Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011:) dla spełnionych mam:)

Zgłoś nadużycie #55411 28 lutego 2017, 23:35

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586

Aga_W napisał(a)

To dobrze ze spokoj. A Paulinke bolal brzuch?
Bo Kazia co jakis czas cyklicznie boli brzuch przy/po jedzeniu. Apetytu nie ma wcale no i slodycze gdybym nie pilnowala to by wciagal ciagle wiec jutro ide do naszej zeby pomyslala co z tym zrobic bo wyniki z krwi spoko (ogolne+zelazo) i w kupie nic nie bylo... Ale moze cos tam sie dzieje i chyba wycyganie zeby nas wszystkich ODROBACZYC. bo ponoc to bardzo powrzechny ale olewany problem...
A czym leczylas mloda? Raczej lekami nie? Bo ten olejek z oregano to chyba tak delikatnie pomaga ??



Aga tak bolał ją brzuch- narzekała w różnych porach. Apetyt też miała bardzo kiepski na normalne jedzenie ale ogromny na słodycze, mleko, makarony. I dokładnie co mc miała katar i pogarszała jej się skóra(sucha i swędząca). Do tego była nerwowa, nadpobudliwa, źle spała, budziła się w nocy.
W badaniach kupy nic nie miała, nawet owsików - badania te nic nie wnoszą, trzeba je robić w idealnym momencie wykluwania się robali a to ciężko. Badania z krwi miała też idealne, poza jednym wskaźnikiem w rozmazie (chyba to eozyofile nazywa) i to zapaliło lekarce światełko w głowie. I zaczęło to wszystko z kalendarzem w ręku składać w całość, bo te katary były dokładnie jak się okazało w okolicach pełni księżyca a wtedy jest wylęg lamblii dokładnie co 26 dni. I najpierw byliśmy wszyscy odrobaczani Vermoxem (na receptę, tani, powtarza się dawki po 2 tygodniach). To dało tylko tyle, że zaczęła spokojniej spać i lekarka już wiedziała, że owsiki miała i je wyleczył vermox ale reszta objawów była dalej i dlatego wdrożyła leczenie na Lamblie. To powinno się leczyć jakimś dziadostwem ale lekarka stwierdziła, że bardzo to wątrobę obciąża i zaleciła dłużej trwające ale łagodniejsze leczenie ziołami- olejek oregano, nalewka z orzecha włoskiego i tabletki kupowane w necie sanacor- na gh.24.eu. Lekarka nam ustaliła dawkę i mała brała cykl cały potem przerwa i znów cykl- łacznie 2 opakowania wzięła. Tabletki za duże do łykania, musiałam otwierać i podawać jej w jogurcie inaczej nie dawała rady (gorzki proszek). w połowie drugiej dawki praktycznie wszystkie objawy się skończyły i ból brzucha i brak apetytu i katary i sucha skóra. Teraz jak zaczyna mnie coś niepokoić mam jej podawać syrop vernikabon (bez recepty w aptece za ok 25 zł ziołowy). Nasza pediatra stoi na stanowisku że dzieci w wieku przedszkolnym, a już na pewno mające zwierzeta w domu należy raz w roku odrobaczyć najlepiej vermoxem bo najszersze spektrum działania, ew. pyrantelum ale to na mniej robali jest.


Zgłoś nadużycie #55412 28 lutego 2017, 23:44

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Zwróćcie dziewczyny uwagę czy te skarżenie się na ból brzucha i napady jedzenia słodyczy nie są w okolicach pełni- jak tak to sygnał, że to lamblie mogą być. Bardzo trudne do wykrycia a bardzo niebezpieczne bo mogą uszkodzić układ nerwowy nawet.
Tak naprawdę to lamblie tylko potwierdza lub wyklucza badanie specjalne krwi na antygeny. Żeby w badaniu kupki je wykryć to powinno się oddawać przez minimum 7-10 dni codziennie próbkę do badania.
A i młoda jeszcze miała brać wit. A+D3 bo ponoć brak wit A też daje objawy brzuszkowe. To nam zalecił chirurg bo przecież ja z nią nawet u chirurga byłam z tym bólem brzuszka i USG robiłam. Chirurg stwierdził u niej wtedy w badaniu powiększenie kresy  a to ponoć u dzieci właśnie objaw braków wit. A.  Mozecie wprowadzic- na pewno nie zaszkodzi podawany w kapsułkach a+D3


Zgłoś nadużycie #55413 28 lutego 2017, 23:49

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Ola wszy są dalej i jeszcze świerzb się zdarza w przedszkolach....
Mój Adam jak był przedszkolakiem miał wszy właśnie i dokładnie do dziś pamiętam te tony prania wszystkiego. Ale fakt szampon zastosowany szybko od razu pomaga.


Zgłoś nadużycie #55414 1 marca 2017, 12:23

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
U mnie katarow brak i suchej skory ale slodycze to wpiernicza ciagle... Bez znaczenia ma cykl ksiezyca :D twn na pyr-cos tam lekarka przypisala. Nam w tabsach mlodemu w syropie. Bardziej na zasadzie profilaktyki. Jak beda sie powtarzac te bole brzucha to wtedy z krwi bedziemy badac juz kierunkowo. A noz to nie lamblie. Czytalam wlasnie Ela ze to straszne paskudztwo i ciezkoe to wykrycia. Gdyby nie Wasze przeboje to by mi do glowy nawet nie przyszedl pomysl z pasozytami. Ale to prawda - jakos u nas temat pomijany a niestety bardzo aktualny.
Ola wspolczuje calej akcji... Dobrze ze Kazikowi krotko wlosy scinamy - wszystko widac i zwyczajowo mu ta glowe ogladam czesto bo w przedszkolu od zawszw wisi kartka straszydlo - sprawdzac glowy.
Widzisz Ola 21 wiek wielka cywilizacja, wszyscy wyedukowani ale psy tak samo wpieprzaja padline i kupska i roznosza robaki, koty tak samo maja toalety w piaskownicach... Czasem niedomyte jablko wystarczy zeby w naszym wnetrzu zagoscil robal.
Takze ja tez jestem zdania - kuzwa psy sie odrobacza wiec ludzi tez sie powinno.
A Nikos ma pol roku i dyszke ma na wadze wiec nie komentuje...


Zgłoś nadużycie #55415 2 marca 2017, 0:04

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Młoda katar dostała... buuuu a już tak się cieszyłam, że całe dwa mce do przedszkola bez przerwy chodziła, cały styczeń i luty zdrowa była pomimo, że reszta nas chorowała a tu dziś rano wstała lekko pociągając a teraz wieczorem już bardziej. Syropki zapodałam i zobaczymy jak to będzie w nocy i jutro.

Ja Aga po tych naszych przejściach też uważam, że dziecko jak psa i kota trzeba odrobaczać nawet profilaktycznie jak nic nie ma z objawów - są pasożyty nie dające bardzo długo żadnych objawów. Ja mam plan, że marzec/kwiecień znow całą rodzinę vermoxem odrobaczę.

No powiem Ci Aga ...pół roku Nikosia i 10 kg - słuszną linię ma to nowe pokolenie :)
Moja Paulinka wygląda na szczuplutką ale prawie 20 kg waży i już 1,2 m przekroczyła. Też jakaś taka wyrośnięta.


Zgłoś nadużycie #55416 2 marca 2017, 17:27

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Niech rosna :) a co. Glizdek dzis czci swojego 1 zeba. Z radoscia gryzie co popadnie i z zapalem porysowal plastikowa luzeczke swoim zębiskiem :) :)
Klocek i tyle ale juz wolniej przybiera i robi sie dluzszy nieco :)
Kazio z 18 wazy i a wzrost? Musze go metrowka potraktowac :) ale dalej jak spasiony pogrzebacz...


Zgłoś nadużycie #55417 5 marca 2017, 13:33

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795

Aga_W napisał(a)

Siemka
Moj oczywiscie jezdzi z pedalami :D ale na 4 kolkach ;) ;)
Swieto paczka, ja pekam a paczki jeszcze nawoluja do mnie zza plecow.... Zjedz zjedzzz.
Dziewczyny macie moze namiar na Anie - Schmetterling ?? ?
Na fejsach czy gdzies...


no co Ty, nie wiem kiedy to nastapi, Nadi boi sie, a ja sama panikuje, boje ze sie poodziera itd, to nie na moje nerwy ;)
a Marysia Lidki to juz od 2 lat jezdzi na 2 kółkach, na rolkach, łyżwach, nartach, koniu itd. nie do zdarcia jest dziewczyna


Zgłoś nadużycie #55418 5 marca 2017, 13:39

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795
Nadia waży 17kg a ciuchy juz na 122 kupuje, jakoś 116 przeskoczyła, nawet nie wiem kiedy. w zeszłym roku na wiosnę 110 kupowałam.
U nas cały czas chorobowo. od stycznia 2 tygodnie byli w przedszkolu. ja w pracy, z dziećmi babcia, już też ma dość, bo między czasie załatwia swoje sprawy i ciężko ogarnąć. Niech już przyjdzie ta wiosna bo się wszyscy wykończymy.
Mi ostatnio coś zwrok szwankuje, byłam u okulisty stwierdził astygmatyzm, kazał soczewki toryczne zamówić i tyle. ja siadam do zamówienia a tam milion parametrów potrzebnych których oczywiście mi nie podał :/ muszę znów na wizytę do poznania naginać, prywatnie, dobrze że mamy pakiet medyczny. Ale ten wzrok coś mnie niepokoi nadto :(
Do tego miałam badania w zeszłym tyg. morfologia ok, ale próby wątrobowe zahwiane i cholesterol podwyższony :/ za mc musze powtórzyć, ale juz sie naczytałam o zakażaneiu wątroby typu b, c itd :(  
w pon ide z nimi od rodzinnej


Zgłoś nadużycie #55419 5 marca 2017, 13:40

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795
niestety wszy to nadal problem, i dziwie się że skoro nauczyciele wiedzą to powinien być ogólny komunikat.


Zgłoś nadużycie #55420 5 marca 2017, 13:42

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795
Paprotka Marysia Lidki miała to charczenie, później operacja ale dokładnie nie pamiętam o co chodziło.


Zgłoś nadużycie #55421 5 marca 2017, 13:44

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795
i z Tobiaszem czeka mnie logopeda, tylko nie wiem kiedy, czy już czy jeszcze dać mu czas. on przy S wysuwa język do przodu i ponoć to samoistnie się nie cofnie :(
i problem z L - przy mówieniu nie rusza samym językiem tylko całą buzią..


Zgłoś nadużycie #55422 5 marca 2017, 13:55

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586

Ilonusek napisał(a)

no co Ty, nie wiem kiedy to nastapi, Nadi boi sie, a ja sama panikuje, boje ze sie poodziera itd, to nie na moje nerwy ;)
a Marysia Lidki to juz od 2 lat jezdzi na 2 kółkach, na rolkach, łyżwach, nartach, koniu itd. nie do zdarcia jest dziewczyna


Ilona moim zdaniem to w dużej mierze od rodziców zależy. najszybciej dziecko załapie umiejętność robienia tego co robią dorosli. Ja nie jeżdżę na rowerze (choć mam w garażu- lenistwo) i dlatego młodej opornie idzie nauka na dwóch kółkach ale za to jeżdzę na rolkach i na łyżwach i obie te umiejętności nabyła ekspresowo. Widziała, że ja się nie wywracam i jakoś chyba lęku nie miała przed tym.  No i niestety rodzice swoje lęki przenoszą na dzieci :)
Ja tak pamiętam z Adamem jak chciał się uczyć na rolkach jak miał 6 lat, ja jeżdziłam więc spoko nie ma problemu kupujemy. Pech chciał że na pierwszą naukę poszedł z tatą  który o rolkach pojęcia nie ma... i było uważaj, upadniesz, połamiesz się... no to się młody wystraszył trochę, zwłaszcza jak po jakiejś glebie tatuś mądrze wyjechał... a nie mówiłem że upadniesz...
Adam się zniechęcił ale jakoś po kilku dniach przekonałam go, że robimy podejście numer dwa. Ja na rolkach, on na rolkach, ja się nie wywracałam, on widział że się da, dodawałam odwagi, zamiast się użalać jak się wywrócił mowiłam no dalej wstawaj i jedziemy. Efekt - migiem załapał  i robił to idealnie. Do tego stopnia, że potem przeszedł na wyższy lewel, przyprawiający jednak matkę o nerwy... jazdę w skate parku, na różnych podjazdach, zjazdach, rampach, rurach itd... Niezła ekstremalna jazda 7 latka. Przez 5 lat jeżdził na tych specjalnych rolkach  i raz tylko nadgarstek złamał... więc nie było źle!! Potem się na jazdę w skate parku na deskorolce przerzucił. 
my sezon rowerowy wczoraj zaczęłyśmy i  Paulina zakładam, że teraz na wiosnę już 2 kółka załapie, bo już wczoraj wyszłyśmy bez bocznych i już równowagę łapała na chwilę. 
Natomiast sukcesem tegorocznej zimy jest opanowanie perfekcyjnie jazdy na łyżwach, już nawet zaczęła jakieś figury robić i zaczęła się interesowac jak się tyłem jeździ. No i zdecydowanie z jej pływania jestem dumna, ja w każdym razie pływam słabiej niż ona :) ale mnie nikt nigdy nie uczył a ona ma świetnego trenera. Teraz zaczęła drugi semestr pływania, jest już w grupie zaawansowanej a nie początkującej.


Zgłoś nadużycie #55423 5 marca 2017, 14:00

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586

Ilonusek napisał(a)

i z Tobiaszem czeka mnie logopeda, tylko nie wiem kiedy, czy już czy jeszcze dać mu czas. on przy S wysuwa język do przodu i ponoć to samoistnie się nie cofnie :(
i problem z L - przy mówieniu nie rusza samym językiem tylko całą buzią..


Ilona Paulinka do logopedy pierwszy raz trafiła jak miała niecałe 3 latka i od tamtego czasu raz w tygodniu ma zajęcia cały czas. To żmudna praca i aby były efekty wymaga zaangażowania rodziców co najmniej codziennie 10 minut ćwiczeń zalecanych w danym momencie przez logopedę. Z Adamem zaczęłam jak miał 4 latka i do 8 rż chodził. Ale on wypracował wszystkie wady jakie miał (r, sz, cz) a Paulinka jeszcze miewa problemy ale najważniejszą i najdziwniejszą wadę jaką miała na szczęście wyćwiczyła- czyli nie mówienie f (mówiła h zamiast f), teraz dopracowujemy r ale już jest ładnie.


Zgłoś nadużycie #55424 5 marca 2017, 14:00

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Katar nam się na szczęście nie rozwinął w nic poważniejszego. W piątek zostałam z nią w domu  bo jak ją w czwartek zabierałam z przedszkola to wyglądała jak półtora nieszczęścia. Przyjechała do domu, zjadła coś, dałam jej syropki i przysnęła ok 16. O 17 jej zmierzyłam temperaturę miała 38, 2 to dałam iburpom i poszła dalej spać i spała do piątku do 7 rano, 14 godzin(całą noc przespała, bez temperatury już) i wstała w całkiem dobrej kondycji, nawet chciala iść do przedszkola ale zostałyśmy w domku. Więc jutro już idzie do przedszkola, tylko nad basenem się zastanawiam czy iść jutro.


Zgłoś nadużycie #55425 5 marca 2017, 20:38

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Hej! Dziwne te infekcje. Kazil w pt z katarem sie zbudzil i nic mu prawie nie leci tylko jest pociagajacy. Sezon wiosennych infekcji czas zaczac ;)
Ja dzis bylam 3 raz biegac... Ledwo zyje. Ciaze przelezalam praktycznie, po porodzie raczej stacjonarnie... To rozruszac sie ciezko :)
Ela podziwiam za te rolki/lyzwy - ja nigdy nie mialam do tego drygu. Moze przez nadopiekuncze wskazowki ;) uwazaj, zabije sie! Polamie sie! :)
Cos w tym jest, dzieciom latwiej cos robic co robia dorosli :D ja roweru nawet nie mam... :)
U nas wad wymowy nie ma ale za to od piatku sa wkoncu okularki. Ale jako ze w domu wszyscy prawie nosza-jest luz.
Ilonka nie przejmuj sie wzrokiem, dawaj oczetom odpoczywac to nie bedzie tak zle a jak sobie soczewki/okulary pykniesz to bedzie pelen luzik :) astygmatyzm nie ma zwyczaju sie poglebiac, on po prostu jest...
Moj sie dowiedzial ze ma - jak zaczal w strasznie meczacym dla oczu programie pracowac i tak mu te oczy wymeczyl ze normalnie bal sie noca jezdzic bo slabo widzial. Poszedl do okulisty - wada. Przestal pracowac na tym szajsie, wrocilo do normy ale wada i tak jest. Byla pewnie zawsze ale czlowiek przyzwyczajony jest i nawet o niej nie wie.


Zgłoś nadużycie #55426 5 marca 2017, 20:41

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
U Lidki/Marysi z tym charczeniem to byla jakas grubsza sprawa. Wiotkosc byla podejrzeniem ale nie przeszla i dalej tysiac badan az zdiagnozowali. I fakt operacja byla. Jejku alez to nerwy musza byc. Brr


Zgłoś nadużycie #55427 5 marca 2017, 21:56

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 726
U nas Natan miał najprawdopodobniej wiotkośc, bo tak charczał jak miał kilka mies., a sapka to nie była i inęłao pokilku miesiącach, chyba tak jak lekrz mówił, że jak zacznie siadać i mieście się wyrobią.
Ilona, co do tej wymowy,my przez jakiś czas prywatnie panią logopedę mieliśmy, jakoś tak na poczatku 3 rż, bpo Natan właśnie przy S m.in. wysuwał język, tzn. wkładał go między zęby. Wystarczyło dosłownie kilka lekcji plus ćwiczenia w domu i minęło. Nie pamiętam ile to trwało, ale naprawdę niedługo, może 2-3 miesiące. Słyszeliśmy też czasem wtedy, że to za wcześnie na logopedę, a ja uważam, ze bardzo dobrze, bo może nie była to wada, a nawyk dopiero,który być może nieleczony prowadziłby do wady. Więc ja polecam spróbować, bo może być jak u nas , raz dwa i się naprostuje.
U nas dziś imprezowo, Oliwia imieniny miała. Spadam, bo padam, a jutro do pracy.
A! Co do rowerka. Natan w ub,roku jakoś na dzień dziecka chyba dostał 2-kołowy i to rozmiarowo spory.Po pierwszym spacerze umiał już jeździć! Co prawda jeszcze miał problem z ruszaniem, bo rower trochę duży, ale uważam, że bez sensu było kupować mniejszy. Ja nie cierpię rowerów, mój mąż zawsze uwielbiał, ale od lat nie jezdzi, bo nie ma kiedy. Ale z Natanem już w ub,. roku nawet kilka razy na przejażdżce był. I to sam też na rowerze, bo Natan tak zasuwał, że nie dał rady biec za nim i go pilnować ;) Mam nadzieję, że w tym roku, jak trochę podrósł będzie jeszcze lepiej. Ale jak nie jeżdżą to nie, spiny niema, dajcie spokój, kiedyś się nauczą ;)





Zgłoś nadużycie #55428 6 marca 2017, 21:03

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
No hejka!  Jaki tu ruch ! 
Siuuuper :)
To może najpierw co u nas. 
Bóle brzucha? U mery wiecznie i wciąż!  Tzn właśnie z przerwami.2 tyg było spokoju i znowu wróciło.  I z reguły przy jedzeniu. Do tego też sucha skóra.  Słodycze nie bardzo.  Brak apetetu ma permanentny od 3 lat.  Mogłaby powietrzem żyć.  Patyczak straszny!! Ubrania jak na wieszaku wiszą A mnie szlak trafia! ! 
Chyba zakupie ten syrop bez recepty  co Ela pisze.  I koniecznie muszę na ten antygen lambiowy. Bo wszystkie inne wyniki krwi, kału,  usg są ok. 
Za to Piotruś! Uuuuu ten je za 5 😊12 kg waży A mery dla porównania  17 !!! ( przy wzroście ok 122) 
On troszkę chorował ostatnio. Zapalenie krtani bardzo ostre. Aż nie chce mi się wracać do tego bo wyć będę.  Jak go w nocy zlapalo  A to święto 3 króli było.  Od rana latwilam prywatną wizytę,przyjechała o 12. Świetna Pani dr! 200 ZL co prawda wizyta, ale trwała prawie 2h!!! Nawet saturacje serca mu badała.  Inhalacje, steryd w tabletkach,  antybiotyk i wrócił do żywych! Ale takiego  skamlenia! ! nie słyszałam nigdy!!! Serce myslam  że mi z bólu pęknie  😔 
Co do roweru. Rok temu kupiliśmy jej 18-tke. Nauka szła opornie. I teraz w sobotę  ją  wzięliśmy i tragedia!! Cały czas ciało przechyla na bok! Ja nie mam cierpliwości do nauki jej   :) R mi zabrania zresztą.  Głupia jestem bo ja to bym chciała żeby ona wsiadla i już pojechała.  Zaraz sobie porównuje ja do tych dzieci co już umieją. .. wiem że źle...  I w nd znowu ją R wziął.  I pojechała! !!!!!! No normalnie POJECHAŁA! !!!!!! :) :)  
Wiadomo że to jeszcze musi nauczyć się hamować i startowaćale ważne że trzyma równowagę   :)  

Muzzza gratulacje! !!! :)  
Jak z drugim?  Inaczej. Pewnie łatwiej. Mu mnie jak u Oli.  Dzieci to dwa inne światy.  Całkiem różni są! Dwa odmienne charaktery!  
Ja teraz jestem bardziej świadoma np tematów żywienia.  Pietrek z racji tego że je wsztstko mi, więc póki mogę staram się żeby naprawdę zdrowo jadł.  Także u nas spotkasz w szafce kaszę wszelakie. Jaglana króluje, płatki owsiane,/jeczmienne /ryżowe  to jako śniadania. Jogurty tylko naturalne . Jak płatki to jakaś gryka, czy inna zdrowa kaloria z rossmana ( teraz w lidlu mozna też dostać) wiec u mnie np to się zmieniło  , myśle że na plus   :)  
Oczywiście mery nic z tego nie tknie!
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55429 6 marca 2017, 21:07

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Beatka mój Piotrek też miał wiotkosc. Wyrósł z tego. Straszenie charczal czasem!! Jakby zapalenie płuc miał! ! Ponoć u chłopców to częste. Jeśli dobrze kojarzę skończyło mu się to jak miał ok 7m.
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55430 6 marca 2017, 21:53

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
O ruch.... :)
Marzenka uśmiechnęłam się jak pisałaś o tym zdrowym jedzeniu bo... Paulinka nas edukuje i wymusza zdrowe jedzenie. No mówię Wam ubaw mamy a wszystko oczywiście przez przedszkole i nową panią. Okazało się, że pani jest też dietetykiem, opracowała autorski program edukacyjny dla przedszkola o zdrowym jedzeniu. Pani dyrektor wprowadziła najpierw na 3 mce czyli do końca roku a teraz już na stałe bo fajnie to dzieci przyjęły. Dwa razy w tygodniu pani prowadzi zajęcia z edukacji zdrowego żywienia. I dzieciaki chłoną jak gąbka i ochoczo się uczą a jakie szczegóły pamiętają- piramida żywienia, co w której części jest, co trzeba jeść a czego unikać. Słodkie picie ?? absolutnie - woda. Opcjonalnie woda z miodem i sokiem z cytryny i to oczywiście stoi taki niespełna 6 latek i mówi mi - Mama pamiętaj miód drewnianą łyżeczką i nie do wrzątku bo wartości gorąca woda zabija!! Młoda lubi chrupki kukurydziane- jakiś czas temu w sklepie- mama sprawdź skład proszę czy nie ma soli!! Chleb tylko pełnoziarnisty, ciemny, bo biały jest nie zdrowy. Podobnie z ryżem. Frytki- tak lubi.... ale wiesz mamo zrób w piekarniku bez oleju będą zdrowsze....  Wie w czym jest białko i po co nam one, co to węglowodany i w czym są, wymienia witaminy i w jakim jedzeniu są.
Od jakiegoś czasu ogórków nie chce jeść surowych bo... to niszczyciel witaminy C i z innymi warzywami nie wolno.... kiedyś domagała się miseczki witaminek jak to mówiła czyli paryka, ogórki, pomidor teraz ogórka je osobno lub o kwaszonego prosi.....mówię Wam lekko nie jest!