Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #4991 29 czerwca 2011, 13:12

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

Aga.W napisał(a)

cześć dziewczyny :)
u mnie dzisiaj z 30 stopni jest... nie wiem co z sobą już zrobić normalnie:/  na dworze za gorąco,  w środku za gorąco... lodówka na mnie za mała :P nic, będe leżeć plackiem i czekac aż się ochłodzi :/

mam to samo ,zaraz padne chyba nawet niemam siły obiadu zrobi i zapas picia mi sie konczy :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #4992 29 czerwca 2011, 13:22

Konto usunięte
pogoda dosłownie przesadzona. kurcze słabo człowiek się czuje i wszystko jest takie lepkie jakieś...
piciu mam, jeść mi się nie chce wcale... ale chyba skocze po warzywa do sklepu i jarzynową sobie zrobie.
dziś dziewczyny uważamy na siebie, a kto ma blisko niech podjedzie do Margolci, jakoś ją spęta i zmusi do odpoczynku :) bo pewnie już wszystko wysprzątała 3 razy i obiad na tydzień zrobiła :)
Margolcia, porządki porządkami ale ja nie wiem skąd Ty energie bierzesz :D a przecież w ciąży jesteś jeszcze raz bardziej niż my :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #4993 29 czerwca 2011, 13:31

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Paprotka, po takim bieganiu z biegunką wczoraj to ty dziś może leż, odpocvzywaj i pij dużo. Na pewno osłabiona jesteś, więc uciekaj od tych garów i odpoczywaj!





Zgłoś nadużycie #4994 29 czerwca 2011, 13:38

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
U mnie jest ciepło po prostu, jakoś upałów czy duchoty zbytniej nie czuję. Fakt, ze w mieszkaniu siedzę, tylko na godzinkę wyskoczyłam do urzędu, ale podwiózł mnie mąz autkiem.





Zgłoś nadużycie #4995 29 czerwca 2011, 13:43

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
beatka może Ty sobie dzisiaj daruj stanie przy garach i poprostu odpoczywaj i pij duzo.A napewno bym Ci nie doradzała jeść fasoli.... ;) Ja to mam jak zwykle jakieś przeboje,jedno pranko elegancko się suszy,włączyłam drugie a tu trzask i prądu nie ma.Myślałam że to w całym bloku,a później się okazało że tylko u mnie w mieszkaniu :| to co wzięłam wymieniłam bezpieczniki i dalej nic.Pralka już wody nabrała i sie tak moczą te pościele....A że miałam zamiar dziaij 4 prania zrobić to wzięłam proszek,dwie siaty ciuszków i poszłam do mamy sobie zrobić to pranie,ale ciężkie było masakra

Zgłoś nadużycie #4996 29 czerwca 2011, 13:44

Konto usunięte
kurcze a u mnie jakaś masakra upałowa jest :/ wysiedzieć na tyłku się nie da:/
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #4997 29 czerwca 2011, 13:46

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paprotka25 napisał(a)

pogoda u mnie jest fajna, nie jest gorąco, pewnie raczej to przez te moje rewoluje jelitowe....


Kobieto, to zrób sobie może dzisiaj lepiej lekką głodówkę niż te kotlety z karczku i duzo pij. Bo na tym etapie ciąży odwodnienie jest bardzo niebezpieczne. A jak Ci do jutra nie przejdzie to idź do internisty lepiej. I odpocznij sobie, bo te oslabienie to pewnie już z odwodnienia


Zgłoś nadużycie #4998 29 czerwca 2011, 13:49

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

wenus1988 napisał(a)

Ale mam wspaniałą wiadomośc... moze nie na temat ale własnie sie dowiedziałam że mąż wraca :) w sumie rezugnuje z obecnej pracy bo jest na drugim koncku Polski ode mnie i teraz wraca do mnie :) ale sie ciesze bo tyle rzeczy jeszcze trzeba zrobic a nie ma komu i w koncu bedzie na to czas... Pomalowac sciany, przemeblowanie w pokoju, trzeba pozbyc sie jakichs mebli bo luzeczko chyba sie nie zmiesci, rozlozyc luzeczko z piwnicy i wogole zrobic porzadek w pokoju :) (mieszkamy z rodzicami) I w koncu bedzie mial wiekszy kontakt z "brzuszkiem" bo juz niedlugo malutka przyjdzie na swiat to czas wziac sie do roboty :)


No to najwyższa pora, żeby mężuś się w domu pojawił, zdąży jeszcze chwycić kontakt z dzidzią w brzucholu :) No i tobie będzie i raźniej i pewniej, zawsze to facet "pod ręką". Tylko go nie zamęcz od razu, bo pożałuje tej swojej decyzji :) hihihi


Zgłoś nadużycie #4999 29 czerwca 2011, 13:58

Konto usunięte
Wenus fajnie że będziesz mężulka miała przy sobie :) zawsze raźniej i lepiej razem :)
Paprotka a jak Cie ciągle męczą rewolucje to weź przedzwoń może do lekarza bo tak jak Ela piszę, takie sprawy w ciąży to groźna rzecz.
odpoczywaj sobie ładnie i pij dużo. a zjedz lepiej coś lekkiego...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5000 29 czerwca 2011, 14:25

magdab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 152 Podziękowania: 9

snoopy90 napisał(a)

Mój dzis pierwszy dzień w nowej pracy w wojsku troszke był zestaresowany a zuch chłpak z niego :D dzwonił juz ze załatwia zwroty na mieszkanie takze  by tylko rachunki bedziemy płaci a mieszkać za free i dobrze bo nasze mieszkanie do najtanszych nie nalezy w cetrum miasta odremontowane i umeblowane troszke :D tylko w koło same żule w uliczkach mieszkają;/


snoopy 90 jak można zapytać to gdzie się przeprowadziłaś? ja też wojskowa żona, do rodziców mam 350km i mieszkam w tej mieścinie już 5,5 roku a teraz szykuje się nam przeprowadzka na zimę także do rodzicówbędę miała bliżej bo tylko 150 km
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)





Zgłoś nadużycie #5001 29 czerwca 2011, 14:29

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46
Witam! :) :) :)
kurde znowu przez ten upal w nocy nie moglam spac...jeszcze chyba mialam goraczke, bo rozpalona bylam jak cholera.Wstalam przed 4 i wzielam 1 paracetamol, po nim usnelam jak zabita.Na 10:15 mialam wizyte u poloznej.Cisnienie dobre, mocz (sprawdzony papierkiem lakmusowym) nie wykazal zaadnej infekcji, sluchalam bicia serduszka :) w ogole niezle sie wkurzylam.Moja siostra jak byla w ciazy to mialysmy ta sama polozna.Polozna mowila, ze od 36tygodnia powinny byc wizyty co tydzien.Niestety, ale ona w czerwcu przeniosla sie do szpitala, bo 8miesiecy pracuje w przychodni jako polozna i kolejne 8 w szpitalu i tak w kolko.akurat w czerwcu przeniesli ja do szpitala, na czerwiec moja siostra miala termin to miala ja do konca ciazy.Mi teraz dali jakas nowa polozna na te 2miesiace, niedosc ze mloda niedoswiadczona, to glupia jak mlot parowy. Dzisiaj przszlam, mowie jej ze w nocy mialam stan podgoraczkowy, gardlo mnie boli, to spoko, powiedziala zeby brac paracetamol i tabletki do ssania.Na koniec wizyty mowi mi ze za 2tygodnie ma wolne takze nastepna wizyta 20lipca, w 38 tygodniu powiedzialam ze jestem w zaawansowanej ciazy i ze wizyte chce wczesniej, nawet z inna polozna, to mnie dala na 13lipca za 2tyg z jakas inna.Wrocilam do domu, dzwoni telefon.Polozna mowi ze te dwie dyspozycyjne polozne tez za 2tyg nie pracuja (jasssne) i ze musze przyjsc za 3tyg i lepiej zebym z nia miala wizyte bo juz mnie troche zna.To jest nienormalne, nie powinno miec sie tak rzadko wizyt.Znalazlam na swojej karcie ciazowej nr do jeszcze jednej poloznej, przedstawilam jej sprawe, powiedzialam ze chce zmienic polozna i ze 3tyg to jest za dlugo.Powiedziala, ze dzisiaj pracuje na popoludnie, to jak przyjedzie do pracy to spojrzy w kompa i oddzwoni do mnie, sprobuje mnie wcisnac do siebie na wczesniejszy termin :) mam nadzieje ze bedzie to szybciej, a nie w ch*** sobie leca :/
Po poloznej pochodzilam sobie po centrum, kupilam 4opakowania podpasek takich poporodowych, 2opakowania wacikow do przemywania dziecku buzki i pupki w szpitalu, strepsilsy na to moje nieszczesne gardlo i maszynke elektryczna do okolic bikini :D :) czytalam na necie ze przy alergiach i czestych zapaleniach lepiej sie golic maszynkami elektrycznymi niz kremowac/smarowac jakimis zelami i golic na mokro.A ze ja jestem wrazliwa to sprobujemy ;) Jeszcze w centrum stalam na przystanku i taka z 60letnia grubsza kobieta zemdlala :/ podniesli ja ludzie i za chwile znowu upadla.Tak sie wystrachalam, nie lubie takich widokow.Od razu przypomina mi sie moja siostra, ona kiedys miala czeste problemy z anemia i nieraz mi gdzies na miescie czy w autobusie zemdlala. U mnie z rana bylo goraco, teraz jest chlodniej i wieje wiatr.Na obiad zrobie ziemniaki, fasolke szparagowa z bulka tarta i obtocze i podsmaze martadele :)
Paprotka lepiej uwazaj na siebie i daj sobie moze dzisiaj spokoj z obiadem.Z tego co czytam posty to u Ciebie zawsze jest jakis obiad, takze mezus sie na pewno nie obrazi i zrozumie Cie jak dzisiaj sobie odpuscisz i dla Waszego dobra odpoczniesz :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #5002 29 czerwca 2011, 14:35

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

magdab napisał(a)

snoopy 90 jak można zapytać to gdzie się przeprowadziłaś? ja też wojskowa żona, do rodziców mam 350km i mieszkam w tej mieścinie już 5,5 roku a teraz szykuje się nam przeprowadzka na zimę także do rodzicówbędę miała bliżej bo tylko 150 km

do Sulęcina woj LUBUSKIE,mój dzieś rozpoczął służbe w Wędzynie to jest pododział Miedzyrzecza,a wczescniej(jeszcze tydz.temu)w Wielkopolsce mieszkałam Ostrzeszów koło Kępna :)


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #5003 29 czerwca 2011, 14:35

Konto usunięte
olka to nieźle położne traktują ciężarne...a weź teraz idz gdzie indziej :/ o kant tyłka. ja mam teraz za 2 tyg i później już po tygodniu. z góry ustalone wizyty. i z głowy przynajmniej.
niech wciskają i łachy nie robią, przecieć niemożliwością jest żeby ANI JEDNEJ położnej nie było :/
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5004 29 czerwca 2011, 14:37

magdab Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 152 Podziękowania: 9

snoopy90 napisał(a)

do Sulęcina woj LUBUSKIE,mój dzieś rozpoczął służbe w Wędzynie to jest pododział Miedzyrzecza,a wczescniej(jeszcze tydz.temu)w Wielkopolsce mieszkałam Ostrzeszów koło Kępna :)


ja jestem z Turku (wielkopolska) teraz mieszkam w Braniewie (warmińsko - mazurskie ), może się uda do Tomaszowa Mazowieckiego (łódzkie )
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)





Zgłoś nadużycie #5005 29 czerwca 2011, 14:42

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46

Aga.W napisał(a)

olka to nieźle położne traktują ciężarne...a weź teraz idz gdzie indziej :/ o kant tyłka. ja mam teraz za 2 tyg i później już po tygodniu. z góry ustalone wizyty. i z głowy przynajmniej.
niech wciskają i łachy nie robią, przecieć niemożliwością jest żeby ANI JEDNEJ położnej nie było :/


a daj Ty spokoj, idiotka pewnie specjalnie powiedziala ze zadnej nie bedzie zebym laskawie czekala 3tygodnie az damulka wroci z urlopu.No trudno, bedzie trzeba isc do innej to pojde, Nasze zdrowie wazniejsze.Dziwie sie tylko, ze ta polozna z ktora dzisiaj mialam wizyte nie boi sie tak olewac pacjentki.Spoko, jest nowa, niedoswiadczona, moze nie wie w ktorym tygodniu wizyty powinny odbywac sie czesciej.Ale w takim razie nie powinna sama pracowac, powinna byc z nia jeszcze jakas polozna i jej mowic co i jak, albo wczesniej ja obeznac we wszystkim.A polozne pewnie sa, sama znam osobiscie 4, w jakiej przychodni daliby urlop wszystkim poloznym w jednym terminie? przeciez to niemozliwe.....
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #5006 29 czerwca 2011, 14:51

Konto usunięte
no raczej...  heh przyszłoby co do czego to 'nie nie mamy ani jednej położnej, wszystkie są na wczasach'. kombinować jej się nie chciało żeby coś załatwić i tyle. pinda! :)
moja lekarka idzie teraz na urlop to babka-położna która wizyty umawia to kombinowała z 15 minut żeby tak mnie umówić żeby odstępy były rozsadne. i jakoś się dało.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #5007 29 czerwca 2011, 15:57

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46

Aga.W napisał(a)

no raczej...  heh przyszłoby co do czego to 'nie nie mamy ani jednej położnej, wszystkie są na wczasach'. kombinować jej się nie chciało żeby coś załatwić i tyle. pinda! :)
moja lekarka idzie teraz na urlop to babka-położna która wizyty umawia to kombinowała z 15 minut żeby tak mnie umówić żeby odstępy były rozsadne. i jakoś się dało.


ona jest swieżak i podejrzewam, ze chciala miec chociaz jedna pacjentke tylko dla siebie, taka "swoja" :P kurde czekam na telefon od tej poloznej do ktorej dzwonilam i dupa, juz sie zaczynam denerwowac ze zapomniala o mnie :| miejmy nadzieje, ze zadzwoni i tak wykombinuje wizyte jak ta Twoja polozna :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #5008 29 czerwca 2011, 15:58

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
dzięki dziewczyny za troske :) obiadek zrobiłam jak się troszke lepiej poczułam bo miałam wszystko przygotowane, zjadłam odrobine i nic się nie dzieje :) a miałam strasznego smaka na takie jedzonko :) może to już koniec tych rewolucji :) na wszelki wypadek poprosze męża o banany jak będzie w sklepie - podobno są wskazane przy biegunce i zapobiegawczo zjem :) pamiętam jak mi mąż opowiadał, jak był mały to przychodziła do nich pani pediatra ( taka starsza naprawde doświadczona kobieta)  i jak kiedyś miał biegunke to powiedziała że ma jeść to na co ma ochote bo picie na siłe gorzkiej herbaty albo katowanie się kleikami mniej pomoże, i od kiedy to wiem to zawsze tak robie, kiedyś jadłam przez 3 dni sucharki i jeszcze gorzej się czułam bo nie miałam siły po tym "pożywnym posiłku" nawet się ruszać a jak zje się coś konkretniejszego to zawsze lepiej się poczuje, oczywiście nie w jakichś ogromnych ilościach ale jeść normalnie :) może jakby mnie męczyły do tego wymioty to bym zastosowała diete a tak to nie bede się katować   :) teraz zrobiłam sobie herbatke malinową, więc nawadniam się regularnie :) i nic już dzisiaj nie robie, uwaliłam się na kanapie i poczytam sobie trochę materiały do obrony :) może to przez ten stres mnie dopadło....
Olka, ale masz przejścia z tymi położnymi, masakra, oby się któraś Tobą wreszcie zajęła a nie tak odsyłają od jednej do drugiej...


Zgłoś nadużycie #5009 29 czerwca 2011, 16:07

olka8922 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 947 Podziękowania: 46

paprotka25 napisał(a)

dzięki dziewczyny za troske :) obiadek zrobiłam jak się troszke lepiej poczułam bo miałam wszystko przygotowane, zjadłam odrobine i nic się nie dzieje :) a miałam strasznego smaka na takie jedzonko :) może to już koniec tych rewolucji :) na wszelki wypadek poprosze męża o banany jak będzie w sklepie - podobno są wskazane przy biegunce i zapobiegawczo zjem :) pamiętam jak mi mąż opowiadał, jak był mały to przychodziła do nich pani pediatra ( taka starsza naprawde doświadczona kobieta)  i jak kiedyś miał biegunke to powiedziała że ma jeść to na co ma ochote bo picie na siłe gorzkiej herbaty albo katowanie się kleikami mniej pomoże, i od kiedy to wiem to zawsze tak robie, kiedyś jadłam przez 3 dni sucharki i jeszcze gorzej się czułam bo nie miałam siły po tym "pożywnym posiłku" nawet się ruszać a jak zje się coś konkretniejszego to zawsze lepiej się poczuje, oczywiście nie w jakichś ogromnych ilościach ale jeść normalnie :) może jakby mnie męczyły do tego wymioty to bym zastosowała diete a tak to nie bede się katować   :) teraz zrobiłam sobie herbatke malinową, więc nawadniam się regularnie :) i nic już dzisiaj nie robie, uwaliłam się na kanapie i poczytam sobie trochę materiały do obrony :) może to przez ten stres mnie dopadło....
Olka, ale masz przejścia z tymi położnymi, masakra, oby się któraś Tobą wreszcie zajęła a nie tak odsyłają od jednej do drugiej...


to dobrze, ze juz sie lepiej czujesz, oby rewolucje nie powrocily ;-) ja jak mialam biegunke to tez nie katowalam sie jakimis sucharami czy czyms, po prostu jadlam czesciej a mniej, a w szczegolnych wypadkach bralam z 2 wegielki, te tabletki od malego pamietam i od zawsze mi pomagaly :) a moze rzeczywiscie przez stres mialas problemy z biegunka... kto Cie tam wie? Nie stresuj sie, bedzie dobrze, zobaczysz ;) juz koncowka ciazy takze teraz obojetnie mi ktora polozna sie mna zajmie, chociaz szczerze to nie chcialabym wiecej tej mlodej ktora jest teraz moja polozna :/ czekam na telefon az zadzwoni nowa i mnie wepchnie do swojej listy pacjentek :)
dopiero mi przyszedl fotelik samochodowy z Ebay'a, zamowilismy na necie.Bardzo ladny, oplacalo sie, coraz bardziej podobaja mi sie zakupy na internecie :D jeszcze uprzejmy pan wniosl mi karton do domu, fajnie byc w ciazy :)
Kamilek juz na swiecie !!!!!!!!!!!!! :) :) :)

Zgłoś nadużycie #5010 29 czerwca 2011, 16:15

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

olka8922 napisał(a)

to dobrze, ze juz sie lepiej czujesz, oby rewolucje nie powrocily ;-) ja jak mialam biegunke to tez nie katowalam sie jakimis sucharami czy czyms, po prostu jadlam czesciej a mniej, a w szczegolnych wypadkach bralam z 2 wegielki, te tabletki od malego pamietam i od zawsze mi pomagaly :) a moze rzeczywiscie przez stres mialas problemy z biegunka... kto Cie tam wie? Nie stresuj sie, bedzie dobrze, zobaczysz ;) juz koncowka ciazy takze teraz obojetnie mi ktora polozna sie mna zajmie, chociaz szczerze to nie chcialabym wiecej tej mlodej ktora jest teraz moja polozna :/ czekam na telefon az zadzwoni nowa i mnie wepchnie do swojej listy pacjentek :)
dopiero mi przyszedl fotelik samochodowy z Ebay'a, zamowilismy na necie.Bardzo ladny, oplacalo sie, coraz bardziej podobaja mi sie zakupy na internecie :D jeszcze uprzejmy pan wniosl mi karton do domu, fajnie byc w ciazy :)

ja jak byłam dzieciem to mama mi zawsze robiła sok z jagód na biegunkę i pomagało :)
mam nadzieję że ta położna zadzwoni, czekaj cierpliwie :) ale Wy macie szczęście z tymi zakupami, za małe pieniążki i w dobrym stanie :) super :)