Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #5231 3 lipca 2011, 15:24

Konto usunięte
to pięknie te Wasze życie wygląda :) super że masz takiego Aniołeczka :)  
normalnie aż błogo :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5232 3 lipca 2011, 15:47

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Wampirello - to ty moja imienniczka jesteś :) Fajnie, że tak wam wszystko dobrze sie układa, z Twoich wypowiedzi widać, ze jesteś szczęśliwa. rozumiem, że baby blues cię nie dopadł :)





Zgłoś nadużycie #5233 3 lipca 2011, 15:57

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46
Aga ten ksiadz to jest psychopata :P drze sie na mnie przez telefon, a na mszy tak cichutko gada jakby mial zaraz zemdlec :D milych zakupow w netto :)
Wampirella to fajnie ze masz taka spokojna coreczke :) nie jest wymagajaca :D
widze, ze duzo Olek na tym forum :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #5234 3 lipca 2011, 16:25

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
cześć dziewczynki :) u mnie całą noc padało i teraz też pada, chociaż z małymi przerwami... jest aż 12st więc się nie przegrzewam ale wolałabym żeby było troszkę cieplej. Zwlekliśmy się z łóżka po 11 :) zjedliśmy obiadek, upiekłam ciacho - murzynka :) wybraliśmy się na 16 do kościoła i okazało się że zamknięty :) nawet nie skojarzylśmy że są już wakacje a w wakacje nie ma tej mszy o 16 :) no nic nie poddajemy się i pojdziemy na 18 ;) teraz pijemy kawusie i wcinamy ciacho :)
Wampirello, super masz z Selenką :) mam nadzieje że mój mały też będzie taki spokojny :)
Może Kasia jutro się odezwie, jeżeli jest wszystko ok to chyba powinni ją wreszcie wypisać
Po 19 mąż jedzie do siostry sformatować komputer jej synowi a ja zostaje w domku i będę sobie czytać materiały do obrony
Miłego popołudnia :)


Zgłoś nadużycie #5235 3 lipca 2011, 16:37

Konto usunięte
zakupy zrobione :D w netto od jutra kawa premium jest za 13 zł, paczka pół kilo jak Was to interesuje :) i są żele pod prysznic FA za 9,95 chyba po 2 sztuki więc się opyla :)  
przy moim netto taka piekarnia jest, i są różki truskawkowe z ciasta francuskiego... mówie Wam... padne taka pycha :D
a na obiad kupiłam rybkę i frytki, będzie późny obiad... ale zawsze coś ;) przy moim ostatnim zapale do jedzenia to leipej późno niż wcale :P
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5236 3 lipca 2011, 16:55

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja wstałam wcześnie, mąż za to o 13.30! Tyle, że wcześniej, koło 11 go obudziłam i zaniosłam mu urodzinowe śniadanie do łóżka :) My już po szybkim obiedzie - odgrzałam dosłownie po łyżce makaronu z sosem co chyba spezd dwóch dni został i do tego po pysznym gołąbku z sosem pomidorowym - babci zrobiła i wczoraj przywiozła. Mniam :) Chyba się przejedziemy gdzieś dzisiaj, do jakiegoś marketu, bo mnie coś nosi, a może bym coś kupiła małemu :)





Zgłoś nadużycie #5237 3 lipca 2011, 17:10

Konto usunięte
oj kup małemu :D od razu dzień jest piękniejszy :D heh
ja ostatnie pranie na dziś skończyłam - nie mam gdzie wieszać :)  
jak wszystko poschnie to będe układać i układać.. a co będzie trza prasować... :D (nie będe wszystkiego prasować) 
i torba wyschnie, przeprana i odświeżona i pakowanko :D
co do torby do szpitala, jak kupujecie nową ze sklepu jakąś to i tak lepiej to przeprać :) moja siostra spakowała siebie i ciuski dla dziecka w nowiutką i później jakiś rumień małą dopadł :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5238 3 lipca 2011, 17:53

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
Dzień dobry dziewczynki!
Przeżyłam :P dalej chodzę zgięta jak pytajnik, ale coraz lepiej mi idzie ;) . Jesteśmy już w domu, bo wytargowałam wczoraj żeby puścili nas w 4-tej dobie (a nie 5). Jesteśmy po pierwszych dwóch nocach razem, a dziś pierwsza kąpiel. Maja ma 53cm i waży 2600g (spadła z 2790g urodzeniowej). Jest przepiękna :) i bardzo spokojna. Praktycznie wcale nie płacze, na rękach jej nie nosimy i spokojnie daje się nam wyspać, bo jada co 3-4h. Piersią nie karmię, ale pokarm odciągam laktatorem i podaję w butelce. Nie chce ssać piersi-ewentualnie ssie przez kapturki, ale heh...laktator boli mniej :P i jest szybszy. Muszę się popytać położnej jutro czy w ten sposób utrzymam laktację, czy mam się przeprosić z kapturkami. Nawał pokarmu jest zdecydowanie mało ciekawym doświadczeniem ;) Cewnikowanie nie boli, ale cewnik jest ZŁEM... to samo kroplówka z oksytocyną i macanie ci brzucha co chwilę, który dopiero rozcharatali... Nie, cesarka wcale nie jest fajna, ale jest spokojnie do przeżycia :)
Z rzeczy praktycznych:
Kupcie duuuużo podkładów z Belli ;) i majtki SIATECZKOWE -kabaretki. Do tego weźcie trochę wkładek laktacyjnych i biustonosz do karmienia BEZ FISZBIN. Koszul lepiej mieć więcej niż mniej, bo mi brakło jak obudziłam się z nawałem pokarmu i poobklejaną koszulą i pościelą. 
Wampirello gratuluję :) !

Zgłoś nadużycie #5239 3 lipca 2011, 17:57

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Black_rose napisał(a)

Dzień dobry dziewczynki!
Przeżyłam :P dalej chodzę zgięta jak pytajnik, ale coraz lepiej mi idzie ;) . Jesteśmy już w domu, bo wytargowałam wczoraj żeby puścili nas w 4-tej dobie (a nie 5). Jesteśmy po pierwszych dwóch nocach razem, a dziś pierwsza kąpiel. Maja ma 53cm i waży 2600g (spadła z 2790g urodzeniowej). Jest przepiękna :) i bardzo spokojna. Praktycznie wcale nie płacze, na rękach jej nie nosimy i spokojnie daje się nam wyspać, bo jada co 3-4h. Piersią nie karmię, ale pokarm odciągam laktatorem i podaję w butelce. Nie chce ssać piersi-ewentualnie ssie przez kapturki, ale heh...laktator boli mniej :P i jest szybszy. Muszę się popytać położnej jutro czy w ten sposób utrzymam laktację, czy mam się przeprosić z kapturkami. Nawał pokarmu jest zdecydowanie mało ciekawym doświadczeniem ;) Cewnikowanie nie boli, ale cewnik jest ZŁEM... to samo kroplówka z oksytocyną i macanie ci brzucha co chwilę, który dopiero rozcharatali... Nie, cesarka wcale nie jest fajna, ale jest spokojnie do przeżycia :)
Z rzeczy praktycznych:
Kupcie duuuużo podkładów z Belli ;) i majtki SIATECZKOWE -kabaretki. Do tego weźcie trochę wkładek laktacyjnych i biustonosz do karmienia BEZ FISZBIN. Koszul lepiej mieć więcej niż mniej, bo mi brakło jak obudziłam się z nawałem pokarmu i poobklejaną koszulą i pościelą. 
Wampirello gratuluję :) !


Gratulaje dla mamusi i oczywiście życzę zdrówka Majce i szybkiego powrotu do formy mamie :)


Zgłoś nadużycie #5240 3 lipca 2011, 18:02

Konto usunięte
Black Rose GRATULUJE!!!!!!   :D wkońcu się odezwałaś! My tu czekamy jak sępy na relacje :D  
świetnie że już lepiej się masz, super że Majeczka ma sie dobrze i jest grzeczniutka :D
a powiedz mi ile tych kabaretkowych gatek brałaś? bo sa pakowane u mnie po 5 :)
nie ma jak dobre rady świeżo upieczonej mamusi :D ja kupiłam jedną paczkę podkładów poporodowych tych z apteki i wezmę paczkę tych belli gigantów :D
ahhh jak fajnie.. jeszcze troche i wszystkie się posypiemy!
jeszcze raz gratuluje, dużo uścisków przesyłam i wszystkiego dobrego dla Waszej rodzinki :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5241 3 lipca 2011, 18:42

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Witam Was,
Wczoraj mnie tu nie było, bo jak wyszłam z domu o 9 to wróciłam o 22, byłam już tak zmęczona, że chwilkę poleżałam z nóżkami do góry, a potem spać i wstałam dzisiaj dopiero 0k10, śniadanko, troszkę posprzątałam i o 13 pojechaliśmy do Sellgrosa na zakupy, potem gotowy obiadek w takiej malutkiej pizzerii (kotlecik ze szpinakiem) i już w domku. Czytam teraz sobie to, o straciłam wczoraj :)   A wczoraj byłam o przyjaciółki, posiedziałam z nią z dzieciakami od 10 do 16, poszłyśmy na specerek, pobawiłam się z chłopakami( 4lata i 8 m-cy), zrobiłam jej obiad i pogadałyśmy. Powiedziała, że teraz jak wie jak to jest to by się jednak wstrzymała z 2 dzieckiem, aż starszy by miał z 5,6 lat, bo teraz to nie ma czasu na nic - starszy każe się z sobą bawić, każe sobie czytać bajki(oglądać nie chce), zazdrosny jest o czas spędzany z małym i jednak trochę maluhowi dokucza. Dobrze, że ten maluch taki spokojny i pogodny, sam się bawi, siedzi w łóżeczku, śpi 2x po 1,5 godzinki w dzień. Karmi go dalej piersią, ale pić z butli nie chce, trzeba dawać wodę łyżeczką,słoiczek gerbere  zupki jadł przez 40 minut (nakarmiłam go to mama zdążyła sobie nałoży farbę na włosy), a starszy w tym czasie bawił się klockami ode mnie- akurat  tyle zajęło mu złożenie autka z klocków.  No jak sama powiedziała nie panuje już nad domem, a maż mało zaangażowany, bo od 8 do 19 w pracy, a w wekendy siedzi na budowie- wczoraj mój maż mu pomagał to się szybciej uwinęli i o 16 już wrócili.Od nich pojechaliśmy na 2 urodzinki synka mojego brata, pełna chata ludzi, ale było fajnie. Mały dostał od nas zestaw do sprzątania(mop, wiaderko z wyciskaczem, zmitoka, miotła) był zachwycony, bo akurat na takim etapie zabaw jest. Od razu, nalał wody do wiaderka i umył podłogę w łazience mopem :) Obżarłam się strasznie, ale były pyszoty i nie mogłam się oprzeć :) A  w domku na noc herbatka miętowa i spać :) Męczący dzień był dla małej kopała i wypinała się strasznie, ale przynjamniej w nocy  dała się mi wyspać :) dziś też się przesuwa po całym brzuchu i wypina mi o nieco :)


Zgłoś nadużycie #5242 3 lipca 2011, 19:34

Konto usunięte
a ja sobie teraz wypoczywam... po ciężko przepracowanym dniu szopa-pracza (dobrze że nie trzeba już w rzece prać na tarce), i sprzątacza, zjadłam sobie na obiado-kolacje rybkę... mniam! chwila na odsapnięcie i relaksik w łazieneczce :D taaaaaaaak :D i człowiek od razu jak nowo narodzony!
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5243 3 lipca 2011, 20:00

olka2747 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 399 Podziękowania: 39
Kasiu gratuluję :-) fajnie że masz już to za sobą!!! Życzę szybkiego powrotu do formy :-) Ja spędziłam aktywnie popołudnie, najpierw byliśmy pokarmić łabędzie a potem pojechaliśmy na wesołe miasteczko, pogoda piękna do końca dnia była, mąż z kuzynem na karuzelach a ja ?? ?? Niestety tylko robiłam zdjęcia :-(


Zgłoś nadużycie #5244 3 lipca 2011, 20:07

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Kasieńko dużo zdrówka dla Ciebie i Majeczki! A Olek to rzeczywiście  dużo na forum, no cóż, takie ładne imię... :) Tylko jak Was teraz odróżniac ?? :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #5245 3 lipca 2011, 20:15

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171

olka8922 napisał(a)

Gosia ja sie dziwie wlasnie u mnie, bo nie mialam zadnego usg od 20tygodnia, nie wiem tak naprawde ile wazy maluch, widzac Twoje zdjecie w awatarze stwierdzam ze mam mniejszy brzuch, a mimo to maluch czesciej czuje jak sie obraca albo pcha sie pod stanik niz jakies gwaltowne ruchy :) nieraz sa gwaltowne ruchy ale to sie rzadko zdarza.Czesciej sa takie lekkie zaczepki ;) a Ty na kiedy masz termin?Mi sie jutro zaczyna 36 tydzien :)
ja sie zbieram do kosciola od kwietnia...:/ az mi samej przed soba gupio :/ glupio, bo msze mamy tylko i wylacznie na 16-sta, ksiadz niedosc ze jest niemily, tak cicho mowi ze polowy nie slychac, niepunktualny i w ogole.Mam byc u siostry corki chrzestna w sierpniu, mialam miec wczesniej przeprowadzana nauke apropo chrzcin, co i jak.Ksiadz wie ze jestem w zaawansowanej ciazy to zamiast nauki to wyslal mi do domu pare stron i tam jest opisane jak powinna sie zachowac matka chrzestna, rola matki chrzestnej, co kiedy zrobic itp.Dzien wczesniej do mnie zadzwonil, i zaczal ubolewac ze nie ma mojego adresu, co on teraz zrobi.Myslalam ze chodzi mu ze mam przyjsc do kosciola i podac, a nie na reke mi to bylo bo kosciol mamy daleko, ja jestem przeziebiona, a autobus bezposrednio w tamte rejony nie jedzie.Zapytalam ksiedza jak mam podac adres to sie wydarl na mnie do sluchawki: "A co jezora nie masz w buzi zeby mi podyktowac?! taki to dla ciebie problem?!" :P takiego mamy ksiedza tu w parafii.Czlowiek chcialby isc nieraz do kosciola sie pomodlic,ale ten ksiadz to jest psychopata normalnie.Pare osob juz pisalo listy do kurii zeby go zamienili z kims innym bo jest niemily dla ludzi itp. a mimo to dalej go trzymaja :|


Olka ja mam dwa terminy, jeden na 28.07 a drugi na 4.08; mi i tak sie wydaje i wszyscy mi wokół mówią, że właśnie nie mam brzucha jak na 9 miesiąc! Może to kwestia zdjęcia, nie wiem...na pewno z Hubertem miałam większy na tym etapie...I pamiętam też że synek tak gwałtownie się nie ruszał, robiły mi się takie "guzy" ale było to kilka ruchów ca jakiś czas a teraz to praktycznie ciągle, czy leżę czy siedzę czy idę i to strasznie się napina, czasem tak pcha na dole, jakby chciała wyjśc...Mam miec usg 11lipca, mam nadzieję, że dowiem się chociaż orientacyjnie wagi, przy cukrzycy dzieci są zwylke większe, trochę się tego boję, bo duże dziecko trudniej urodzic...no zobaczymy...Była dzisiaj u mnie kuzynka z dziecmi, opowiadała o swoim drugim porodzie, że ledwo dojechali do szpitala i juz miała 10cm rozwarcia... i w ciągu godziny mały już był! czyli może rzeczywiście drugi poroód taki błyskawiczny! czas pokaże :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #5246 3 lipca 2011, 21:11

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

Black_rose napisał(a)

Dzień dobry dziewczynki!
Przeżyłam :P dalej chodzę zgięta jak pytajnik, ale coraz lepiej mi idzie ;) . Jesteśmy już w domu, bo wytargowałam wczoraj żeby puścili nas w 4-tej dobie (a nie 5). Jesteśmy po pierwszych dwóch nocach razem, a dziś pierwsza kąpiel. Maja ma 53cm i waży 2600g (spadła z 2790g urodzeniowej). Jest przepiękna :) i bardzo spokojna. Praktycznie wcale nie płacze, na rękach jej nie nosimy i spokojnie daje się nam wyspać, bo jada co 3-4h. Piersią nie karmię, ale pokarm odciągam laktatorem i podaję w butelce. Nie chce ssać piersi-ewentualnie ssie przez kapturki, ale heh...laktator boli mniej :P i jest szybszy. Muszę się popytać położnej jutro czy w ten sposób utrzymam laktację, czy mam się przeprosić z kapturkami. Nawał pokarmu jest zdecydowanie mało ciekawym doświadczeniem ;) Cewnikowanie nie boli, ale cewnik jest ZŁEM... to samo kroplówka z oksytocyną i macanie ci brzucha co chwilę, który dopiero rozcharatali... Nie, cesarka wcale nie jest fajna, ale jest spokojnie do przeżycia :)
Z rzeczy praktycznych:
Kupcie duuuużo podkładów z Belli ;) i majtki SIATECZKOWE -kabaretki. Do tego weźcie trochę wkładek laktacyjnych i biustonosz do karmienia BEZ FISZBIN. Koszul lepiej mieć więcej niż mniej, bo mi brakło jak obudziłam się z nawałem pokarmu i poobklejaną koszulą i pościelą. 
Wampirello gratuluję :) !

Gratuleje :)


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #5247 3 lipca 2011, 21:16

Konto usunięte
a ja przegięłam z tym robieniem. któryś dzień z rzędu zapierniczam i mnie pokarało :/ jak mnie chwyciło to nie wiedziałam czy się wyprostować czy schylić, kucnąć, usiąść czy paść. normalnie...  ała! to znak - czas odpocząć. jutro tylko jedno pranko i układanie ciuszków i fajrant :) pojutrze po 1 koszulę do szpitala i kapciuszki... no i to koniec przygotowań :) wszystko będzie tak jak trzeba :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5248 3 lipca 2011, 21:22

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Kasia! Ależ fanie, że się odezwałaś, bo już się niecierpliwiłyśmy! Fajnie masz, że mała spokojna i nie doprowadza do szału :)   Z każdym dniem pewnie lepiej się już będziesz czuła :) Ty cc miałaś z tego co pamiętam - i Tobie też te podkłady i majtki były potrzebne?





Zgłoś nadużycie #5249 3 lipca 2011, 21:52

konwalia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 2691 Podziękowania: 272

Black_rose napisał(a)

Dzień dobry dziewczynki!
Przeżyłam :P dalej chodzę zgięta jak pytajnik, ale coraz lepiej mi idzie ;) . Jesteśmy już w domu, bo wytargowałam wczoraj żeby puścili nas w 4-tej dobie (a nie 5). Jesteśmy po pierwszych dwóch nocach razem, a dziś pierwsza kąpiel. Maja ma 53cm i waży 2600g (spadła z 2790g urodzeniowej). Jest przepiękna :) i bardzo spokojna. Praktycznie wcale nie płacze, na rękach jej nie nosimy i spokojnie daje się nam wyspać, bo jada co 3-4h. Piersią nie karmię, ale pokarm odciągam laktatorem i podaję w butelce. Nie chce ssać piersi-ewentualnie ssie przez kapturki, ale heh...laktator boli mniej :P i jest szybszy. Muszę się popytać położnej jutro czy w ten sposób utrzymam laktację, czy mam się przeprosić z kapturkami. Nawał pokarmu jest zdecydowanie mało ciekawym doświadczeniem ;) Cewnikowanie nie boli, ale cewnik jest ZŁEM... to samo kroplówka z oksytocyną i macanie ci brzucha co chwilę, który dopiero rozcharatali... Nie, cesarka wcale nie jest fajna, ale jest spokojnie do przeżycia :)
Z rzeczy praktycznych:
Kupcie duuuużo podkładów z Belli ;) i majtki SIATECZKOWE -kabaretki. Do tego weźcie trochę wkładek laktacyjnych i biustonosz do karmienia BEZ FISZBIN. Koszul lepiej mieć więcej niż mniej, bo mi brakło jak obudziłam się z nawałem pokarmu i poobklejaną koszulą i pościelą. 
Wampirello gratuluję :) !


Kasiu Kochana, gratuluję! :) Cieszę się, że wszystko jest ok i życzę Wam samych radości!Na pewno świetnie sobie poradzisz w roli mamy. :)
Wampirelko, widzę, że Selenka to prawdziwy Aniołek. Fajnie, że jest spokojna, a Ty dzięki temu nie jestes wykończona i czerpiesz wszystko co najlepsze z macierzyństwa. :)
Ja weekend znowu pracowałam, a popołudniami ciąg dalszy w domu, bo zaczęliśmy już remont...Bałgan straszny. :( Jutro pakowanie ostatnich rzeczy z kuchni, zakupy i zaczyna się prawdziwy szał. A jędzowata babcia, która mieszka pod nami już na skargi przychodzi, chyba nie wie, co ją czeka. :) Nie rozumiem takich ludzi, nic zrobic nie można, bo wszystko przeszkadza, najlepiej na paluszkach chodzic i mówic szeptem!!! Ja jeszcze jestem w domu, ale we wtorek, najpóźniej w środę, zmywam się do mamy, bo ten kurz i smród, to nie dla Bliźniaków. Byłam dziś już na przeszpiegach, wybrałam śliczną tapetę, podłogę i dodatki i już się nie mogę doczekac, jak będzie ślicznie. :)
Wampirella rozpoczeła sezon na rozpakowywanie i cos czuję, że teraz to już raz dwa się posypie. :) Uważajcie na siebie dziewczynki, nie szalejcie z porządkami i dbajcie o siebie. Buziaki.
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)





Zgłoś nadużycie #5250 3 lipca 2011, 23:22

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
Kasieńka, ciesze się że się odezwałaś :) gratuluje Majeczki :) jaka kruszynka :) napewno jest prześliczna, jak będziesz mogła to wrzuć zdjęcie, wszystkie chętnie popodziwiamy małą księżniczke :) dzielna jesteś :) i z dnia na dzień będziesz się coraz lepiej czuć :) dbaj o siebie i odpoczywaj jak tylko Malutka da Ci taką możliwość :)