Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

poród na wesoło ;)

Zgłoś nadużycie #11 24 listopada 2012, 23:18

anecia876 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 66 Podziękowania: 6
Większość kobiet opisuje poród jako coś strasznego, bardzo męczącego i ogólnie strasznego(nie licząc samego  momentu przyjścia dzidziusia na świat). A może macie/znacie zabawne historię z sali porodowej?
Ostatnio słyszałam o dziewczynie, która podczas zszywania próbowała przekupić położną kilkoma tysiącami złotych, aby najpierw zalała ją betonem, a potem dopiero zszywała ;) tak aby żaden facet nigdy już do niej nie doszedł ;)
Po kilku godzinach położne przychodziły i nadal umierały ze śmiechu z jej tekstów ;)




Zgłoś nadużycie #12 25 listopada 2012, 0:00

myszzz Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 677 Podziękowania: 32
Witam , ja słyszałam historię też dość śmieszną . Mojej koleżanki mama jak rodziła to krzyczała do swojego męża następujące słowa :`` Ty sku........, jak urodzę te dziecko to już nigdy prze nigdy nie dam ci , kur... mac.... jak to boli , co sie patrzysz ja tu leze i cierpie przez ciebie " i tego było więcej musialam skrócić bo by mi czasu nie starczyło .
Potem matka koleżanki sama się z tego śmiała ale po 2-óch latach ponownie zaszła w ciąże i było to samo .

Znam też historię pewnej pani , która położyła się do szpitala tydzień przed terminem i to była pierwsza jej ciąża , i miała uczucie że się z siusiała a to jej wody odeszły - oczywiscie to jej powiedziala pielegniarka ktora rowniez powiedziala ze zawola lekarza i zaczniemy rodzic . Ta nie czekajac na lekarza poleciala do WC by sie umalowac i uczesac , i paznokcie pomalowac . Głupie to bylo z jej strony .
Znam jeszcze kilka innych . Ale to może potem napisze .

Zgłoś nadużycie #13 25 listopada 2012, 8:31

Konto usunięte
moja szwagierka majac skurcze jako priorytet ustalila wyprostowanie sobie wlosow :) bo chciala ladnie wygladac a nie jak czupiradlo :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #14 25 listopada 2012, 14:01

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Co prawda mój poród był horrorem, ale na koniec do spektakularnego wycia i wrzasków, że wszyscy wokoło są nie mającymi litości bydlakami, mężowi wyryczałam, że zamiast kolejnego dziecka dziesięć kotów będę miała.
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #15 25 listopada 2012, 20:35

aaolciaa Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 7051 Podziękowania: 1152
Mysle. ze prostowanie wlosow, malowanie się itp. nie jest wcale głupotą. Ja mialam podobą sytuację. Jak odeszly mi wody i tez czekalam na lekarza to zalotkowalam sobie rzesy i je ciagle malowalam. I tak w kolko az lekarz przyszedl. To byl powod tego, ze bylam podekscytowana, ze to juz, ze się zaczelo.
Nasza Oliwcia już jest z nami ;)




Zgłoś nadużycie #16 25 listopada 2012, 20:41

Konto usunięte
ja tam wcale tego za glupote nie uwazam :P w takiej sytuacji czlowiek chce w jakis sposob sobie dogodzic :D
ja sie cieszylam jak mi NAKAZANO maszerowac pod prysznic na pol godziny. taki relaksik :D ale za dlugo to swieza sie nie czulam :P
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #17 25 listopada 2012, 21:16

Konto usunięte
mój poród też do miłych i łatwych nie należał, ale była pewna rzecz, z której dopiero po jakimś czasie mamy niezły ubaw :D
a więc mieliśmy poród rodzinny. Mąż dostał strój do rodzenia ( jakieś białe szmaty ) i położne kazały mu do domu jechać buty zmienić. Miał na sobie jakieś trampki czy coś. O jakich butach byście pomyślały?
bo moj maż wrocił do szpitala w butach... od garnituru :D
ale położne się zdziwiły :D :D spodziewały się kapci , w koncu była godzina 22 i cała noc przed nami.. :P

Zgłoś nadużycie #18 25 listopada 2012, 21:28

Konto usunięte
HAHAHAHA padlam normalnie o kurcze :D hihihihi facety!!! :D to ten stres przedporodowy :D moze chcial sie prezentowac dobrze no... :D
moj mial laczki :P nowki sztuki prosto z rynku :P
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #19 25 listopada 2012, 21:30

Konto usunięte
do dziś jak to opowiadam ludziom to mam problemy bo najpeirw musze sie wyśmiać i dopiero pozniej dopowiadam :D

Zgłoś nadużycie #20 25 listopada 2012, 22:15

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1586
Ja mój drugi poród też wspominam bardzo fajnie, mieliśmy taką fazę z mężem, śmialiśmy się jak kretyni pod prysznicem aż położna zajrzała do nas i spytała czy zamierzamy tak się śmiać do końca porodu :) a zaczęło się od tego, że on się tak przejął polewaniem mi plecków i brzuszka w czasie skurczów jak siedzieliśmy pod prysznicem, że nie zauważył że przy okazji pokazowo... olewał sobie nogawki i buty :) i wcale nie czuł, że mu się mokro robi :) po prawie godzinie miał nogawki mokre prawie całe. I jak to zauważyłam to śmiejąc się spytałam jak on chce jak jakiś żul osikany witać swoją córkę na świecie :) i wtedy dostaliśmy głupawki i na nią własnie weszła położna. Ale wiecie to takie fajne te wspomnienia. Makijażu akurat na poród nie miałam, bo leżałam w szpitalu na patologii i się w nocy zaczęło i szybko jakoś to szło, że nie zdążyłam ale przez chwilę miałam takie zapędy. Teraz jak oglądam zdjęcia z porodówki swoje to własnie mówię, że wyglądam jakoś niewyjściowo :)


Zgłoś nadużycie #21 26 listopada 2012, 16:08

myszzz Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 677 Podziękowania: 32
He he fajne te wasze historie porodowe . Ciekawe co mnie kiedyś spotka na moim porodzie :D

Zgłoś nadużycie #22 27 listopada 2012, 16:26

haniaju Początkująca
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 13 Podziękowania: 1
myszzzz, oby się go dobrze wspominało :) to najważniejsze
Horoskop internetowy dla każdego

Zgłoś nadużycie #23 27 listopada 2012, 17:16

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
he mój poród do łatwych nie należał, i ogólnie to majaczyłam i nawet połowy nie pamiętam, i też wrzeszczałam do męża że to jego wina, że go nienawidzę i więcej nie będziemy mieć dzieci, a pielęgniarki do mnie że dobrze ale to dziecko to już muszę urodzić :P i ogólnie co nadchodził skurcz i miałam przeć to wrzeszcałam że nie mogę, a jak już urodziłam przewieźli mnie do "chwilowej" sali poporodowej, po godz wstałam z pomocą pielęgiarki i prowadziła mnie do wc a po drodze siedzieli lekarze co odbierali mi poród i wołali do mnie "o idzie ta pani co nic nie może" ;)

A jeszcze potem pielęgniarki pomyliły mnie z jakąś inną kobietą, co była w trakcie porodu i z takim zdziwieniem (gdy poraz kolejny szłam do wc) pytają mnei co ja tu robię :D a ja mówię że już urodziłam hehe



Zgłoś nadużycie #24 5 grudnia 2012, 12:11

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6588 Podziękowania: 981
Historia mojej siostry:

pierwszy poród, akcja już zmierza ku końcowi. Lekarz zagląda jak się sprawy mają i żeby zmotywować siostrę do dalszego wysiłku mówi jej:
- Jest dobrze! Już widać czarną główkę.
Siostrę momentalnie ocuciło i niemal krzyknęła:
- Czarną?! To co, MURZYN to będzie?!

Oczywiście okazało się, że to nie murzyn, a córeczka z głową pełną czarnych jak smoła i niezwykle długich włosów :D




Zgłoś nadużycie #25 28 grudnia 2012, 22:56

Shiadhall Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 1457 Podziękowania: 116
ja pamietam ze do porodu wzielam koszulke meza ktora mi zakrywala ledwo tyleki tak latalam po sali porodowej z golym tylkiem ,a potem jak juz lezalam i mielimi przebic pecherz plodowy to widzac ten szpikulec wrzasnelam " do czego pani to?" a jak wspomniala o nacinaniu krocza to powiedzialam glosno ze sie nie zgadzam chyba ze dla małej a jak sie okazalo ze nie nacieli i nie peklam to spojrzalam na meza i mowilam " jak sie ciesze "




Zgłoś nadużycie #26 1 lutego 2013, 16:44

Yoanna Supermama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 973 Podziękowania: 1160
Super są te Wasze historie, aż mi się paszczur sam uśmiecha. ;)

Zgłoś nadużycie #27 1 lutego 2013, 21:06

monia25 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3996 Podziękowania: 482
przy moim porodzie to bylo kilka takich smiesznych momentow wynikajacych z wyczerpania podczas 31 godzin skurczy, ale jak sobie przypomne wizyte na oddziale dwa tygodnie przed porodem w sumie w dzen wyznaczonego terminu (bo przenosilam) z kolka nerkowa o 4 nad ranem, nerka mnie tak bola ze ledwo chodziam i podali mi takie leki po ktorych musialam zostac na oddziale, ja sie przebieralam za scianka w pizame a polozna informuje mojego M ze wezmie moje ciuchy i musi jechac do domu bo jest noc a ja zostaje na oddziale , a ten ze on chce byc przy porodzie, na co plozna ze to dobrze ale teraz boli mnie nerka i moze jechac do domu, na co on ze on chce porod rodzinny, po czym polozna mowi duzymi literami, zona nie rodzi i dzis nie urodzi, boli ja nerka dostala leki i zostaje na obserwacji a jest noc i pan musi jechac do domu na co on, ze chce byc przy porodzie, zanim sie przebralam to myslalam ze sie spale ze wstydu, wyszlam i mowie. NIE RODZE NERKA MNIE BOLI IDZ DO DOMU, na co on acha dobra, dzwon jak bedziesz rodzic, Przeprosilam polozna i mowie ze maz zestresoany i chyba nie do konca slyszal co ona mowi, a ona ze to normalne i czesto sie zdarza, ze faceci nie kontatuja przy takich akcjach :)

Zgłoś nadużycie #28 1 lutego 2013, 21:34

Izka85 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2012 Posty: 3855 Podziękowania: 677
fajne historie :) jak syn już wyszedł to też cos palnełam śmiesznego,dokładnie nie pamiętam:ale wiem jak zobaczyłam włoski syna to powiedziałam za kim te włosy,kolor? co mi tam odpowiedziały,że pewnie po położnej ;) ogólnie miałam fajną położną i ogólnie ekipe wporzo,a rodziłam w nocy to był spokuj.


Zgłoś nadużycie #29 16 lutego 2013, 0:00

marthy Początkująca
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 59 Podziękowania: 4
mnie podczas porodu udało się wyrwać poręcz z fotela. no cóż.... zdarza się ;-)

Zgłoś nadużycie #30 19 lutego 2013, 19:24

Tetris Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 527 Podziękowania: 394
Czekam na więcej takich historii :D
Moja kochana praca: http://fotorut.pl