Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

poroniłam

Zgłoś nadużycie #91 9 marca 2012, 13:47

Konto usunięte
nie miałyscie ryczeć to miało być na pocieszenie
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #92 9 marca 2012, 13:48

Konto usunięte
Lista życzeń osieroconych rodziców

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie.

3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to

4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu.

5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.

7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.

9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje.

10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.

12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.

13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.

14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.

15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie.

16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz.

19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.

20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #93 9 marca 2012, 13:48

kaasiaa Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 131 Podziękowania: 8
Brak mi slow,a zaraz nawet lez.

Zgłoś nadużycie #94 12 marca 2012, 8:19

nacia1988 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2797 Podziękowania: 113

tymgrab napisał(a)

Bose aniołki siedzą na chmurkach,
a każdy lekko jak piórko fruwa,
i każdy czuwa, cichutko czuwa,
nad tatą, który płakać nie umie,
nad bratem, który nic nie rozumie,
nad dziadkiem, babcią smutną czasami,
i swoją mamą otuloną łzami,
i każdy woła głośno z daleka,
mamo, już nie płacz, ja czekam


no i płaze od rana...piekne

Zgłoś nadużycie #95 12 marca 2012, 19:12

Konto usunięte
"Kiedyś rosły trzy drzewa. Wszystkim trzem gwałtowna burza złamała po dużej gałęzi. Każde z nich poradziło sobie w inny sposób z tą stratą. W kilka lat po burzy poszedłem obejrzeć te drzewa. Odnalazłem je i rozmawiałem z nimi.

Pierwsze drzewo jeszcze nie uporało się ze stratą. Wiosną każdego roku, kiedy promienie słońca namawiają je do wzrastania,mówi:"Nie, nie mogę, bo brakuje mi ważnej gałęzi." Zauważyłem, że to drzewo nie urosło i zostało w cieniu innych. Słońce do niego nie docierało. Jego rana była widoczna i niezabliźniona. Ślad po utraconej
gałęzi był najwyższym punktem drzewa. Drzewo nie rosło dalej.

Drugie drzewo tak bardzo przestraszyło się bólu, że postanowiło szybko zapomnieć o tej stracie. Trudno było je odnaleźć, bo leżało przewrócone na ziemi. Wiosenna burza wyrwała je z korzeniami. Drzewo nie mogło utrzymać się w ziemi.Ślad po ranie był prawie niewidoczny,
leżał przykryty mokrymi liśćmi i gnił.

Trzecie drzewo przestraszyło się także bólu i pustki, ale postanowiło ich nie negować. Kiedy pierwszej wiosny promienie słońca zaprosiły je do wypuszczenia liści,powiedziało:"W tym roku jeszcze nie jestem gotowe."
Gdy promienie słońca w kolejnym roku ponowiły zaproszenie, drzewo odpowiedziało:"Proszę Cię, ogrzej mnie tak, żeby ogrzać moją ranę. Moja rana potrzebuje ciepła. Musi wiedzieć, że jest moją częścią."
Kiedy zaś promienie słońca powróciły po raz trzeci kolejnej wiosny, drzewo powiedziało:"Pozwól mi wzrastać, wiem, że mogę jeszcze rosnąć dalej."
Trzecie drzewo też było trudno odnaleźć, a to dlatego, że nie spodziewałam się, tak urośnie i będzie takie mocne. Na szczęście rozpoznałem je po zabliźnionej ranie, którą z dumą pokazywało w słońcu."

Manu Keirse
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #96 12 marca 2012, 19:21

Kasiula260 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2172 Podziękowania: 340
Strasznie się wzruszyłam, a nie straciłam ( na szczęście) dziecka...nie wyobrażam sobie co czują mamy, które przeżyły taką tragedię...
Nasz Okruszek urodził się 04.11.2011r. :)

Zgłoś nadużycie #97 14 marca 2012, 1:38

helenka25 Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 9 Podziękowania: 0
Niestety też poroniłam ;( ! ginekolog mi powiedziała, że przez nabliższe pół roku nie mogę zajść w ciążę, bo mogę urodzić chore dzieciątko. Tak cholernie to boli, że Ci którzy chcą mieć dzieci, mają problemy z zajściem a takie młode dziewczyny tak oo zaliczają wpadki... ehh

Zgłoś nadużycie #98 14 marca 2012, 9:00

Konto usunięte

helenka25 napisał(a)

Niestety też poroniłam ;( ! ginekolog mi powiedziała, że przez nabliższe pół roku nie mogę zajść w ciążę, bo mogę urodzić chore dzieciątko. Tak cholernie to boli, że Ci którzy chcą mieć dzieci, mają problemy z zajściem a takie młode dziewczyny tak oo zaliczają wpadki... ehh

przykro
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #99 14 marca 2012, 22:50

kruszyna Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 650 Podziękowania: 76

helenka25 napisał(a)

Niestety też poroniłam ;( ! ginekolog mi powiedziała, że przez nabliższe pół roku nie mogę zajść w ciążę, bo mogę urodzić chore dzieciątko. Tak cholernie to boli, że Ci którzy chcą mieć dzieci, mają problemy z zajściem a takie młode dziewczyny tak oo zaliczają wpadki... ehh


skonsultuj tą diagnoze z innym lekarzem. Mi mówili, ze naturalnie nigdy nie zajde...a jednak
i nie rozumiem skąd lekarz wie, że dziecko, którego zarodka jeszcze nie ma bedzie chore? robiła Ci jakies specjalistyczne badania?

Zgłoś nadużycie #100 15 marca 2012, 19:07

helenka25 Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 9 Podziękowania: 0
Chodziło jej o to, że w najlbiższych 6 miesiąc, w ogóle z moim pratnerem nie powinnam mieć dzieci z tego co mi powiedziano. Ehh... A co to innego specjalisty też była.

Zgłoś nadużycie #101 27 marca 2012, 19:38

paudra Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 352 Podziękowania: 136
Jeszcze parę dni temu byłam mamusie listopadowe 2012 a dziś jestem tutaj poroniłam w 6 tygodniu ciąży.Trafiłam do szpitala w sobotę a w niedziele nastąpiło poronienie samoistne.Nie miałam zabiegu.Na wypisie napisane poronienie całkowite.Przykra sprawa niestety.Mogę tylko powiedzieć ze te dziewczyny które miały zabieg łyżeczkowania a nie roniły same nie żałujcie bo ból niesamowity ja do tej pory odczuwam skutki.





Zgłoś nadużycie #102 27 marca 2012, 21:52

M.1988 Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8921 Podziękowania: 249

paudra napisał(a)

Jeszcze parę dni temu byłam mamusie listopadowe 2012 a dziś jestem tutaj poroniłam w 6 tygodniu ciąży.Trafiłam do szpitala w sobotę a w niedziele nastąpiło poronienie samoistne.Nie miałam zabiegu.Na wypisie napisane poronienie całkowite.Przykra sprawa niestety.Mogę tylko powiedzieć ze te dziewczyny które miały zabieg łyżeczkowania a nie roniły same nie żałujcie bo ból niesamowity ja do tej pory odczuwam skutki.


Bardzo mi przykro...
.....cieszmy się z tego co nam los daje,nigdy nie jest przypadkowy...

Zgłoś nadużycie #103 31 marca 2012, 14:01

izulkabu Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 468 Podziękowania: 80
Dziewczyny, zawsze warto mieć nadzieję. Moja ciąża obumarła w 6 tygodniu dwa lata temu. To był dla mnie dramat. Dziś jestem w ciąży, mam 41 lat i mimo obaw wierzę, że wszystko skończy się dobrze. Trzymam za Was mocno kciuki. Rozumiem Wasz ból i wiem że nie da się pocieszyć...


Zgłoś nadużycie #104 31 marca 2012, 14:12

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 466

izulkabu napisał(a)

Dziewczyny, zawsze warto mieć nadzieję. Moja ciąża obumarła w 6 tygodniu dwa lata temu. To był dla mnie dramat. Dziś jestem w ciąży, mam 41 lat i mimo obaw wierzę, że wszystko skończy się dobrze. Trzymam za Was mocno kciuki. Rozumiem Wasz ból i wiem że nie da się pocieszyć...


Życzę dużo zdrowia dla Ciebie i Maleństwa :)
Bądź dobrej myśli :)
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #105 31 marca 2012, 15:15

Konto usunięte
przykro że jest więcej aniołków
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #106 31 marca 2012, 15:40

kadam79 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 605 Podziękowania: 88
Witam, wiem co to znaczy strata. Sama 2 razy poroniłam i za kazdym razem ladowałam w szpitalu, trauma, niesamowite przezycie, załamanie nerwowe, tabletki psychotropowe. 5 lat niemogłam sie zdecydowac na kolejna ciaze az do lutego tego roku gdy dowiedziałam sie ze jestem w ciazy i to w dodatku blizniaczej.Bog wynagrodzil mi moj bol. 4 kwietnia w srode jade na usg genetyczne, wierze ze wszystko jest wporzadku i nadal bede sie cieszyc obecna ciaza. pozdr i zycze pozytywnego myslenia choc wiem ze jest to trudne

Zgłoś nadużycie #107 3 kwietnia 2012, 17:02

bAbelek Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 2478 Podziękowania: 183

paudra napisał(a)

Jeszcze parę dni temu byłam mamusie listopadowe 2012 a dziś jestem tutaj poroniłam w 6 tygodniu ciąży.Trafiłam do szpitala w sobotę a w niedziele nastąpiło poronienie samoistne.Nie miałam zabiegu.Na wypisie napisane poronienie całkowite.Przykra sprawa niestety.Mogę tylko powiedzieć ze te dziewczyny które miały zabieg łyżeczkowania a nie roniły same nie żałujcie bo ból niesamowity ja do tej pory odczuwam skutki.


ja roniłam 2 razy w szpitalu również ale mam chyba silny próg bólu bo bolało i owszem i nie krwawiłam tylko mocno plamiłam sama sie oczyszczałam za pierwszym razem trwało to 10 dni za drugim 4 ale chodzi mi o fizyczny ból bo psychiczny to inna kwestia teraz marze o ciąży i radosci z niej ale strach jest ogromny i niepewność czy czekać czy działać..........
Wielkimi krokami nadchodzi nowy czas...  staram sie przekonać, że lepszy, będę to sobie powtarzać tak często aż w końcu w to uwierzę :)     

Kalendarz dni płodnych

Zgłoś nadużycie #108 14 kwietnia 2012, 14:28

justinkowa Zadomowiona
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 93 Podziękowania: 10
Dołączyłam do Was... :( 13-04-2012 r, godz. 4.40 :(
Odeszło maleństwo kochane- tak czyste, malutkie, niewinne....

Zgłoś nadużycie #109 14 kwietnia 2012, 14:39

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21599 Podziękowania: 3900

justinkowa napisał(a)

Dołączyłam do Was... :( 13-04-2012 r, godz. 4.40 :(


bardzo mi przykro justinkowa :( przytulam cię mocno




Zgłoś nadużycie #110 14 kwietnia 2012, 14:42

justinkowa Zadomowiona
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 93 Podziękowania: 10
Mała Hania odeszła do braciszka Jasia... :(
Odeszło maleństwo kochane- tak czyste, malutkie, niewinne....