Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #12271 27 sierpnia 2011, 11:48

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48
Po cięci było cięzko, nadal troche jest ale dokuczaja mi jedynie plecy... mam wrazenie ze mam ciagle zakwasy na plecach czasem ciezko sie zwlec z luzkla ale idzie coraz lepiej :) wypisali nas szybko bo wszytsko dobrze sie goi a w pon ide dopiero na zdjecie szwów :) co prawda straciłam podobno duzo krwi koło 1.3l. i z tego powodu ciezko mi bylo wstac w szpitalu, mąż że tak powiem uczył mnie chodzić :) :) bo ciagle mdlałam. Samo cięcie jest super i mogłabym mieć codziennie :) hehe najgorsze sa skutki po nim, czyli trzeba wstać po 24h na nogi i próbować chodzić... dośc wielki ból.. Do tej pory nie daje rady się mocno smiać, kichać czy wysmarkać noska :) boli brzuszek :) hehe ale jest ok :)

A mała spi i spi!! Mąż dziś mówi że boi sie że jest na coś chora bo nie widział jeszcze takiego dziecka, i sie martwi strasznie, ale go uspokajam że tak pewnie jej dobrze. Najada sie na raty.. podje usnie na 3 min znowu podje a póżniej zapada w zimowy sen i tak na pare ładnych godzin :) :) Dzisiejsza noc caluśka przespana i na dodatek rano jeszcze budziłam ja specjalnie do karmienia i spi aż do tej pory zaraz ide znowu obudzić spiocha bo w sumie może juz przesadza :) :)






Zgłoś nadużycie #12272 27 sierpnia 2011, 11:50

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

mamaela napisał(a)

no podziwiam, że Ty dajesz radę jeszcze na takie dłuższe spacerki, a komary nie żarły u was wieczorkiem? Bo ja wyszłam ambitnie z mężem i psem na spacer ok 19, jak się chłodniej zrobiło i dobrze że wychodząc wzięłam w garść raida w  sprayu bo normalnie komarów zatrzęsienie było i pomimo wypsikania się i tak nas pożarły;( Nawet pies się wściekał na te komarzydła i łapał je pysiakiem w zęby :)

jakoś daje rade :) moja koleżanka która ma termin na koniec września też się zastanawia jak jak daje rade na spacery, wycieczki i wogóle na łażenie, tylko że ona od miesiąca ma skurcze i musi leżeć, przez cały spacer trzy razy siadałam na ławce żeby odsapnąć ale fajnie tak sobie połazić, a może jak się poruszam to młodego troszkę pogonie? komary trochę nas pogryzły ale to głównie jak siedzieliśmy, bardzo się starałam żeby od razu nie rozdrapać i jakoś się rozeszło i już mnie nie swędzi, bo zawsze do krwi rozdrapywałam


Zgłoś nadużycie #12273 27 sierpnia 2011, 11:56

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

wenus1988 napisał(a)

Po cięci było cięzko, nadal troche jest ale dokuczaja mi jedynie plecy... mam wrazenie ze mam ciagle zakwasy na plecach czasem ciezko sie zwlec z luzkla ale idzie coraz lepiej :) wypisali nas szybko bo wszytsko dobrze sie goi a w pon ide dopiero na zdjecie szwów :) co prawda straciłam podobno duzo krwi koło 1.3l. i z tego powodu ciezko mi bylo wstac w szpitalu, mąż że tak powiem uczył mnie chodzić :) :) bo ciagle mdlałam. Samo cięcie jest super i mogłabym mieć codziennie :) hehe najgorsze sa skutki po nim, czyli trzeba wstać po 24h na nogi i próbować chodzić... dośc wielki ból.. Do tej pory nie daje rady się mocno smiać, kichać czy wysmarkać noska :) boli brzuszek :) hehe ale jest ok :)
A mała spi i spi!! Mąż dziś mówi że boi sie że jest na coś chora bo nie widział jeszcze takiego dziecka, i sie martwi strasznie, ale go uspokajam że tak pewnie jej dobrze. Najada sie na raty.. podje usnie na 3 min znowu podje a póżniej zapada w zimowy sen i tak na pare ładnych godzin :) :) Dzisiejsza noc caluśka przespana i na dodatek rano jeszcze budziłam ja specjalnie do karmienia i spi aż do tej pory zaraz ide znowu obudzić spiocha bo w sumie może juz przesadza :) :)

z dnia na dzień będziesz czuła się coraz lepiej :) no to faktyczny śpioch, kurcze żeby wszystkie dzieciaczki tak sypiały to mamusie chodziłyby wyspane :) a jak mąż? pojechał z Tobą do szpitala? chętnie Ci pomaga przy małej?


Zgłoś nadużycie #12274 27 sierpnia 2011, 11:56

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Ja to normalnie się popłakalam wczoraj, bo mam wypis ze szpitala i wystarczyłoby żeby dali mi taki sam zastrzyk - boscowizynę czy jakoś tak. Tam jest wszystko napisane... Ech... Nie wiem tylko czy brać teraz ten buscopan tak profilaktycznie czy nie. Na razie nie wzięłam, bo nie chciałabym tak na koniec się tymi rozkurczowymi napakować, ja w ogóle raczej ostrożnie z lekami...


no na koniec rozkurczowe to się niby odstawia(ja mam odstawione, więc mi macica teraz twardnieje średnio co godzinę, ale póki co skurcze niebolesne, tylko chodzić ze skurczem się nie da bo kłuje szyjka w środku niesamowicie).
Profilaktycznie to nie wiem, a z drugiej strony jak już boleć zacznie to zanim lek zadziała to trochę potrwa zanim zmaleje ból ??
Ja pamiętam jeszcze, że jak wtedy miałam kolki to lekarze kazali mi łykać nospę razem z apapem- bo to wtedy 2w1 i rozkurczowo i przeciwbólowo jest. A w szpuitalu to dawali mi w zastrzyku pyralginę z nospą.


Zgłoś nadużycie #12275 27 sierpnia 2011, 11:59

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

wenus1988 napisał(a)

Po cięci było cięzko, nadal troche jest ale dokuczaja mi jedynie plecy... mam wrazenie ze mam ciagle zakwasy na plecach czasem ciezko sie zwlec z luzkla ale idzie coraz lepiej :) wypisali nas szybko bo wszytsko dobrze sie goi a w pon ide dopiero na zdjecie szwów :) co prawda straciłam podobno duzo krwi koło 1.3l. i z tego powodu ciezko mi bylo wstac w szpitalu, mąż że tak powiem uczył mnie chodzić :) :) bo ciagle mdlałam. Samo cięcie jest super i mogłabym mieć codziennie :) hehe najgorsze sa skutki po nim, czyli trzeba wstać po 24h na nogi i próbować chodzić... dośc wielki ból.. Do tej pory nie daje rady się mocno smiać, kichać czy wysmarkać noska :) boli brzuszek :) hehe ale jest ok :)
A mała spi i spi!! Mąż dziś mówi że boi sie że jest na coś chora bo nie widział jeszcze takiego dziecka, i sie martwi strasznie, ale go uspokajam że tak pewnie jej dobrze. Najada sie na raty.. podje usnie na 3 min znowu podje a póżniej zapada w zimowy sen i tak na pare ładnych godzin :) :) Dzisiejsza noc caluśka przespana i na dodatek rano jeszcze budziłam ja specjalnie do karmienia i spi aż do tej pory zaraz ide znowu obudzić spiocha bo w sumie może juz przesadza :) :)


no to dochodź do siebie, z każdym dniem będzie lepiej.
A mała faktycznie śpioch, ale jak wygląda na zdrowe dziecko i siusia w pieluszki i w szpitalu miała dodatni bilans wagowy to wygląda na to, że cudo dziecko Wam się trafiło :)


Zgłoś nadużycie #12276 27 sierpnia 2011, 12:13

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Całą ciążę udało mi się bez rozkurczowych to i teraz też nie będę brać. Dopiero jak zacznie boleć, a może już nie zacznie, to nie będę się faszerować. Ja już w ogóle praktycznie nie chodzę, bo wystaczy, ze wstanę do łazienki, a moje podbrzusze i pachwiny bolą całe. Ze dwa razy zdarzyło się, że taki dość mocny ból mnie złapał, ale po chwili przeszedł. No już się nie spodziewam, że będzie lepiej, w końcu dziś jest mój pierwszy termin z pierwszego usg, więc myslę, że ma prawo boleć całe podbrzusze już, tym bardziej, że brzuch nisko i coraz niżej ;)





Zgłoś nadużycie #12277 27 sierpnia 2011, 12:50

magdab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 152 Podziękowania: 9

wenus1988 napisał(a)

Hey Laski!
22.08.2011r. godz 10:15, na świat przyszła Nasza kochania Ewunia, przez cięcie cesarskie. Wazyła 3240gr, 56cm długa, 10 punktów :-)
Od wczoraj jestesmy w domu a malutka tylko ciągle je i śpi, muszę ją budzić do karmienia bo ciagle by tylko spała a jak wiadomo piersi to pełne mleczkja że czasem mama wrażenie że wybuchną :-) Troche odciagam pokarmu żeby guzy sie nie porobiły  bo na prawdę boli. Załączam fotkę z naszej pierwszej kąpieli wczoraj :) :)


Gratulacje!!! Jaka słodka!!!
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)





Zgłoś nadużycie #12278 27 sierpnia 2011, 12:57

magdab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 152 Podziękowania: 9
Witajcie, ja jeszcze dwa dni do pierwszego terminu a drugi mam na 8 września, te upały są koszmarne, na nic siły nie mam. Mąż mówi, że wszystko razem się zbiegnie, starszą do zerówki trzeba będzie zawieźć a mnie do szpitala :)
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)





Zgłoś nadużycie #12279 27 sierpnia 2011, 13:42

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

magdab napisał(a)

Witajcie, ja jeszcze dwa dni do pierwszego terminu a drugi mam na 8 września, te upały są koszmarne, na nic siły nie mam. Mąż mówi, że wszystko razem się zbiegnie, starszą do zerówki trzeba będzie zawieźć a mnie do szpitala :)


no upał daje nma się wszystkim we znaki. No może faktycznie dubeltowo u Was będzie :)


Zgłoś nadużycie #12280 27 sierpnia 2011, 13:45

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Całą ciążę udało mi się bez rozkurczowych to i teraz też nie będę brać. Dopiero jak zacznie boleć, a może już nie zacznie, to nie będę się faszerować. Ja już w ogóle praktycznie nie chodzę, bo wystaczy, ze wstanę do łazienki, a moje podbrzusze i pachwiny bolą całe. Ze dwa razy zdarzyło się, że taki dość mocny ból mnie złapał, ale po chwili przeszedł. No już się nie spodziewam, że będzie lepiej, w końcu dziś jest mój pierwszy termin z pierwszego usg, więc myslę, że ma prawo boleć całe podbrzusze już, tym bardziej, że brzuch nisko i coraz niżej ;)


Wiesz co Ty byś już mogła urodzić :) i byłoby po wszystkim :) że ten Twój smyk się nie spieszy ;) ulżyło by mamie....


Zgłoś nadużycie #12281 27 sierpnia 2011, 14:32

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
Wenus gratulacje, śliczna i słodziutka Malutka, i jeszcze taki aniołeczek ;) Pocieszyłaś mnie że po cc tak szybko wyszłaś, może mi też się uda ;) Wogóle jakoś tak się juz przyzwyczaiłam do myśli o cc że jakby się okazało że mam sama rodzić znów bym sozk chyba przezyła ;) Ale nic, aby z Małą było dobrze ;) A wogóle to jak tam z facetem ?? Z tego co piszesz chyba już sie otrząsnął ??
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #12282 27 sierpnia 2011, 14:48

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
Gratulacja dla Agi i Wenus ;) Jak ja Wam zazdroszczę ;) Niech się zdrowo chowają ;) :)
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #12283 27 sierpnia 2011, 14:54

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

Wiesz co Ty byś już mogła urodzić :) i byłoby po wszystkim :) że ten Twój smyk się nie spieszy ;) ulżyło by mamie....


Hehe, no jest to niewiarygodne, ale rzeczywiście chyba tak chce natura, że tymi ostatnimi dniami to nas tak wymęczy, ze same się nie możemy doczekać porodu!





Zgłoś nadużycie #12284 27 sierpnia 2011, 16:59

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76
Wenus- gratulacje serdeczne
i tak oto się rozpakowujecie Sierpnióweczki, na naszych, Październikowych oczach, jedna po drugiej..... zostajecie szczęśliwymi mamusiami po tylu miesiącach wyczekiwania :)
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #12285 27 sierpnia 2011, 18:41

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
WENUS gratulacje mała jest cudna :D u mnie mama wiec nie mam czasu pisac aby wpadam poczytac troche.pogoda sie popsuła ;/ ale ogólnie sie dobrze czuje byłam na zakupach w Tesco ale bez rewelacji :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #12286 27 sierpnia 2011, 18:52

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Boże, jaka duchota... Siedzę  i się pocę, ciekawe co by było jakbym zaczęła się ruszać...





Zgłoś nadużycie #12287 27 sierpnia 2011, 18:59

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
A w ogóle to mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu jak trafie do szpitala to nie będzie takich upałów, bo tam chyba pęknę... Teraz jak byłam to przez jedną noc spuchłam jak balon, bo w szpitalu gorąco i duszno, ja trafiłam jeszcze na dziewczynę, co się panicznie bała, że ją przewieje i nie dało rady otwierać okna, więc pierwszej nocy tak się ze mnie lało, że w ogóle nie spałam. A na oddziałach położniczych z noworodkami ponoć cieplej jeszcze jest. Nie wiem jak to mozlwie, ale sobie nie wyobrażam...





Zgłoś nadużycie #12288 27 sierpnia 2011, 19:42

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

A w ogóle to mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu jak trafie do szpitala to nie będzie takich upałów, bo tam chyba pęknę... Teraz jak byłam to przez jedną noc spuchłam jak balon, bo w szpitalu gorąco i duszno, ja trafiłam jeszcze na dziewczynę, co się panicznie bała, że ją przewieje i nie dało rady otwierać okna, więc pierwszej nocy tak się ze mnie lało, że w ogóle nie spałam. A na oddziałach położniczych z noworodkami ponoć cieplej jeszcze jest. Nie wiem jak to mozlwie, ale sobie nie wyobrażam...


właśnie oglądałam pogodę- temperatura spada do ok. 20 stopni- hurra- bo mam już dość tych upałów, moje stopy od jutra może odetchną i wrócą do normalnych rozmiarów ;) a na położniczym naprawdę jest ciepło...


Zgłoś nadużycie #12289 27 sierpnia 2011, 19:52

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
To mnie pocieszyłaś :) Moje stópki dziś też lekko nabrzmiały.





Zgłoś nadużycie #12290 27 sierpnia 2011, 19:57

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

To mnie pocieszyłaś :) Moje stópki dziś też lekko nabrzmiały.


u mnie właśnie zrobiło się chłodno (jest zaledwie 21 stopni, a ok. 14 jak jechaliśmy do sklepu było 34)wieje wiatr  i pada deszcz, od razu lepiej się oddycha i lepiej się czuję :)