Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Pazdziernikowa mama 2016:)

Zgłoś nadużycie #3411 7 lipca 2016, 14:20

allanka Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 709 Podziękowania: 69
Iza i całe szczęście, inaczej być nie mogło :) Potrzymają Cię trochę w tym szpitalu, czy do domu wracasz? Nacjuda ma rację z tym leżeniem, to jednak bardzo zdradliwe jest, osłabia człowieka i potem się duszno zrobi, chwila moment i leżysz. Mam nadzieję, że to właśnie przez to, a nie coś poważniejszego i, że się więcej nie powtórzy.

Nacjuda a to pierwsze rany "wojenne" Twojego syna? Tak sobie myślę, że chyba każdy z nas miał coś szyte, a jak nie to, to pewnie złamane. W przyszłości będzie się z tego śmiał :) Dobrze, że to nic poważnego. Pewnie się nieźle zdenerwowałaś. Pamiętam jak złamałam rękę to moja mama płakała, a ja twardo się trzymałam ani łezka mi nie poleciała :) Mam nadzieję, że teraz się zdrzemniesz i odreagujesz sobie. Wszystko będzie dobrze, a mały pewnie teraz już ma wielką radochę ze słodyczy i z bajek, jeszcze sobie pomyśli, że opłacało mu się to szycie ;)

Zgłoś nadużycie #3412 7 lipca 2016, 14:24

grysia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2013 Posty: 1042 Podziękowania: 219
Uff. Dziewczyny najważniejsze że wszystko w porządku :)


Zgłoś nadużycie #3413 7 lipca 2016, 14:41

Nacudja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 732 Podziękowania: 75
allanka z szyciem to pierwsze rany, ale krwiscie juz bywało 😉 ja akurat nigdy nic szyte ani złamane nie miałam, choć najgrzeczniejsza dziewczynka nie byłam 😊 Ale śmieje się, że jako córka pielęgniarki byłam olewczo traktowana, bo mama nie panikowala szczególnie 😊 i nie wiem czy ma radoche, bo tak sztywno głowę trzyma jakby miał kołnierz a nie plaster 😉
Nasza tabelka: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1Am0x21VPtVGitzETBO5K-fLdKYGJ0-l1W3lTNOCF...



Zgłoś nadużycie #3414 7 lipca 2016, 14:48

allanka Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 709 Podziękowania: 69

Nacudja napisał(a)

allanka z szyciem to pierwsze rany, ale krwiscie juz bywało 😉 ja akurat nigdy nic szyte ani złamane nie miałam, choć najgrzeczniejsza dziewczynka nie byłam 😊 Ale śmieje się, że jako córka pielęgniarki byłam olewczo traktowana, bo mama nie panikowala szczególnie 😊 i nie wiem czy ma radoche, bo tak sztywno głowę trzyma jakby miał kołnierz a nie plaster 😉



Mam nadzieję, że szybko zapomni :) To Ci zazdroszczę, bo ja jestem jakoś szczególnie wypadkowa i co chwilę sobie coś zrobię i ląduję na IP. Ostatnio jakiś koleś wjechał we mnie rowerem, przedtem zwichnęłam sobie bark, przedtem też coś z barkiem miałam... Dużo by wymieniać :p Jestem po prostu bardzo utalentowana w kierunku robienia sobie krzywdy.

Zgłoś nadużycie #3415 7 lipca 2016, 15:40

Nacudja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 732 Podziękowania: 75
A tak swoją drogą jaka ta nasza służba zdrowia jest beznadziejna. Syn z rozwalona broda (nikt nie wie jak duża jest rana), ja w ciąży a oni nam każą czekać 2 godziny na nasza kolej i najpierw przyjmują tych ze skierowaniem... dodam, że to chirurgia. Moim zdaniem powinni wchodzić najpierw ci z urazem, bo przecież tamtym juz nic więcej się nie stanie. A może ja źle myślę?
Nasza tabelka: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1Am0x21VPtVGitzETBO5K-fLdKYGJ0-l1W3lTNOCF...



Zgłoś nadużycie #3416 7 lipca 2016, 15:49

allanka Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 709 Podziękowania: 69
Dlaczego mnie to nie dziwi... :/ Wiadomo, że powinno być tak jak mówisz. Tym bardziej, że to dziecko. Beznadzieja :/
Ostatnio kolega sobie obciął opuszek palca, nieźle się z tego krew lała, pojechał na najbliższą ip tak się złożyło, że do nówka sztuka szpitala. Nie dość, że czekał 4 godziny, mieli gdzieś to, że ta krew mu leci, a jak już wszedł to się okazało że akurat im się opatrunki skończyły to mu tylko wodą utlenioną polali :) Szpital wojewódzki... Dobrze, że nie zrobili tam porodówki, bo jeszcze bym się skusiła.

Zgłoś nadużycie #3417 7 lipca 2016, 16:00

izabela23 Supermama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 6982 Podziękowania: 1856
Allanka na razie do domu mnie nie puszczą 2-3dni pewnie potrzymaja




Zgłoś nadużycie #3418 7 lipca 2016, 16:02

emiszym Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 210 Podziękowania: 16
Uff jak dobrze dziewczyny ,że wszystko ok ależ nastraszyłyście nas wszystkie ale to nie my w tym momencie najważniejsze 😁




Zgłoś nadużycie #3419 7 lipca 2016, 16:29

aga907 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 513 Podziękowania: 46
Dobrze , ze wszystko się dobrze skończyło.a co do polskiej służby zdrowia - bez komentarza.

Ja się tez jakoś fatalnie dzisiaj czuje . poszlam do wc, szarpnelo mnie na wymioty i z bekiem wyszlam z łazienki bo mnie tak bolalo po środku w miejscu odrazu pod stanikiem ze myslalam ze się przekrece. Mama mi pomogła na kanapę dojść i jak się polozylam to mi dzięki Bogu przeszło . w teraz się mecze z okropnym bólem żołądka. Tak mnie ściska w pasie ze obłęd . .

Zgłoś nadużycie #3420 7 lipca 2016, 16:45

Marzenaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 430 Podziękowania: 60
Iza cale szczescie , ze z dzidziusiami wszystko dobrze. Daj nam znac jak bedziesz mialas informacje co moglo byc przyczyna.
Nacudja Ty to masz przygody. Dobrze, ze na szwach sie skonczylo. A co do naszej sluzby zdrowia to niestety pozostawia wiele do zyczenia.

Ja dzisiaj bylam oddac mocz do badania i wyszlo wszystko ok, nie mam zadnych bakterii. Zastosowalam sie do rad mojego doktora przed pobraniem i poskutkowalo :) Chociaz tyle, bo balam sie zebym nie musiala jeszcze do tego wszystkego antybiotykow brac. I poznalam w przychodni bardzo mila Pania polozna ktora pracuje w Medeorze. Zostawila mi do siebie nr telefonu w razie jakbym miala jakiekolwiek pytania teraz albo po urodzeniu dziecka i proponowala, ze mozemy sie spotkac w Medeorze wszystko mi opowie, pokaze itd i ze tam zupelnie za darmo moglabym rodzic. Jestem pod wrazeniem tej poloznej i zaczelam takze ten szpital rozwazac, zawsze to ponad 3 tys w kieszeni zaoszczedzone :)




Zgłoś nadużycie #3421 7 lipca 2016, 16:48

Marzenaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 430 Podziękowania: 60
Kiedys myslalam tez o tym szpitalu, moje kolezanki tam rodzily i slyszalam o nim dobre opinie. Ale w Salve moj lekarz pracuje wiec chyba bede miala teraz dylemat.




Zgłoś nadużycie #3422 7 lipca 2016, 16:49

aga907 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2016 Posty: 513 Podziękowania: 46
Marzena , skoro położna fajna to może warto się skusić ? 3 tys to mega dużo, przynajmniej dla mnie :)

Dziewczyny, możecie mi powiedzieć jak u Was wyglądały ruchy w 20 tyg ? Tzn jak często?

Zgłoś nadużycie #3423 7 lipca 2016, 16:58

Nacudja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 732 Podziękowania: 75

Marzenaa napisał(a)

Kiedys myslalam tez o tym szpitalu, moje kolezanki tam rodzily i slyszalam o nim dobre opinie. Ale w Salve moj lekarz pracuje wiec chyba bede miala teraz dylemat.


Marzenaa tak naprawdę przy porodzie ważniejsza jest fajna położna niż lekarz 😊 A co jeśli nie zdąży dojechać? I tak zostaniesz sama. Poza tym w Salve można podobno też na NFZ rodzic - może się dowiedz. Ja się zaczynam poważnie zastanawiać nad pro familia.
A co do moich przygód, to zanim wyjadę na ten urlop to osiwieję 😉
Nasza tabelka: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1Am0x21VPtVGitzETBO5K-fLdKYGJ0-l1W3lTNOCF...



Zgłoś nadużycie #3424 7 lipca 2016, 17:18

emiszym Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 210 Podziękowania: 16

Marzenaa napisał(a)

Iza cale szczescie , ze z dzidziusiami wszystko dobrze. Daj nam znac jak bedziesz mialas informacje co moglo byc przyczyna.
Nacudja Ty to masz przygody. Dobrze, ze na szwach sie skonczylo. A co do naszej sluzby zdrowia to niestety pozostawia wiele do zyczenia.

Ja dzisiaj bylam oddac mocz do badania i wyszlo wszystko ok, nie mam zadnych bakterii. Zastosowalam sie do rad mojego doktora przed pobraniem i poskutkowalo :) Chociaz tyle, bo balam sie zebym nie musiala jeszcze do tego wszystkego antybiotykow brac. I poznalam w przychodni bardzo mila Pania polozna ktora pracuje w Medeorze. Zostawila mi do siebie nr telefonu w razie jakbym miala jakiekolwiek pytania teraz albo po urodzeniu dziecka i proponowala, ze mozemy sie spotkac w Medeorze wszystko mi opowie, pokaze itd i ze tam zupelnie za darmo moglabym rodzic. Jestem pod wrazeniem tej poloznej i zaczelam takze ten szpital rozwazac, zawsze to ponad 3 tys w kieszeni zaoszczedzone :)




Powiem szczerze że jeżeli ciążą bezproblemowa nie zdecydowalabym się na płatny poród chyba że by mi się przelewalo. To wolałabym zapłacić położnej jakiejś fajnej bo ona cała robotę wykonuje , dużo osób jest tego zdania . Co innego jak ciężarna ma jakąś poważną chorobe albo z dzieckiem coś nie tak . Lekarz to przychodzi jak trzeba szyć i tyle. No chyba że ma te 3 tys to trudno żeby go nie było ale czy naprawdę warto ?? ?




Zgłoś nadużycie #3425 7 lipca 2016, 17:55

Karolajla Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2014 Posty: 1182 Podziękowania: 114
Też uważam, że dobre wsparcie w postaci położnej i do tego męża/partnera to juz ponad połowa sukcesu, lekarz to właściwie tylko zagląda co jakiś czas ew bada, a położna podczas porodu mówi co i kiedy masz robić, dla mnie to jest najważniejsze a warunki w szpitalu wystarczy Mi jak są podstawowe :-) Ja nie zamieniłabym szpitalu w Głownie w którym rodziłam córkę na żaden inny bo opieka w trakcie i po porodzie jest po prostu wspaniała, z powołania :-)


Zgłoś nadużycie #3426 7 lipca 2016, 18:11

allanka Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 709 Podziękowania: 69
No ja właśnie też mam wybrany jeden szpital, za miesiąc na wizycie wezmę kontakt do położnej i faktycznie tanio nie będzie- bo 600zł dla położnej to dla mnie całkiem dużo- no i się z nią skontaktuję. Mam nadzieję, że ta ponoć najfajniejsza nie wybiera się akurat na urlop w październiku ;)

Powiem wam, że ja się strasznie boję... Nawet nie chcę myśleć o porodzie, bo spędza mi to sen z powiek. A jeszcze ostatnio się dowiedziałam od osoby, która była przy mnie w zeszłym roku, kiedy działo się to, co się działo, że położna powiedziała jej,o mnie, że ta pani ma bardzo niski próg odporności na ból i będzie miała problem. Muszę szczerze pogadać o tym z lekarzem, bo naprawdę się boję i w ogóle to pewnie odstawię tam taki cyrk, że mnie zapamiętają na długo. Nic tylko wstyd będzie :/

Zgłoś nadużycie #3427 7 lipca 2016, 18:41

Marzenaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 430 Podziękowania: 60

Nacudja napisał(a)

Marzenaa tak naprawdę przy porodzie ważniejsza jest fajna położna niż lekarz 😊 A co jeśli nie zdąży dojechać? I tak zostaniesz sama. Poza tym w Salve można podobno też na NFZ rodzic - może się dowiedz. Ja się zaczynam poważnie zastanawiać nad pro familia.
A co do moich przygód, to zanim wyjadę na ten urlop to osiwieję 😉



Z porodem w Salve na NFZ to moze byc roznie, moga Cie przyjac albo nie jak zaczniesz rodzic w zaleznosci czy beda mieli wolne miejsca na NFZ. Zreszta jeszcze nie wiem czy u mnie bedzie cesarka czy sn i od tego wlasnie duzo zalezy. Bo jak sn to wiem ze polozna w zasadzie prowadzi porod, a jak cc to chyba wtedy bym sie nie zdecydowala na inny szpital niz Salve. A Nacudja dlaczego akurat nad pro familia sie zastanawiasz? Tam chyba nie maja w ogole dofinansowania z nfz, chyba ze sie cos zmienilo.




Zgłoś nadużycie #3428 7 lipca 2016, 18:45

Marzenaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2016 Posty: 430 Podziękowania: 60

allanka napisał(a)

No ja właśnie też mam wybrany jeden szpital, za miesiąc na wizycie wezmę kontakt do położnej i faktycznie tanio nie będzie- bo 600zł dla położnej to dla mnie całkiem dużo- no i się z nią skontaktuję. Mam nadzieję, że ta ponoć najfajniejsza nie wybiera się akurat na urlop w październiku ;)

Powiem wam, że ja się strasznie boję... Nawet nie chcę myśleć o porodzie, bo spędza mi to sen z powiek. A jeszcze ostatnio się dowiedziałam od osoby, która była przy mnie w zeszłym roku, kiedy działo się to, co się działo, że położna powiedziała jej,o mnie, że ta pani ma bardzo niski próg odporności na ból i będzie miała problem. Muszę szczerze pogadać o tym z lekarzem, bo naprawdę się boję i w ogóle to pewnie odstawię tam taki cyrk, że mnie zapamiętają na długo. Nic tylko wstyd będzie :/



Allanka poloznej sie placi dodatkowo? Bo ja sie na tym kompletnie nie znam. Allanka wszystkie nas czeka porod, bedziemy sie nawzajem wspierac i pocieszac jesienia ;) Damy rade :)




Zgłoś nadużycie #3429 7 lipca 2016, 18:59

allanka Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2015 Posty: 709 Podziękowania: 69
Marzena ale to tak w każdym szpitalu jest, że mogą cię przyjąć albo nie jeśli nie ma miejsca. Położna w szkole rodzenia nam ciągle powtarza, że mamy mieć wybrane dwa szpitale, jakby w jednym nie było miejsca.

U nas jest jeden taki szpital- akurat ten co ja w nim chce rodzić- gdzie można sobie opłacić położną. Kosztuje to 600 albo 650 zł i ponoć wtedy ta położna cały czas jest przy tobie i nie pójdzie sobie póki się nie urodzi. Mój lekarz mi mówi, że jedyna zaleta wykupionej położnej to taka, że ona sobie o 19 nie pójdzie do domu, ale mi się wydaję, że jeśli ona cały czas będzie przy mnie to przynajmniej będę wiedziała co i jak. Z tymi położnymi szpitalnymi to różnie jest, wiadomo, że czasami jest więcej rodzących niż położnych na oddziale i one się nie rozdwoją. A tak się ma swoją która się tylko tobą ponoć zajmuje. Tak to niby wygląda w teorii a jak w praktyce to się okaże.

Zgłoś nadużycie #3430 7 lipca 2016, 19:12

emiszym Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 210 Podziękowania: 16

allanka napisał(a)

Marzena ale to tak w każdym szpitalu jest, że mogą cię przyjąć albo nie jeśli nie ma miejsca. Położna w szkole rodzenia nam ciągle powtarza, że mamy mieć wybrane dwa szpitale, jakby w jednym nie było miejsca.

U nas jest jeden taki szpital- akurat ten co ja w nim chce rodzić- gdzie można sobie opłacić położną. Kosztuje to 600 albo 650 zł i ponoć wtedy ta położna cały czas jest przy tobie i nie pójdzie sobie póki się nie urodzi. Mój lekarz mi mówi, że jedyna zaleta wykupionej położnej to taka, że ona sobie o 19 nie pójdzie do domu, ale mi się wydaję, że jeśli ona cały czas będzie przy mnie to przynajmniej będę wiedziała co i jak. Z tymi położnymi szpitalnymi to różnie jest, wiadomo, że czasami jest więcej rodzących niż położnych na oddziale i one się nie rozdwoją. A tak się ma swoją która się tylko tobą ponoć zajmuje. Tak to niby wygląda w teorii a jak w praktyce to się okaże.


Tak to właśnie jest a u nas nawet można sobie zabrać położną,która nie pracuje akurat w tym szpitalu w którym masz zamiar rodzić ,spisujesz z nią umowę i jest wtedy na telefon i ona wówczas przejmuje patronaz po porodzie w domu .