Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

rozszerzanie diety niemowlęcia

Zgłoś nadużycie #251 7 lutego 2013, 10:37

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1842 Podziękowania: 573

dandelion napisał(a)

Dziewczyny nurtują mnie dwa problemy.
Po pierwsze nie wiem czy robię dobrze podając synkowi zupy przy pomocy butelki. Z łyżeczki zjada niechętnie. Zawsze najpierw podaję mu zupę z miseczki o normalnej konsystencji. Zje najwyżej kilka łyżek i odmawia. Kiedy zmiksuję jest w stanie zjeść około 120-150 ml. Czasem nie od razu. Dodam, że ma tylko dwa ząbki i dawniej był bardziej przekonany do łyżeczki.

Drugi problem to niechęć do mięska w każdej postaci... Staram mu się przemycać w zupkach, ale wtedy je niechętnie. Drugich dań nie jada, pluje na kilometr, podobnie jak i obiadkami ze słoiczków. Jutro idę do pediatry z tym, ale chciałam zapytać czy też ktoś miał takie przypadłości :)


ha ha my to mamy od kilku dni, moje dziecko zrobiło się wegetarianinem :-)
zjada kaszki, owoce, zupy z mięskiem nie chce. staram się przemycić kawałek w wędlinie.
dla mnie podstawa (wypróbowałam dużo pomysłów, te się na ogół sprawdzają): nie dawać podjadać przed obiadem tak ze 3 godziny (ew. czasem kawałek np. jabłka bo teraz zima), moja lubi tylko niektóre zupy, na ogół z wyraźnym smakiem, trzeba odwracać uwagę od jedzenia (niedobre to, ale działa)- ostatnio jemy na budzik, który robi bipip (czyli dzwoni, a moje dziecko go wyłacza i wtedy łyżeczka do buzi). Ostatnio mało działa bo rosną zęby, a wtedy moje dziecko wrzeszczy na widok łyżeczki, trudno. Dodatkowo dodaję więcej oleju/oliwy do zupki, nawet tej słoiczkowej, żeby było bardziej kaloryczne.
Moja córa waży 8 kg, a ma prawie 14 m-cy.
Co do zupek z butelki, to powinno się dawać łyżeczką, ale jak woli z butelki, to dobrze że choć trochę i tak je. Trudno że z butelki. Ja raz dawałam z butelki, jak mała była chora i nic, ale to kompletnie nic nie chciała jeść.
Rozpisałam się, ale mam nadzieję że pomogłam.
a jeszcze kiedyś znalazłam fajną stronę co kiedy wprowadzać dziecku: www.osesek.pl
można próbować różne smaki, przyprawy itp. może któryś przypasuje maluchowi :-)


Zgłoś nadużycie #252 7 lutego 2013, 10:43

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
A własnie Oli jak zawsze uwielbiał owoce i je jadł tak teraz mu wmuszam :/ Tzn nie spoczne poki troszke nie zje. Ta wiec wczoraj jedno jabuszko zjadł a zazwyczaj to jest jedno jabuszko , banan , kiwi i poł pomaranczy w sałatce owocowej. I to jednorazowo a wczoraj tylko to jabuszko :(
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #253 7 lutego 2013, 11:00

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1842 Podziękowania: 573
u nas z owocami różnie, zależy na co ma smak
raz banana, raz kiwi, jabłko, czasem deserek ze słoika
w sumie ze 2 razy dziennie po trochę


Zgłoś nadużycie #254 7 lutego 2013, 11:02

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Wiesz , mi lekarka powiedziała ze dziecko ma instynkt i wie co jest mu potrzebne w danej chwili. To tak jak my byłysmy w ciazy. W pewnym oktesie jak wchodziłam do marketu to od razu czułam grapefruty ,choc były na 2 koncu sklepu. Po jakims czasie zaczełam czytac o tym co powinnam jesc i okazywała sie ze własnie ten czas ciazy to własnie powinnam je jeść. Mysle ze mozemy pozwolic dzieciaczka troszke "wybierac" co chca jesc :)
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #255 7 lutego 2013, 13:48

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312

dandelion napisał(a)

Po trzech godzinach głodu zjadł łyżkę brokułowej, następnie ją zmiksowałam, wypił 130, ale jej konsystencja była dość gęsta... Zauważyłam też, że ma rozpulchnione dziąsła w miejscu górnych jedynek i są takie bardziej białe, może będą mu wychodzić i to go dodatkowo zniechęca...



Możliwe, jak Olisiowi zabki wychodzą to tez jest marudny i przy wiekszych kęsach sie krzywi. A moze to wina zupki? Bo piszesz o brokułowej , smak łagodnieje jak ja zmiksujesz. Oli nie zje nic co ma brokuły a kalafior musi byc dobrze "rozciapany" i nie za wiele ;) Moze zrob taka delikatna zupke ziemniczki , marchewka pietruszka, troszke przypraw do tego lane kluseczki , rozciep widelcem. Moze jak bedzie mniej intensywy smak :) Np Oliwier jakis czas temu nie przełknął banana tak mu nie smakował. W koncu to mały człowieczek i tez ma prawo do gustu kulinarnego ;)
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #256 7 lutego 2013, 13:51

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
dandelion , tak wogole to 3 godziny to nie taki strasznie wygłodzony :) Kumpeli corka np nie jadła 6-7 godzin bo nie chciała , była z nia u lekarza i powiedział ze jak nie jest głodna to sprobowac za godzine. Moze tez nie miksuj tylko staraj sie dac za godzine jedzenie :) a jak nie to jeszcze za pol i jak nie zadziała to dopiero zmiksowac. Ja jak Oliwier nie jest głodny to mu nie daje i tyle. Zgłodnieje to dostanie. Nie to nie.
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #257 7 lutego 2013, 14:04

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1842 Podziękowania: 573
no właśnie, ja robię tak ja syska. nie chce teraz zje za godzinę, może smak nie pasuje i zje inną zupkę (czasem mam jakąś inną i wtedy daję). i u nas smaki się zmieniają. Kiedyś brokuły były blle, teraz jada. Banan raz idzie, za parę dni nie chce patrzeć na banany. 3 godziny to niedługo, takie maluchy spokojnie mogą jeść co 4 godziny. u nas sprawdza się też spacer przed jedzeniem obiadku i popijanie w trakcie, co kilka łyżeczek. Tylko nie można dać od razu dużo pić.
dużo tego wyszło. Zresztą co będę pisać u nas do każdej zupy inne łyżeczki. Do gotowanej i rzadkiej inna, do słoiczkowej inna...a czasem i taka do herbaty. Byle coś zjeść.


Zgłoś nadużycie #258 7 lutego 2013, 14:11

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Oli jak czasami nie chce jesc to daje mu z dorosłej łyzki i je ;) Bo z talerza dorosłego to od zawsze je.
Strata kasy na dzieciowe talerzyki i miseczki ;) Za jakis czas jak bedzie chciał to mu kupie z robotem czy z samochodzikiem :D ja pamietam miałam swoje ulubione sztucce i tylko nimi jadłam :D ale miałam juz tak ze 4-5 lat :D Dostałam od dziadka. Do tej pory gdzies je mam :)
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #259 7 lutego 2013, 23:09

Konto usunięte
a wiecie co, tak Was pociesze :D
ja byltam tak mega-hiper-totalnym niejadkiem ze normalnie cuda na kiju wyprawiali zebym ja COKOLWIEK zjadla.
a wyniki - zawsze mialam cale zycie super, wygladam normalnie :P rozwijalam :P sie normalnie. mam jedynie wade wzroku ale to kwestia genetyczna :)
jadalam tylko ewentualnie kasze, obiadow wcale, zup czy czegos... cholera brala ze mna wszystkich :P
za to moja siora jadla z 10 razy tyle co ja i wyniki miala gorsze :)


co do zupek z butli :P zasadniczo sie nie powinno bo bla bla zupke je sie lyzeczka, wtedy sie lepiej trawi, bo jest to ciezsze do strawienia niz mleko/kaszka, i jak sie je lyzeczka to sie zdarz wiecej enzymow wytrzowyc itp itd. ALE jak chociaz z butli je, to niech je z tej butli :) i tyle. bo gdyby czlowiek sie zasad trzymal we wszystkim to normlanie bysmy wszystkie powariowaly!
gorzej z tym mieskiem, szkoda ze nie chce jesc.. i nic nie poradze bo no nie wiem... grunt ze probujecie.


a macie jakies starsze dzieci w rodzinie? o rok czy cos okolo? bo w tym wieku dzieci juz zaczynaja małpowac :P i brac przyklad :)
aha z tym jedzeniem, ja do roczku pilnowalam zeby w diecie Kazika nie bylo slodyczy. czekolady przede wszystkim i innych rzeczy. jadal chrupki kukurydziane, czasem biszkopty czy herbatniki. bo czasem wystarczy 1 durne ciasteczko i obiad sobie moge sama zjesc :/

Tilia Kazik tak ma z owocami, 2 dni banany je w kilogramach :P a na 3 dzien kawaleczka nie ruszy :) tak samo z jablkami czy gruszkami :) ale pamietam ze brzoskwinie/nektarynki to pochlanial w kazdej ilosci :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #260 7 lutego 2013, 23:11

Konto usunięte
i Syska dobrze prawi :D dziecko sobie samo krzywdy nie zrobi, nie zaglodzi sie jesli ma dostep do jedzenia :)
tak wlasnie jak bylysmy w ciazy. organizm sam sie domaga :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #261 9 lutego 2013, 10:05

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
dandelion , wczoraj jak karmiłam Oliwiera jeszcze jedno mi do głowy przyszło :D Ten moj cwaniak musi miec czymś ręce zajęte jak je :) Zazwyczaj jeszcze to nie zabawka tylko np trzepaczka do jajek lub cos w tym stylu ;) No chyba ze jest bardzo wygłodzony. No i obiady jada bez "wspomagaczy" tego typu ;)
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #262 9 lutego 2013, 22:48

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1842 Podziękowania: 573
ha ha :-)
też to przerabialiśmy :-) jedzenie na gangnama :-) mąż wyczaił ten filmik i potem siedziałam z Mileną na kolanach, kaszą i klawiaturą obok :-) początkowo się sprawdzało, potem się przejadłoteraz idzie bez tego wspomagacza :-)
 a fakt, jak Milena je obiad często ręce musi mieć zajęte: łyżka, kawałek  natki suszonego selera do skubania :-)


Zgłoś nadużycie #263 10 lutego 2013, 10:53

Konto usunięte
dandelion fajny ten film

Zgłoś nadużycie #264 13 lutego 2013, 8:47

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
dandelion , ciesze się z Waszych postępow. Mój Oli tez namiętnie uczy sie sam jesc łyczeczka i efekt jest taki jak u Ciebie :) U mnie jeszcze meble często są uposkudzone jedzonkiem ;)
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #265 13 lutego 2013, 9:15

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
dandelion , lepiej daj ogorka kiszonego :) U mnie Oli az sie trzesie jak zobaczy ogora :D hahaha wczoraj na sniadanie własnie zjadł kiszonego i troche szyneczki a chlebek beee. Ja mu kroje ogorka w kosteczke i daje na talerzyku i je.
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #266 13 lutego 2013, 11:47

Konto usunięte
fajnie ze postepy sa :)
ja konserwowych - octowych rzeczy nadal wcale nie daje. ale kiszone tak :)
i to prawda ze czasem dzieci chetniej SAME jedza :) efekty jakie sa... wiadomo :P
ale kazdy kiedys jesc sie nauczy :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #267 13 lutego 2013, 14:02

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Dandelion u nas z mlekiem jest tak ze Oli mm nie chce i nigdy nie pił bo pluje nim dalej niz widzi ;) A co do krowiego , ostatnio chciałam wprowadzic :D tzn zrobiłam raz budyn waniliowy ale nie smakowa , potem czekoladowy tez nie , ale mleko na łyzeczce chyba tak. Ale dostał dosłownie 3 male łyzeczki bo jakos mam opory. Dzisiaj chciałam zrobic manne na mleki i poszłam do sklepu i co ?? zapomniałam mleka i manny :D Wiec dopiero jutro zrobimy i zobaczymy :D
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #268 13 lutego 2013, 14:05

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
dandelion , widze ze dzien roznicy między naszymi chłopcami :) Jakby Oli wyszedł w terminie byli by z tego samego dnia :D Ale jakos mu sie nie spieszyło bo urodził sie , ze tak powiem , 3:40 minut po terminie ;) haha
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #269 13 lutego 2013, 15:39

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
ja na porodowce byłam dopieko o 1:00 :D tak wiec zeszło mi troche ponad 3 godziny :D A w szpitalu byłam po 22 i powiedzieli ze jeszcze nie urodze. a o 1 na porodowke :D hahaha
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #270 16 lutego 2013, 15:02

marthy Początkująca
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 59 Podziękowania: 2
ja przy rozszerzaniu diety u pierwszego dziecka bardzo trzymałam się tych wytycznych, a teraz przy drugim trochę przymykam na to oko i młody rośnie piękny i zdrowy.