Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

opinie na temat macierzyństwa?

Zgłoś nadużycie #11 22 marca 2010, 15:17

alicjaXXX Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2010 Posty: 1 Podziękowania: 0
Po miesiacach staran zaczelismy z mezem szukac kliniki leczenia nieplodnosci. duzo dobrych opini slyszelismy o macierzynstwie, poza tym kuzynka mojej kolezanki wlasnie tam podchodzila do in vitro. zanim jednak zdecydujemy sie na 100% chciałam poznac jeszcze opinie innych, którzy sie juz tam leczyli! z gory dzieki!

Zgłoś nadużycie #12 29 sierpnia 2010, 23:30

Agnieszka Początkująca
Rejestracja: Sty, 2010 Posty: 50 Podziękowania: 2
Białystok !!

Zgłoś nadużycie #13 19 lutego 2011, 21:49

rahela Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 3 Podziękowania: 0
Jeśli staracie się o dziecko i nic z tego nie wychodzi,nie marnujcie czsu wybierzcie klinikę leczenia bezpłodności tam są naprawde specjaliści, wiem coś na ten temat sama się tam leczylam przez 2 lata z pozytywnym skutkiem jestem w upragnionej ciąży!!!Pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie #14 31 marca 2011, 14:24

olka1980 Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 12 Podziękowania: 0
znajoma korzystala z pomocy wielu klinik, korzystala z zabiegu in vitro i wiele razy sie nie powiodlo. jej organizm nie odrzucil zabiegu in vitro dopiero za 6 podejsciem, wiec powodzenia przyszle mamy :)

Zgłoś nadużycie #15 9 czerwca 2011, 16:55

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
matko - ile ona kas musiała wydać - mnie nie byłoby stać na in vitro - dlatego cieszę się bardzo, że udało sie naturalnie - choć juz mi lekarz sugerował właśnie in vitro
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #16 9 czerwca 2011, 17:02

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

martula2223 napisał(a)

matko - ile ona kas musiała wydać - mnie nie byłoby stać na in vitro - dlatego cieszę się bardzo, że udało sie naturalnie - choć juz mi lekarz sugerował właśnie in vitro


Wiesz jeśli ktoś tak bardzo pragnie to pieniądze nie są najważniejsze. Trudno powiedzieć co byśmy zrobiły gdybyśmy nie miały juz innego wyjścia.

Zgłoś nadużycie #17 9 czerwca 2011, 17:43

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
wiem - ale zwyczajnie bym nie miała kasy - bo nawet kredytu bym nie dostała - splacamy juz jeden na mieszkanie. poprostu pogodziłam sie z tym ze chyba adoptuje kiedys - ale sie udało zajsc w ciaze bez in vitro
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #18 9 czerwca 2011, 17:46

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Ja nie jestem w stanie wymyślić co bym zrobiła. Nie doświadczyłam tego i nie wiem naprawdę nie wiem jakbym sie zachowała i co zrobiła.

Zgłoś nadużycie #19 9 czerwca 2011, 17:53

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
ja to przeszłam - najpierw człowiek ma nadzieję, co miesiąc że się udało zajść w ciążę. potem z  każdym miesiącem nadzieja maleje. Jak się okazuje, że mija rok, dwa - to wpada się w obsesję myślenia o dziecku. a jak lekarz mówi, że może już nie być szansy na poczęcie - to człowiek wpada w bezsilność. Ja już się poddałam i powoli się godziłam z tym, że będziemy sami w zyciu (mąż nie bardzo był za adopcją - choć myslałam ze zmieni moze zdanie kiedys). jak już przestałam myslec o zajsciu w ciąże - udało się :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #20 9 czerwca 2011, 18:00

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23
Przyznaj- to jest jakiś fenomen najczęściej się udaje kiedy przestaje się człowiek starać.

Zgłoś nadużycie #21 10 czerwca 2011, 8:54

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
to blokada psychiczna :) koleżanka miała to samo - jak jej wmówiłam, że na pewno zajdzie - bo jak pomaca mój brzuch ciężąrny to się uda bo to magia - zaszła za dwa cykle :D a też nie mogła przez dwa lata :D no i posłuchała mojej rady i wyjechali na weekend :) relaks i pozytywne nastawienie :D
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #22 14 czerwca 2011, 11:54

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Lolimaa napisał(a)

Przyznaj- to jest jakiś fenomen najczęściej się udaje kiedy przestaje się człowiek starać.


coś w tym jest
Ja nie miałam osobiście tego problemu. Ale moja koleżanka z pracy przez 5 lat bezskutecznie walczyła o zajście w ciążę, a szanse miała nikłe. Usunięto jej jeden jajnik z powodu cyst, w drugim jajowód miała tylko częściowo drożny. Przeszli kilka inseminacji, mieli jeden zabieg in vitro i po nim dali sobie spokój. Poszli na kurs dla rodziców adopcyjnych i adoptowali 2 braci- 2 i 4 latka w lipcu ubr. i odpuścili sobie walkę o własne dziecko. Koleżanka poszła na urlop macierzyński i rozkoszowała się nawiązywaniem relacji z chłopcami (cudni są). I jak już miała w grudniu wracać  do pracy to okazało się, że jest w ciąży :) W sierpniu rodzi córeczkę :)


Zgłoś nadużycie #23 14 czerwca 2011, 12:33

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

mamaela napisał(a)

coś w tym jest
Ja nie miałam osobiście tego problemu. Ale moja koleżanka z pracy przez 5 lat bezskutecznie walczyła o zajście w ciążę, a szanse miała nikłe. Usunięto jej jeden jajnik z powodu cyst, w drugim jajowód miała tylko częściowo drożny. Przeszli kilka inseminacji, mieli jeden zabieg in vitro i po nim dali sobie spokój. Poszli na kurs dla rodziców adopcyjnych i adoptowali 2 braci- 2 i 4 latka w lipcu ubr. i odpuścili sobie walkę o własne dziecko. Koleżanka poszła na urlop macierzyński i rozkoszowała się nawiązywaniem relacji z chłopcami (cudni są). I jak już miała w grudniu wracać  do pracy to okazało się, że jest w ciąży :) W sierpniu rodzi córeczkę :)


Niesamowita historia!

Zgłoś nadużycie #24 15 czerwca 2011, 10:45

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
takie historię sa częste - jak kobieta adoptuje dzieci i zachodzi w ciąże :) a czasem wystarczy zaadoptować ... szczeniaka :) lekarka mi mówiła o swojej koleżance - która się poddała - przestała myśleć o ciąży i wzięla sobie szczeniaczka do domu. taka ją zaapsorbował - tyle miała z nim roboty i pociechy- że zaszła w ciaże :) a wcześniej 6 lat nic :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #25 15 czerwca 2011, 10:49

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
ja tez duzo takich histori slyszałam kolezanka do mnie tez kiedys powiedziała ze jest w ciaży i pomacac mam brzuszek to tez bede to pamacałam i za miesiac jej mówie ze jest w ciaży a ona mi ze ona nie bo sie pomyliła;/


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #26 31 sierpnia 2011, 17:53

fleuriste Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3364 Podziękowania: 395
W rodzinie mojego męża jest ciotka, która również nie mogła przez dłuższy czas zajść w ciążę i adoptowaław końcu chłopaka, po krótkim czasie okazało się że jest w ciąży :) wiele jest takich pzrypadków, że jak się odpuści to wtedy coś zaskoczy i bum dzidziuś.
Gorzej jeśli tak bardzo się pragnie dzieciaczka i tak z dnia na dzień ciężko przestawić sobie myślenie na "wcale mi nie zależy"

Zgłoś nadużycie #27 3 września 2011, 11:36

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
trzeba sobie wtedy znaleść pasje - odskocznie - zeby przestac myslec obsesyjnie o dziecku. Może wolontariat? Może hobby - ja np zaczełam robic kartki :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #28 8 września 2011, 21:21

mama_Michalka Świeżo upieczona
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 2 Podziękowania: 0
Ja
chodziłam do Macierzyństwa. Invitro to byłaby dla mnie ostateczność. Na
szczescie po badaniach okazalo się, ze wystarczy terapia hormonalna. Z opieki
medycznej bylam zadowolona. lekarze bardzo profesjonalni, podobało mi się że
mają indywidualne podejście do każdego przypadku. Prawda że leczenie
niepłodności wymaga czasu i często dość dużych pieniędzy... ale warto! Radość
bycia mamą jest ogromna! :)

Zgłoś nadużycie #29 15 września 2011, 23:11

ela12 Świeżo upieczona
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 1 Podziękowania: 1
fleuriste ja także nie mogłam zajść w ciąże
leczyłam się w Macierzynstwie ale że nie mogłam się doczekać aby w koncu
zostać matka postanowiliśmy z męzem że adoptujemy dziecko. No i to też
zrobiliśmy adoptowaliśmy malego Kubusia, a pół roku po tym akazało się że
terapia której bylam poddana zadziałała no i bylam w ciąży. Teraz jestem matką
2 chlopców i liczę na to że jeszcze uda mi się mieć dziewczynkę.

Zgłoś nadużycie #30 21 czerwca 2016, 10:19

Ola_1 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2016 Posty: 133 Podziękowania: 1
A co sądzicie o teorii, że czasem w zajściu w ciążę przeszkadza blokada psychiczna? Że jak się za bardzo chce, to wtedy się nie da i trzeba jakoś przestać o tym myśleć? Myślicie, że psychoterapia jest wskazana w takim przypadku? Zastanawiam się nad terapią przez skype http://psychomedic.pl/psychoterapia-przez-skype/ .