Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

po poronieniu

Zgłoś nadużycie #31 15 grudnia 2011, 13:11

nacia1988 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2797 Podziękowania: 113
ja staram sie o tym nie myśleć....im wiecej człowiek rozmysla tym jest ciezej....ja wpadłam w szał sprzatania non stop cos robiłam...ale duzo dało mi forum i watek starajace sie....piszemy tam dosłownie o wszystkim

Zgłoś nadużycie #32 23 grudnia 2011, 11:59

sequinnn Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 104 Podziękowania: 6

kaasiaa napisał(a)

Witam Was wszytskie.
Wiem co czuje kobieta po poronieniu. Sama to przezylam i to dwa miesiace temu. Staralismy sie o dzidziusia juz od jakies 8 miesiecy. Za kazdym razem okres... Az do wrzesnia. NIe bylo miesiaczki a symtomy byly. Zrobilam jeden test- pozytywny. Nie moglam uwierzyc, kupilam drugi- pozytytwny. Trzeci rowniez. Bylam przeszczesliwa. My bylismy razem z narzeczonym. To byla sobota. Wybieralismy sie na zakupy. Poslam jeszcze szybciutko do lazienki a tam krew. Wyszlam spanikowana. Decyzja szybka- szpital. Badania potwierduly ciazy- 6 tc. Na USG nie bylo jeszcze widac uslyszalam tylko "albo zbyt wczesnie albo pozamaciczna, Pani zostanie u nas kilka dni." Badania, lezenie, nerwy... Wieczorem przyszedl lekarz "Nadzieja jest dozwolona, ale prosze z nia ostroznie"- nigdy nie zapomne tych slow. Tak bardzo chcielismy tego dziecka. Poniedzialek rano. "Przykro nam,ale dziecka nie bedzie." Rozpacz, krzyk,placz... Tylko to towarzyszylo mi przez dni po poronieniu. Duzym wsparciem byl dla mnie moj narzeczony. Nie chcialam wychodzic z lozka,nic mnie nie cieszylo, tylko plakalam. Do tej pory,gdy otwieram szafke i widze male buciki, automatycznie lzy pojawiaja sie na mojej twarzy.
Wiem, ze tego sie nigdy nie zapomni, ze bol zostaje i nigdy nie przejdzie. Dla mnie duza pomoca byla nowa praca, nowe obowiazki, wyjscie z domu. Jednak jedno wiem- chce dzidziusia. Spoznia mi sie 6 dni okres i mam nadzieje, ze wlasnie w moim brzuszku zaczyna sie nowe zycie. Test planuje zrobic w sobote, kiedy oboje jestesmy w domu. Niczego tak bardzo bym nie chciala,tylko malego czlowieczka...
A Wy jak sobie radzicie z ciezkim okresem po poronieniu?
Pozdrawiam was serdecznie i jestem z Wami!


Miałam bardzo podobną sytuacje.. Tez było mi cięzko. OStatnio byłam u lekarza..i nastawiala mnie  bardzo pozytywnie. Stwierdziła, ze za miesiac widzi mnie u siebie i mam byc w ciazy :) Poroniłam samoistnie. Wszystkie wyniki mam bardz dobre. Tylkoże się teraz boję troszkę..



Zgłoś nadużycie #33 24 grudnia 2011, 14:16

kaasiaa Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 131 Podziękowania: 8
Rozumiem Cie, ale nie masz sie czego  bac. Jestem po wczorajszej wizycie  i dokladnie dzisiaj jestem w 6tc. :) Chociaz tez mam obawe, ze znowu cos sie stanie,jednak mysle pozytywnie. Widzialam juz USG,w prawdzie tylko czany puknt,ale ma juz 6mm.
Powodzenia zycze i wiary :) )

Zgłoś nadużycie #34 11 stycznia 2012, 0:43

kruszyna Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 650 Podziękowania: 76
dziewczyny głowa do góry :)
jestem chyba klasycznym przykładem, że niemożliwe jest możliwe
13 lat starań o dziecko...itd..opisałam to w temacie czy to ciąża czy nie w dziale ciąża...
31 listopada poroniłam 8 tygodniową ciąże...tak po prostu...organizm sam się oczyścił.. a przyrost bety od poczatku wyników wskazywał niestety na nieprawidłowy rozwój ciązy, Spędziłam ponad tydzień w szpitalu na inflanckiej w warszawie
Moja Pani Doktor przy wypisie powiedziała....nie oszczędzac się :) i bzykac naokrągło jak tylko skończy się krwawienie
Poszłam jeszcze na kontrolę około 16 grudnia i wszytsko ok
w Nowy Rok poczułam nieodparta ochotę na jabłka...niestety musiałam obejsc się ze smakiem 2 stycznia w drodze do warzywniaka weszłam do apteki po test ciążowy :) dwie kreseczki
4 stycznia hcg - 1600
10 stycznia hcg - 11000
 
Mozna? moooożna
Walczcie
 nie bójcie się
Ja straciłam nadzieję tylko na kilka dni...i odpuściłam sobie
Seks ma sprawiac przyjemnosc a nie byc ciagłym myśleniem o prokreacji :) takie nastawienie na prawdę pomaga :) mnie pomogło
Trzymam za Was Kciuki Kochane Moje :)

Zgłoś nadużycie #35 11 stycznia 2012, 10:00

andzi Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5184 Podziękowania: 1486

kruszyna napisał(a)

dziewczyny głowa do góry :)
jestem chyba klasycznym przykładem, że niemożliwe jest możliwe
13 lat starań o dziecko...itd..opisałam to w temacie czy to ciąża czy nie w dziale ciąża...
31 listopada poroniłam 8 tygodniową ciąże...tak po prostu...organizm sam się oczyścił.. a przyrost bety od poczatku wyników wskazywał niestety na nieprawidłowy rozwój ciązy, Spędziłam ponad tydzień w szpitalu na inflanckiej w warszawie
Moja Pani Doktor przy wypisie powiedziała....nie oszczędzac się :) i bzykac naokrągło jak tylko skończy się krwawienie
Poszłam jeszcze na kontrolę około 16 grudnia i wszytsko ok
w Nowy Rok poczułam nieodparta ochotę na jabłka...niestety musiałam obejsc się ze smakiem 2 stycznia w drodze do warzywniaka weszłam do apteki po test ciążowy :) dwie kreseczki
4 stycznia hcg - 1600
10 stycznia hcg - 11000
 
Mozna? moooożna
Walczcie
 nie bójcie się
Ja straciłam nadzieję tylko na kilka dni...i odpuściłam sobie
Seks ma sprawiac przyjemnosc a nie byc ciagłym myśleniem o prokreacji :) takie nastawienie na prawdę pomaga :) mnie pomogło
Trzymam za Was Kciuki Kochane Moje :)


Gratulacje :) czytałam kiedys to co napisałaś taka smutna historia ,ze nie miałam odwagi nic napisac ,ale chciała napisac własnie ze jak cos ruszyło i raz sie udało to pewnie wkoncu sie powiedzie a tu taka noworoczna niespodzinka :) dbaj o siebie i maleństwo ,napeade szybko sie uwineliście haha

Zgłoś nadużycie #36 26 stycznia 2012, 19:25

kruszyna Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 650 Podziękowania: 76
no to zaczynam starania od nowa :(

Zgłoś nadużycie #37 26 stycznia 2012, 19:41

Wiola91 Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5191 Podziękowania: 431
Kruszynko, jak to? Co się stało? :(