Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011:) dla spełnionych mam:)

Zgłoś nadużycie #55491 28 lipca 2017, 22:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Hejka, urlop mamy za chwilkę już bo od 4.08- padło na Zakhyntos.
Paulina po rozmowach z kilkoma dzieciakami z przedszkola które już latały samolotem sama przyszła i poinformowała, że ona chce lecieć na wakacje. Więc lecimy i mam nadzieję, że będzie wszystko ok.
Z założenia w sierpniu zrobiłam sobie wolne, chcę pobyć z młodą jeszcze te dwa tygodnie po powrocie z wczasów zanim pójdzie do szkolnej zerówki. Pewnie nie uda mi się w ogóle nie pracować, ale jakoś będę kombinować by z nią jak najwięcej pobyć.
Poza tym po staremu, poza tym że młoda od wtorku ma znów zapalenie gardła, lepiej że teraz a nie za tydzień! Byliśmy dzisiaj u lekarza na kontroli, jest już niby w porządku ale do przyszłego wtorku antybiotyk dalej bierze bo było podejrzenie że to angina bo temperatura ponad 39 była.

No i z Romką miałam okazję wsunąć wspólnie we Wrocławiu pizzę z kurkami ;) :) o .... fajnie było!!


Zgłoś nadużycie #55492 31 lipca 2017, 16:22

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 726
Dziewczyny! Szybka pomoc potrzeba! Co na prezent dla mojej niebawem już dwulatki ?? ? No ja pierdziele , niby dziewczynka a nie wiem co kupić. Wymyśliłam kuchnie , taka drewniana, żeby była niejako mebelkiem w pokoju , żeby do szafeczki pochowala naczynka itd. Wydaje mi się że to zabawka na długo bo pamiętam Natanka jak chyba 4 latka miał i się taka kuchnia w pizzerii bawił.  Potem pomyślałam o drewnianym domku dla lalek, cudeńka są, taki piętrowy, wiecie, ale nie wiem czy na takie drobne zabawe czci to ona nie za mała jeszcze. Macie jakieś zdanie w tej kwestii, mamy córek?





Zgłoś nadużycie #55493 31 lipca 2017, 16:23

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 726
Ela, zazdrość mnie zżera :) Tak dawno na porządnych wakacjach nie byliśmy a w tym roku jedynie weekend sierpniowe w planach :(





Zgłoś nadużycie #55494 31 lipca 2017, 16:23

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 726
Ela, zazdrość mnie zżera :) Tak dawno na porządnych wakacjach nie byliśmy a w tym roku jedynie weekend sierpniowe w planach :(





Zgłoś nadużycie #55495 16 sierpnia 2017, 23:20

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Ola kupuj kuchnię- praktyczniejsze niż domek to albo szukaj sklepiku- też są drewniane. Młoda w przedszkolu miała takie stragan/sklepik drewniany wszystkie dzieci chętnie się bawiły więc i może Natan by u niej zakupy robił :)

Już po urlopie dziś w nocy wrócilismy. Było super, hotel fantastyczny dla dzieci, choć standard na pewno nie 4* ale co tam, Grecja już tak ma.
Dwa razy dziennie nam młodą animatorzy zabierali na 2 godziny- no bajka, bo mogłam opalać się, drzemać na leżaczku czy się kąpać bez pilnowania dziecka. Mieli od 10 do 12 i potem od 16 do 18 bloki zabaw dla dzieci.
Ale żeby nie było za słodko młoda 3 pierwsze dni miała temperaturę, wróciła niestety infekcja jakaś z powodu klimatyzacji. Jednak po tym zapaleniu gardła/anginie chyba nie była doleczona albo jednak odpornosć osłabiona. Dobrze, że mi lekarka wiedząc że wylatujemy (chyba czuła że coś może się wydarzyć) dała receptę na summamed i kazała wykupić i podać przez 3 dni no i się przydało, pierwszego dnia pobytu młoda miała wieczorem 39,5 więc nawet się 5 sekund nie zastanawiałam i po 2 dawkach już leku młoda była bez temperatury.
Lot zniosła fantastycznie, spokojnie było więc samolotowy szlak został przetarty :)
A Zakhyntos polecam, malutka wyspa, drogi serpentyny, nie da sie samochodem jechać szybciej niż 40km/h/ Piękne widoczki i cudowne plaże. Zaliczyliśmy dwa rejsy więc atrakcji młoda miała sporo.
A teraz na weekend w planach Krasiejów- będziemy dinozaury oglądać.


Zgłoś nadużycie #55496 26 sierpnia 2017, 10:32

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4924 Podziękowania: 388
Cześć, my jesteśmy w Zabrzu. W czwartek Szymon miał operacje serduszka.  Niestety po diagnostyce okazało się, że nie da się zrobić tego mało inwazyjnie i była operacja na otwartym sercu :( ale wczoraj  wieczorem przewieźli go z OIOMu na normalną salę. Jest bidulek taki zawieszony i podsypiający bo cały czas dawali mu leki nasenne w dużych ilościach bo podrywał się i chciał wychodzić, więc był dodatkowo przypięty pasami :( ale teraz już tylko będzie lepiej,  najgorsze za nami.  Najważniejsze, że operacja przebiegła planowo i bez komplikacji . Szkoda mi go bo w piątek ma urodziny i miała być impreza w sali zabaw ale musimy ją odsunąć w czasie i to chyba sporo. Ale mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie i urodziny spędzimy juz w domu a nie na oddziale. Jeszcze jest dodatkowo zadyma z Bartkiem bo przyjechała z nami moja mama żeby się nim trochę zająć,  dziś już wraca do domu ale i tak Bartek robi lamenty jak ma z nią zostać.  Generalnie straszna maruda jest ostatnio :( momentami nawet jak z tatusiem zostaje to też jest tylko "mamamamama...i płacz  "


Zgłoś nadużycie #55497 3 września 2017, 19:09

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Beata jak Szymon? A jaką on miał wadę serca?
Mój Adam miał jak był mały, miał mieć w 3 rż operację ale uniknął jej... bo wada ustąpiła.
Najlepszego dla niego i duzo zdrówka


Zgłoś nadużycie #55498 4 września 2017, 16:14

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4924 Podziękowania: 388
Elu, Szymon miał dziurkę w sercu między przedsionkami i dodatkowo był problem z żyłami płucnymi przez co mial przekrwione płuca. Jesteśmy już w domu. Szymon czuje się dobrze, już by chciał szaleć ale musimy go ciągle stopować żeby się nie przewrócił bo mostek musi się ładnie zrosnąć. Był bardzo dzielny :)


Zgłoś nadużycie #55499 11 września 2017, 11:06

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586

paprotka25 napisał(a)

Elu, Szymon miał dziurkę w sercu między przedsionkami i dodatkowo był problem z żyłami płucnymi przez co mial przekrwione płuca. Jesteśmy już w domu. Szymon czuje się dobrze, już by chciał szaleć ale musimy go ciągle stopować żeby się nie przewrócił bo mostek musi się ładnie zrosnąć. Był bardzo dzielny :)


To dobrze, że wszystko jest już ok!! niech spokojnie wraca do siebie, wiem łatwo powiedzieć spokojnie :)
Adam miał ubytek międzykomorowy ale też miał przesączanie krwi do płuc i były przekrwione- stąd początkowo miał tendencję do sinienia przy zmęczeniu i wysiłku (zwłaszcza jak płakał) a potem tendencja do zakażeń układu oddechowego. Ale jak pisałam mieliśmy już termin operacji umówiony ale jakieś 4 miesiące przez tym terminem mieliśmy zrobić wszystkie badania i okazało się na echo serca i jakimś badaniu przepływów krwi, że ubytek się zarósł i został mu tylko zrost w tym miejscu gdzie była dziura. Zrost ma dalej rok temu go wygoniłam na badania wszystkie, w tym usg serca i widać dalej ślad po ubytku jako właśnie zrost.

Ważne, że wszystko poszło bez komplikacji!


Zgłoś nadużycie #55500 11 września 2017, 11:30

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Uprzejmie donoszę, że moja córka od tygodnia chodzi do szkoły, dokładnie do szkolnej zerówki.Szkoła na wsi, nie za duża, po dwie klasy z każdego rocznika. Dwie zerówki po 16 dzieci każda.
Pierwszy dzień to była masakra, miałam po 4.09 chęć zmienienia jej szkoły. Takiego bałaganu i chaosu organizacyjnego nie widziałam jeszcze nigdy.
Pani, którą ma Paulinka w grupie była... też pierwszy dzień w szkole... o godz. 8 podpisywała jak się okazało umowę o pracę dopiero a o godz. 9 rozpoczęcie roku. Więc pani nie wiedziała nic, włącznie z tym że nie wiedziała gdzie jest ... sala jej grupy. Z auli wyszliśmy i szukaliśmy sali.... więc wiecie ciśnienie z nerwów miałam chyba bardzo wysokie.Potem po wejściu do sali pani się skupiła na pliku dokumentów jakie dostała od dyrektorki do wypełnienia przez rodziców i.... zapomniała że w sali się dzieci i nawet im się nie przedstawiła. Wytrzymałam pół godziny, grzecznie wypełniłam plik dokumentów i jak Pani beztrosko wywaliła to zapraszam dzieci jutro o 8 to dałam upust swojemu niezadowoleniu i nad wyraz grzecznie podeszłam do pani i chyba scenicznym szeptem spytałam czy pamięta, że są tu dzieci, że ich nawet nie zauważyła i może tak by z nimi chociaż chwilę porozmawiał ?? ? Pani zaliczyła normalnie takiego buraka, zrobiła się sino czerwona i aż się jąkać zaczęła, na szczęscie dla niej ze wstydu a nie złości na mnie. Przeprosiła i mnie i resztę rodziców i potem chwilę próbowała z dziećmi rozmawiać ale widać było, że ledwo opanowuje płacz ze zdenerwowania. Reszta rodziców jak wyszliśmy z sali podchodziła potem do mnie i mi dziękowała za reakcję, tylko czemu nikt inny nie śmiał podejść do pani ?? ? Potem był ciąg dalszy bo jeszcze miałam przeprawę z panią dyrektor bo okazało się, że świetlica jest czynna od 7 do 15- noż kurde dla kogo jest świetlica czynna do godz. 15? Ilu rodziców pracuje do 14.30? No bo dojechanie z Wrocławia na wieś do nas to jakieś 20-30 minut ?? ? Pani dyrektor zaczęła mi jakoś głupio tłumaczyć, zwalać winę na reformę, na to że zerówki nie mogą być w jednej świetlicy z resztą uczniów (normalne świetlica jest czynna do 17) bo nie ma takiego prawa.... i takie tam. Ja powiedziałam, że w takim razie jadę od razu ze szkoły do gminy i umawiam się wójtową na spotkanie w tej sprawie (zastrzegłam, że wójtową znam osobiście bo była moją klientką w banku- prowadziłam rachunek Urzędu gminy w swoim banku). Już widziałam, że minę dyrektorka miała słabą jak to usłyszała. Poprosiła mnie a wręcz chyba błagała, bo takim tonem, żebym do jutra się wstrzymała ona coś pomyśli. No i następnego dnia na drzwiach już wisiała rano kartka, że z uwagi na zapotrzebowanie ze strony rodzicow, świetlica zerówkowa wydłuża czas działania do godz. 16. Lepsze to niż 15 choć dalej kilku rodziców nie jest w stanie dojechać do 16. Ale obiadów dla dzieci nie ma dalej... bo pani dyrektor nie wie kto powinien podpisać umowę na posiłki- ona, rada rodziców, czy każdy rodzic z osobna.... Ona nie ustaliła tego przez całe wakacje a ja po 2 minutach rozmowy z firmą cateringową już sie dowiedziałam, że... umowę rada rodziców już w czerwcu na dowóz posiłków podpisała i ta firma tylko czeka na sygnał ze szkoły od kiedy i ile mają przywozić. No mówię Wam jak to usłyszałam, to powstrzymałam się by nie klnąć. Zadzwoniłam do pani dyrektor i jej przekazałam tę informację, zatkało jej, tłumaczyła się, że nic nie wie, że to pewnie jej zastępca to załatwiał..... No taki tam jest burdel że nie wiem jak ja to zniosę. A szkoła ponoć dobra, odnosi sporo sukcesów, dzieciaki w olimpiadach wygrywają... ale dyrekcja to porażka jakaś!! Ale moja młoda zadowolona, chodzi chętnie, panią bardzo lubi, dzieciaki poza jednym kolegą też (jeden jest co bije, zaczepia i przeszkadza).
Martwi mnie tylko wykaz tego, co dziecko ma umieć na zakończenie zerówki wg programu..... liczyć do 20 i rozpoznawać literki... hmmmm moja liczy do ponad 100 w obszarze wszystkich działań, w tym mnoży, zaczyna czytać, ładnie pisze literki..... Już jestem w piątek po rozmowie z panią bo wyczaiła, że ma kilku takich jak Paulina przodujących i na szczęście sama wpadła na pomysł, że zajęcia z liczenia i literek będzie prowadziła w dwóch grupach dla tych przodujących i tych w normie. Na szczęscie mało ma dzieci w grupie więc powinna dać radę. Ale u Paulinki jest chłopczyk, z jej przedszkola zresztą, który bierze ksiażkę do ręki i czyta reszcie dzieci, biegle, bez dukania....
Tak więc edukację szkolną rozpoczęliśmy, początek mało obiecujący organizacyjnie ale mam nadzieję, że dzieci tego nie odczują.


Zgłoś nadużycie #55501 22 września 2017, 8:42

niepewna_18 Zadomowiona
Rejestracja: Sie, 2017 Posty: 92 Podziękowania: 0
U nas wszystko dobrze po porodzie i Ala rozwija się prawidłowo. Czasem tylko zdarzają się choroby czy jakieś infekcje ale to normalne. Przy ostatnich badaniach stwierdzono niedobór suplementów u niej m.in. żelaza. Jest wiele suplementów na rynku i ciężko coś wybrać. Ale pani w aptece poleciła dicofer, to nowość jeśli chodzi o suplementy, a dzieci i tak już go pokochały za ten sposób dawkowania :)

Zgłoś nadużycie #55502 23 września 2017, 15:19

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390

niepewna_18 napisał(a)

U nas wszystko dobrze po porodzie i Ala rozwija się prawidłowo. Czasem tylko zdarzają się choroby czy jakieś infekcje ale to normalne. Przy ostatnich badaniach stwierdzono niedobór suplementów u niej m.in. żelaza. Jest wiele suplementów na rynku i ciężko coś wybrać. Ale pani w aptece poleciła dicofer, to nowość jeśli chodzi o suplementy, a dzieci i tak już go pokochały za ten sposób dawkowania :)



kobieto ogarnij się.
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #55503 23 września 2017, 15:29

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
Ela, dzieciaki mają szczęście, że masz tyle odwagi.
Ja pewnie siedziałabym cicho

Paprotka, zdrowia dla Szymka;**
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #55504 23 października 2017, 22:49

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 726
Co tam u was ?? Cisza taka. Poczytłam o Szymku - Beatka, jak zrówko? Choroba dzieci, a już nie daj Boże jakiś abieg to dla mnie nerwy nie do ogarni,ęcia, także współczuję.
Ela, gratulacje dla uczennicy. I jak Romka napisała- podziwiam, bo ja z tych niesmiałych i ciężko byłoby mi zareagować, choć odkąd jestem mamą jakoś tak mimo wszystko ta walka o swoje przychodzi mi lepiej ;)
U nas małe wielkie zmiany - Oliwia z niejadka jakiś czas temu pockochała jedzenie ;) Tylko am am i am am ledwo wstanie. Chodzi do klubiku w dalszym ciągu, od lipca już, do 13 jest, potem w domu śpi, mama ją odbiera. Z klubikiem super, nie ma żadnego z nią problemu, problematyczne były 3 pierwsze tygodnie, ale od tamtej pory idzie szczęśliwa :)
Tylko mało mói  to mnie nipokoi czasami, ale staram się nie nakręcać. Natan już zdaniami praie mówił, a ona pojedyncze słowa. I mało :( Pocieszam się tym, że te słowa powoli, bo powoli, ale dochodzą nowe albo takie jej zmyślone.
I piękna w ogóle jest moja wymarzona córcia :)
Natanek dorośleje, pierwsze miłości w przedszkolu i te sprawy ;) Własnie - jak tam u waszych dzieci z miłościami?
U nas domowy przełom- po dwóch latach mieszkania w domu w końcu odłożyliśmy na kuchnię i dziś były pomiary, do świąt będzie :) ))
A tak to praca, stara bida, dzieci rosną.





Zgłoś nadużycie #55505 24 października 2017, 22:31

muzzza Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2440 Podziękowania: 527
:D

nooo a ja urodziłam Igorka 19 dni temu :D i sobie żyjemy :D
Olek to zakochany non stop w jakiejś dziewczynce od trzeciego roku życia hehe
chodzi do zerówki, ciężki był pierwszy miesiąc ale już jest super, no i tyla :D




Zgłoś nadużycie #55506 28 października 2017, 11:09

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586

muzzza napisał(a)

:D

nooo a ja urodziłam Igorka 19 dni temu :D i sobie żyjemy :D
Olek to zakochany non stop w jakiejś dziewczynce od trzeciego roku życia hehe
chodzi do zerówki, ciężki był pierwszy miesiąc ale już jest super, no i tyla :D


Gratulacje
Igor mówisz?..... moi sąsiedzi gdy mieszkaliśmy we Wro mieli syna Igora i ponoć w szpitalu jak oznajmili położnej jakie będzie miał imię powiedziała... no to wspołczuję Wam pokaże Wam te swoje rogi!! Bo wiesz Igor od tyłu to Rogi :) I faktycznie już nie taki mały Igorek jest wybitnie charakterny hehehe

Niech Wam zdrowo rośnie synuś!!


Zgłoś nadużycie #55507 28 października 2017, 21:08

muzzza Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2440 Podziękowania: 527
taaak, wiem :D właśnie Olek się uparł przez te Rogi :D ale, odpukać, jest bardzo grzeczny :D




Zgłoś nadużycie #55508 5 listopada 2017, 18:47

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
Gratulacje!!!!Niech zdrowo rośnie;D
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #55509 27 grudnia 2017, 14:59

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795
Hej hej
Eli nieźle rozpoczęcie roku szkolnego też chciałabym mieć tyle odwagi.
I dla wyjaśnienia nie wszystkie dzieci potrafią w tym wieku liczyć do 20 i rozpoznawać literki ;)


U mnie zmiany zmiany. Tak zrobiłam To!!!
Jestem tydzień po plastyce brzucha i ..... bez pracy. Zwolnili mnie jak im powiedziałam o operacji. No cóż życie.... chociaż moje czuje że zmieni się na lepsze ;)
Czuje się dobrze ale muszę dużo leżeć zeby nie puchnać.
Nie mam jeszcze pomysłu na dalszą zawodową przyszłość. Chcialam zrobić studia podyplomowe z kadr i płac bo tego mi brakuje i chyba bardziej bym się odnalazła niż w księgowości 😃


Zgłoś nadużycie #55510 27 grudnia 2017, 14:59

Ilonusek Supermama
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 4860 Podziękowania: 795
Hej hej
Eli nieźle rozpoczęcie roku szkolnego też chciałabym mieć tyle odwagi.
I dla wyjaśnienia nie wszystkie dzieci potrafią w tym wieku liczyć do 20 i rozpoznawać literki ;)


U mnie zmiany zmiany. Tak zrobiłam To!!!
Jestem tydzień po plastyce brzucha i ..... bez pracy. Zwolnili mnie jak im powiedziałam o operacji. No cóż życie.... chociaż moje czuje że zmieni się na lepsze ;)
Czuje się dobrze ale muszę dużo leżeć zeby nie puchnać.
Nie mam jeszcze pomysłu na dalszą zawodową przyszłość. Chcialam zrobić studia podyplomowe z kadr i płac bo tego mi brakuje i chyba bardziej bym się odnalazła niż w księgowości 😃