Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sierpniowe mamusie 2011:) dla spełnionych mam:)

Zgłoś nadużycie #55231 11 lipca 2016, 16:14

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Ola no my jak u Eli. W nocy tylko cyc, A w dzień normalne jedzenie, które zastapilo pierś. Piotruś chyba jak miał z 9m to już widziałam że jemu ta pierś to tylko do napicia czy uspokojenia się, ale w ogóle nie do najedzenia! Po piersi i tak musiał coś zjeść. I tak od ok 2m zauważyłam że on w ciągu dnia nie woła. Tak super to u nas wyszło , samoczynnie, naturalnie. On nie wolał, nie było jakiegoś ciagania za bluzke, szukania... więc najpierw zrezygnowałam z jednego, potem widziałam że to drugie karmienie to też tylko z mojej inicjatywy, więc też nie dawalam.
I było tak już bez cyca z 2 tyg ( w nocy 2 razy) i zachorował. Gardło masakra zawalone, nie chciał nic jeść , więc wróciłam do cyca w dzień bo pierś chociaż pił. Gardło wyleczyliśmy i znowu pierś pa pa. W ciągu dnia nie ma. W nocy dwa razy.
Powiem Ci, że mi bardzo pasuje taki układ :) bardzo bałam się jak będzie wyglądało odstawienie piersi, jak się do tego zabrać, sama też nie jestem gotowa żeby całkiem, A tu samo tak wyszło. Mały ma sporo nabiału, bo pije i zwykle mleko (manne) i jogurty i jednak w nocy dwa razy ta pierś jest :)

I Piotrek też nie pije w ogole z butli :)
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55232 11 lipca 2016, 16:38

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Ja myślę, że u mnie w dzień też nie będzie tragedii. Bo ja nie dawałam piersi nigdy tak pomiędzy jakby czy na uspokojenie 9no, poza jakimiś wyjątkami), więc u nas pierś to posiłek - po przebudzeniu, po drzemce ok. 15.00 i wieczorem. W nocy raz. Myślę, że jak jej po kolei co kilka dni odstawiać będę jedno karmienie to nie zauważy, bo ona już właśnie, jak Marzena piszesz, bardzo krótko je, w ciągu ostatch dni to dosłownie po 3 minuty i sama siada i się wierci i nie chce.
Tylko ona właśnie mało rzeczy w stałej postaci że tak powiem je i stad moja obawa była.
Od 2 dni po porannym cycku staram się ją uczyć śniadania - chlebek z masłem i coś do tego. To ona może z 1/4 kromeczki zje, wymemła, wymemła i tyle. Twarożk dziś dałam pierwszy raz to 3 łyżeczki i resztę wypluwała. Zawsze jakimś wyjściem będzie kaszka, choć wolałabym się ogrniczyć do 1 razu dziennie.
Jeszce pomyślałam, ze jej płatki na wodzie zrobię, jak sobie, takie gęste i dodam mm i trochę zmiksuję.
A budyń to jaki robiłyście? Taki z żółtka i mąki? Bo z torebki to jakoś mam opory...A poza tym jak na mm zrobić jk nie można gotować?
Marzena, a ty kaszki na mm dajesz? czy mm w ogóle? Bo zdania są podzielone co z takim dzieckiem po roku... Moja pediatra mówi, ze jak do roku kp to dawać już krowie można, moja przyjaciołka pediatra jest zdania, że lepiej mm, bo ono więcej ma wrtości i jest wzbogacane specjalnie.

Ela, to wszystko daleko ode mnie, bo ja między Giżyckiem, a Mrągowem.





Zgłoś nadużycie #55233 11 lipca 2016, 16:44

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Moje dwa skarby :) proszę bardzo :)





Zgłoś nadużycie #55234 11 lipca 2016, 16:56

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Ola budyń robiła z żółtka i mąki.
MM nie kupowałam w ogóle, nigdy... kaszki kupowałam te na mm gotowe i takie jadła (wszelakie, ryżowe, zbożowe), a jak robiłam sama np mannę czy płatki ryżowe to robiłam na krowim.
Matko Ola ale ta twoja córka duża jest i dziewczynka z takimi pięknymi ząbkami nie chce dorosłego jedzenia ??


Zgłoś nadużycie #55235 11 lipca 2016, 16:59

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
No właśnie Ela nie bardzo chce jeść stałe pokarmy. Tzn. pobawić się, pomemłać tak, ale raczej się tak nie naje. Musi być w miarę płynne. ona waży 8 kg, jest bardzo drobna, ale na zdjęciach tak tego nie widać :)





Zgłoś nadużycie #55236 11 lipca 2016, 19:56

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Ola OMG oliwka na 3 latka wygląda tu!!!! :) śliczna lala, Natan też przystojniak, taki facio mały. Podobni są bardzo!
Ola budyń z żółtka i mąki, broń Boże nie kupny, nie nie :) popatrz se w necie przepisu. Albo kisiel ( szkl wody jabłko w ósemki gotuję chwilę, blenduje, łyżeczka mąki ziemniaczanej w odrobinie wody, dodaje chwila gotuje i włalaaaaaa 😜)
Kurczę to też ciężko że papki chce, może jakoś powoli sie przestawi na dorosłe.

Ja nigdy nie kupiłam mm. Manne na krowim robię. I on ode mnie w nocy dostaje same najlepsze witaminy więc wszystko się równa :) A inne kaszki, tzn płatki to na wodzie robię z owcami albo sokiem malinowym. Z czymś zdrowym zależy co mam. Teraz przy 4 dni jadł z dżemem z cukinii własnej roboty ;)


My jedziemy do Bogaczewa koło Giżycka. W Giżycku już kiedyś byłam. Ładnie tam. Na pewno mikołajki zaliczamy, I na jeden dzien nad morze chcemy jechać.


Ola czy Natan bawi się z oliwka? ? Mery go nie zauważa :)
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55237 12 lipca 2016, 10:08

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Hehe, dzięki Marzena, no ładny chłopczyk z Natanka, nie powiem ;) Oliwia to kruszynka, ale na zdjeciach zawsze każdy mówi, ze większa czy starsza, ale to przez włosy chyba. Od początku tak było, a jak potem na żywo ktoś ją widział to O Boże jaka mała! ;)
Pytasz czy się Natan z nią bawi... Hm, no czasem bawią się w ganianego tzn. on ucieka, a ona go na czworakach goni, czasem mają przytulańce w łóżku, wiercą, się kręcą itd. Innych zabaw to chyba nie można od nich wymagać, jednak trochę różny poziom mają ;) Ale jak mam b. ciężki dzień i mnóstwo rzeczy do zrobienia to jak go poproszę żeby się znią pobawił to siedzą np. w jego pokoju czy w ogrodzie na kocu i coś tam razem robią. I tylko słyszę Natana "Oliwia, tego nie można do buzi", "Oliwia, ja już nie mogę sobie dac z Tobą rady" i takie różne inne doroosłe strasznie śmieszne zwroty :) Na pewno jej nie ignoruje, choć czasem zdarza mu się zatrzasnąć jej drzwi od swojego pokoju przed nosem, bo się będzie bawił np. małymi autkami i mu popsuje ;)
Dziś drugi dzień twarożku. Nie ma mowy, 2 łyżeczki z bólem. Kurde, a myślałam, że jej podejdzie bo to taki zmielony, nie granulowany. Szlag.
Nie pamiętam kiedy Natan kanapeczki jadł, ale dla niej chyba za wcześnie jednak.





Zgłoś nadużycie #55238 12 lipca 2016, 10:14

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Marzena, a kiedy koło Giżycka?





Zgłoś nadużycie #55239 12 lipca 2016, 10:43

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5185 Podziękowania: 532
Hejka lejdis!

Ola dzieciaki śliczne :) i faktycznie Oliwia wygląda na starszą! Niestety w kwestiach żywieniowych nie pomogę, bo u nas mm było od 3 m-ca, ale po roku już krowie na pewno. Majka też długo nie chciała mi gryźć normalnie - powoli przyzwyczajałam ją miksując zupki mniej - żeby było grudy ;) Chyba Ela nam to wtedy podrzuciła i przeszło :) .

Ostatni dzień urlopu mam :( buuu! I jeszcze leje dziś jak z cebra, a wczoraj upał taki, że prawie z domu się nie ruszyliśmy.
Elu chyba też się na tą kuchnię z otwartą wyspą skuszę ;) dzięki dziewczyny za rady! Kafelki chyba też będą na połysk ;) cudnie wyglądają - tyle, że ja raczej pójdę w szarości na podłodze i nad blatem kuchennym, więc z utrzymaniem czystości nie powinno być dramatu. teraz mam ciemne blaty i co się naklnę na każdy okruszek to moje ;) .

Dziewczyny czy na pierwszy dzień w przedszkolu dzieciaki ubiera się galowo? Jak u Was było? Za diabły nie mam żadnej spódnicy dla Majki ani tym bardziej koszuli ;) więc może trzeba by było się na shopping wybrać...

Zgłoś nadużycie #55240 12 lipca 2016, 15:22

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Kasia czy galowo ?? ? elegancka prostota w zupełności wystarczy moim zdaniem. Młoda na zakończenie roku przedszkolnego miała być na galowo i miała sukienkę biało-granatową taką w marynarskim stylu i była najelegantsza w grupie :) reszt dziewczynek miała sukienki szare, białe . Myślę, że typowo galowo to nie ma potrzeby byleby nie różowa kiecka z Myszką Miki ;) czy jakaś plażowa na ramiączkach...

Ja swoją wyspę w kuchni wielbię i nadal uważam ją za hit :)

i tak stopniowe przechodzenie z papek do dorosłego jedzenia poprzez coraz mniej dokładne miksowanie to był mój pomysł tak Adama uczyłam gryźć bo długo nie chciał i tylko papki tolerował.

Młoda zaś dużo jadła rączką i sama- może Ola próbuj tak ?? fakt bajzel i brudne ciuchy ale może sie przekona tak do jedzenia no i jedzenie z Wami. Sadzaj ją w foteliku do jedzenia jak wy jecie i coś koniecznie jej dawaj w miseczce do jedzenia- marchewkę ugotowaną (tak by do rączki mogła wziąć), ziemniaczek- to już ten wiek na wzięcie łyżeczki czy widelca w dłoń :)


Zgłoś nadużycie #55241 12 lipca 2016, 18:33

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
No my papki zakończyliśmy ok 8m. I też właśnie coraz mniej miksowałam. Z gryzieniem nie ma problemu U nas, raczej z tym że on wsztstko na raz do buzi! ! Np banana muszę ja trzymać bo on by od razu pół ugryzł i zaraz odruch dławienia ma.

Ola my w pon wyjeżdżamy.
Z bawieniem wspólnym to wiadomo, jeszcze czas. Ale niektóre dzieci jak Natan czy Marysia to lubią się zajmować takimi brzdacami, tylko nie mery :) :)
Nie no czasem ma przebłyski , czy tulasy ale ogólnie nie jest chętna na zajęcia się nim dłużej niż 10 minut.


Kasia nie na rozpoczęcia to chyba normalnie. Bardzie w zerowke w szkole chyba albo na pasowaniu. Chociaż może co przedszkole to inny zwyczaj .
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55242 12 lipca 2016, 21:12

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7247 Podziękowania: 1035
Patrzcie na co trafiłam ;)
http://fajnamama.pl/fajna-mama-tygodnia-agf/

http://fajnamama.pl/fajna-mama-tygodnia-black_rose/

http://fajnamama.pl/fajna-mama-tygodnia-mamaela/
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #55243 13 lipca 2016, 13:12

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Qr.. normalnie nie mam siły do niej. Ona nie chce jeść naprawdę totalnie nic, co wymaga gryzienia, a właściwie to mi się zdjae, że może nie tyle o gryzienie tu chodzi co o to, że ona nie przełknie.
Dziś ugotowałam buraka, ziemniaka, marchewkę, jajko. Zmiksowałam wszystko poza ziemniakiem i jajkiem, je rozciapciałam widelcem. Dwie łyżeczki zjadła, następne pluła. I to tak, że mi okulary opluła, rękę, wszystko. To zmiksowałam na papkę. Zaczęła jeść. Więc nie o smak chodzi. Miałam na talerzyku jeszcze rozgniecionego widelcem ziemniaka i po którejś tam łyżce kawałek do tej papki dołożyłam. odruchowo od razu językiem z buzi wszystko wywaliła. Bez ziemniaka potem jadła i znów spróbowałam i znów wypluła.
I jak mam ją naczuczyć jeść z grudami? Czy dac jej jeszcze czas? Bo już nawet pomyślałam żeby ją przegłodzić, jak nie chce obiadu jeść to nie, poczekać aż się prześpi, zgłodnieje i wtedy znów grudki? Tylko tym sposobem to ona znów mniej jeść będzie, a papkę to chociaż mi zje. Nie wiem już sama co robić.
Kasia - u nas chyba nie wymagają żadnych strojów specjalnych, bo nie kojarzę żeby było jakieś uroczyste otwarcie roku przedszkolnego. Ale może zapomniałam.





Zgłoś nadużycie #55244 13 lipca 2016, 13:15

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Ela, rączką to ona sobie bierze, do buzi wsadza, ale tak się nie naje. pomemła i tyle. Ale daję jej tak po porannej piersi żeby właśnie ją uczyć. Naleśniki dziś zrobiłam, dałam jej do łapki takiego całeo bez nadzienia to porwała na kawałki, z krzesełka piecset razy wywaliła, do buzi kilka kawalątków wzięła, może ze 3 zjadła, potem, co jej próbowałam kawałek włozyć to językiem na wierzch wywalała i tyle.





Zgłoś nadużycie #55245 13 lipca 2016, 18:35

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5185 Podziękowania: 532
Olu nie daj się zwariować ;) jak pisałam moja tez za diabły nie chciała jeść grudek. Adam od Eli też nie i dzieci skrzywionej psychiki przez to nie mają i problemów z wagą. Widać jeszcze nie jej pora. Próbuj coś przemycać ale bez sensu żebyś się tym denerwowała. Sama wiesz że dzieci różnie się rozwiają. Grunt, że je :) i niech rośnie zdrowo.
Ok to mnie uspokoiłyście z tym strojeniem :) jakby co czarne spodnie są :) wogóle jeśli planujecie jakies zakupy dla maluchów to teraz fajne wyprzedaże są w h&m, smyku czy 5.10.15 za dosłownie 10zl mlodej kupowalam bluzki i po 20zl spodnie. Bluzy/swetry po 30 w zarze byly. Takze naprawde spoko ceny. 
Koniec urlopu u juz 10h roboty mnie przywitalo :( . Eh no nic. Moze we wrzesniu jeszcze z tydzien uda sie ugrac.

Zgłoś nadużycie #55246 13 lipca 2016, 19:02

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Ola to nie jej czas jeszcze, odpuść, nie stresuj siebie i jej i na pewno rocznego dziecka nie można przegłodzić dla zasady, za malutka jest. Jedzenie nie może jej się kojarzyć ze stresem czy nerwami, ma być przyjemność jedzenia i stopniowego poznawania nowych smakow a z czasem konsystencji.
Miksuj dalej i niech je zmiksowana- ja Adamowi miksowałam prawie do 2 rż :( Zup z kawałkami warzyw długo nie miałam opcji by mu dac do jedzenia. Chociaż owoce potrafił gryźć, chrupki, chlebek ale zupek i warzyw gotowanych za nic nie zjadł w kawałeczkach.
Tylko jak chcesz odejsć od piersi to moim zdaniem musisz zacząc jej robić kaszki na mleku ale takie żeby grudek nie było, pewnie najlepsza będzie ryżowa na początek. Ja wiem, że Ty zdrowo chcesz ją bardzo karmić i może gotowych nie chcesz ale one są najgładsze - np. ryżowa na mleku z Nestle czy Bobovity. Najwyżej kup bez dodatków smakowych. Chociaż ja tam młodej dawałam smakowe i wcinała z apetytem a ja jakoś wyrzutów z powodu gotowych kaszek nie mam :) Rób jej najpierw rzadsze by nie miała od gęstego odruchu wymiotnego. I stopniowo powolutku zmieniaj konsystencję.


Zgłoś nadużycie #55247 13 lipca 2016, 19:06

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
Urlop w końcu dopięty, miejsca wybrane, zaliczki wpłacone, ale łatwo nie było bo albo ceny z kosmosu albo miejsc nie było.... Najpierw tydzień w Juracie a potem tydzień na Mazurach, wyjeżdżamy 8.08, wracamy 21.08 i już nie mogę się doczekać.
Na Mazurach nie byłam nigdy, nad morzem ostatnio z 7-8 lat temu w Gdańsku na szkoleniu byłam, więc morze widziałam krótko i pamiętam, że to już zima była... A na Połwyspie Helskim też nigdy nie byłam więc dlatego na tej części mi zależało.


Zgłoś nadużycie #55248 21 lipca 2016, 21:34

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9904 Podziękowania: 727
Jechałam w czwartek na mazury i pięknego posta napisałam i pewnie się nie zapisał przez uciekająca sieć w drodze pewnie. No nieważne. W niedziele wróciliśmy bo my na razie tylko na chwilę. 2 dni byłam tam w lesie i nie mogłam uwierzyć - były już grzyby! N9 szaleństwo istne bo jedna ręką zbierała jagody , wysyp był, cudne, wielkie jak borowki, a druga podgrzybki! Jak mi żal było wyjezdać! Także Ela i Marzena do lasu ! :D

Z tym karmieniem Oliwii odpuszczam faktycznie bo ja i tak na sile przecież w nią nie wepchne. Póki co raz zjadła jajko rozbeblane ale takie jeszcze lekko płynne. I na śniadania robie jej owsiane płatki zwykle na wodzie plus mm i blender uje. Trochę je. Kp zlikwidował w środku dnia ( to jeszcze przed wyjazdem) , teraz 3 dni temu też poranne. Zostały wieczorne i nocne. Boje się bo te najgorsze. Marzena z wieczornym odstawienie nie miałaś problemu? Bo u nas jest kaszka potem po ok godzinie kapanie i cyc. I co teraz jak ja jej mleka do picia pewnie nie dam bo awantura? W ogóle nic i spróbować klasc po prostu?





Zgłoś nadużycie #55249 21 lipca 2016, 22:58

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12319 Podziękowania: 1586
No co Ty Ola i jagody i grzyby? To jak ja będę tam za prawie 3 tygodnie to wysyp powinien być. No nic będę zbierać grzyby , bo jagód za 3 tyg to może już nie być


Zgłoś nadużycie #55250 30 lipca 2016, 14:35

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
Hej! Melduje ze zyje :)
Mam chwile bo akurat skurcze dopadly i leze...
Syn drugi bedzie raczej jednak sierpniowy niz wrzesniowy ;) bedzie cc bo byc musi. Miednica bolaca niezmiernie-wskazaniem.

Matko czytalam o tych przebojach z lekarzami...Marzena masakra z tymi badaniami...
Ela wspolczuje tego bujania sie z tymi paskudami u Paulinki.


U nas wakacje trwaja, Mlody wniebowziety, ja mniej bo upal ;)

Wyprawke mam naszykowana, torby spakowane...
Nowy we wt wazyl ok 2,5 kg wiec jest co nosic... A formalnie jeszcze sporo czasu nam zostalo :)

Ide zdychac dalej ;)