Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #6951 22 lipca 2011, 10:14

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paprotka25 napisał(a)

przez godzine nie miałam prądu, dzwoniłam nawet na pogotowie energetyczne i okazało sę że jakaś awaria w całej dzielnicy... )


U mnie bardzo często są awarie prądu i ja mam w każdym pokoju mnóstwo świeczek, a w sypialni i u Adama latarkę. Ale to też zakupiłam dopiero po pierwszych akcjach z brakiem prądu, jak siedziałam wieczorem, zimą w ciemnym domu :) Człowiek zawsze mądry po szkodzie :)


Zgłoś nadużycie #6952 22 lipca 2011, 10:16

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

olka2747 napisał(a)

Hej ja nie  śpię od 6 waszego czasu a u siebie od 5. Z plecami niema poprawy i niewiem co robić czy to powinno tak boleć? Czy zadzwonić do położnej?


Ty zadzwoń do tej położnej i jej o tym powiedz, bo albo cię uspokoi i będzie i lepiej, albo cię pogoni do szpitala


Zgłoś nadużycie #6953 22 lipca 2011, 10:17

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Witam, ja dziś pospałam aż do teraz :) Co prawda od 6 d 7 nie mogłam spać, ale jak mąż o 7 wyszedł to stwierdziłam, ze spróbuję zasnąć,bo wczoraj tak rano wstałam, a potem cały dzień senna byłam. Dziś mam w planach zakupy spożywcze (jak zawsze w piątek) i wpadniemy do koleżanki, bo miała urodziny kilka dni temu. Mam nadzieję, że nie usnę dziś już. A więc już wstałam, wysmarowałam się oliwką i piję kawkę. Na później mam jagodziankę, bo w końcu wczoraj jedną zjadłam ;)





Zgłoś nadużycie #6954 22 lipca 2011, 10:18

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
U mnie na szczęście rzadko się zdarza, że nie ma prądu, ale jak następuje to wieczorem to normalnie nie wiem co począć ze sobą - ani tv, ani kompa, ani książki...





Zgłoś nadużycie #6955 22 lipca 2011, 10:24

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Witajcie, mnie dzisiaj obudził budzik o 9.30, bo syn miał jechać do Wrocławia do kolegi i prosił bym go obudziła, ale jak zobaczyłam jak jest za oknem, to pomyslałam że to kiepski pomysł by jechał. Poszłam do niego i na szczęście też uznał, że mu się nie chce :) Ale pies mi nie odpuścił, musiałam pomimo tego deszczu, wiatru i zimna iść na spacer- wróciłam mokra od deszczu i musiałam się przebrać. Ale poszłam w kurtce jesiennej- brrr obrzydliwie dzisiaj jest. Ja już po sniadanku. Ale w nocy spało mi się całkiem dobrze. Dzisiaj siedzę w domu, nigdzie się nie ruszam :)


Zgłoś nadużycie #6956 22 lipca 2011, 10:35

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76

olka2747 napisał(a)

Hej ja nie  śpię od 6 waszego czasu a u siebie od 5. Z plecami niema poprawy i niewiem co robić czy to powinno tak boleć? Czy zadzwonić do położnej?


ja bym zadzwoniła. najgorzej jak nie wiadomo czy dolegliwośc wymaga hospitalizacji, czy jest  w hmmm " standardzie ciażowej " i nic się nie da na nia poradzic.
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #6957 22 lipca 2011, 10:36

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
jakis jest powód ze bolą,albo dziecko uciska na kregosłup albo coś


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #6958 22 lipca 2011, 10:37

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
dzień dobry :)
ja już po kawce i myślę co by tu zjeść hmm... ;)
Margolcia ja chyba bym wolała poczekać na rozwój wypadków ,a może akurat uda sie dłuzej maluchom w brzuszku pozostać.Ola ale mi zrobiłąś smaka na jagodzianke,normalnie sto lat nie jadłam,dzisiaj sobie kupię :D i będziesz miała na sumieniu mój kolejny kilogram ;) ;) Kasiu ten Twój chłop to przesadził ,ale może jakoś źle zrozumiałaś,tak jak to ktoś już pisał.Wiesz my kobiety z Wenus ,a faceci z Marsa-czyt.kosmici :D
Beatka u mnie na tamtym mieszkaniu to normalnie co chila były jakieś przeboje z prądem,zresztą jak nie prąd to woda i tak w kółko .Tutaj narazie spokój,raz mi tylko bezpieczniki wywaliło,ale to z mojej winy także nie liczę tego incydentu ;)
Olka ja bym nie czekała tylko dzwoniła do położnej ,przecież Ty jesteś w 38 tygodniu,dziewczyno,a jak to oznaka zbliżającego się porodu ?? !!
Druga Olka ,widzę że też urodzić chcesz szybciutko jak szalejesz z szafkami w kuchni ,przystopuj :)
Ela mój pies też czasem cały dzień nic nie je,dopiero wieczorem rzuca się na żarełko,po ostatnim najdłuższym spacerze.Ale ja z nim już sama nie wychodzę,jak coś to tylko z chłopakiem moim,Nie daję rady go utrzymać ,raz mnie strasznie pociągnął,myślałam że dziecko mi z brzucha wypadnie :| Ale Ci dobrze z tą kosmetyczką :)

Zgłoś nadużycie #6959 22 lipca 2011, 10:42

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
heh propo psa to ja mam cocker spaniela i ten pies nigdy normalnie nie wychodzi na spacer tylko biegnie caly czas nawet na smyczy i tak dyszy jak by sie dusiła juz ,probowalam kolczatki,nie dawała rezultatu zrezygnowałam bo Tosie sie tylko męczyła :D a ja z nią nie wychodze o poczatku ciązy bo niemam tyle siły do niej :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #6960 22 lipca 2011, 10:54

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76
kooocham psy. a spaniele to chyba sa bardzo towarzyskie i lubią przebywac z właścicielem? słyszałam że baaardzo dobre psy dla dzieci, tylko trzeba dzieci nauczyć ze to nie zabawka.
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #6961 22 lipca 2011, 10:57

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48
heyka
U mnie non stop duchota... co dzien wieczorkiem przechodza burze, wczoraj to chyba ze trzy były z pieknymi piorunami.. Oglądalismy sobie z mężem przez okienko. Dzisiaj ostatni dzien pracy męża bo bierze sobie tydzien wolnego i chyba gdzies pojedziemy... nie wiem bo sie troche boje ze moge urodzic. Mam nadzieje ze wytrzymam. Od szpitala tak sie lenie w domu ze czasem az mi wstyd... no ale przynajmniej pozniej na wieczor nie umieram z bólu, czasem jeszcze tylko w nocy nie  moge spc bo boli mnie bo prostu caly brzuch...
A z tym masowaniem to ja juz nie wiem, u mnie na szkole rodzenia i w szpitalu kazda polozna mowila ze piersi tzn sutki mąż musi wyciagac i masowac itp, zeby pozniej podczas karmienia nie pekaly zaraz... NO a jesli chodzi o brzuch to zakaz dotykania, masowania, glaskania i co tam tylko jeszcze robicie. Takze z tymi sutkami to nie wiem ale mi tak mowiono ze trzeba sobie wyciagac.






Zgłoś nadużycie #6962 22 lipca 2011, 11:00

suzana_i Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 162 Podziękowania: 8
witam, spaniele sa kochane i też słyszłam, że dobre do dzieci i kupiłam i co.... niespodzianka. Nie wiem jak u snoopi ale mój spaniel dzieci nie lubi, uznaje jednego własciciela (chyba, że go nie ma to wtedy wybiera sobie nastepnego jednego którego toleruje). Ma humorki, zrobi cos tylko wtedy kiedy mu jest wygodnie i kiedy ma ochote. Mój taki jest, podaj łapke i tylko warczy, ale jak idzie sie na spacer i chce isc z Toba to na zmiane jedna i druga poda, nawet buzi umie dac hehe. Znajomy mówił, że jego spaniel też taki jest, ma CHARAKTEREK. A jak zbudzisz go gdy śpi to w ogóle gotowy rękę odgryźć jakim prawem go budzisz hehe, słów brak. A z tym chodzeniem na spacer z nim to też prawda, ciagnie jak opetany az gotowy jest sie wypluć ale ciagnie dalej, zima tyłek łatwo sobie obić (kilka razy już lądowałam przez mojego), na szczescie zazwyczaj biega samopas po podwórku.

Zgłoś nadużycie #6963 22 lipca 2011, 11:03

Donia1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1568 Podziękowania: 76

wenus1988 napisał(a)

heyka
U mnie non stop duchota... co dzien wieczorkiem przechodza burze, wczoraj to chyba ze trzy były z pieknymi piorunami.. Oglądalismy sobie z mężem przez okienko. Dzisiaj ostatni dzien pracy męża bo bierze sobie tydzien wolnego i chyba gdzies pojedziemy... nie wiem bo sie troche boje ze moge urodzic. Mam nadzieje ze wytrzymam. Od szpitala tak sie lenie w domu ze czasem az mi wstyd... no ale przynajmniej pozniej na wieczor nie umieram z bólu, czasem jeszcze tylko w nocy nie  moge spc bo boli mnie bo prostu caly brzuch...
A z tym masowaniem to ja juz nie wiem, u mnie na szkole rodzenia i w szpitalu kazda polozna mowila ze piersi tzn sutki mąż musi wyciagac i masowac itp, zeby pozniej podczas karmienia nie pekaly zaraz... NO a jesli chodzi o brzuch to zakaz dotykania, masowania, glaskania i co tam tylko jeszcze robicie. Takze z tymi sutkami to nie wiem ale mi tak mowiono ze trzeba sobie wyciagac.


mi lekarka powiedziala żeby pod prysznicem wyciągać, ale tego nie robię. pachnie mi jakims komunistycznym podejściem ,ale może nie mam racji.
Kochamy naszą słodką córeczkę : *

Zgłoś nadużycie #6964 22 lipca 2011, 11:05

Konto usunięte

suzana_i napisał(a)

Cześć dziewczyny, ja jestem jeszcze na początku bo ze styczniówek ale czesto czytam wasz watek, mozna sporo od was sie dowiedziec i jakos czlowiek bardziej swiadomy sie robi co i jak. Ale ja do Margolci, widziałam, że napisałaś o tym położeniu Cie do szpitala, a czytałam, że planujesz rodzić w Białymstoku. Tak sobie przypominam, że jak moja koleżanka rodziła to w Białym jest tak, że na ul Warszawskiej przyjmują kobietki rodzace chyba we wtorki czwartki i soboty a ten drugi szpital położniczy w poniedziałki, srody piatki jakos tak jest to rozłożone dokładnie juz nie pamietam (i gdzie masz jechac w niedziele). Może skoro chcesz rodzic na Warszawskiej przemysl te polozenie do szpitala, a przynajmniej nie pozostawiaj tego przypadkowi, bo może sie okazać, że zaczniesz rodzic a tego dnia porody odbieraja w tym drugim szpitalu. Słyszałam, że w Białymstoku tak jest, nie chce straszyć czy coś ale może jeśli o tym nie słyszałaś warto sie podpytać lekarza jak to wygląda w praktyce.


suzana właśnie lekarz powiedział że we wtorek mam się położyć i w środę zrobią mi cięcie i zdziwiona byłam że akurat we wtorek kazał się kłaść,nie wiedziałam że mają jakieś wyznaczone dni do przyjmowania kobiet do porodu przecież to jakiś absurd!! jak zacznę rodzić np w poniedziałek to co nie przyjmą mnie ?? przecież to nienormalne :|
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #6965 22 lipca 2011, 11:06

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
ja jak już pisałam mam owczarka niemieckiego ,ale znajomi mają spaniela.Kochany piesek ,tak mi go szkoda.Dziecko przyszło na świat i oni totalnie przestali się psiakiem interesować,wcześniej taka przytulanka była ich ukochana,a pozniej tylko spacer i jesc dostała,nawet jej nikt nie pogłaskał,nie wyczesał,teraz ich dziecko ma 3 lata i terroryzuje tą psinkę,ta tylko ucieka i chowa się po kątach.jAK tam idę to nie moge patrzeć ,biore ją zawsze na kolana,tule,głaszcze i wyczesuje tą bidulke.Gdybym miała warunki wzięłabym ją do siebie,kota już kiedyś od nich wzięłam ,chcieli go wywalić a u mnie jest szczęśliwy .Moje dziecko nigdy nie będzie miałao prawa zrobić krzywdy zwierzakowi,od początku będę małej tłumaczyć ze zwierzak to nie zabawka,że też czuje ból,że jak mu się robi krzywde też może oddać tym samym.Ehhh nie cierpię ludzi którzy nie szanują zwierząt,a później dziwne że pies dziecko zagryzł...

Zgłoś nadużycie #6966 22 lipca 2011, 11:07

Konto usunięte

mamaela napisał(a)

Cześć Gosiu- ja tak mam średnio 2-3 razy w tygodniu. Czasem np. zaczynam jeść obiad i zanim skończę mam mokrą koszulkę i po czole mi zaczyna kapać. Mówiłam lekarzowo- to niestety efekt uciskania przez dziecko na narządy wewnętrzne- płuca, przeponę, żołądek, jelita  i po 32 tc występuje zaburzenie termoregulacji na skutek wzmożonej przemiany materii i może to powodować nagłe pocenie się i uderzenia gorąca.


ja nie dawno właśnie wstałam oblana potem ,nie wiem co się dzieje . Czasem jest tak że wstanę z krzesła i nagle bum fala gorąca i oblanie potem tak z niczego :|
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #6967 22 lipca 2011, 11:10

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632

Margolcia napisał(a)

suzana właśnie lekarz powiedział że we wtorek mam się poożyć i w środę zrobią mi cięcie i zdziwiona byłam że akurat we wtorek kazał się kłaść,nie wiedziałam że mają jakieś wyznaczone dni do przyjmowania kobiet do porodu przecież to jakiś absurd!! jak zacznę rodzić np w poniedziałek to co nie przyjmą mnie ?? przecież to nienormalne :|


to chyba jakoś dziwnie,przecież jak zaczniesz rodzić to nie powiesz STOP nie dzisiaj,bo dzisiaj szpiatl zamknięty,poczekajcie do jutra....
Mi się zdaje że to jakaś bujda jest,przecież jak rodzisz to muszą cię przyjąć ,bo co pod drzwiami im masz urodzić?

Zgłoś nadużycie #6968 22 lipca 2011, 11:10

suzana_i Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 162 Podziękowania: 8
Margolcia nie chce Cie straszyć czy coś, po prostu w tamtym roku tak było. W ten sposób szpitale sie dogadały, że jedne dni ten szpital drugie inny. Jeśli bedziesz rozmawiac z lekarzem spytaj jak jest teraz. Pamiętam, że moja koleżanka przed porodem właśnie uczyła sie do którego w jaki dzien tygodnia ma jak cos jechac.
Może narazie nie warto sie kłaść i wymuszać, ale jak już bedzie u Ciebie baaaaardzo bliziutko terminu to wtedy lepiej samemu zajechać w odpwiedni dzien tam gdzie chcesz niż leżeć w ogóle gdzie indziej
Tak jak mówię, spytaj o to lekarza. Może jak ty chodzisz do niego prywanie to też jakoś inaczej Ciebie będzie traktować, ale ten wtorek właśnie mi przypomniał Białostocki podział, bo czemu wtorek a nie poniedziałek?

Zgłoś nadużycie #6969 22 lipca 2011, 11:11

Elexis Zadomowiona
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 181 Podziękowania: 2

wenus1988 napisał(a)

heyka
U mnie non stop duchota... co dzien wieczorkiem przechodza burze, wczoraj to chyba ze trzy były z pieknymi piorunami.. Oglądalismy sobie z mężem przez okienko. Dzisiaj ostatni dzien pracy męża bo bierze sobie tydzien wolnego i chyba gdzies pojedziemy... nie wiem bo sie troche boje ze moge urodzic. Mam nadzieje ze wytrzymam. Od szpitala tak sie lenie w domu ze czasem az mi wstyd... no ale przynajmniej pozniej na wieczor nie umieram z bólu, czasem jeszcze tylko w nocy nie  moge spc bo boli mnie bo prostu caly brzuch...
A z tym masowaniem to ja juz nie wiem, u mnie na szkole rodzenia i w szpitalu kazda polozna mowila ze piersi tzn sutki mąż musi wyciagac i masowac itp, zeby pozniej podczas karmienia nie pekaly zaraz... NO a jesli chodzi o brzuch to zakaz dotykania, masowania, glaskania i co tam tylko jeszcze robicie. Takze z tymi sutkami to nie wiem ale mi tak mowiono ze trzeba sobie wyciagac.


Ale te sutki to od którego tygodnia trzeba masować? Bo mi na zajęciach z fizjologii ciąży mówili, że broń boże nie masować sutków bo wtedy się wydziela oksytocyna, a ona jest jednym z czynników wywołujących poród... A co do brzucha to mówili, że dotykać można, tylko nie masować i nie głaskać. Tłumaczyli to w ten sposób, że jak nie mogą doprowadzić do porodu w szpitalu, a już najwyższy czas i nie działają leki to wtedy dodatkowo masują brzuch bo to powoduje skurcze macicy.

Zgłoś nadużycie #6970 22 lipca 2011, 11:13

Konto usunięte

suzana_i napisał(a)

Margolcia nie chce Cie straszyć czy coś, po prostu w tamtym roku tak było. W ten sposób szpitale sie dogadały, że jedne dni ten szpital drugie inny. Jeśli bedziesz rozmawiac z lekarzem spytaj jak jest teraz. Pamiętam, że moja koleżanka przed porodem właśnie uczyła sie do którego w jaki dzien tygodnia ma jak cos jechac.
Może narazie nie warto sie kłaść i wymuszać, ale jak już bedzie u Ciebie baaaaardzo bliziutko terminu to wtedy lepiej samemu zajechać w odpwiedni dzien tam gdzie chcesz niż leżeć w ogóle gdzie indziej
Tak jak mówię, spytaj o to lekarza. Może jak ty chodzisz do niego prywanie to też jakoś inaczej Ciebie będzie traktować, ale ten wtorek właśnie mi przypomniał Białostocki podział, bo czemu wtorek a nie poniedziałek?


kurde no właśnie nie wiem , powiedział że we wtorek i w środę cięcie albo mam czekać aż samo się zacznie i dzwonić do niego i jechać a on dojedzie to już sama nie wiem no.
Nasze Kropelki już z nami !!!