Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Sfrustrowane mamy 2015?

Zgłoś nadużycie #11 9 czerwca 2015, 11:37

fajnamamam Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 1 Podziękowania: 0
Co sądzicie o tym co napisala ta mama? 
http://monikaw3miescie.blogspot.com/

Zgłoś nadużycie #12 9 czerwca 2015, 12:05

Askim Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 880 Podziękowania: 130
Jak dla mnie artykul ma sporo sensu. Chyba nie zaliczam sie do grupy sfrustrowanych mam, choc czasem tez mam dosc i robie dobra mine do zlej gry. Nie odczuwam presji, by dostosowywac sie do jakichs standardow, imponowac komukolwiek. Przyznaje otwarcie- jestem balaganiara, nie pracuje zawodowo, a moim hobby jest czytanie i fotografia, a nie odkurzanie i prasowanie.
Wytlumaczcie mi tylko jedna rzecz- dlaczego kobiety same sobie nawzajem dokladaja celow i obowiazkow, a maz ma prawo przychodzic z pracy i narzekac, ze obiad nie zrobiony? Czy naprawde tak niewiele kobiet slyszalo o rownosci w zwiazku i podziale obowiazkow? Dlaczego facet jest swietnym tatusiem, jesli po pracy pobawi sie z dziecmi przez pol godziny, a w weekend zawiezie rodzine do zoo, a kobieta musi wszystko?




Zgłoś nadużycie #13 9 czerwca 2015, 19:53

goska Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 1542 Podziękowania: 516

Askim napisał(a)

Jak dla mnie artykul ma sporo sensu. Chyba nie zaliczam sie do grupy sfrustrowanych mam, choc czasem tez mam dosc i robie dobra mine do zlej gry. Nie odczuwam presji, by dostosowywac sie do jakichs standardow, imponowac komukolwiek. Przyznaje otwarcie- jestem balaganiara, nie pracuje zawodowo, a moim hobby jest czytanie i fotografia, a nie odkurzanie i prasowanie.
Wytlumaczcie mi tylko jedna rzecz- dlaczego kobiety same sobie nawzajem dokladaja celow i obowiazkow, a maz ma prawo przychodzic z pracy i narzekac, ze obiad nie zrobiony? Czy naprawde tak niewiele kobiet slyszalo o rownosci w zwiazku i podziale obowiazkow? Dlaczego facet jest swietnym tatusiem, jesli po pracy pobawi sie z dziecmi przez pol godziny, a w weekend zawiezie rodzine do zoo, a kobieta musi wszystko?


To podobnie jak ja :)  dbam o porzadek ale jak nie mam czasu sily gorszy dzien czy lenia to nie robie prawie nic poza opieka nad synkiem i swiat nie nie zawali z powodu niewytartego kurzu z regalu :) a maz nie narzeka jak nie ma obiadu i zje kanapki czy jajecznice :)  
Teraz,  wymagania w stosunku do kobiety sa wieksze musi nie tylko zajmowac sie domem ale najlepiej jeszcze pracowac i calkiem niezle zarabiac. Takie mamy czasy... 
No ale nie zapominajmy ze kazdy z nas jest kowalem wlasnego losu :)  wazne zeby zyc wg swoich wartosci i przekonan i nie porownywac sie do nikogo a juz na pewno nie do celebrytek hehe :p

Zgłoś nadużycie #14 10 czerwca 2015, 12:36

Kowy Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 1201 Podziękowania: 347
W artykule jest sporo racji. Oczywiście, częściowo same nakładamy na siebie kolejne obowiązki, żeby sprostać wyobrażenia matki idealnej, ale też trochę zmusza do tego sytuacja i to juz w momencie ciąży. Oczekuje się pracy do końca, przynajmniej tak było u mnie. Najlepiej rodzic po biurkiem i pracować dalej. Niby szef i pracownicy rozumieją, że źle się czujesz, ale część i tak jest przekonana, że to gra i chęć urlopu, bo przecież ciąża to nie choroba. Po porodzie- karmienie. Na każdym kroku dopadają Cię informacje, ze dziecko należy karmić piersią, minimum 6 miesięcy. Nie masz pokarmu? Jak to nie masz, na pewno masz. A jak nie masz, to i tak próbuj i karm co godzinę przez godzinę, Twój organizm w końcu zadziała, bo jeśli nie działa, to tylko dlatego, że robisz coś źle. To nic ze padasz ze zmęczenia, że dziecko jest niewyspane i głodne i to po prostu boli. O tym w szkole rodzenia nie usłyszysz. Co do malowania się, wyglądania, tu mam mieszane uczucia. Jest trudno, a z drugiej strony chyba warto zadbać o siebie- dla siebie i partnera. Żeby w tym trudnym czasie poczuć się czasem kobieco i żeby partner po 5 latach nie stwierdził, że na początku byłaś kobieca, a teraz wyglądasz jak ciotka klotka. OK, to może brutalne, ale faceci są wzrokowcami i zwracają na takie rzeczy uwagę. Nie mowie żeby malować się do łóżka i latać z dzieckiem w szpilkach, ale uczesania się, umalowac, ubrać czasem w coś ładnego chyba warto. Co do powrotu do pracy, artykuł nie uwzględnia jednej kwestii. Nie każdego stać na zostanie w domu, a szefa zazwyczaj nie obchodzi, że masz dziecko. Wręcz przeciwnie, musisz udowadniać, że to dziecko w pracy nie przeszkadza, że oczywiście możesz zostać po godzinach tak jak Twój 20 letni kolega. A dziecka tez nie chcesz zaniedbac, przecież pracujesz, bo musisz... Niestety, nasz kraj nie jest prorodzinny, zachęca się do posiadania dzieci, a potem raz se kobieto, sama.


Zgłoś nadużycie #15 11 czerwca 2015, 9:21

mamusiowo2 Początkująca
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 22 Podziękowania: 0
Po części jest trochę prawdy w tym artykule,ale my same narzucamy sobie w pewnym stopniu bycie perfekcyjną w każdej dziedzinie.Od czasu do czasu powinnyśmy sobie trochę odpuścić i wrzucić na luz.Presja społeczeństwa istnieje oczywiście, ale to od nas zależy jak chcemy żyć.Najważniejsze powinno być to, żeby być szczęśliwym i spełnionym, a nie zniechęconym człowiekiem. Ja oczywiście próbuję dążyć do ideału, ale nie zawsze mam siły i mówię sobie daj spokój, odpuść, nie warto.Czasem skutkuje.