Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #12311 27 sierpnia 2011, 22:05

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

A co do tej czkawki to chyba po zimnym tak jest i po łapczywym jedzeniu / piciu. Bo po lodzie była czkawka, kiedyś zauważyłam, ze po soku co go prosto z lodówki szybko wypiłam, po wodzie z lodówki, a nawet kiedyś po pomarańczy i nektarynce zimnych ;) Coś więc w tym musi byc.


no chyba tak, bo moja mała to w te ostatnie upalne dni to potrafiła mieć i 3 czkawki dziennie, a zazwyczaj po wypiciu przeze mnie wody mineralnej z cytyrną, listkami mięty i kostkami lodu. To ostatnimi dniami moje ulubione picie jest a ona krótko po wypiciu przeze mnie od razu zaczynała podskakiwać :)


Zgłoś nadużycie #12312 27 sierpnia 2011, 22:15

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

mamaela napisał(a)

no tak i do tego sztuka malowania buziek na kanapkach z majonezu i ketchupu, robienia zwierząt z jajek, rzodkiewek i krokodyla  z ogórka :) , wycinania kwiatków z marchewki itd... a i jeszcze robienie wielokolorowej zupy krem, koreczków z owoców i podawanie surówek do drugiego dania w jakiejś udziwnionej formie na talerzu i wycinanie foremką do ciastek kwiatków, autek i serduszek z upieczonych kotletów schabowych lub z piersi kurczaka - hihihihi jeszcze pamiętam co dla niego wydziwiałam by nie umarł mi z głodu :) :)


hehe az zapisalam sobie te Twoje pomysly :) :) ciekawe i atrakcyjne :) :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #12313 27 sierpnia 2011, 22:56

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
to jeszcze raz ja :) Elu, fajne pomysły z tym wycinaniem z kotletów :)
my popołudniu pojechaliśmy do castoramy, kupiliśmy wentylator :) od razu chłodniej w mieszkaniu :) chociaż jak przepadało to aż zimno się zrobiło, śmiałam się że jak kupiliśmy wentylator to teraz się ochłodzi, i dobrze niech będzie chłodniej, wentylator nie zginie :) w drodze powrotnej wstąpiliśmy do reala, kupiliśmy jeszcze jednego pajacyka z tych po 8 zł, już wyprałam i się suszy na balkonie :) i kupilismy sobie po ciachu, Jarek jak zawsze owocowe z galaretką a ja dzisiaj ptysia :) właśnie wcinam :) tak na noc ale trudno i tak jestem gruba to jeden ptyś więcej nie zaszodzi ;) ale mieliśmy ubaw, niedaleko od nas jest koncert rmf-u, objazdy, korki, matko jakie tłumy się zjechały, do domu wracaliśmy 5 razy dłużej niż zawsze i ledwo udało nam się zaparkować pod blokiem, bo wszystkie miejsca zajęte... ale fajni są niektórzy, u nas można podjechać tylko pod blok i jest ślepa uliczka a że nikt o tym nie wiedział to całe kolumny samochodów wjeżdzały i wszyscy po kolei motali się żeby zawrócić i wyjechać, a my sobie staliśmy na balkonie i obserwowaliśmy co Ci artyści będą robić, nawet jak niektórzy widzieli że nie ma przejazdu i inni wyjeżdzają to i tak musieli sprawdzić czy przypadkiem im się nie uda zaparkować... dosłownie każdy kawałek trawnika, chodnika był zastawiony, masakra jakaś.....
po 21 przyjechała na kawke siostra z narzeczonym, posiedzieliśmy, obejżeli wózek, strasznie im się podobał :)   niedługo kładziemysię spać, może dzisiaj lepiej będzie się spać bo jest przyjemniej i jest czym oddychać :) śpijcie dobrze i do jutra :)


Zgłoś nadużycie #12314 27 sierpnia 2011, 23:01

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

paprotka25 napisał(a)

  niedługo kładziemysię spać, może dzisiaj lepiej będzie się spać bo jest przyjemniej i jest czym oddychać :) śpijcie dobrze i do jutra :)


u mnie tak samo az milo tak chlodno :) :) milej nocki dobranoc :) :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #12315 28 sierpnia 2011, 8:48

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
Dzień dobry ;) W końcu upał odpuścił i nocka chłodna.Spałam do 8 z przerwa na siusianie(ale zasnęłam koło 2).I pomysleć,że jak się obudze za dwa dni to tylko biorę torbe i do szpitala! Bo jakoś juz przestałam wierzyc,że Grzesiu zdecyduje sam ;) Wczoraj odstwił taka polke....ruszał się jakby miał tam pełno miejsca.Mam wrażenie,że żebra po prawej stronie mam zmasakrowane;/ Dziś zjadłam śniadanko, zaraz ide z psem na spacer.Wiem,że jeszcze zatęsknię za takimi spokojnymi porankami, ale na razie strasznie się niecierpliwię.Sierpnióweczki prawie rozpakowane.... ;) Dobrego dnia ;)
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #12316 28 sierpnia 2011, 9:09

Konto usunięte
Wenus gratuluje :D dużo zdrówka Wam życze i przespanych nocy :)  
ja mam po 3 - 4 pobudki nocą :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12317 28 sierpnia 2011, 9:18

Konto usunięte
znów ranek - mam chwilę więc opowiem Wam swoją wczorajsza przygodę przez ktrórą prawie zawalu dostałam.
siedzimy sobie wieczorem w najlepsze i biore małego z łóżeczka na przewinięcie a tu kropka krwi w okolicy pępka. no to juz rewelka.
wzięłam go na przewijak, rozpakowaliśmy a tu strupki i jakieś paskudy... no to biorę octenisept i psikam zeby przemyć i zobaczyc jak to wygląda. no i jak zaczelismy przemywac to bylo tego troche :/ 
dziewczyny jak ja sie wystraszylam... od razu zadzwonilam do polozenej i powiedziala ze generalnie to sie zdarza ale jak jest tego wedlug mnie za duzo, czyli powyzej 4 kropel :) to mam jechac na ratunkowe dziecięco-niemowlęce. ja oczywiście panika... rece sie trzesa. mama moja dala mu jesc na szybciutko, przewinela i ubrala. my sie spakowalismy i pojechailsmy.
stres tym bardziej ze dzien wczesniej czytalam o pępkach i komplikacjach pepkowych! :)
no i pojechalismy, od razu nas wzieli... jaki lekarz byl w porzadku to pisac sie wrecz nei da :) wszystko nam wytlumaczyl, udzielil kilku rad i co zrobil? obcial pępek!! nic sie nie dzialo, ale to juz 10 doba od narodzin i zeby dalej nam nie kropelkowal krwia to po prostu go zlikwidowali. oczywiscie młody darl sie ile sił (mimo ze go nie bolalo, wkoncu pepek nie jest unerwiony) ja musialam sie odwrocic bo po prostu lzy w oczach mialam...
ale moj wspaniały Kazik zemsty dokonal i na stole im sie zsikal i na koniec zrobil kupke :D to jest wlasnie moje dziecko!
heh na zdjeciach wyglada jak aniolek, jak spi - jest jak aniolek, ale jak tylko otworzy oczka i chce jesc, a ja tego z jego oczek nie wyczytam, to takie arie odwala ze naprawde :D ale taki jego urok! domaga sie tego co mu sie nalezy i juz! :)
na pępku mamy opatrunek, dopiero dzis mamy go zdjac i wszystko powinno byc ok. tylko jak ja te plastry mu odlepie...
u mnie jak mleka bylo litrami do sciagania to kurcze nie wiem, czy z nerwow, czy ze zmeczenia (czasem nawet nie mam kiedy zjesc :P ) to w nocy i nad ranem tak ubogo udalo mi sie odciagnac ze nie wiem czy to przypadkiem nie zbliza sie koniec... ale nic to, ile bedzie, to bede odciagac i mu podawac... no bo co :)
dobra dziewczyny, ponownie wszystkiego dobrego Wam zycze i milego dnia!
3majcie sie!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #12318 28 sierpnia 2011, 9:50

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6226 Podziękowania: 719
Aga a wygląda na takiego rozkoszniaczka słodziutkiego!!!! Ach Ci amli terroryści ;)  
No to przygodę miałaś nie błahą;/ Ale grunt że wszystko dobrze się skończyło ;)
A co do pokarmu to może to chwilowy zastój ?? A zresztą i tak będziesz pewnie na sztuczne przechodzić jak dobrze pamiętam co ?? Bo ile można siedzieć z laktatorem przy cycu. Nie ma co się męczyć na chama.
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #12319 28 sierpnia 2011, 9:59

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76
Aga.w. - strachu sie najadłaś że hej, dobrze że lekarz wiedział co robic i że zareagował natychmiast.
lubię czytac twoje posty w których opisujesz co się dzieje u ciebie- to mi daje wyobrażenie o tym co mnie niedługo czeka - la vida loca ;)
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #12320 28 sierpnia 2011, 10:10

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76

agf napisał(a)

Ja w ogóle zwracam uwagę często na różne estetyczne aspekty -stąd może moje zamiłowanie do ozdabiania i ręcznego pakowania prezentów. I z jedzeniem też mam podobnie - zawsze jakoś przystrojone, udekorowane albo podane na odpowiednim naczyniu inaczej smakuje :)


podziwiam w was że macie takie wyczucie estetyki :) . ja podaje obiad na stół i to wszystko. żadnych zdobień, jak najmniej naczyń żeby mniej pomywac ;) a prezenty zdarza mi sie dawać w reklamówkach....  albo w ostatnim momencie kupuje te specjalne torby na prezenty...  Za to przy kupnie prezentów spędzam baaardzo duzo czasu, żeby wybrac taki, który zadowoli obdarowanego. A jedzenie żeby było pożywne, przede wszystkim. Nawet smak stawiam na drugim miejscu. Zawsze skupiam sie na  meritum, i zaniedbuję formę.
Czasem jak idziemy gdzieś w gosci, to widze jak ktoś ładnie stół ozdobił albo dom i nie moge wyjść z podziwu, że ktos tak potrafi. No i że poświecił czas żeby to zrobić. Kiedyś spróbowałam zrobic stroik, nawet byłam zadowolona z wyniku. ale to mnie tak zmęczyło że na tym poprzestałam :)
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #12321 28 sierpnia 2011, 10:47

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Aga no to miałaś akcję z maluchem, dobrze że wszystko z małym ok ;) ale synusia to masz z temperamentem ;) i donośnym głosikiem jak piszesz.
a z tym pokarmem to pewnie ze stresowałaś się i dlatego.
A plasterek najszybciej ściągniesz bez podrażniania skóry jak lekko namoczysz ten plasterek wodą, np. z wacika, ale wiadomo żeby nie zalać tego pępka.
Będzie dobrze- trzymajcie się :)


Zgłoś nadużycie #12322 28 sierpnia 2011, 10:55

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Witajcie, u mnie dziś przyjemnie nie za ciepło nie za zimno, akurat pogoda dla ciężaróweczek :) Dzisiaj to mężuś wstał na spacerek z psem o 8, a ja pospałam do 9.20 :) Zrobiłam dziś na śniadanko hot-dogi. Teraz kończę kupowanie synowi podręczników na allegro,a mąż właśnie mi zasnął na kanapie :) dobre, niedawno wstał a już przysypia ;) Właśnie miałam z nim pogadać co dziś robimy :) wiem że wieczorekiem jedziemy do znajomych, chociaż chciałam podjechać na dożynki gminne, bo dziś są i będzie występować Halina Mlynkova, chciałam posłuchać jak śpiewa i co. no zaobaczę jeszcze.
Bez tej nospy to ta moja macica potrafi się kurczyć nawet co godzinę, ale nie boli, więc chyba to nic strasznego, ale powiem we wtorek doktorkowi, bo jak jest skurcz to się poprostu chodzić nie da, muszę postać aż przejdzie bo kłuje w szyjkę strasznie. No i po chłodniejszej nocy oczywiście stopy dziś nie były takie spuchnięte.


Zgłoś nadużycie #12323 28 sierpnia 2011, 11:00

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Donia1982 napisał(a)

podziwiam w was że macie takie wyczucie estetyki :) .


no ja strasznie lubię takie ręczne, twórcze prace- chyba mi to zostało po zajęciach plastyki ze studiów (miałam takie fajne zajęcia na pedagogice :) ) - tam się uczyłam różnych fajnych technik rysowania, malowania, zdobienia itd. Jak syn był mały to bardzo się to przydało. A teraz wykorzystuję to właśnie w kuchni, robię stroiki zawsze na święta dla mamy i tesciowej i na groby - z żywych lub sztucznych kwiatów. I uwielbiam ozdabianie domu na święta- teraz jak mam dom to mogę puszczać wodze fantazji, w mieszkaniu było to ograniczone :)
I właśnie dziś rano wpadłam na pomysł porobienia takich motylków na nitkach do powieszenia na żyrandolu w pokoju małej, bo tak jest taka zwykła sosnowa lampka na suficie ;) może jutro sie za to zabiorę ??


Zgłoś nadużycie #12324 28 sierpnia 2011, 11:02

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Romka napisał(a)

Dzień dobry ;) W końcu upał odpuścił i nocka chłodna.Spałam do 8 z przerwa na siusianie(ale zasnęłam koło 2).I pomysleć,że jak się obudze za dwa dni to tylko biorę torbe i do szpitala! Bo jakoś juz przestałam wierzyc,że Grzesiu zdecyduje sam ;) Wczoraj odstwił taka polke....ruszał się jakby miał tam pełno miejsca.Mam wrażenie,że żebra po prawej stronie mam zmasakrowane;/ Dziś zjadłam śniadanko, zaraz ide z psem na spacer.Wiem,że jeszcze zatęsknię za takimi spokojnymi porankami, ale na razie strasznie się niecierpliwię.Sierpnióweczki prawie rozpakowane.... ;) Dobrego dnia ;)


a mówią, że dzieci tuż przed porodem słabiej się ruszają ;) hmm to chyba ten twój Grześ jednak się nie spieszy do rodziców do rodzeństwa, dobrze mu tam w brzuchu mamy ;)


Zgłoś nadużycie #12325 28 sierpnia 2011, 11:03

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76

mamaela napisał(a)


Bez tej nospy to ta moja macica potrafi się kurczyć nawet co godzinę, ale nie boli, więc chyba to nic strasznego, ale powiem we wtorek doktorkowi, bo jak jest skurcz to się poprostu chodzić nie da, muszę postać aż przejdzie bo kłuje w szyjkę strasznie. No i po chłodniejszej nocy oczywiście stopy dziś nie były takie spuchnięte.


Te skurcze to masz dosyc wczesnie- jesteś chyba miesiąc przede mną. I to silne, jak piszesz.  
na twoim miejscu pojechałabym na Mlynkową- do znajomych zawsze można pojść  a Mlynkowa to do nas do domu nie przyjdzie ;)
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #12326 28 sierpnia 2011, 11:08

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
[QUOTE=paprotka25;79419] i kupilismy sobie po ciachu, Jarek jak zawsze owocowe z galaretką a ja dzisiaj ptysia :)
paprotka a co trzeba sobie na koniec dogadzać- jak dobry ten ptyś na noc, to warto zgrzeszyć :)
ja wczoraj na zakupach jak byliśmy to kupiłam sobie tortoletkę z malinami i galaretką i choć ciężko się jadło, to w samochodzie wtryniłam :) a co miałam na nią taką straszną ochotę :) aż się moje chłopaki ze mnie nabijali, że się rzuciłam na ciastko jakbym tydzień conajmniej nie jadła niczego słodkiego :)
a z tym koncertem to mieliście niezły ubaw :) a nikt się nie zaciął w tej uliczce ?? bo ja kiedyś wjechałam w taką uliczkę koło rynku wrocławskiego i nie mogłam w żaden sposób wyjechać, bo mnie pozastawiali- i w końcu się poddałam i poprosiłam strażnika miejskiego z partolu, ktory tam chodził i sprawdzał czy w samochodach są bilety parkingowe, żeby mi wyjechał- uśmiał się ze mnie, ale wsiadł do mojego samochodu i mi pomógł, choć też nie bez problemu i do tego.... dał mandaty w 2 samochodach, które mnie tak zastawiły :) hihi po 50 zł każdy dostał :)


Zgłoś nadużycie #12327 28 sierpnia 2011, 11:11

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76

Romka napisał(a)

Dzień dobry ;) W końcu upał odpuścił i nocka chłodna.Spałam do 8 z przerwa na siusianie(ale zasnęłam koło 2).I pomysleć,że jak się obudze za dwa dni to tylko biorę torbe i do szpitala! Bo jakoś juz przestałam wierzyc,że Grzesiu zdecyduje sam ;) Wczoraj odstwił taka polke....ruszał się jakby miał tam pełno miejsca.Mam wrażenie,że żebra po prawej stronie mam zmasakrowane;/ Dziś zjadłam śniadanko, zaraz ide z psem na spacer.Wiem,że jeszcze zatęsknię za takimi spokojnymi porankami, ale na razie strasznie się niecierpliwię.Sierpnióweczki prawie rozpakowane.... ;) Dobrego dnia ;)


witaj Romka . to 6 godzin snu miałas- nie za duzo. na szczęcie dzisiaj tez zapowiada sie chłodniejsza noc.
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #12328 28 sierpnia 2011, 11:16

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Donia1982 napisał(a)

Te skurcze to masz dosyc wczesnie- jesteś chyba miesiąc przede mną. I to silne, jak piszesz.  
na twoim miejscu pojechałabym na Mlynkową- do znajomych zawsze można pojść  a Mlynkowa to do nas do domu nie przyjdzie ;)


wiesz ja skurcze to mam od 12 tc, ale teraz to sa bardzo często i dużo silniejsze, ale lekarz kazał odstawić wszystkie rozkurczowe leki 2 tygodnie temu na wizycie, żeby macica się przyzwyczaiła do skurczów i przygotowała do porodu, wprawdzie uprzedził że będzie to mało fajne i niestety jest... no i że mogę przez to urodzić wcześniej, bo szyjka w końcu ile może wytrzymać takiego uciskania głowki ?? ale uznał, że nic się nie stanie  jak urodzę 2-3 tyg. wcześniej, bo mała ułożona dobrze i odpowiednio duża jest,  niż gdybym miała brać rozkurczowe nadal, bo potem jest problem ze skurczami w czasie porodu (miałam to już w ciązy z synem, gdy lekarz mi nie odstawił do końca fenoterolu i bez oksytocyny to pewnie bym syna nie urodziła). Ale mam wizyty teraz co tydzień i we wtorek zobaczymy jak się ma ta moja szyjka, bo na ktg jak miałam to skurcze były zanotowane,ale położna uznała że nie są o niepokojącej sile.
no chyba namówię męża na koncert, najwyżej pojedziemy póżniej do znajomych(bo koncert jest  od 18 do 19.45). Opuszczę sobie pokaz sztucznych ogni o 22.30 najwyżej :)
a i termin mam na 22.09 albo na 15.09 z usg, więc właściwie to jakieś 3 tygodnie z okładem mi zostało :)


Zgłoś nadużycie #12329 28 sierpnia 2011, 11:32

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76

mamaela napisał(a)

wiesz ja skurcze to mam od 12 tc, ale teraz to sa bardzo często i dużo silniejsze, ale lekarz kazał odstawić wszystkie rozkurczowe leki 2 tygodnie temu na wizycie, żeby macica się przyzwyczaiła do skurczów i przygotowała do porodu, wprawdzie uprzedził że będzie to mało fajne i niestety jest... no i że mogę przez to urodzić wcześniej, bo szyjka w końcu ile może wytrzymać takiego uciskania głowki ?? ale uznał, że nic się nie stanie  jak urodzę 2-3 tyg. wcześniej, bo mała ułożona dobrze i odpowiednio duża jest,  niż gdybym miała brać rozkurczowe nadal, bo potem jest problem ze skurczami w czasie porodu (miałam to już w ciązy z synem, gdy lekarz mi nie odstawił do końca fenoterolu i bez oksytocyny to pewnie bym syna nie urodziła). Ale mam wizyty teraz co tydzień i we wtorek zobaczymy jak się ma ta moja szyjka, bo na ktg jak miałam to skurcze były zanotowane,ale położna uznała że nie są o niepokojącej sile.
no chyba namówię męża na koncert, najwyżej pojedziemy póżniej do znajomych(bo koncert jest  od 18 do 19.45). Opuszczę sobie pokaz sztucznych ogni o 22.30 najwyżej :)
a i termin mam na 22.09 albo na 15.09 z usg, więc właściwie to jakieś 3 tygodnie z okładem mi zostało :)


 mamaela- nie wiedziłam o tym że masz je juz od 12tc - widocznie nie sledziłam postów  od początku (mea culpa). Wydaje się rozsądne że lekarz zdecydował sie odstawić rozkurczowe leki , szczególnie w obliczu doświadczen z twojego poprzedniego porodu. Wygląda na to że czeka cię dosyć trudny okres, a właściwie juz się zaczął. nie przemęczaj sie może :) A ty jeszcze na koncert i do znajomych , no no.... trzymasz sie dzielnie i dajesz nam wszystkim dobry przykład :)
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #12330 28 sierpnia 2011, 11:34

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240

Romka napisał(a)

Dzień dobry ;) W końcu upał odpuścił i nocka chłodna.Spałam do 8 z przerwa na siusianie(ale zasnęłam koło 2).I pomysleć,że jak się obudze za dwa dni to tylko biorę torbe i do szpitala! Bo jakoś juz przestałam wierzyc,że Grzesiu zdecyduje sam ;) Wczoraj odstwił taka polke....ruszał się jakby miał tam pełno miejsca.Mam wrażenie,że żebra po prawej stronie mam zmasakrowane;/ Dziś zjadłam śniadanko, zaraz ide z psem na spacer.Wiem,że jeszcze zatęsknię za takimi spokojnymi porankami, ale na razie strasznie się niecierpliwię.Sierpnióweczki prawie rozpakowane.... ;) Dobrego dnia ;)


hej Romka :) :) rany jak malutko Ci juz zostalo :) :) fajnie ze nocka przespana :) zycze Ci milego dzionka :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach