Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Samotne mamy- słomiane wdowy

Zgłoś nadużycie #231 7 sierpnia 2013, 20:37

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 2828 Podziękowania: 622
A pytałaś się o zarejestrowanie dziecka,bo masz na to 2 tyg,bo póżniej możesz kare zapłacić. Usc dostaje ze szpitala dane urodzonych dzieci a jak ktoś się nie zgłasza to jest kiepsko,bo wiesz,może ktoś sprzedać dziecko itp. Różnie w tych czasach bywa






Zgłoś nadużycie #232 7 sierpnia 2013, 21:49

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10111 Podziękowania: 1784

carbonara napisał(a)

A pytałaś się o zarejestrowanie dziecka,bo masz na to 2 tyg,bo póżniej możesz kare zapłacić. Usc dostaje ze szpitala dane urodzonych dzieci a jak ktoś się nie zgłasza to jest kiepsko,bo wiesz,może ktoś sprzedać dziecko itp. Różnie w tych czasach bywa


no, ja meza odrazu wyslalam jak wrocilam do domu



Zgłoś nadużycie #233 7 sierpnia 2013, 21:50

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10111 Podziękowania: 1784

carbonara napisał(a)

U mnie to 3 tyg a niewiem jak teraz. A dziecko ma meldunek taki jak matka,albo jak matka zdecyduje to tam gdzie jest ojciec zameldowany. Ja też nie jest właścicielką tylko moja babcia a usc melduje tam gdzie jest matka zameldowana


moj mały też jest zameldowany u moich rodzicow tam gdzie ja



Zgłoś nadużycie #234 7 sierpnia 2013, 21:51

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10111 Podziękowania: 1784

majeczqa91 napisał(a)

Jutro polozna przyjdzie to jej powiem. Ja to nawet peselu nie moge wyrobic :/ bo ja nie mam stalego meldunku, mam pusto w dowodzie, a maly musi byc ze mna zameldowany, bo ojciec dziecka nie moze zameldowac bo nie jest wlascicielem domu. No i dzwonilam po urzedach i sa dwie opcje, ale tesciowie mnie zamelduja u siebie na np 3 miesiace (nie sa zbyt chetni), albo moj zaklad pracy zglosi do ministerstwa prosbe o wydanie peselu, przy czym ministerstwo ma miesiac na rozpatrzenie i pozniej jeszcze ewentualnie czekanie na pesel. Ile Wy na pesel czekalyscie? Bo dzis szef usc powiedzial przez telefon ze w bialym czeka sie 2 dni, a sama wczoraj slyszalam jak powiedzialy kolesiowi zeby przyszedl za miesiac po pesel.


majeczka u nas sie czekalo miesiac



Zgłoś nadużycie #235 7 sierpnia 2013, 22:44

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
Maly juz jest zarejestrowany w urzedzie, ale nie moze dostac u nich peselu bo ja nie mam meldunku. Po konsultacjach z kierownikiem ewidencji ludnosci sa dwie opcje, albo tesciowie mnie melduja z malym albo zaklad pracy zglasza sie do ministerstwa z prosba o wydanie malemu peselu, przy czym ministerwstwo ma miesiac na rozpatrzenie prosby, i pozniej drugi miesiac na wydanie numeru pesel. No i stanelo na tej drugiej opcji bo w sumie meldunek nam nie potrzebny, i tak pewnie z malym wyjedziemy za rok.

Zgłoś nadużycie #236 16 sierpnia 2013, 10:07

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
Dziewczyny, mam strasznego dola. Nie chce juz karmic piersia, to wszystko przez to. Nie to ze boli, bo nie boli ani nic. Ale jak bylam w ciazy jeszcze nie chcialam sie przeprowadzac do tesciowej bo to za miastem, dojazd 40 minut do centrum zatloczonym autobusem, chlopak mowil "bedziesz brala malego i jechala, przeciez nikt Ci nie bedzie bronil". No a teraz jak chce wyjsc to nie dosc ze slucham od niego! "jak to bedziesz malego ciagala?!" to i tak moim najwiekszym zmartwieniem jest gdzie go nakarmie. Musze jesc same nieszkodliwe rzeczy ktore nie sa moim naturalnym jedzeniem. Caly czas mam biegunke, nie od paru dni ale od kiedy karmie. I doszlam do wniosku ze teraz to chyba wylazl moj zespol jelita draliwego. Krew mi sie leje z nosa. Boli mnie ucho. Zimno mi. Polozna mowila zebym przyjechala i badania zrobila. "Ale jak to, przeciez je mozesz zrobic tutaj, moja mama krew Ci pobieze i zaniesie, po co mas jechac do lekarza". Jestem po prostu sama, nie mam w nikim wsparcia. Nie chce juz karmic, bo to wszystko przez to. Nie wiem tylko czy to dobre argumenty. Nie chce malego zostawiac na pol dnia albo caly i jechac sie spotkac z kims, nie. Ale chcac wyjsc z kims, biore malego i kimbinuje jak kon pod gorke jak go nakarmic. A i tak bez sensu wychodzic skoro nie moge zjesc kawalka pizzy albo lodow. Jestem nieszczesliwa. A moze tylko sobie wymyslam. Bo przeciez karmienie piersia i to jest najtansze chociaz i tak dzisiaj rano chlopak przez telefon zrobil mi wyklad ze za duzo pieniedzy wydaje, bo wydalam prawie 600 zl od poczatku miesiaca (100-150 na pampersy, 100 w aptece, ok100 w rossmanie na te kosmetyki dla dziecka i w ogole co moglam to na zapas kupilam, na bilety do miasta (w jedna strone ponad 6 zl)). Ale za duzo wydaje na jedzenie, przeciez mam pelna lodowke (zarcia ktorego nie jadam nawet jak bym mogla). Placze juz od trzech dni. Chcialam byc szczesliwa mama. Nie chce biegac po imprezach, znajomych itd. Nie tesknie za tym, nie potrzebuje tego. Chcialabym spokojnie z malym pojechac do rodzinki, do parku, do lekarza. Nie wiem co robic. Powinnam chyba pojechac do tego lekarza, ale mi sie nie chce, najchetniej to bym lezala pod koldra i plakala. Zimno mi ciagle. A karmienie sztuczne kosztuje. A zus mi kasy jeszcze nie przyslal. I to jest najgorsze ze nie moge swojemu chlopakowi zamknac ust mowiac ze to moje pieniadze. On tak placze o ego zdrowie a jak ja powiedzialam ze chce zaszczepic na rotawirusy to jemu szkoda kasy. Dlatego mam nadzieje ze zus przysle kase i zaszczepie za swoje. Polozna pozyczyla mi chuste do noszenia, no i fajne to jest, podoba mi sie, ale jak latam na kibel 15 razy dziennie to mi sie nie widzi odplatywanie kiedy mi sie pilnie chce. Dziewczyny powiedzcie mi cos bo ja juz nie patrze i nie mysle sensownie. Nie wiem co robic. Musze byc silna ale jak kiedy nie ogarniam siebie.

Zgłoś nadużycie #237 16 sierpnia 2013, 10:40

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 2828 Podziękowania: 622
Mi się wydaje,że tu pomogła by wizyta u psychologa,wpadasz powoli w depresje...nie masz wsparcia w chłopaku,a karmienie piersia jest lepsze i nic nie kosztuje,za bardzo jesteś znerwicowana i to dla dzieciątka nie jest dobre. Rozumiem twoją złość,nie pewność i rozżalenie,wiem że to trudne ale to twój synek jest najważniejszy i twój chłopak jest daleko i tak naprawdę nie wiadomo,co jego matka mu papla...a ty masz prawo wyjść z dzieciaczkiem z domu i pogawędzić z koleżanką...a karm w każdym miejscu,masz do tego prawo,nie ma co się wstydzić,nie jesteś jedyną mamą karmiącą piersią, ja nawet w listopadzie jak załatwiałam sprawy w urzędzie to przy okienku karmiłam małego i nikomu to nie przeszkadzało a jeszcze pomagali wypisać dokumenty itd. Nawet w sklepie na zakupach w dużym supermarkiecie karmiłam i miałam to gdzieś...kochana nie daj się zwariować,pomyśl o małym a nie o teściowej lub chłopaku,bo na tobie spoczywa opieka nad maleństwem i praktycznie ma tylko ciebie.






Zgłoś nadużycie #238 16 sierpnia 2013, 11:47

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
No to podziwiam Cie. Ja sie nie odwaze na to. U mnie w miescie kobiet karmiacych nie widac, moze z tego wzgledu ze widac pelno zboczencow i pedofili. Mam nadzieje ze moze od wrzesnia rusza jakies zajecia np na basenie albo w jakims klubie fitness zajecia dla matek z dziecmi. Chcialabym pojsc na cos takiego. Chcialabym wyjsc do ludzi z ktorymi mialabym o czym rozmawiac ale tez nie tylko o dzieciach. Nie chce isc do psychologa, tesciowa gadac bedzie jak sie dowie a chlopak nie zrozumie. On takich rzeczy nie rozumie. Dla niego to bedzie strata kasy na bilety i ciaganie dziecka. A pozniej jak bym sie miala rozstawac z chlopakiem to wykorzystaja to przeciwko mnie. Ona jak by mogla to by go wykarmila i wychowala i kazala sie nazywac mama.

Zgłoś nadużycie #239 16 sierpnia 2013, 11:51

imagine Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 6203 Podziękowania: 1118
Ja nie mam słów , ale co za babsko... !



Zgłoś nadużycie #240 16 sierpnia 2013, 12:13

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 2828 Podziękowania: 622
Coś jak moja teściowa i dlatego nie utrzymuje z nią kontaktu i nie pozwalam jej sie zblizać do moich dzieci.
A jak karmisz to możesz nawet zakryć pieluchą tetrową i tego praktycznie nie widać,a twój chłopak to jest dziwny. Psycholog pomógł by Tobie,a jak wpadniesz w depresje i będziesz odpychać dziecko? To teściowa będzie mieć satysfakcje, nie możesz się tak poddawać






Zgłoś nadużycie #241 16 sierpnia 2013, 13:21

majeczqa91 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 98 Podziękowania: 8
Nie wiem czy zaczne odpychac dziecko, pomysle o tym psychologu, jednak no mowie, wes i sie tlumacz gdzie jedziesz i po co, deszcz pada czy cos. No moj chlopak strasznie sie dziwny zrobil. Ostatnio sie kilka dni nie odzywal, byl na piwie z kolega ale zatail ze mna ze byla z nimi dziewczyna. Ja sie tym i tak nie przejelam bo wiem ze nie zdradzi (chociaz nigdy nic nie wiadomo), i nawet jakos mnie nie boli ze to zatail. Zadzwonil wczoraj i sie rzucil do mnie ze jak to do lekarz chce jechac i dzieciaka ciagac. I stwierdzil ze skoro ja sie go nie slucham to nie ma sensu rozmawiac i on konczy, na co ja ze ok tylko niech maila przeczyta, bo napisalam mu maila ze wiem o tym ze nie powiedzial prawdy. I tak nie mialam ochoty z nim gadac. Rozmowy z nim sa po prostu bez sensu ostatnio. No i jak przeczytal to wczoraj wieczorem i dzis rano zaciekle tlumaczyl ze nie chcial mnie denerwowac, ze to jego kolega ja wzial itd. A mnie to naprawde malo obchdzi. Tak czy siak zaproponowal ze wysle mi kase bym laptopa sobie kupila, bo aktualnie jestem bez tv i komputera. I zaczynam sie zastanawiac czemu sie tak dziwnie zachowuje. Tak to sie nie odzywa a tak jakby w ramach zadosc uczynienia chce laptopa mi kupic. A na cholerna szczepionke kasy mu szkoda! Ja to juz staram sie nie brac do glowy bo to bez sensu. Ja cos do niego mowie, on zapomina, przekreca, nie slucha. Przejmuje sie nie tym co trzeba a to co jest wazne ma gdzies. Moja przyjaciolka chciala mu cos napisac ale jej odradzilam bo to nic nie da. Najgorsze jest ze on wie ze jest cos nie tak w moim zachowaniu, ale najwazniejsze by maly byl zdrowy i wykarmiony i zebym ja jadla cos porzadnego. Reszte on nie wnika. Tez bym tak chciala tesciowej nie dopuszczac, ale byle przetrwac ten rok. Ja to wciaz powtarzam ze malego trzeba stad jak najszybciej zabrac by nie nabral tak spaczonego postrzegania swiata. Tesc na szczescie jest jakby po mojej stronie, chce bym jak najszybciej do Anglii przyjechala bo on tam wlasnie z moim chlopakiem mieszka i pracuje i jemu bardzo zalezy na tym bysmy oboje tam mieli lepsze zycie. To mile. Moze ten dol i placzliwosc to tylko hormony, moze to minie za kilka dni.

Zgłoś nadużycie #242 16 sierpnia 2013, 13:59

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 2828 Podziękowania: 622
No faktycznie, dziwnie twój chłopak się zachowuje...ja to bym miała już jakieś myśli,choć prędzej czy póżniej to i tak się wyda...ty jesteś matką i nie daj wejść sobie na głowe






Zgłoś nadużycie #243 16 sierpnia 2013, 22:33

imagine Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 6203 Podziękowania: 1118
ale czemu on tak się zachowuje? Ma dziecko ktore chwile temu się urodzilo a ona "baluje"



Zgłoś nadużycie #244 16 sierpnia 2013, 22:33

imagine Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 6203 Podziękowania: 1118
ON*



Zgłoś nadużycie #245 18 sierpnia 2013, 14:25

Konto usunięte
się witam z niedzieli ;0

Zgłoś nadużycie #246 18 sierpnia 2013, 17:06

imagine Supermama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 6203 Podziękowania: 1118
ale gorąc u nas



Zgłoś nadużycie #247 18 sierpnia 2013, 18:20

kasia1988 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 3184 Podziękowania: 1054
Majeczka! :)
czytam tak Twoje posty i wydaje mi się,że po prostu za dużo obowiązków spadło na Ciebie samą na raz. Dziecko to wiele wyrzeczeń oraz poświęceń, potrzeba nam wsparcia i pomocy od najblizszych bo ocipiec mozna. Ja to znam bo mój M. ciagle w pracy i gdziekolwiek chcę wyjść muszę z małym. Karmię go piersią więc gdy jestem w mieścia , młody robi się marudny czuję,że jest głodny siadam na ławce, na trawie na kocyku czy gdzieś wyjmuję cycka i karmię, zakrywam pieluszka tetrową i nic nie widać, poza tym nie zauważyłam jakiś gapiów, nic złego nie robię. Karmiłam też w restauracji. Ja zjadłam M. zjadł to czemu dziecko ma być głodne ??
Porozmawiaj z osobami z którymi przebywasz na co dzień o tym co cię dręczy męczy, nie bój się poprosić o pomoc, wyjdź tez sama dziecko zostaw z kims zaufanym (nawet 1 godzina zwykłego spaceru ale sama bez dziecka dobrze ci zrobi) odpoczniesz troche psychicznie, poprzemyslasz pewne sprawy.... Uszy do góry ! Może masz znajomych z dziećmi, weź swojego malucha i spotkaj się z kimś i jej/jego dzieckiem, to tez jakies wyjscie, wyjscia do ludzi dużo dają... :)



Zgłoś nadużycie #248 18 sierpnia 2013, 22:55

viktoria_82 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 3617 Podziękowania: 1184

kasia1988 napisał(a)

Majeczka! :)
czytam tak Twoje posty i wydaje mi się,że po prostu za dużo obowiązków spadło na Ciebie samą na raz. Dziecko to wiele wyrzeczeń oraz poświęceń, potrzeba nam wsparcia i pomocy od najblizszych bo ocipiec mozna. Ja to znam bo mój M. ciagle w pracy i gdziekolwiek chcę wyjść muszę z małym. Karmię go piersią więc gdy jestem w mieścia , młody robi się marudny czuję,że jest głodny siadam na ławce, na trawie na kocyku czy gdzieś wyjmuję cycka i karmię, zakrywam pieluszka tetrową i nic nie widać, poza tym nie zauważyłam jakiś gapiów, nic złego nie robię. Karmiłam też w restauracji. Ja zjadłam M. zjadł to czemu dziecko ma być głodne ??
Porozmawiaj z osobami z którymi przebywasz na co dzień o tym co cię dręczy męczy, nie bój się poprosić o pomoc, wyjdź tez sama dziecko zostaw z kims zaufanym (nawet 1 godzina zwykłego spaceru ale sama bez dziecka dobrze ci zrobi) odpoczniesz troche psychicznie, poprzemyslasz pewne sprawy.... Uszy do góry ! Może masz znajomych z dziećmi, weź swojego malucha i spotkaj się z kimś i jej/jego dzieckiem, to tez jakies wyjscie, wyjscia do ludzi dużo dają... :)




Popieram, a karmieniem się nie przejmuj. Zakryj was pieluchą i nic nie widać. Ja też tak wszędzie karmię. Pierwszą córkę karmiłam nawet w gdyńskim akwarium. Siedziałam w samym środku sali na ławeczce, obok siedzieli i wokół chodzili ludzie i nikt nic nie mówił ani się nie gapił. Jak już jakaś kobiecina spojżała, to tylko się delikatnie uśmiechnęła i tyle. Teraz Mati tez karmiłam na samym deptaku w Szczawnicy. A co mam zrobić jak dziecko głodne? Tak nas zakryłam, że jedynie nóżki małej było widać, a ja całe ramię też miałam zakryte. I śmiało wychodź do ludzi, bo zwariujesz. I dobrze, żebyś z kimś pogadała, bo raczej to samo nie przejdzie, tylko może być jeszcze gorzej. A chyba nie chcesz dać tej satysfakcji teściowej...
Tutaj mieszkają kwietniowe mamusie 2013:   http://goo.gl/maps/kbLrD





Zgłoś nadużycie #249 19 sierpnia 2013, 10:24

kasia1988 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 3184 Podziękowania: 1054

viktoria_82 napisał(a)

Popieram, a karmieniem się nie przejmuj. Zakryj was pieluchą i nic nie widać. Ja też tak wszędzie karmię. Pierwszą córkę karmiłam nawet w gdyńskim akwarium. Siedziałam w samym środku sali na ławeczce, obok siedzieli i wokół chodzili ludzie i nikt nic nie mówił ani się nie gapił. Jak już jakaś kobiecina spojżała, to tylko się delikatnie uśmiechnęła i tyle. Teraz Mati tez karmiłam na samym deptaku w Szczawnicy. A co mam zrobić jak dziecko głodne? Tak nas zakryłam, że jedynie nóżki małej było widać, a ja całe ramię też miałam zakryte. I śmiało wychodź do ludzi, bo zwariujesz. I dobrze, żebyś z kimś pogadała, bo raczej to samo nie przejdzie, tylko może być jeszcze gorzej. A chyba nie chcesz dać tej satysfakcji teściowej...


Viktoria skąd jesteś? bo ja własnie z Gdyni:> jesteś z tąd czy wycieczkowo byłaś? :)



Zgłoś nadużycie #250 19 sierpnia 2013, 16:53

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10111 Podziękowania: 1784
a ja w ostatnim czasie widzialam juz dwa razy na plazy na tych bocznych laweczkach siedziala babka i karmila piersia. Nic nei bylo widac.... no nie przesadzajmy calego cuca sie nei wywala tylko tyle zeby dziecko uchwycilo. Ja tez karmilam kilka razy w przychodni na poczekalni ....
Dla mnie to żadna wymówka że trzeba przestac karmic bo nie da sie w miejscu publicznym. Jak ktos poprostu chce to nie ma zadnego problemu