romka została z sierpniowych...a potem Wy wrześniowe i tak dalej...Pozdrawiam i życzę samych radosnych dni :)


przekichane jak tak właśnie w środku nocy maluchom włącza się faza na czuwanie :/ tyle, że ja młodej nie biorę w nocy na ręce-jak się mocno rozpłacze to na ręce do uspokojenia i do łóżeczka. Skończyło się na tym, że chwilkę marudzi (max 10min) i zasypia. Także karmienie skróciło mi się do 30min (przebranie,karmienie,odbicie i zaśnięcie).

Zgłoś nadużycie #12478 31 sierpnia 2011, 14:26

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Schmetterling - gratulacje! Nie dałam rady przeczytać forum, więc nie wiedziałam co tam u której. Ja też na półdupku siedzę, ale z każdym dniem jest lepiej i nie jest strasznie. Tylko to karmienie mnie dobija. Dziś drugi raz podaliśmy mleko, bo z piersi ssanie nie idzie. Nie wiem czy tam nic nie ma czy mały tak opornie ssie - 30 ml. z butelki jadł godzinę! ja kupiłam dziś laktator taki zwykły żeby sprawdzić czy mam w ogóle pokarm i nie mogę go użyć, bo mam tak poopękane brodawki i ze strupkami, że nie jestem w stanie go użyć :( Normalnie się popłakałam, bo boję się, że się zahamuje laktacja jak nie będę odciągać chociaż. położna w piatek przychodzi dopiero i nie wiem co robić- czy ciągnąć na siłę do krwi cvzy poczekać chwilęaż się zagoją?


wyluzuj- stres to Twój najgorszy wróg, smaruj brodawki kroplami mleka, wietrz je- czyli chodź nago po domu chociaż po 15 minut. Przed odciąganiem idź pod ciepły prysznic i polewaj piersi albo przykładaj sobie ciepłe okłady na piersi- to ułatwia odciąganie, ciepło powoduje że mleko łatwiej leci.
Karm małego przez osłonki silikonowe na piersi i pilnuj by dobrze chwytał pierś(szeroko musi mieć buzię otwartą przy karmieniu) i musi być słychać że łyka. Maluszki jedzą w pierwszych dniach malutko, a często bo mają malutki żołądek, więc 30 ml widocznie mu wystarczyło. Ale nie pozwalaj mu wisieć na cycu, bo jak cię bolą brodawki to będzie jeszcze gorzej. Jak nie słyszysz łykania, to włóż mu palec w kącik ust, puści pierś i zobacz czy chce jeszcze czy mu starczy.


Zgłoś nadużycie #12479 31 sierpnia 2011, 14:27

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

wenus1988 napisał(a)


Teraz tylko codziennie rano pranie pieluszek bo cale w mleku i pare ubranek zalanych. Piore recznie a potem pieluszki jak uzbieram mocno brudne to wygotuję, tak mówi moja mama bo tak robiła, wychowała 5 dzieci wiec chyba zna sie na rzeczy :)
A tak Ewunia ciągle śpi :) :) :::


Ambitne to Twoje codzienne pranie :D ja rzeczy młodej piorę gdzieś raz w tygodniu, co 5 dni. Nie wyobrażam sobie dziennie :) ->respekt.

Zgłoś nadużycie #12480 31 sierpnia 2011, 14:29

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532

mamaela napisał(a)


Maluszki jedzą w pierwszych dniach malutko, a często bo mają malutki żołądek, więc 30 ml widocznie mu wystarczyło.


tak mi się przypomniało, jak Majka w 4 dobie wpierniczyła 70ml mojego mleka z butli :D heh... niektóre to straszne żarłoki :D A potem dzwoniłam spanikowana do mamy czy to normalne (bo przecież wszędzie czytałam, że 10-20-30ml to maluchy piją) i czy jej nic po tym nie będzie :D

Zgłoś nadużycie #12481 31 sierpnia 2011, 14:55

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48

agf napisał(a)

Schmetterling - gratulacje! Nie dałam rady przeczytać forum, więc nie wiedziałam co tam u której. Ja też na półdupku siedzę, ale z każdym dniem jest lepiej i nie jest strasznie. Tylko to karmienie mnie dobija. Dziś drugi raz podaliśmy mleko, bo z piersi ssanie nie idzie. Nie wiem czy tam nic nie ma czy mały tak opornie ssie - 30 ml. z butelki jadł godzinę! ja kupiłam dziś laktator taki zwykły żeby sprawdzić czy mam w ogóle pokarm i nie mogę go użyć, bo mam tak poopękane brodawki i ze strupkami, że nie jestem w stanie go użyć :( Normalnie się popłakałam, bo boję się, że się zahamuje laktacja jak nie będę odciągać chociaż. położna w piatek przychodzi dopiero i nie wiem co robić- czy ciągnąć na siłę do krwi cvzy poczekać chwilęaż się zagoją?


Miałąm podobnie, poranione sutki na maxa ze płakałam gdy mała ciągneła ale to kwestia czasu, mała ciągneła a w nich nic nie było i cały dzien od 6 rano do 00:00 w nocy ryk i meczarnia, mała sie nie najada ła bo nie miała czym a ja z bólu, to w szpitalu tak miałam dzien po cesarce. Musisz karmić chociaz byś nie miała czym, maleństwo pobudzi ci laktacje i pokarm sie pojawi lada dzien jesli go nie masz, jesli sie wkurza gdy ciagnie za piers i nie ma w niej nic to zmieniaj na druga i tak wkółko, ja tak robiłam bo mi położne kazały, a na bolące brodawki najlepsze smarowanie własnym mlekiem i wietrzenie a najlepiej siara jesli sie ją ma jeszcze, ewentualnie ja uzywałam masci bephanten której nie trzeba zmywac do karmienia, wietrzenie wietrzenie i jeszcze raz wietrzenie brodawek, ja w szpitalu i w domu przez pierwsze noce spałam dosłownie nago i sie doczekałam niebolących posiadających pokarm piersi :) jest to kwestia wytrzymania paru dni bólu i na prawdę warto. Ja jeszcze nic prócz własnego mleka i witamin dla malutkiej nie podawałam.. jedynie po urodzeniu mała dostała glukozy troche bo w sumie ja nie byłam w stanie karmić pod kroplówkami leżałam cały czas. :) teraz jest super!






Zgłoś nadużycie #12482 31 sierpnia 2011, 14:58

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48

Black_rose napisał(a)

Ambitne to Twoje codzienne pranie :D ja rzeczy młodej piorę gdzieś raz w tygodniu, co 5 dni. Nie wyobrażam sobie dziennie :) ->respekt.


hmmmm... moi rodzice stwierdzili ze trzeba chociaż przeprać codziennie bo zarazki strasznie sie roznosza gdy nie jest zrobione, chociaz w zwyklym proszku trzeba a pozniej sie wygotuje :) takze tak robie.. w sumie i tak sie nudze ciagle w domu to chociaz to zrobie :) hehe






Zgłoś nadużycie #12483 31 sierpnia 2011, 15:48

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46
Witam!!!
Agf - gratuluje :) szybko poszlo ;)
Gosias Kamil tez y chcial ciagle na rece... walczymy z nim zeby spal w kolysce ale ciezko nam to idzie... maly w ciagu dnia w ogole nie spi, jak go karmie piersia to zasypia a jak go odloze do kolyski to placze, krzyczy, macha raczkami...wazy juz ponad 4kg :)
probuje go dobrze przykladac do sutka to wtedy sie wyrywa i probuje chwytac ppo swojemu, przez to pekl mi sutek w prawej piersi, mam czesto silne bole glowy i ogolnie jestem oslabiona. biore witaminy, te oslabienie to od wstawania w nocy. Kamil dalej spi z nami, na chwile obecna inaczej sie nie da... Wojtka mama przylatuje do nas na tydzien 12wrzesnia takze pewnie przywroci Kamila do pionu :D ona wychowala 3synow i cale zycie pracowala w zlobku a pozniej w przedszkolu takze na dzieciach sie zna ;) boje sie tylko ze za bardzo sie bedzie panoszyla ta swoja wiedza i doprowadzi mnie w koncu do szalu wtracaniem sie :P ale tydzien jakos przezyjemy ;) ide jutro na 19-sta do lekarza, martwia mnie piersi, karmie juz 3tyg a zamiast lepiej to sie pogorszylo... piersi mnie bola, maly czesto je, probowalam odciagac laktatorem ale z obu piersi wyciagnelam ttylko 25ml :( Kamil zjadl to w 10sekund :| piersi bola, kluja, bol sie rozciaga na cala piers... nie chce rezygnowac z karmienia. zobaczymy co mi jutr4o lekarz powie.
paprotka ja urodzilam 11dni po terminie takze spokojnie, niedlugo urodzisz :) poki co spij ile sie da, bo ja tak tesknie za tymi nockami kiedy w ciazy spalam do 11-stej ;) trzymam kciuki zeby Szymus sie zlitowal i wyszedl lada chwila ;)  
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #12484 31 sierpnia 2011, 17:13

Konto usunięte
agf i Ania!! gratuluje z calego serca :D
ahh ja mam takie forumowe zaleglosci... nie ma szans zebym nadrobila :)
dziewczyny ja na laktatorze z takimi strupami jechalam ze dajcie spokoj... i laktacja poszla a po cesarce sa naprawde z tym problemy... 
agf wiesz jak mi babki kazaly odciagac zeby pobudzic 'produkcje'? najpierw malego ssaka pomeczyc, niech pomemla jedna brodawkę 10 minut, pozniej druga, oddac komus w opieke - i na laktator - 7 min z obydwu, pozniej 5 min i pozniej 3 minuty. mleko murowane - mi po cesarkowej sie udalo :) a naprawde miałam NIC.  a pozniej jak ssak sie bedzie najadal z cycka - samo sei unormuje. 
my od wczoraj walczymy i naszego Malucha przystawiamy. a jemu malo... cycki dosłownie puste... PUSTE do zera, odciagniety zapas z lodowki zjedzony... i na najblizszy posilek Mlody i tak dostanie mieszanke... tak wyglada u mnie to zakichane karmienie.
psychicznie nie mam sily, wiecznie placze bo wiecznie glody a ja czuje sie jak zla matka bo niedosc ze pokarmu malo, to jeszcze kompletnie stracilam zapal do tego naturalnego karmienia. zapal, sile i cierpliwosc... do dupy z tym. o!
wczoraj z mlodym bylismy u lekarza, tak na obadanie i wazenie. w 13 dniu osiagnal wage 4280. i oczywiscie wszystko w porzadku :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12485 31 sierpnia 2011, 17:23

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

wenus1988 napisał(a)

hmmmm... moi rodzice stwierdzili ze trzeba chociaż przeprać codziennie bo zarazki strasznie sie roznosza gdy nie jest zrobione, chociaz w zwyklym proszku trzeba a pozniej sie wygotuje :) takze tak robie.. w sumie i tak sie nudze ciagle w domu to chociaz to zrobie :) hehe


no z całym szcunkiem dla Twoich rodziców, jeśli oni ci w tym pomagają to ok, ale ja nie wyobrażam sobie codziennego prania- zbędne zużywanie wody, prądu itd. no i czasu, bo ktoś to pranie musi zebrać, wrzucić do pralki i potem powiesić. Zarazki są wszędzie i będą wszędzie wokół Twojej córci, taka sterylność jest wg. mnie lekką przesadą. I po co wszystko gotować ?? To fantastyczna droga do nabawienia się docelowo przez dziecko alergii skórnej, bo potem jak się tak przyzwyczai do sterylnych ubranek to wszystko ją będzie podrażniało.
Ale to moje zdanie- będziesz robić jak chcesz ;) Dziadkowie są z poprzedniej epoki jeśli chodzi o wychowanie dzieci i nie ważne ile ich wychowali brakuje im jednego, co masz tylko Ty- instynktu macierzyńskiego :) Uwierz w siebie i nie daj się zwariować i stłumić przez dziadków. Jak oni wychowywali dzieci to prało się w płatkach, gotowało w garnkach na gazie, dzieci zawijało w puchowe bety itd... a teraz robi się to zupełnie inaczej :)


Zgłoś nadużycie #12486 31 sierpnia 2011, 17:29

Konto usunięte
ja tam wstawiam pranie codziennie, ale ze wzgledu na to ze mój mlody albo obsika pół pokoju :P albo uświni sie od buzi do pasa :P i w sumie codziennie pralka sie uzbiera :P ale do pralki wrzucam od razu swoje i razem je piore w dzieciecych :P  
ale o gotowaniu to nie pomyslalam nawet :)  
swoja droga, z tym praniem i sprzataniem to mozna sie zajechac, wiec robie wszystko zeby robic jak najmniej i zeby to mialo sens :P
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12487 31 sierpnia 2011, 17:38

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Aga.W napisał(a)

ja tam wstawiam pranie codziennie, ale ze wzgledu na to ze mój mlody albo obsika pół pokoju :P albo uświni sie od buzi do pasa :P i w sumie codziennie pralka sie uzbiera :P ale do pralki wrzucam od razu swoje i razem je piore w dzieciecych :P  
ale o gotowaniu to nie pomyslalam nawet :)  
swoja droga, z tym praniem i sprzataniem to mozna sie zajechac, wiec robie wszystko zeby robic jak najmniej i zeby to mialo sens :P


no jak masz takiego "brudziciela" to jest to zrozumiałe i ja też mam zamiar prać wszystko razem, tak po skończeniu przez małą miesiąca. już nawet teraz przyzwyczajam moich chłopaków do prania w płynie do płukania dla dzieci, żeby wiedzieli że teraz tak będą pachnieć ich ubrania po praniu :) pewnie razem pójdą wszystkie białe nasze rzeczy, bo różowe których dla małej mam dużo to tylko z niej będę mogła uzbierać :) A moi faceci to głównie w czarnych/ ciemnych chodzą a dla córci to w ogóle nie mam ciemnych ubranek :) Nie można dać się zwariować z domowymi pracami lepiej ten czas spędzić na zabawach, masażach dziecka i napajaniu się wspólnie spędzonym czasem :) albo poprostu na spaniu w czasie gdy śpi dziecko :)


Zgłoś nadużycie #12488 31 sierpnia 2011, 17:42

Konto usunięte
Ela, spanie przede wszystkim :D i chwila dla forum...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12489 31 sierpnia 2011, 18:32

konwalia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 2691 Podziękowania: 272

agf napisał(a)

Cześć :) Tak się niespodziewanie potoczyły wydarzenia, że wróciłam dziś do domku z Natankiem :) Urodził się 28.08 w niedzielę o 9.55 rano, poród naturalny, waga 3430 gram, 55 cm. Więcej postaram się napisać jutro , no i nadrobić czytanie, bo ciekawa jestem czy któraś też już po, bo ponoć ostatnia pogoda temu sprzyjała. Mi w sobotę o 22.30 odeszły wody i tak się zaczęło... :) Do jutra!


Gratuluję Natanka! Niech rośnie zdrowo. :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)





Zgłoś nadużycie #12490 31 sierpnia 2011, 19:34

Konto usunięte
Cześć dziewczyny!!! :D od 18.08 do dziś leżałam w szpitalu ,urodziłam dopiero 22.08 moje Kropelki (cc) :) , ale to i tak z konieczności bo Ania fiknęła sobie główką w dół i nie docierał tlen do niej dlatego trzeba było ciąć od razu :| Artur ważył 3150 i ma 55 cm a Ania 1950 i 47 cm (syn podkradał jedzonko córci) córka dostała8 punktów ze względu na wagę i była za mało aktywna a syn 10 punktów :)
Nasze Kropelki już z nami !!!