Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #10251 9 sierpnia 2011, 17:00

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paprotka25 napisał(a)

oj szkoda... jutro zaworze zwolnienie to dowiem się kiedy mam złożyć wniosek i jak wpisać termin rozpoczęcia urlopu


nie wpisujesz żadnego terminu- donosisz zaświadczenie ze szpitala ze wskazanym terminem porodu i od tego liczy się macierzyński- można donieść kilka dni później, może to zrobić tatuś


Zgłoś nadużycie #10252 9 sierpnia 2011, 17:02

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Słuchajcie, a wy ręczniki dla dzieci prasujecie? Ja bym nie prasowała bo one są mięciutkie, a jak wyprasuję ręcznik frotte to się sztywny zrobi...





Zgłoś nadużycie #10253 9 sierpnia 2011, 17:04

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

nie wpisujesz żadnego terminu- donosisz zaświadczenie ze szpitala ze wskazanym terminem porodu i od tego liczy się macierzyński- można donieść kilka dni później, może to zrobić tatuś


Czyli na macierzyński nie wypisuję żadnego podania ani wniosku urlopowego? On automatycznie będzie się liczył od momentu urodzenia, jak zawiozę do pracy zaświadczenie ze szpitala?





Zgłoś nadużycie #10254 9 sierpnia 2011, 17:06

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Czyli na macierzyński nie wypisuję żadnego podania ani wniosku urlopowego? On automatycznie będzie się liczył od momentu urodzenia, jak zawiozę do pracy zaświadczenie ze szpitala?


w kodeksie jest zapis, że jeśli mama nie złoży odrębnego wniosku to przyjmuje się bieg urlopu od dnia porodu wskazanego w zaswiadczeniu lub w akcie urodzenia. natomiast mama może złożyć wniosek o urlop i wskazać też inną datę(max. 14 dni przed porodem może być na urlopie). Zakład pracy może wewnętrznie prosić o doniesienie potem ad akta wniosku o urlop, ale nie musi


Zgłoś nadużycie #10255 9 sierpnia 2011, 17:09

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
Nie  Ola musisz złożyć wniosek o macierzyński chyba. Zreszta Ela powie ;)  
A właśnie też miałam się zapytać- ręczniczki przecież piorę w wysokiej temp i są mięciutkie, to też je prasować ??
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #10256 9 sierpnia 2011, 17:11

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
Acha czyli nie trzeba nic składać. Ela jak dobrze że jestes z nami;D
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #10257 9 sierpnia 2011, 17:33

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Tylko dziewczyny pamiętajcie, że w trakcie trwania tego podstawowego urlopu macierzyńskiego (tych 20 tyg) na min. 7 dni kalendarzowych przed jego końcem trzeba złożyć wniosek o ten dodatkowy urlop macierzyński (ten 1 lub 2 tyg)- on nie jest dawany już z urzędu.  Nie robi się tego od razu, bo tam trzeba wpisac dokładną datę rozpoczęcia i zakończenia. No i jakby któraś musiała lub chciała skrócić urlop macierzyński to też trzeba pisemnie poinformować pracodawcę 7 dni wcześniej


Zgłoś nadużycie #10258 9 sierpnia 2011, 17:43

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

agf napisał(a)

Paprotka - cieszysz się chyba, ze wszystko ok, nie? Jakby się nic nie ruszyło to pewnie będzie tak jak mi lekarz powiedział- idziesz "niby" na badanie jak twój lekarz ma dyżur, a potem lekarz już swoje metody ma. Mi też nieoficjalnie mówił, że tak sie robi. Więc pewnie jak ci torbę kazał wziąć to też tak. I też bym chyba rano pojechała, choć w sumie to nie wiem czy oni od razu się zabierają do roboty czy trzeba odleżeć coś? Mam nadzieję, że od razu jednak... Zawsze przed tą wyznaczoną datą możesz mocno aktywnie się ruszać żeby poszło wszystko gładko :)

pewnie że się ciesze, i chociaż wiem czego się spodziewać w razie gdyby wcześniej się nic nie ruszyło, poza tym jak dotrzymam to wtedy mogę na spokojnie się ogarnąć, ogolić i sprawdzić 5 razy czy mam wszystko zanim pojade do szpitala, a tam chyba od razu się zabierają do roboty, bo z tego co mi mówiła ta położna po takim "badaniu" mija jakieś 3 godz i zaczyna się coś dziać więc nie wiem, no nic zobaczymy jak będzie, chociaż trochę zaczynam się bać...


Zgłoś nadużycie #10259 9 sierpnia 2011, 17:55

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paprotka25 napisał(a)

pewnie że się ciesze, i chociaż wiem czego się spodziewać w razie gdyby wcześniej się nic nie ruszyło, poza tym jak dotrzymam to wtedy mogę na spokojnie się ogarnąć, ogolić i sprawdzić 5 razy czy mam wszystko zanim pojade do szpitala, a tam chyba od razu się zabierają do roboty, bo z tego co mi mówiła ta położna po takim "badaniu" mija jakieś 3 godz i zaczyna się coś dziać więc nie wiem, no nic zobaczymy jak będzie, chociaż trochę zaczynam się bać...


No bo dokładnie wiadomo  jak się przyspiesza poród- żel z prostaglandyny - po ok 1-2 godz. zaczyna się rozwieranie szyjki i wtedy dowalają oksytocynę w kroplówce i po ok. pół godzinie pojawiają się skurcze, jak za słabe to po kolejnej godzinie kolejna kroplówka :) A po pierwszej kroplówce zazwyczaj przebija się błonę płodową i odchodzące wody przyspieszają akcję porodową :)


Zgłoś nadużycie #10260 9 sierpnia 2011, 17:58

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Brzmi okrutnie... Ale to chyba taka powszechna praktyka, nie? Mi lekarz mówił, ze czasem wystarczy sama lewatywa albo odpowiednie badanie żby ruszyć z porodem...





Zgłoś nadużycie #10261 9 sierpnia 2011, 17:59

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

mamaela napisał(a)

No bo dokładnie wiadomo  jak się przyspiesza poród- żel z prostaglandyny - po ok 1-2 godz. zaczyna się rozwieranie szyjki i wtedy dowalają oksytocynę w kroplówce i po ok. pół godzinie pojawiają się skurcze, jak za słabe to po kolejnej godzinie kolejna kroplówka :) A po pierwszej kroplówce zazwyczaj przebija się błonę płodową i odchodzące wody przyspieszają akcję porodową :)

jaki szczegółowy opis :) a tak wogóle to nie szkodzi dziecku takie wywoływanie porodu?


Zgłoś nadużycie #10262 9 sierpnia 2011, 18:02

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Brzmi okrutnie... Ale to chyba taka powszechna praktyka, nie? Mi lekarz mówił, ze czasem wystarczy sama lewatywa albo odpowiednie badanie żby ruszyć z porodem...


żeby ruszyć to może tak- badanie bo pewnie połączone z lekkim masażem szyjki :) Ale to tylko ruszy, a zrobienie całego procesu indukowania porodu poprostu robi go szybkim, ale nie do końca bezbolesnym :( (kroplówka z oksytocyny powoduje bardzo gwałtowne i bolesne niestety skurcze, ale u mnie przyspieszyło poród niesamowicie, kilka minut i miałam synka)


Zgłoś nadużycie #10263 9 sierpnia 2011, 18:06

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
chyba lepiej się przemęczyć z mocnym bólem ale mieć szybciej z głowy


Zgłoś nadużycie #10264 9 sierpnia 2011, 18:06

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paprotka25 napisał(a)

jaki szczegółowy opis :) a tak wogóle to nie szkodzi dziecku takie wywoływanie porodu?


Oj bo ja leżałam na patologii jak czekałam na poród i napatrzyłam się i nasłuchałam o wywoływaniu porodu, bo ze mną na sali każda była przeterminowana, a sala był 4 osobowa :)
żel i przebicie błony nie szkodzi dziecku pod warunkiem, że dalsza część porodu nie będzie zbyt długo trwała (dziecko jest bez wód a to zbyt długo oczywiscie nie jest dla dziecka dobre), natomiast wywoływanie skurczów oksytocyną jest bardzo niekomfortowe dla mamy i dziecko też nie zbyt chyba dobrze radzi sobie z takim atakiem skurczów :( Dlatego jak się jest pod kroplówą to zazwyczaj jest się podłączoną do KTG by kontrolować tętno płodu.


Zgłoś nadużycie #10265 9 sierpnia 2011, 18:10

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Jakoś właśnie ta oksytocyna do końca do mnie nie przemawia... Dlatego jak już wrzesień się rozpocznie to będę te schody zaliczać i mycie podłogi ;)





Zgłoś nadużycie #10266 9 sierpnia 2011, 18:12

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paprotka25 napisał(a)

chyba lepiej się przemęczyć z mocnym bólem ale mieć szybciej z głowy


A to na pewno. Ja tam się cieszę, że dał mi lekarz kroplówkę (miałam za slabe skurcze parte przy pełnym rozwarciu) i tak naprawdę też wyciskał dziecko ramieniem(pewnie byłam zmęczona)- dziwne to było ale bardzo skuteczne. Ważne żeby trafić na przyjazną osobę, która przyspieszy poród w bezpieczny sposób :)


Zgłoś nadużycie #10267 9 sierpnia 2011, 18:15

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

agf napisał(a)

Jakoś właśnie ta oksytocyna do końca do mnie nie przemawia... Dlatego jak już wrzesień się rozpocznie to będę te schody zaliczać i mycie podłogi ;)


ja też się strasznie bałam dawania kroplówki przy zerowej akcji porodowej. jedna z dziewczyn przerabiała to 3 dni pod rząd i nic ona jej nie dała (skończyło się na cesarce). I dlatego tak zapitalałam po tych schodach z mężem i to spowodowało rozpoczęcie porodu i było dość sprawnie i szybko, ale sam finisz był przyspieszony kroplówką, bo skurcze parte były nieefektywne, a lekarzowi.... się spieszyło, kończył zmianę :)


Zgłoś nadużycie #10268 9 sierpnia 2011, 18:17

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

mamaela napisał(a)

A to na pewno. Ja tam się cieszę, że dał mi lekarz kroplówkę (miałam za slabe skurcze parte przy pełnym rozwarciu) i tak naprawdę też wyciskał dziecko ramieniem(pewnie byłam zmęczona)- dziwne to było ale bardzo skuteczne. Ważne żeby trafić na przyjazną osobę, która przyspieszy poród w bezpieczny sposób :)

słyszałam właśnie że czasami lekarze wypychają dziecko, sama nie wiem co lepsze czy czekać aż samo się zacznie czy wiedzieć na czym się stoi, bynajmniej dr chyba wie co robi i krzywdy nam nie zrobi :) poza tym może być tak że Młody będzie się nudzić i postanowi wcześniej wyjść :)


Zgłoś nadużycie #10269 9 sierpnia 2011, 18:17

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46
Witam! :)
Agf, Karolinia - nie wiem czy nie trzeba, ale ja prasowalam reczniki dla maluszka. Byly prane,ale wyprasowalam, zeby lepiej zabic te bakterie wszystkie :)
Ela powiem Ci, ze przez te przedluzanie sie akcja porodowa coraz czesciej mysle czy nie lepsza bylaby cesarka... na dole bylabym nienaruszona i szybciej by to poszlo... ciekawa jestem jak bardzo roznia sie skurcze normalne a te po oksytocynie. Czy az tak sa bolesne?
U mnie jednorazowo byl ten brazowy glut, wydaje mi sie ze to po wczorajszym masazu... Jutro kolejny masaz, szlag mnie trafi :/ gotuje wlasnie makaron, niedlugo Wojtyła wraca z pracy, trzeba obiad zrobic jak to na kure domowa przystalo :D
Paprotka dobrze, ze na wizycie wszystko dobrze i szyjka sie nie skraca :) no teraz to w kazdej chwili moze zaczac sie porod, chociaz ja tez tak myslalam ze u mnie tak bedzie :P
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #10270 9 sierpnia 2011, 18:19

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mamaela napisał(a)

ja też się strasznie bałam dawania kroplówki przy zerowej akcji porodowej. jedna z dziewczyn przerabiała to 3 dni pod rząd i nic ona jej nie dała (skończyło się na cesarce). I dlatego tak zapitalałam po tych schodach z mężem i to spowodowało rozpoczęcie porodu i było dość sprawnie i szybko, ale sam finisz był przyspieszony kroplówką, bo skurcze parte były nieefektywne, a lekarzowi.... się spieszyło, kończył zmianę :)


A, no to co innego zaczynać kroplówką od niczego, a tak jak u ciebie po prostu przyspieszyć koniec. Jak na końcówce to pewnie warto, lepiej szybciej skończyć :)