Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011

Zgłoś nadużycie #4051 7 czerwca 2011, 20:27

konwalia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 2691 Podziękowania: 272
Fakt, nieciekawie to wygląda.:/
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)





Zgłoś nadużycie #4052 7 czerwca 2011, 20:43

konwalia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 2691 Podziękowania: 272
Mamuśki, dziś się solidnie nabiegałam w mieście, bo o 14:30 dowiedziałam się, że o 15 muszę byc w pewnym miejscu, więc grzałam dosyc szybko. Zauważyłam potem, że boli mnie podbrzusze.W niedzielę też bolało, ale wtedy nie miałam żadnego wysiłku. Boli tak ok. 10 minut pod brzuchem, jak gdyby jajniki, stały ból, ale tylko jak stoję, siedzenie znieczula.:/
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)





Zgłoś nadużycie #4053 7 czerwca 2011, 21:00

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
A ja mam strasznego doła i napady płaczu... Nie wiem, tak się jakoś wszystko zebrało. Byliśmy u koleżanki,co wróciła z tego mojego szpitala, leżała na tym oddziale dla cieżarnych,ale z inną sprawą. I się nasłuchałam o tej krwi, fontannach, diochodzeniu do siebie, plastikowych klapkach, nie żadnych innych kapciach, bo jak tylko te dziewczyny stawały to od razu się lało na nogi jak z wiadra... Nie wiem czy te historie były mi do czegokolwiek potzrebne... Jej mama mężowi mojemu odradzała udział w porodzie, bo to w ogóle jest dramat, a faceci są słabi, i potem inaczej patrzą na kobietę i już widziałam po jego minie, że jest coraz bardziej przerażony... Potem jeszcze jak wracaliśmy to się pokłóciliśmy, o cos jeszcze innego, o planowany urlop, moje zwolnienie, mojego lekarza  i w ogóle... Aż się popłakałam jak sobie pojechał na chwilę do pracy jeszcze. I potem to już tak ciurkiem poszło - przypomniał mi sie mój wyjazd z koleżanką jeszcze rok temu - taki mały wypad na 2 dni, tylko my dwie, wyjścia na miasto, zabawa... A teraz co?  Jakoś mnie dobija teraz wszystko...





Zgłoś nadużycie #4054 7 czerwca 2011, 21:10

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Olka popłacz sobie a potem weź się w garśc, czekają zmiany ale wcale nie ma gorsze, będziesz mamą małej kurszynki! I nie ma co za dużo słuchac innych, fakt każda boi sie tego co nieznane, ja już wiem jak to wygląda i też boję jak tylko nieco inaczej; co kobieta to inna historia; mąż też ochłonie i będzie dobrze! Niedługo się przekonacie, ze bycie rodzicem to najwspanialsze co mogło Was spotkac :) to też cięzka praca, ale rodzicielstwo przynosi takie cudowne owoce...No już, głowa do góry (teraz Cie przytulam tak wirtualnie :) )
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #4055 7 czerwca 2011, 21:12

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ja ogólnie to jak siadam i wchodzę na forum to aż mi się nie chce, tyle nowych postów, w sumie to wchodze moze w cztery czy pięc wątków...przez te konkursy to takie szaleństwo, gadanie o byle czym...stałe bywalczynie tez mało się odzywają...Olka coś się nie pojawia...i Margolcia...hmmm gdybym się tak z Wami nie zżyła pewnie raz na ruski rok bym zaglądała!
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #4056 7 czerwca 2011, 21:23

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Mało nas , starych... Może dlatego, że ładna pogoda i więcej dziewczyny na dworze siedzą. Albo faktycznie to te ich remonty i przeprowadzki...





Zgłoś nadużycie #4057 7 czerwca 2011, 21:49

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

agf napisał(a)

A ja mam strasznego doła i napady płaczu... Nie wiem, tak się jakoś wszystko zebrało. Byliśmy u koleżanki,co wróciła z tego mojego szpitala, leżała na tym oddziale dla cieżarnych,ale z inną sprawą. I się nasłuchałam o tej krwi, fontannach, diochodzeniu do siebie, plastikowych klapkach, nie żadnych innych kapciach, bo jak tylko te dziewczyny stawały to od razu się lało na nogi jak z wiadra... Nie wiem czy te historie były mi do czegokolwiek potzrebne... Jej mama mężowi mojemu odradzała udział w porodzie, bo to w ogóle jest dramat, a faceci są słabi, i potem inaczej patrzą na kobietę i już widziałam po jego minie, że jest coraz bardziej przerażony... Potem jeszcze jak wracaliśmy to się pokłóciliśmy, o cos jeszcze innego, o planowany urlop, moje zwolnienie, mojego lekarza  i w ogóle... Aż się popłakałam jak sobie pojechał na chwilę do pracy jeszcze. I potem to już tak ciurkiem poszło - przypomniał mi sie mój wyjazd z koleżanką jeszcze rok temu - taki mały wypad na 2 dni, tylko my dwie, wyjścia na miasto, zabawa... A teraz co?  Jakoś mnie dobija teraz wszystko...


Ola, uszy do góry :) damy rade :) mąż trochę pokręci nosem i mu przejdzie, pójdzie z Toba na porodówkę i będzie zadowolony, mój już się nie może doczekać kiedy weźmie na ręce swojego syneczka :) Twój pewnie też nie może doczekać się swojego skarba :) wiadomo, każdy inaczej podchodzi do porodu, wiadomo nie będzie on wyglądać tak pięknie jak w filmach ale niech ma świadomość że będzie Ci wtedy bardzo potrzebny i będzie Twoją podporą :) mnie strasznie przeraża ten połóg, ta krew i to wszystko ale to nie jest powiedziane że aż takie to będzie straszne, nie jedna kobieta to już przeszła i jeszcze przejdzie i może te wizje które przedstawiła Ci koleżanka wcale się w Twoim przypadku nie sprawdzą


Zgłoś nadużycie #4058 7 czerwca 2011, 21:51

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
a ja już nie mam siły, tak mnie bolą żebra że nie mogę sobie znaleźć miejsca, momentami aż mi się chce wyć... trochę poleżałam ale ile można... zaraz pójde się umyć i umyć włosy ale nawet nie mam siły się ruszyć.... sama nie wiem jak sobie pomóc :(


Zgłoś nadużycie #4059 7 czerwca 2011, 22:33

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Paprotka- ale żebra od czego? mały ci coś tam wsadza czy może źle spałaś czy za dużo ruchu?





Zgłoś nadużycie #4060 7 czerwca 2011, 22:53

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
Ola! Każdy ma lepszy i gorszy dzien ;) A nasze hormony wariują.Nie podobają mi się takie "opowieściz krypty" -każdy przypadek jest inny.A juz straszenie innych to głupota.Nie przejmuj się, ciesz się Dzieciatkiem i nie dopuszczaj głupich mysli ;) A jakby co -pamiętaj -czekoladowe jajeczka ;)
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #4061 7 czerwca 2011, 22:56

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390

paprotka25 napisał(a)

a ja już nie mam siły, tak mnie bolą żebra że nie mogę sobie znaleźć miejsca, momentami aż mi się chce wyć... trochę poleżałam ale ile można... zaraz pójde się umyć i umyć włosy ale nawet nie mam siły się ruszyć.... sama nie wiem jak sobie pomóc :(


Znam to uczucie ;) Ale jeszcze trochę chwilę i ...będziemy szaleć z piersiami, kupkami, kolkami(oby nie!) itp ;) Musimy myśleć pozytywnie!
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #4062 7 czerwca 2011, 23:31

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Oj Romka, Romka... Ja słodyczy miałam juz nie jeść...





Zgłoś nadużycie #4063 8 czerwca 2011, 7:07

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
Dzień dobry! :)
Luby zaspał do pracy prawie :D ->uratowało go moje sikanie ;) , bo jak wygrzebywałam się z łóżka to się przebudził i "oooo, a to co? za 10 szósta?!?!" no i w sumie już nie śpię od godziny. Pierwsze śniadanko wszamane i pijemy herbatkę. Pranie dalej trzeba robić :/ Jessssuu... i tą stertę ciuszków małej wyprasować wreszcie... nie znoszę prasowania. Nie mówiąc o tym, że podłogi proszą się o posprzątanie, a kurze o starcie :/. Dorzućmy to, że pracę muszę poprawić ostatni raz (czcionki,kursywy,przecinki-takie babranie się) i wysłać dziś to już w ogóle mi się odechciewa czegokolwiek... I jak tu ma człowiek odpoczywać jak tyle jest do zrobienia, a nikt za mnie nie zrobi :/?
agf mam nadzieję, że wypłakałaś się wczoraj solidnie. Ja tak ryczałam i żarłam się z mężem po tym Zakopanym, ale teraz odpukać spokój. Hormony jednak szaleją-nie ma się co oszukiwać... ze zmianami damy sobie radę-wiesz dlaczego? Bo nie mamy wyboru ;)
Beatko kupuj tą spódnicę ;) świetna jest. Ja już pracę złączyłam teraz właśnie też te edytorskie poprawki i w piątek oddajemy ;) .

Zgłoś nadużycie #4064 8 czerwca 2011, 7:58

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ja też juz na nogach, jakoś tak z rana to jeszcze funkcjonuję, bo potem jak już taki ukrop to już gorze, lecimy zaraz z Hubciem po zakupy, robimy dzisiaj pierogi z pieczarkami :) Kasiu po mału, podłogi nie pies nie uciekną... :) Miłego...
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #4065 8 czerwca 2011, 8:52

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Plus tego wczorajszego płakania to chociaż to, ze byłam tak zmęczona, ze szybko zasnęłam. A od rana jakoś zawsze tak człowiek lepiej się czuje. U mnie już teraz jest ciepło w szpitalu, jakośtakduszno jak nigdy, co będzie potem ?? Ma być ponoć 33 stopnie.





Zgłoś nadużycie #4066 8 czerwca 2011, 10:04

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ja ledwo co wróciłam z tych zakupów!co za ukrop!gdyby chociaz trosze wiało! padam na twarz!
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #4067 8 czerwca 2011, 11:13

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja chciałam na chwilę wyjść poopalać się do parku, ale mimo, że jest gorąco to coś do kitu,bo słońca nie ma, całe niebo zachmurzone :(





Zgłoś nadużycie #4068 8 czerwca 2011, 11:55

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
u mnie też pochmurno... i leje :/ Gosiu podeślij mi trochę tych pierożków, bo smaka narobiłaś :D
Poprasowałam, poskładałam, poprałam - jestem wielka ;) ! Teraz siadam do pracy... cóż-podłogi zostawiam na jutro ;) faktycznie nie uciekną...
Ale wiecie co... jak to wszystko pokończę, popakuję torbę do szpitala, to będę mogła sobie już tylko siedzieć i pachnieć :D

Zgłoś nadużycie #4069 8 czerwca 2011, 12:30

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja się od godziny zbieram żeby w kuchni posprzątać... I w szafce chciałam,bo kupiłam nowe talerze i najwyższa pora wsadzić je do szafek. Ale tak mi sie nie chce...
Zamówiłam sobie właśnie na allegro koszulę do karmienia, na innych aukcjach jeszcze jakieś duperelki i skarpetusie dla małego. Byle do przodu :) I tak sobie wybnajduję byle tylko nie sprzatać ;)





Zgłoś nadużycie #4070 8 czerwca 2011, 13:24

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ogarnęłam kuchnię, ale za szafkę jeszcze sięnie wzięłam :( Chwila przerwy się należy...;0