Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011:) dla spełnionych mam:)

Zgłoś nadużycie #55251 30 lipca 2016, 19:09

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Co tu takie pustki ?? ??
Ja rozumiem wakacje, ale żeby nic....
Aga jejku to już 34 tc kiedy to zleciało i mówisz, że już bliżej jak dalej... czasem tak bywa. Ale tekst o bolącej miednicy  niezbyt przyjemny, współczuję bardzo.
My za ciut ponad tydzień zaczynamy urlop a póki co od dziś ... Paulinka ma chorobę bostońską.
Na razie trzy pęcherzyki w buzi przy ustach, kilka na dłoni i na stopie. I tempratury nie ma więc zobaczymy jak to będzie i czy się rozkręci czy rozejdzie. Póki co dziś na taką zmęczoną wygląda i gorzej je. Ale pije więc na razie afery nie ma.
Złapała od synka sąsiadów, on tydzień temu w piątek dostał prawie 40 stopni gorączki, a w czwartek go szczepili na ospę (czemu 3 latka to nie wiema ale szczepili) i myśleli że to reakcja poszczepienna. No to SOR a tam lekarka beztrosko że to chyba ospa bo pęcherze zaczęły mu wychodzić na pośladkach i wio do zakaźnego szpitala skierowała. A że młody cały piątek nic nie chciał jeść i pić to zrobili badania i okazało się, że odwodniony jest więc zostawili ich na oddziale pod kroplówką. w sobotę wysypka na dłoniach i stopach i w buzi więc lekarka zdiagnozowała bostonkę i wieczorem w sobotę już ich wypisali ze szpitala bo zaczął pić i jeść.
I jak sąsiad przyszedł powiedzieć, że młody ma bostonkę to już wiedziałam, że Paulinka też pewnie dostanie bo to bardzo przecież zaraźliwa wirusówka a oni czesto razem coś jedzą, piją, jak to dzieciaki.
no i się wykluło. Na szczęście to w tydzień mija, to zakładam że do urlopu będzie już po chorobie a póki co przyszły tydzień przymusowo w domku będziemy pewnie bo póki są pęcherzyki to chyba zaraża to przecież nie będę dzieci w przedszkolu narażać. Zresztą jak miały złapać to złapały...
Miałam dziś zacząć malowanie przedpokoju, uznałam że to już ten czas a poza tym kupiłam nową szafkę na buty więc uznałam, że lepiej już ją wstawić do odświeżonego przedpokoju.  Ale nie zabrałam się za malowanie, bo męzu pożyczył komuś drabinę  i dopiero jutro ją odzyska.  I trochę jestem zła...
a tak poza tym to u nas ok
a co do pasożytów Paulinki to leczenie zakończone, teraz odczekamy do końca września i powtórzymy to jej badanie NLS.
Ale objawowo chyba już po lambliach bo wszystkie objawy minęły.
Podtrzymująco tylko młoda dostaje jeszcze olejek z oregano raz dziennie i choć on smaczny to nie jest bo piecze w buzi to jednak już go bez problemu na wodzie wypija i nawet sama się upomina i mi przypomina jak zapomnę jej przed przedszkolem dać.  Jakby co polecam bo właściwości ma naprawdę ogromne.


Zgłoś nadużycie #55252 31 lipca 2016, 8:32

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Ela no jak nie urok... To bostonka :)
A gdzie jedziecie? :)
Ja juz nawet nie mysle o wycieczkach :) :)


Zgłoś nadużycie #55253 31 lipca 2016, 10:53

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Siema laski. My już po wakacjach, czemu tak szybko minęły? ?? ?? ? :( :(
Było SUPER, EKSTRA ,REWELACYJNIE! !
W przyszłym roku jedziemy też taką ekipą tylko nad morze i na dłużej! ! :)
Śmiechu co niemiara. Warunki super! Jednak cały domek dla siebie przy dzieciach to bajka, ogrodzony. Dzieciaki od rana do nocy na dworze. Maryski to jakby nie było, miała kuzynke rok młodsza i cały czas się super bawiły, no dzieci nie było! ! Mazury dla mnie piękne! ! I zero komarów! !! NIC !!! Pryskaja czymś i zero robactwa!


Poza tym wakacje trwają. Marysia miała iść do przedszkola w sierpniu ale zrobię jej wolne jednak. Wczoraj byliśmy na takim pikniku rodzinnym. Szwagier R załatwił bilety nam z pracy. Raz w roku jest. Mnóstwo atrakcji dla dzieci, dmuchance, trampoliny, gokarty, malowanie twarzy, animatorzy, konkursy dla dzieci, muzyka na żywo. Dla dorosłych też się coś znalazło :)

AGA o kurde Ty już tak wysoko ?? Matko jak to zlecialo! !! No to lez i odpoczywaj :)

OLA u nas na noc kaszka manna łyżeczka, kąpiel i lulu . Bez cyca. Normalnie kładę do łóżeczka.

ELA NO to współczuję bostonki. Piotrek miał podejrzenie. Wys temp, gardło zawalone, I wyszły bąble troszkę na dłoni i stopach. Ale dosłownie po dwie, trzy... I dalej nie poszło. . I mery się nie zarazila i miał kontakt z dziećmi i nikt nie zaraxil się. Także cholera wie co to było. .. panują jakieś wirusy teraz które ciężko zdiagnozować.
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55254 31 lipca 2016, 11:00

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Potwory moje :)
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55255 31 lipca 2016, 11:25

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Mlody mial epidemie bostonki w przedszkolu i tez przeszlo bokiem, nie mial upragnionego wolnego :)

No czas leci niesamowicie... Wyjazdow Wam zazdroszcze ale sama sie nie czuje zeby gdziekolwiek jezdzic - makabra, przy pierwszym takiej katastrofy nie bylo a teraz to problem z lezenia usiasc i z siedzenia wstac :)
Ale coz - jeszcze troche :D

17ego mam isc po kierowanie... I zobaczymy jak bedzie :)


Zgłoś nadużycie #55256 31 lipca 2016, 11:26

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
A o uciekajacym czasie nic nie mowicie :) dopiero co nasze 5latki sie rodzily :D


Zgłoś nadużycie #55257 2 sierpnia 2016, 9:58

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
U nas już właściwie po bostonce... został jej jeden pęcherzyk jeszcze w buzi i to jej poki co trochę utrudnia gryzienie. Na dłoniach i stopach już pozasychały i zostały tylko takie mini czerwone kropeczki w miejscach gdzie były.
Oczywiście drugi dzień bez przedszkola a ta już jęczy, że tęskni i chce już wracać do przedszkola...
Zwierzę stadne no, nie że z mamą jej źle, nie że się nudzi bo robimy różne cudactwa ale dzieci jej brakuje...

Marzenka fajne te Twoje potwory: a Piotruś już taki duży jest- fakt czas leci jak głupi.

Przedpokój wymalowałam, jak mąż zobaczył farbę jak zaczęłam malować to stwierdził, że szalona jestem a kolor dziki. Teraz wchodzi i mówi jejku jak tu ładnie :) tiaaa facet... A kolor fakt intensywny- taki mocny turkus lazur morza czy jakoś tak.
Jeszcze czekam na lustro bo zamówiłam i na skrzynkę na klucze bo muszę jakoś zakryć kable, które mi ze ściany wystają gdyż mój mąż elektryk.... od 8 lat montuje domofon.
Tzn ten domofon w ogóle jest nam zbędny, pomysł na niego i wyprowadzanie kabli ze ściany było głupotą i teraz zostaje ich schowanie w czymś. Kombinowałam myślałam i wymyśliłam skrzyneczkę na klucze (wyglądającą jak obraz w ramce). Mężu dziurę w pleckach skrzyneczki zrobi, kable się schowa i będzie pięknie :) hehe...
A dzisiaj czeka na mnie sterta prasowania. Muszę to ogarnąć przed urlopem.
A jak my wyjedziemy to Adam z Natalią zabierają się za malowanie jego pokoju, uznali ze skoro ja sama przedpokój wymalowałam w 4 godziny to oni też jego pokój jakoś ogarną ... w dwa tygodnie... jak nas nie będzie ;)


Zgłoś nadużycie #55258 2 sierpnia 2016, 21:31

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Dziewczyny, tak na szybko - czy wasze córki mają kolczyki w uszach ? I jeśli tak to kiedy przebijałyście i jakie kolczyki (zapięcia) mają?
Tylko bez głupiego hejtu mi tu ;) Bo człowiek się chce czegoś dowiedzić i gdzie nie czytm to między mamami i  w tym temacie wojna ;)
Nie wiemy co dla Oliwii na roczek, Poza książeczkami oczywiście. Bo w sumie zabawek multum po Natanie ma, klocki, puzle, pchacze i tysiące innych, a na takie dziewczyńskie zabawki za mała. I pomyśleliśmy o kolczykach takich kolorowych, ślicznych. Nie żeby teraz jej przekłuć uszy, może za poł roku, może za rok, nie wiem, ale zawsze byłaby to pamiątka z tychp pierwszych urodzin.





Zgłoś nadużycie #55259 2 sierpnia 2016, 21:33

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Dziewczyny, tak na szybko - czy wasze córki mają kolczyki w uszach ? I jeśli tak to kiedy przebijałyście i jakie kolczyki (zapięcia) mają?
Tylko bez głupiego hejtu mi tu ;) Bo człowiek się chce czegoś dowiedzić i gdzie nie czytm to między mamami i  w tym temacie wojna ;)
Nie wiemy co dla Oliwii na roczek, Poza książeczkami oczywiście. Bo w sumie zabawek multum po Natanie ma, klocki, puzle, pchacze i tysiące innych, a na takie dziewczyńskie zabawki za mała. I pomyśleliśmy o kolczykach takich kolorowych, ślicznych. Nie żeby teraz jej przekłuć uszy, może za poł roku, może za rok, nie wiem, ale zawsze byłaby to pamiątka z tychp pierwszych urodzin.
 A może macie jakies fajne pomysłyna prezent?





Zgłoś nadużycie #55260 2 sierpnia 2016, 22:28

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Olu nie przebijałam Paulinie i nie będę tego póki co długo jeszcze robić.Chyba tak długo aż sama się o to upomni.
Źle wspominam swoje przebijanie jak miałam 7 lat, do dziś pamiętam ból, papranie się, stan zapalny jaki mi się zrobił. I to nie był kwestia kolczyków miałam porządne złote.
Ale to chyba dobry prezent wcześniej czy później pewnie skorzysta.


Zgłoś nadużycie #55261 11 sierpnia 2016, 21:47

LiKa Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 1854 Podziękowania: 468
Hej :)

Aga jak się czujesz, co u Was? jeszcze w dwupaku ? :)

Marzenka takie wyjazdy z super ekipą są najlepsze !!!!!!!! :)

Ela Ty już na urlopie? jesli tak to udanego wypoczynku ! :)

Ola Marysia ma kolczyki, przebiłam jej jak miała nie całe 3 latka, no ale ona sama chciała, i cały czas się pytała, więc poszliśmy do kosmetyczki i przebiliśmy :) Pierwsze uszko poszło szybciutko, a przy drugim się troszkę bała, bo już wiedziała czego się spodziewać, ale też poszło gładko :) na początku miała wkrętki, a teraz ma takie złote kolczyki z tym angielskim zapięciem. I nigdy nie mieliśmy żadnego problemu z kolczykami, żeby zahaczyła o bluzkę czy coś innego.

Nie napiszę, że u Nas po staremu, bo się zmieniło :) :) :)
Poszłam do pracy :) i jestem mega zadowolona ! Praca naprawde super! Pracuję w biurze na 3/4 etatu, w dziale kontroli jakości, jako asystentka do spraw kontroli jakości. Kierownik poszedł mi na ręke i chodzę na zmiany, jak P ma na rano to ja idę na popołudniu, jak P ma na popołudniu to ja idę na rano - tydzień na tydzień :) od połowy lipca pracuję, i jak narazie to z uśmiechem na twarzy idę do pracy, mam nadzieję, że jużtak zostanie ;)

Oczywiście przed rozpoczęciem pracy miałam wyrzuty sumienia, że powinnam z dziećmi być w górach (w Naszym domku) ale jak poszłam do pracy, to już tak nie myślałam :D
A dzieci pierwsze 2 tyg.czerwca były ze mną w górach, drugie 2 tyg,byliśmy nad morzem. W lipcu znowu w górach, więc 1,5 miesiąca wakacji im starczy ;)


Zgłoś nadużycie #55262 15 sierpnia 2016, 14:44

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4924 Podziękowania: 388
Witajcie, u nas po staremu, został miostatni miesiąc, powoli ogarnęłam ciuszki, musze jeszcze kupić jakieś duperelki i nową pościel, uprać wózek i spakować torbe. A potem zostaje czekanie, chociaż liczę na to że mały nie będzie chciał za wcześnie wychodzić i poczeka na swój czas. 
26.08 organizujemy Szymonowi urodziny w sali zabaw bo doszłam do wniosku ze bedzie miał większa atrakcje z zabawy z dziecmi niz z odwiedzin ciotek i babci, oczywiscie dla rodziny potem tez jakies ciasto zrobie w domu ale glowna impreza bedzie dla dzieci i padlo na sale zabaw bo w domu bym miala za duze zamieszanie. Szymon zazyczyl sobie tort minionka wiec musze dotrwac i zrobic :)  
Poza tym ok, bylismy 5 dni w Karpaczu, pogoda dopisala bo bylo cieplo ale nie upalnie, raz nawet wybralismy sie w gory, wjechalismy kolejka ale w dol schodzilismy i nawet dalam rade :) co prawda potem zdychalam ale trudno, uznalam ze jak jedziemy w gory to dziecko niech zobaczy jak tam jest :) i wrocil zadowolony :) ja trzy dni po powrocie dochodzilam do siebie bo nawet nie mialam sily stac ale bylam potem w doktorka i jest wszystko dobrze :)  
Aga, jak tam trzymasz sie? 
Lidka, gratuluje pracy :) fajnie ze mozecie sie z mezem wymieniac, pracowalam tak jakis czas bo tez szef poszedl mi na reke z godzinami i odszesl problem opieki nad Szymonem :)  
Ja nadal czekam na wieści czy dostane dalej umowe i czy bede miala gdzie wracac..


Zgłoś nadużycie #55263 16 sierpnia 2016, 19:26

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Hej!!
Paprotka trzymam sie ledwo ledwo ;) ;) jutro do lekarza ide juz po skierowanie i mam nadzieje ze od razu mnie poloza i ogarna.
Od 2 dni jade na paracetamolu i nospie... Bol przy jakimkolwiek ruchu niesamowity!

Mlodemu starszemu urodzinki juz robilam - dla przedszkolakow - w sob w mcdonalds. Tanio - dzieci zachwycone i ja mialam luz z robota :)
Dla rodziny zrobie we wrzesniu jak juz z mlodym mlodszym sie ogarniemy :)

Wakacje powolutku sie koncza i tak mi szkoda... Starszemu pokoj zrobilismy, wniebowziety, ze spaniem nie ma problemu ;) ani razu nie wlamywal sie do nas ;) gorzej w temacie sprzatania ;) ;)

No ja wlasnie sobie leze ale zmywanie wzywa ;) ;)


Zgłoś nadużycie #55264 17 sierpnia 2016, 10:44

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Siemka laski.
U nas leci. Tzn wirusy szaleją. Najpierw dzieci. Mety kaszle 2 tyg już. Osluchowo czysto, neosine dajemy i syrop z mniszka. Myślę że już ku końcowi.
Piotrek znowu dostał wysypke! Ta sama co ostatnio! Ręce stopy! Podobne jak przy bostonce, takie z pecherzami! Zero temp, w buzi nic, gardło czyste. I w sumie to dwa dni mu to wyskakuje, a potem dwa tyg znika. I nie wiadomo co to, bostonka nie. Jakiś wirus. .. cholera wie.... on też wsztstko do dzioba pcha.
I R miał grypę. 5 dni z łóżka nie wychodził, gorączka prawie 40. Bolało to wsztstko od paznokci po włosy na klacie ( bo na głowie ni ma :P ) No sponiewierało go równo. Potem tydzień dochodził do siebie.
Ja jeszcze żyje :P

Co tam jeszcze?
Bystra Marzenka pomyliła daty odchaczania w UP. Miałam 2 , a myślałam że 5-tego. I kuroniowka poszła się gwizdac, super nie? Nawet jednej nie wzięłam. .. U nas można usprawiedliwić w ciągu 7 dni, tylko ze mam zasiłek i takiego usprawiedliwienia że daty pomyliłam nie akceptują. I oczywiście dostałam karę za prawdę, bo jakbym nasciemniala, że chora to ok. Lewe zwolnienie załatwić żaden problem. Będę jeszcze pisać odwołanie, zobaczymy. ...

A wczoraj dopiero dostałam decyzję o 500+ Ja skladalam w czerwcu to i tak szybko, bo takto bite 3m u nas się czeka...

Aga , Beatka to tam łagodnych bóli , tak 1,2,3 i juuu :)

Ola, mery też przebitych nie ma, ale myślę że fajny pomysł na prezent, pamiątka i kiedyś wykorzysta. Ale co do zapinek to nie mam bladego pojęcia :)
A Oliwka jak tam? Za chłodzenie się bierze? Bo ten mój leń nie !!!!! Tzn za palca jednego się trzyma, przy scianie, meblach, pchaczu popitala a sam to na komunię pójdzie; )

Lidzia wam wakacji tylko pozazdrościć! :) i super że tak z pracą się udało!
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55265 20 sierpnia 2016, 23:56

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
hejka,
My już po urlopie... zleciało za szybko, zdecydowanie za szybko.
Pogoda nas jakoś szczególnie nie rozpieszczała ale i tak udało mi się spiec nad morzem...
Byliśmy tydzień w Juracie a w niedzielę się przemieszczaliśmy na Mazury. Mielimy zarezerwowany ośrodek koło Pisza ale siedząc w sobotę wieczorem na drineczku obejrzelismy prognozę pogody- zapowiadali na cały tydzień na Mazurach po 16-19 stopni i deszcz i jak sobie wyobraziłam Paulinę marudzącą z nudów bo leje, to mi się odechciało.  Ale ponieważ Mazury koniecznie chciałam odwiedzić to wygooglowałam hasło: hotel na mazurach z atrakcjami dla dzieci i pokolei dzwoniłam po hotelach. W trzecim był wolny pokój i o dziwo cenowo 4 * hotel był zaledwie 150 zl droższy za cały pobyt niż domek koło Pisza. No i tym sposobem spontanicznie zminiliśmy Pisz na Mrągowo.
No i tym sposobem spędziliśmy wakacje w hotelach zarowno w Juracie jak i w Mrągowie- hotele z basenem, atrakcjami dla dzieci, animacjami.
Jurata nas zauroczyła, nie było tłumow, plaża czyściutka, żadnych parawanów na parawanach, każdy miał sporo prywatności, leżaczki, kosze. No i ta fajna i wyjątkowa moliwość wyboru czy idziemy nad morze na jedną czy drugą stronę półwyspu...
A Mrągowo też fajne, bo hotel był zaraz obok amfiteatru więc nie musieliśmy chodzić na koncerty, wystarczyło siąść na tarasie i wysłuchać. Tym sposobem zaliczylismy koncert Ich Troje , Dawida Kwiatkowskiego i O.S.T.R. Mieliśmy pakiet rodzinny o nazwie Minionkowe Lato i animacji było tyle że moglibysmy z hotelu nie wychodzić całe dnie. Mała zaliczyła pieczenie ciasteczek, robienie mydełka, lepienie z gliny i modeliny, brała udział w zajęciach na basenie, była impreza Pana Kleksa. No i w hotelu był basen, małpi gaj, 3 place zabaw, tyrolka, mini golf, kręgle, dart, bilard i z wszystkiego mogła korzystać do woli.
Pogoda na Mazurach nas nie rozpieszczała ale byliśmy w Mrongovile, Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie. Paulinka zachwycona była karmieniem kóz, danieli, sarenek i osiołków. Byliśmy w Mikołajkach i na rejsie po jeziorze Śniardwy.
A nad morzem była ładniejsza pogoda więc korzystaliśmy ile się dało siedząc na plaży. Byliśmy w Jastarni, Władysławowie i na Helu - Paulina zachwyciła się fokami w fokarium  i tym że jechaliśmy na Hel zwykłym pociągiem (tak to była niebywała atrakcja dla dziecka na codzień jeżdżacego samochodem).
Codziennie pływała też na basenie i nawet zaliczyła dwie lekcje pływania i szło jej całkiem fajnie.
Ogólnie urlop udany, narobiliśmy mnóstwo zdjęć. Musiałam w międzyczasie zgrywać z telefonu bo mi się pamięć zapchała :)
A teraz zastanawiam się jak ja w poniedziałek Paulinkę do przedszkola obudzę... bo jej obecny rytm dnia  przez minione dwa tygodnie to pobudka ok 10 rano i pójście spać ok 22.


Zgłoś nadużycie #55266 21 sierpnia 2016, 22:08

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
i cd...


Zgłoś nadużycie #55267 26 sierpnia 2016, 12:54

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Ela fotki super! Ile Paulinka ma wzrostu? Wyglada na wysoka :) :)

Ja jeszcze w pakiecie, ale lezacym bo chodzic sie niemalze nie da: 29 badania, 5ego cc. No chyba ze po badaniach mnie zostawia ;)

Moj brzuch mnie przerasta, obwod 120... Nic sie nie da zrobic :) nawet lezenie to klopot!


Zgłoś nadużycie #55268 26 sierpnia 2016, 14:31

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Aga współczuję ja miałam chyba więcej niż 120 w obwodzie więc wiem jaka to "przyjemność" ...
niech już się synuś zbiera bo na ciepło, przyjemnie, brat czeka starszy itd.... :)

Paulinka ma 118 cm wysoka jest to fakt, jedna z wyższych w grupie. Ale waży 18 kg więc długi szczypioreczek :) ale ciuchy na 122/128 kupuję

Pauliśka ma od poniedziałku katarek ale do przedszkola chodzi, ja natomiast od środy zdycham bo mnie zaraziła ale u mnie od razu na zatoki poszło więc wczoraj i dzisiaj w pracy już nie byłam.

No i ma Paulinka w przedszkolu zmianę pani bo odchodzi do pracy do szkoły i w jej miejsce przyjęto... pana Tymoteusza. hmmm pan przedszkolanek ?? ? jak to mówić na niego?
Ale Paulina go lubi, mówi że pan ładnie śpiewa ...


Zgłoś nadużycie #55269 26 sierpnia 2016, 15:03

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
No to dlugasne dziewcze :) a ze szczupla - i dobrze, lepiej w te strone niz potem sie martwic nadwyzka kg ;)
Kazio ma 105 a tylek chyba z 68 mu zostal :P 16,3 wazy...

U mnie dzis 30 stopni :D nie da sie powiedziec ze przyjemnie ;) ) uff

Pan Przedszkolanka no rzeczywiscie dosc nietypowe... Ale grunt ze dzieci zadowolone :)


Zgłoś nadużycie #55270 29 sierpnia 2016, 14:33

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Aga i co już po badaniach dzisiaj?

My byliśmy u lekarza bo młoda od wczoraj cały czas z temperaturą 38-39, spadało tylko na ok 4 godziny gdy Ibum działał a potem znów rosła.

Poszliśmy dziś pierwszy raz do Medicoveru bo wykupiłam pakiet rodzinny i wyjątkowo rozsądna lekarka się trafiła. Chciała ją diagnozować ... dopiero po zrobieniu badań morfologii i CRP. Udało się ubłagać z paluszka bo przecież pobieranie z żyły nie jest póki co możliwe, uraz jest dalej. Na początku też nie chciała się z badać ale potem dała się powoli przekonać i ponieważ nic nie było jednoznacznego bo oskrzela czyste , gardło czerwone ale migdałki nie powiększone ale powiększone trochę węzły chłonne szyjne i mała na ból szyjki narzeka i na ból nóżek i brzuszka a oprócz tego katar i mokry kaszel to pani doktor nie była w stanie stwierdzić co to.
No i padło podejrzenie że to może mononukleoza w fazie wyłażenia ale badanie z morfologii na to nie wskazuje. CRP nieznacznie podwyższone więc to raczej nie angina więc na razie pomysł na zbijanie temperatury do jutra do wieczora, syropki na kaszel i inhalacje a jak jutro po 18 dalej będzie gorączka pow 38 mam podać jej wieczorem antybiotyk. ale jak będzie mniej niż 38 stopni i nie będzie nic nowego niepokojącego to mam nie podawać i w czwartek do kontroli.
Badanie krwi zrobione od ręki, czekaliśmy 10 minut na wynik. Więc widać różnicę państwowo a prywatnie... Rano jak rejestrowałam to też nie było miejsc ale pani spytała co jest dziecku i powiedziała, że ustali z lekarzem czy da radę ją przyjąć. Oddzwoniła po 10 minutach że mamy być o godz. 12.


no więc siedzimy w domku sobie, pewnie do końca tygodnia. No bo po co pracować? :)