Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Problemy wychowawcze

Zgłoś nadużycie #11 5 października 2014, 10:36

olga29 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 164 Podziękowania: 0
Mieszkamy na codzień w Warszawie na Bielanach. Mamy dwójkę dzieci i dosyć duże problemy wychowawcze. Nie potrafimy z mężem wprowadzić odpowiedniego poziomu dyscypliny. Egzekwowania nakazów i zakazów - przez to dzieci robią co im się podoba - jak sobie z tym radzicie?
optymistka

Zgłoś nadużycie #12 24 marca 2015, 13:47

Ingrid Gotowa na wszystko
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 215 Podziękowania: 4
Powiem ci, że ja z moimi też miała straszne problemy, no po prostu kompletnie sobie nie radziłam. Brak mi było konsekwencji, żebym egzekwowała nakazy. W końcu poszłam do psychologa dziecięcego po poradę. Byłam w sumie na 3 wizytach z czego dwa razy z dziećmi, ale główne zalecenia i tak tyczyły się mnie. I powiem ci, że bardzo nam to pomogło i teraz już o wiele lepiej sobie z nimi radze, zresztą stały się jakby grzeczniejsze, bo wiedzą, że histeria nie unikną kary. Ta pani, u której byłam przyjmuje na Pradze Południe, w Pracowni Psychorozwoju. Tu masz zresztą do nich kontakt, jakbyś chciała: http://psychoterapia-kielczyk.pl/psycholog-dzieciecy/

Zgłoś nadużycie #13 27 marca 2015, 8:20

MalaKlasa_pl Początkująca
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 35 Podziękowania: 2
Konsekwencja powinna być wdrażana od małego,im starsze dziecko tym potem trudniej egzekwować od niego dyscyplinę. Może napisz na czym polega problem,jakie to sytuacje i wtedy postaramy się pomóc.
www.malaklasa.pl

Zgłoś nadużycie #14 22 czerwca 2015, 15:28

Eulalia Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 83 Podziękowania: 0
Konsekwencja - konsekwencją - to jest podstawa. jednak nie można wszystkich problemów tlumaczyć wylącznie brakiem konsekwencji. Czasami źródłem problemów jest również nieumiejętność komunikowania swojego zdania w przypadku rodziców na dany temat.
Poza tym, bardzo często trudno rodzicom ogarnąć na przykład fakt, że dzieci należy zająć czymś konkretnym, zaproponować im coś ciekawego, co mogłoby odciągnąć ich uwagę od "zabawy w sprawdzanie granic".
Moja siostra miała podobne problemy, jak opisujecie. Pomysł podsunął jej dziadek, który zainteresował wnuka swoim hobby - czyli numizmatyką. Pokazał mu albumy: http://www.cezar24.pl/album-monety-1995-2011-p-272.html
, wtajemniczył w warkana i tak pieknie opowiadał o wszystkim, że zauroczył chłopaka. Dzisiaj to nie to samo dziecko! Ma ciekawe hobby, sam zaczyna szukać wielu informacji w szkolnej bibliotece, udziela się wśród kolegów.
Myślę, że jest to sposób na problemy wychowawcze.

Zgłoś nadużycie #15 22 czerwca 2015, 15:47

goska Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 1542 Podziękowania: 515
Zalezy w jakim wieku sa dzieci. Moze jakas tablica z plusami ktore mozna zbierac inpotem za tonjakas nagroda? No i pewnie potrzebna konsekwencja ale chyba lepiej duzo tlumaczyc i zachecac do dobrych rzeczy i je za nie chwalic, bo jak przeważają kary to to sie jeszcze bardziej nakreca. Pisze z perspektywy bylej niani bo moj synek jeszxze malutki i takie problemy przede mna.

Zgłoś nadużycie #16 2 lipca 2015, 13:30

Lubiekotki Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 234 Podziękowania: 0
Moim zdaniem dzieci po prostu weszły Wam na głowę.  Powinniście dać im poczucie,ze to Wy rządzicie a one powinny Was się słuchać.Dzieci nie są takie głupie, wiedzą na co sobie pozwolić.Widocznie szwankuje u Was system kar i nagród. Może rzeczywiście warto byłoby skonsultować to z osobą z poradni rodzinnej?
Ja miałam swego czasu problem z synkiem, który miewał napady gniewu. Pani psycholog doradziła mi jak sobie radzić w takiej sytuacji:
http://www.sensity.pl/oferta-terapeutyczna/specjalistyczna-poradnia-psychologicz...

Zgłoś nadużycie #17 23 lipca 2015, 16:57

mamuska25 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 127 Podziękowania: 0
Stawianie granic i konsekwencja raczej gwarantuje sukces. Mam 2 nastolatków w domu i mimo że wiedzą o granicach to i tak próbują je przekraczac. Z tym że ja konsekwentna jestem i jakoś im to przekraczanie bezkarnie nie przechodzi ;) A poza tym mam świadomość że są coraz starsi więc mogą coraz wiecej.. czasami się nie dogadujemy i jak przeczytałam tu http://nianio.com.pl/ o rzeczach których absolutnie nastolatkom mówić nie można to doszłam do wniosku że to wypróbuje ;)

Zgłoś nadużycie #18 5 września 2015, 20:56

wieolgar Świeżo upieczona
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 1 Podziękowania: 0
Tak na szybko, sprawdź http://www.nvc.zgora.pl/2015/06/wychowanie-bez-przemocy/

Zgłoś nadużycie #19 16 września 2015, 19:31

Anka1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 150 Podziękowania: 4

mamuska25 napisał(a)

Stawianie granic i konsekwencja raczej gwarantuje sukces. Mam 2 nastolatków w domu i mimo że wiedzą o granicach to i tak próbują je przekraczac. Z tym że ja konsekwentna jestem i jakoś im to przekraczanie bezkarnie nie przechodzi ;) A poza tym mam świadomość że są coraz starsi więc mogą coraz wiecej.. czasami się nie dogadujemy i jak przeczytałam tu http://nianio.com.pl/ o rzeczach których absolutnie nastolatkom mówić nie można to doszłam do wniosku że to wypróbuje ;)



To prawda, że dzieci nawet jak wiedzą jaka jest granica i wiedzą, że jesteśmy konsekwentnymi rodzicami to i tak próbują tę granicę przesuwać. Jeżeli raz (wyjątkowo) pozwolimy na coś spoza granicy , to niestety dziecko już stale będzie się tego domagało i uważało za normalne.

Zgłoś nadużycie #20 22 września 2015, 14:22

Judyta Świeżo upieczona
Rejestracja: Wrz, 2015 Posty: 22 Podziękowania: 0
Niestety, jedyne co może pomóc to wasza konsekwencja. Im wcześniej zaczniecie tym lepiej.
Żyjemy tylko po to, aby odkryć piękno. Wszystko inne jest jedynie sztuką oczekiwania.
http://prestigeclinic.pl/uslugi/powiekszanie-biustu/

Zgłoś nadużycie #21 6 listopada 2015, 13:17

dariena Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 145 Podziękowania: 0
Posiadam znajomą co ma jedno dziecko niepełnosprawne i ona często korzysta z takiej pomocy psychologa czy fundacji. Bardzo pomocna dla niej jest ta fundacja- http://www.fundacjaavalon.pl/ która pomaga jej w wielu kwestiach.

Zgłoś nadużycie #22 2 stycznia 2016, 20:35

angelll Świeżo upieczona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 2 Podziękowania: 0
Tak jak radzą osoby wyżej: przede wszystkim konsekwencja. Nie możesz ulegać swoim dzieciom i nie przestrzegać zasad, które wprowadziłaś.
Warto też wykorzystać system nagród i kar. Na ich skuteczność wpływa systematyczność stosowania. Pamiętaj, że przy karaniu należy reagować przy każdym złamaniu zakazu, a nie tylko wtedy gdy coś się stanie. Na przykład, gdy ktoś zakazuje dziecku gry w piłkę w domu, to zazwyczaj reaguje gwałtownie i surowo dopiero, gdy piłka uderzy w drogi wazon. To dezorientuje dziecko, które może myśleć, że ważny jest wazon, a same zasady nie są ważne.
Zwróć uwagę na ton swojego głosu i mimikę twarzy. Ostrzeżenia wypowiedziane z uśmiechem nie działają. Są to kwestie często pomijane w wychowaniu dziecka. Polecam Ci rozdział „Kary i nagrody” z książki „Spór o wychowanie w posłuszeństwie” Stanisława Sławińskiego.

Zgłoś nadużycie #23 3 stycznia 2016, 13:53

Manuska Początkująca
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 25 Podziękowania: 0
Obawiam się, że łatwo powiedzieć a gorzej jest w praktyce to wykonać. Sama mam 4 latka, który rozrabia na całego i system wspomnianych kar i nagród działa tak sobie. Jak dziecko ma gorszy dzień, to nic nie pomaga a tym bardziej kara czy też nagroda. Z moich obserwacji, nasz Synek jak rozrabia i nie słucha, ewidentnie chce zwrócić na siebie naszą uwagę. Jak cały dzień, skupiam się na Nim to dziecko jest złote. Jak natomiast musze coś zrobić i mówię mu, że "za chwilę", to On zaczyna "bzikować". Dzieci potrzebują naszej uwagi i zaangażowania - sama to wiem, ale życie jest życiem i stąd czasami problemy z kontrolą. Takie jest moje zdanie.


Zgłoś nadużycie #24 3 stycznia 2016, 16:56

Koala Świeżo upieczona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 1 Podziękowania: 0
Nie wiem jak dokładnie wygląda Twoja sytuacja, ale to też niedobrze jak dziecko wymusza na Tobie całkowite poświęcenie mu się. Jasne, że to najważniejsza rzecz na świecie aby mama stworzyła świetną relacje z dzieckiem, ale świetna (i zdrowa) relacja nie polega na podorządkowaniu całego swojego czasu dziecku. Spróbuj wytłumaczyć mu, że czas spędzany razem jest bardzo ważny, ale jest też taki czas w ciągu dnia, który Ty jako mama musisz poświęcić na inne obowiązki albo po prostu jest to czas dla siebie. Nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia, po prostu rozmawiaj z dzieckiem i stwórz mu możliwość do jego indywidualnej aktywności, kiedy chcesz poświęcić czas na coś innego. Może wydawać się inaczej, ale to zrobi dobrze obojgu z Was :) Warto też konkretnie powiedzieć dziecku kiedy będziesz miała czas dla niego ("jak skończe zmywać ostatni talerz wtedy przeczytamy książeczkę") polecam Ci książkę C. Aves "Zrozum swojego przeszkolaka", opisane są tam różne sytuacje w rozdziale "Miejsce w rodzinie" może znajdziesz tam coś dla siebie :) pozdrawiam :)

Zgłoś nadużycie #25 16 stycznia 2016, 17:38

angelll Świeżo upieczona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 2 Podziękowania: 0

Manuska napisał(a)

Obawiam się, że łatwo powiedzieć a gorzej jest w praktyce to wykonać. (...) Jak cały dzień, skupiam się na Nim to dziecko jest złote. Jak natomiast musze coś zrobić i mówię mu, że "za chwilę", to On zaczyna "bzikować".


Nie jest dobrze, gdy dziecko wymaga ciągłej uwagi. Spróbuj zarezerwować dla niego regularną porę (i konsekwentnie się jej trzymaj), którą poświęcisz tylko dla niego. Róbcie wtedy to, co on naprawdę lubi. Chodzi o to, że kiedy będzie domagał się uwagi - Ty przypomnisz mu o specjalnych chwilach tylko dla niego. Na początku na pewno będzie trudno, bo dziecko ma już 4 lata - nauczyło się, że może wymusić określone zachowania rozrabianiem.

Manuska napisał(a)

Sama mam 4 latka, który rozrabia na całego i system wspomnianych kar i nagród działa tak sobie.


System kar i nagród działa, ale wymaga konsekwencji. Zwykle z karaniem jest większy problem - zmęczenie/zapracowanie opiekuna albo histeria dziecka wpływa na to, że rodzic ulega,a nie powinien.

Zgłoś nadużycie #26 17 stycznia 2016, 23:33

JolaA Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 150 Podziękowania: 0
to prawda trzeba być konsekwentnym bo daje to dziecku poczucie bezpieczeństwa

Zgłoś nadużycie #27 25 marca 2016, 9:37

doriana Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2014 Posty: 183 Podziękowania: 3
Nie mogę powiedzieć że wychowanie jest łatwe, że problemy z dzieckiem się rozwiązuje ot tak,  my jako mamy często nie widzimy problemu i dlatego też jestem za tym żeby korzystać z poradni choćby po to żeby niczego nie zniedbać, co mogłby w przyszłości się na nas zemścić, też korzystałam znalazłam terapeutę na szukamterapeuty.pl

Zgłoś nadużycie #28 29 listopada 2016, 13:45

tina32 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 668 Podziękowania: 4
Jak zdarzają się problemy wychowawcze to warto do psychologa dziecięcego pójść razem z dzieckiem. Ze specjalistą łatwiej rozwiązać kłopoty. On pomoże zrozumieć pewne zachowania i wskaże jak postępować.

Zgłoś nadużycie #29 1 grudnia 2016, 9:35

Yogurth Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 141 Podziękowania: 1
A może po prostu musisz przebywać z dziećmi więcej czasu. Bardzo często jest tak, że maluchy po prostu chcą zwrócić na siebie uwagę. U nas przełomem był moment, kiedy wybudowaliśmy plac zabaw z budżetu obywatelskiego. Nawiasem mówiąc bardzo fajny program, jakby ktoś chciał podaję linka: http://budzet-obywatelski.pl/. Od kiedy zaczęliśmy z dziećmi więcej wychodzić na dwór, wszystko się zmieniło. Z dnia na dzień, dzieci stają się coraz grzeczniejsze...

Zgłoś nadużycie #30 8 grudnia 2016, 18:20

angel Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2012 Posty: 2406 Podziękowania: 552
Witam mam 11letnia córkę mieszkamy w UK i moja malenka córeczka wchodzi w wiek buntu może zacznę od tego że ciężko żeby cokolwiek pomogła w domu a przecież już by mogła chociaż trochę pokój hmmm jak mąż jej każe to z wielkimi fochami posprzata ja wiem ze to moja wina bo nie nauczyłam jej tego robiłam to za nią ale czasami było mi jej szkoda a czasami nie miałam siły na dyskusje itd żeby ona to zrobiła do męża ma respekt a do mnie myślę że traktuje mnie bardziej jak koleżankę z jednej strony to dobrze bo wiem że wyrazie gdyby coś się działo to mi o tym powie a z drugiej chciałabym żeby trochę bardziej się mnie słuchała ale nie umiem być konsekwentna. Drugi problem to to że ona chce się usamodzielniac tzn wracać sama ze szkoły chodzić na plac zabaw sama itp ale ja bym chyba nie wysiedziala może w pl było by inaczej tu moim zdaniem jest zbyt niebezpieczne nie potrafię boję się że będę później żałować że mogłam jej nie pozwolić i nie wiem co robić ona się strasznie o to stawia a ja mam odrazu w głowie najgorsze myśli co mogło by się jej stać podczas tej drogi ona cały czas mi robi wyrzuty że jestem nad opiekuncza że nie daje jej się usamodzielniac ale kurcze no nie potrafię. Przepraszam że tak monotonnie ale ciężko to wszystko opisać