Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

poroniłam

Zgłoś nadużycie #71 22 lutego 2012, 12:09

Konto usunięte
dzieki snoopy90 mi tez bardzo bardzo nawet nie da sie tego opisac
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #72 22 lutego 2012, 12:23

Konto usunięte
wiesz, ze jeszcze Twoj facet malo kumaty w sprawach emocji w takiej sytuacji, no to jeszcze zrozumiem, bo to wkoncu facet, ale żenskiej czesci rodziny - nie rozumiem. nie mozna sie nie przejmowac, nie mozna w 5 min zapomniec.... 3maj sie mocno i cieplo!

taaa a ciaza to i owszem - nie choroba, ale stan organizmu - wyjatkowy i wyjatkowo trzeba o siebie dbac. uhh
tak tak a kiedys kobiety w polu rodzily. no pewnie! ale ile dzieci wtedy umieralo przez te pola. pawiac mi sie chce jak slysze komentarze tego pokroju.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #73 22 lutego 2012, 12:40

Konto usunięte
ja wiem ze nie da sie zapomnieć musze sie nauczyc z tym żyć
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #74 22 lutego 2012, 12:48

Konto usunięte
zapomniec? tez nie wierze ze sie da. ale to prawda, trzeba z tym zyc...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #75 22 lutego 2012, 13:05

Konto usunięte
staram sie i nawet dobrze mi idzie najgorsze są noce i wieczory
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #76 23 lutego 2012, 22:03

nacia1988 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2799 Podziękowania: 113
boli i bolec bedzie zawsze tylkon ten ból sie udomawia....nie kole juz w oczy widok ciezarnej napawa nadzieja....kurcze tych co ronia jest masa zadna z nas nie jest sama

Zgłoś nadużycie #77 23 lutego 2012, 22:26

Konto usunięte
juz mi troche lepiej zaczynam jesc czyli funkcjonowac
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #78 23 lutego 2012, 23:24

kruszyna Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 650 Podziękowania: 76
z myśleniem o tym co nam się przytrafiło jest tak jak z tym, że czas nie leczy ran...czas przyzwyczaja nas tylko do bólu...

Zgłoś nadużycie #79 24 lutego 2012, 8:22

Konto usunięte
Dokładnie tak najgorsze są wieczory .......w dzień jest jako tako
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #80 25 lutego 2012, 0:13

werciakol Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4742 Podziękowania: 384
tymgrab trzymię kciuki by jak najszybciej przestało bolec.. i chciałabym cie teraz tak mocno przytulic.. wiem ze to najlepiej pomaga.. i płacz ile wlezie bo razem z łzami wypływa cały smutek.

Zgłoś nadużycie #81 25 lutego 2012, 19:44

kaasiaa Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 131 Podziękowania: 8
Zapomniec sie nie da. To zostanie do konca zycia w pamieci, z biegiem czasu bedzie bolalo coraz mniej chociaz serduszko zawsze zakuje na sama mysl. Ja zawsze bede rozmawiala z moja gwiazdeczka, ktora jest juz w niebie. ie widzialam jej,ale czulam i to mi wystsrczy. A jak moja fasolka wyjdzie z brzuszka i podrosnie,to kiedys jej powiem,ze mialaby rodzewnstwo...A w sumie ma, tylko patrzy na nas z gory. Ja pocieszalam sie mysla,ze jesli mialo byc chore to lepiej, ze odeszlo,mimo ze pytanie "dlaczego" zawsze powraca. Dziewczyny,ale jedno wam powiem, w sumie powtorze sie,bo w sumie wiecej niestety nie moge, ale kazda z was bedzie jeszcze szczesliwa, nie bojcie sie tego i nie miejcie wyrzutow sumienia! Dobry Bog wiedzial co robi.

Zgłoś nadużycie #82 26 lutego 2012, 21:53

bAbelek Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 2478 Podziękowania: 183
ja właśnie rozmawaia z mężem co dalej niedługo będzie miesiąc od naszej straty i sa i lepsze i gorsze dni
Wielkimi krokami nadchodzi nowy czas...  staram sie przekonać, że lepszy, będę to sobie powtarzać tak często aż w końcu w to uwierzę :)     

Kalendarz dni płodnych

Zgłoś nadużycie #83 8 marca 2012, 13:24

Konto usunięte
Bose aniołki siedzą na chmurkach,
a każdy lekko jak piórko fruwa,
i każdy czuwa, cichutko czuwa,
nad tatą, który płakać nie umie,
nad bratem, który nic nie rozumie,
nad dziadkiem, babcią smutną czasami,
i swoją mamą otuloną łzami,
i każdy woła głośno z daleka,
mamo, już nie płacz, ja czekam
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #84 8 marca 2012, 19:18

bAbelek Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 2478 Podziękowania: 183
piękne
Wielkimi krokami nadchodzi nowy czas...  staram sie przekonać, że lepszy, będę to sobie powtarzać tak często aż w końcu w to uwierzę :)     

Kalendarz dni płodnych

Zgłoś nadużycie #85 8 marca 2012, 19:21

larina Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 10278 Podziękowania: 878

tymgrab napisał(a)

Bose aniołki siedzą na chmurkach,
a każdy lekko jak piórko fruwa,
i każdy czuwa, cichutko czuwa,
nad tatą, który płakać nie umie,
nad bratem, który nic nie rozumie,
nad dziadkiem, babcią smutną czasami,
i swoją mamą otuloną łzami,
i każdy woła głośno z daleka,
mamo, już nie płacz, ja czekam


Łoj aż się popłakałam!

Zgłoś nadużycie #86 9 marca 2012, 9:08

Konto usunięte
List Aniołka do Mamy:

" Kochana Mamo" Wiem że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz
dotknąć...ale ja jestem..istnieje..w Twoim życiu, snach Twoich, Twoim
sercu...Istnieje. Kiedy byłem tam na dole, w twoim ciepłym brzuchu
godzinami zastanawiałem sie jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w
tym miejscu o którym opowiadałaś mi gładząc sie po brzuchu wieczorami
kiedy chyba nie mogłaś spać. Ja wsłuchany w twoje opowieści i kojący twój
głos chłonąłem każde słowo, każdą informacje a potem cichutko żeby cie
nie obudzić kiedy wreszcie usypiałaś marzyłem. Wyobrażałem sobie to
cudowne miejsce i ciebie jak wyglądasz. Patrzyłem na swoje dziwne nożyki i
rączki u których nie wiem czemu było dziesięć palcówki i zastanawiałem
sie czy jestem do ciebie podobny...Chyba nie - myślałem - bo ty pewnie
jesteś piękna a ja taki dziwny, pomarszczony...no i po co mi dziesięć
palców -myślałem? A potem nagle wszystko sie jednego dnia
zmieniło. Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. To
nie może być prawda - mówiłaś - godzinami. Słuchałem teraz jak
płaczesz, krzyczysz, prosisz i błagasz ja nie wiedziałem o co i
dlaczego? Chciałem Cie bardzo pocieszyć więc wywracałem fiolki żebyś
poczuła że ja tu jestem i cię kocham, ale wtedy ty płakałaś jeszcze
bardziej.
A potem nadszedł ten straszny dzień. Zobaczyłem ze ktoś świeci mi po
oczach, straszne światło wpadało w głąb ciebie, nie wiem skąd a ty
powtarzałaś ze będzie dobrze, musi być. Ale płakałaś -słyszałem. Kiedy
nagle wszystko zrobiło się czarne a mnie wciągnęło coś i pchało mocno
zrobiło się cicho. Ktoś już trzymał mnie na rękach ale to nie byłaś ty. A
potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko wkoło mnie zalewał błękit
w każdych odcieniach. Byłem ten sam - mały, pomarszczony i z dziesięcioma
palcami u rąk. Ale ciebie nigdzie nie było. Obok mnie siedział rudy
chłopczyk i uśmiechnął sie do mnie. Przepowiedział. Gdzie moja
mama - zapytałem? I wtedy on opowiedział mi wszystko. Ze nie każde dziecko
trafia do swoich rodziców, i ze nie niema związku jak bardzo oni kochali
i chcieli, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych małych Aniołków. Ze
będzie mi ciebie mamo brakowano ale musimy oboje nauczyć sie żyć bez
siebie. I musiałem nauczyć sie tak żyć, Nie, nie było mi łatwo, płakałem
tak jak ty wtedy i cierpiałem tak jak ty wtedy. Ale jest mi tu naprawdę
dobrze. Mam wielu przyjaciół, wiele zabawy, wiele radości. Ale nie szalejemy
całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy starszym ludziom przeprowadzić ich
na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich rodziny, mężów, żony, dzieci żeby
mogli się z nimi spotkać. Możesz być ze mnie dumna, mamo. Jestem grzecznym
Aniołkiem, naprawdę. No..czasem tylko robimy sobie psikusy i troszkę
narozrabiamy kiedy skrzydełkami zahaczamy o klomby kwiatów, ale wiesz...
jak się bawimy w berka to czasem nas ponosi...Kiedy tu się znalazłem mój
przyjaciel wytłumaczył mi też że nie mogę kontaktować sie z tobą
osobiście..czasem tylko pojawić sie w twoich snach ale nic
więcej. Więcej. Ostatnio jednak zaczęłam robić sie powoli przezroczysty i
skrzydełka mi nie działają jak kiedyś. Przyjaciel popatrzył,pokiwał
smutno głową i zabrał mnie na ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i naglę
CIĘ zobaczyłem,Wiedziałem że to ty,poznałem twój głos. Stałaś tam w uu i
płakałaś powtarzając że tak bardzo cierpisz,że tak bardzo tęsknisz,ze
nie chcesz już żyć....Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i
powiedział że musimy coś zrobić,żeby Ci pomoc. Bo nie możesz tak dalej
cierpieć,musisz żyć bo wobec ciebie jest jeszcze wiele planów które
musisz zrobić, że są gdzieś dzieci którym musisz pomoc przejść przez
życie i otoczyć je miłością tak wielką jak tą która teraz powoduje twój
wielki ból. Więc piszę do ciebie mamo ten list,pierwszy i ostatni. Musisz
wziąć się w garść,musisz się uśmiechać,żyć,dzielić się radością z
innymi. Ja cie bardzo mocno kocham i wiem ze to z mojego powodu płaczesz
ale tak nie można..Każda twoja kolejna łza powoduje że moje skrzydełka
znikają. Kiedy ty sie poddasz ja tez zniknę,Tu na górze istnieje dzięki
tobie i twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym myślom. Bo kiedy będziesz
cały czas tak strasznie rozpaczać to zal zaleje twoje serce,smutek
przesłoni ci świat i będziesz tylko myślała o tym co straciłaś. Zapomnisz
o mnie. Nie ,nie zaprzeczaj ze nigdy nie zapomnisz. Pamięć to zachowanie
w sobie tych radosnych chwil a ciebie pogrąża Smutek nie jest
dobry. Każdy twój uśmiech to dla mnie radosna chwila. Dzięki tobie mogę
zrobić jeszcze tyle dobrego. Żebyś widziała tą radość kiedy znajduję
najbliższych ludziom którzy tu trafili...Z twojego szczęścia czerpie
swoja sile. Proszę mamo żyj dalej i zachowaj mnie w sercu i myślach. Bo
nie długo poza smutkiem nie będzie już tam miejsca dla mnie... Kocham
cie mamo..I nie jesteś sama - pamiętaj. I nie mów że mnie już nie ma!
JESTEM..Zobaczysz mnie w oczach swoich dzieci,usłyszysz w radosnym ich
śmiechu,poczujesz kiedy przytulać je będziesz i kołysać do snu. Ja tam
zawsze będę,zawsze przy tobie. Zawsze. Tylko proszę żyj mamo bo smutek
powoduje że znikam...a wtedy nic już nie będzie..mnie już nie
będzie,,,Kocham cie mamo!
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #87 9 marca 2012, 9:22

larina Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 10278 Podziękowania: 878

tymgrab napisał(a)

List Aniołka do Mamy:
" Kochana Mamo" Wiem że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz
dotknąć...ale ja jestem..istnieje..w Twoim życiu, snach Twoich, Twoim
sercu...Istnieje. Kiedy byłem tam na dole, w twoim ciepłym brzuchu
godzinami zastanawiałem sie jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w
tym miejscu o którym opowiadałaś mi gładząc sie po brzuchu wieczorami
kiedy chyba nie mogłaś spać. Ja wsłuchany w twoje opowieści i kojący twój
głos chłonąłem każde słowo, każdą informacje a potem cichutko żeby cie
nie obudzić kiedy wreszcie usypiałaś marzyłem. Wyobrażałem sobie to
cudowne miejsce i ciebie jak wyglądasz. Patrzyłem na swoje dziwne nożyki i
rączki u których nie wiem czemu było dziesięć palcówki i zastanawiałem
sie czy jestem do ciebie podobny...Chyba nie - myślałem - bo ty pewnie
jesteś piękna a ja taki dziwny, pomarszczony...no i po co mi dziesięć
palców -myślałem? A potem nagle wszystko sie jednego dnia
zmieniło. Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. To
nie może być prawda - mówiłaś - godzinami. Słuchałem teraz jak
płaczesz, krzyczysz, prosisz i błagasz ja nie wiedziałem o co i
dlaczego? Chciałem Cie bardzo pocieszyć więc wywracałem fiolki żebyś
poczuła że ja tu jestem i cię kocham, ale wtedy ty płakałaś jeszcze
bardziej.
A potem nadszedł ten straszny dzień. Zobaczyłem ze ktoś świeci mi po
oczach, straszne światło wpadało w głąb ciebie, nie wiem skąd a ty
powtarzałaś ze będzie dobrze, musi być. Ale płakałaś -słyszałem. Kiedy
nagle wszystko zrobiło się czarne a mnie wciągnęło coś i pchało mocno
zrobiło się cicho. Ktoś już trzymał mnie na rękach ale to nie byłaś ty. A
potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko wkoło mnie zalewał błękit
w każdych odcieniach. Byłem ten sam - mały, pomarszczony i z dziesięcioma
palcami u rąk. Ale ciebie nigdzie nie było. Obok mnie siedział rudy
chłopczyk i uśmiechnął sie do mnie. Przepowiedział. Gdzie moja
mama - zapytałem? I wtedy on opowiedział mi wszystko. Ze nie każde dziecko
trafia do swoich rodziców, i ze nie niema związku jak bardzo oni kochali
i chcieli, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych małych Aniołków. Ze
będzie mi ciebie mamo brakowano ale musimy oboje nauczyć sie żyć bez
siebie. I musiałem nauczyć sie tak żyć, Nie, nie było mi łatwo, płakałem
tak jak ty wtedy i cierpiałem tak jak ty wtedy. Ale jest mi tu naprawdę
dobrze. Mam wielu przyjaciół, wiele zabawy, wiele radości. Ale nie szalejemy
całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy starszym ludziom przeprowadzić ich
na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich rodziny, mężów, żony, dzieci żeby
mogli się z nimi spotkać. Możesz być ze mnie dumna, mamo. Jestem grzecznym
Aniołkiem, naprawdę. No..czasem tylko robimy sobie psikusy i troszkę
narozrabiamy kiedy skrzydełkami zahaczamy o klomby kwiatów, ale wiesz...
jak się bawimy w berka to czasem nas ponosi...Kiedy tu się znalazłem mój
przyjaciel wytłumaczył mi też że nie mogę kontaktować sie z tobą
osobiście..czasem tylko pojawić sie w twoich snach ale nic
więcej. Więcej. Ostatnio jednak zaczęłam robić sie powoli przezroczysty i
skrzydełka mi nie działają jak kiedyś. Przyjaciel popatrzył,pokiwał
smutno głową i zabrał mnie na ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i naglę
CIĘ zobaczyłem,Wiedziałem że to ty,poznałem twój głos. Stałaś tam w uu i
płakałaś powtarzając że tak bardzo cierpisz,że tak bardzo tęsknisz,ze
nie chcesz już żyć....Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i
powiedział że musimy coś zrobić,żeby Ci pomoc. Bo nie możesz tak dalej
cierpieć,musisz żyć bo wobec ciebie jest jeszcze wiele planów które
musisz zrobić, że są gdzieś dzieci którym musisz pomoc przejść przez
życie i otoczyć je miłością tak wielką jak tą która teraz powoduje twój
wielki ból. Więc piszę do ciebie mamo ten list,pierwszy i ostatni. Musisz
wziąć się w garść,musisz się uśmiechać,żyć,dzielić się radością z
innymi. Ja cie bardzo mocno kocham i wiem ze to z mojego powodu płaczesz
ale tak nie można..Każda twoja kolejna łza powoduje że moje skrzydełka
znikają. Kiedy ty sie poddasz ja tez zniknę,Tu na górze istnieje dzięki
tobie i twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym myślom. Bo kiedy będziesz
cały czas tak strasznie rozpaczać to zal zaleje twoje serce,smutek
przesłoni ci świat i będziesz tylko myślała o tym co straciłaś. Zapomnisz
o mnie. Nie ,nie zaprzeczaj ze nigdy nie zapomnisz. Pamięć to zachowanie
w sobie tych radosnych chwil a ciebie pogrąża Smutek nie jest
dobry. Każdy twój uśmiech to dla mnie radosna chwila. Dzięki tobie mogę
zrobić jeszcze tyle dobrego. Żebyś widziała tą radość kiedy znajduję
najbliższych ludziom którzy tu trafili...Z twojego szczęścia czerpie
swoja sile. Proszę mamo żyj dalej i zachowaj mnie w sercu i myślach. Bo
nie długo poza smutkiem nie będzie już tam miejsca dla mnie... Kocham
cie mamo..I nie jesteś sama - pamiętaj. I nie mów że mnie już nie ma!
JESTEM..Zobaczysz mnie w oczach swoich dzieci,usłyszysz w radosnym ich
śmiechu,poczujesz kiedy przytulać je będziesz i kołysać do snu. Ja tam
zawsze będę,zawsze przy tobie. Zawsze. Tylko proszę żyj mamo bo smutek
powoduje że znikam...a wtedy nic już nie będzie..mnie już nie
będzie,,,Kocham cie mamo!


Poryczałam się jak bóbr a w pracy jestem!!

Zgłoś nadużycie #88 9 marca 2012, 10:22

agies8 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4840 Podziękowania: 324
Łzy mi leca jak nic ..... Piekne
Dzis , jutro i juz na zawsze w moim sercu zostaniesz Aniołku moj Kochany ...



Zgłoś nadużycie #89 9 marca 2012, 11:53

fleuriste Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3364 Podziękowania: 396
ale się poryczałam...

Zgłoś nadużycie #90 9 marca 2012, 12:06

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1841 Podziękowania: 573
smutne i pocieszajęce zarazem...